Kobiety za malo spia...?

05.01.10, 21:16
Kobiety za krotko spia
, mniej niz mezczyzni. Z innego zrodla pamietam wyniki badan,
ze organizm kobiety potrzebuja wiecej snu niz mezczyzny. Chcemy
sprostac wizerunkowi idelanej gospodyni i mamy i pokazac, ze
dorownujemy mezczyznom na polu zawodowym, kosztem snu. A gdybysmy
wiecej czasu spedzaly na doladowanie baterii, latwiej byloby nam
rozwiazac codzienne problemy. Tyle teoria. A jak sobie drogie panie
radzicie z doladowywaniem swoich baterii?

"How much sleep do you get a night? Could you get more if you
really, really made an effort? Why or why not?"

Przecietnie 6 choc czesto mniej. Zanim pojawily sie dzieci
potrzebowalam 7.5 godzin na regenereacje sil. Codziennie
postanawiam, ze pojde spac wczesnie, ale jeszcze mi sie to nie
udalo. Lista rzeczy do zrobienia jest za dluga a jesli napatoczy sie
cos ciekawego w telewizji albo na internecie albo wazna ale dluga
rozmowa telefoniczna, to lista i tak nie zostaje w calosci
zrealizowana. Fakt bycia sowa i posiadania dziecka, ktore jest
rannym ptaszkiem, na pewno rowniez nie pomaga.
    • magdamajewski Re: Kobiety za malo spia...? 05.01.10, 21:45
      ja spie mnie wiecej of 12 - 5.40 - dla mnie to wystarcza. W soboty i
      niedziele do 7 (corka wstaje mniej wiecej o tej godzinie). Sa dni
      kiedy jestem zmeczona i ide spac duzo wczesniej ale bardzo rzadko to
      sie zdarza.
      Kiedys, latem zadzwonilam w sobote rano do kolezanki, nie dajac
      sobie do konca sprawy ktora to godzina. Powitala mnie zaspanym
      glosem, a ja (9 rano byla) mialam za soba 2 tury prania, sprzatnieta
      kuchnie, obiad podszykowany, wykapana, ubrana, wymalowana bylam i za
      soba godzinny spacerek z dzieckiem mialam...
      Kiedys spalam duzo wiecej i wiecznie zmeczona bylam. Teraz spie
      mniej i wiecej energii mam. Na dlugie spanie szkoda mi dnia.
    • jaga_nj Re: Kobiety za malo spia...? 05.01.10, 21:50
      Ja tez jestem sowa. Chodze spac o polnocy, czasem pozniej, wstaje o
      6 . Wystarcza mi to, ale w weekendy potrafie sobie pospac dluzej. Ja
      po prostu od 10 wieczorem mam wreszcie czas dla siebie, nikt ode
      mnie nic nie chce, moge wreszcie poczytac i pozbierac mysli. Czasem
      mysle, ze napewno dobrze byloby spac conajmniej 8 godzin tylko, ze
      ja nie potrafie.
      • klaudona Jaga i Magda 06.01.10, 21:31
        Sowy, ile kaw potrzebujecie, aby sie obudzic?
        • magdamajewski Re: Jaga i Magda 06.01.10, 22:39
          wypijam 2 w domu i trzecia kupuje w drodze do pracy
    • tamsin Re: Kobiety za malo spia...? 05.01.10, 22:34
      ja zdecydowanie nie chce sprostac wizerunkom idealnej gospodyni i
      spie zdecydowanie wiecj niz przecietny mezczyzna - praktycznie nigdy
      nie moge sie rano wyrobic na czas, a w weekendy od czasu do czasu
      lubie nawet sobie popoludniowa drzemke zafundowac.
    • damiri Re: Kobiety za malo spia...? 05.01.10, 22:36
      Ja spie przecietnie od 11 do 4.30, czasem od 10 pm. Za malo, choc w
      autobusie dodrzemuje sobie okolo godzinki ale to nie to samo.
      Codziennie planuje isc spac o 9 ale to praktycznie niewykonalne, bo
      sa dni kiedy wracam z pracy na 8.30. W weekendy zazwyczaj jestem na
      nogach o 7 lub 8 rano. Przyznam, ze jestem wiecznie niedospana ale
      poza przeprowadzka spowrotem do miasta lub wygraniem w lotto, nie
      widze na to rady.
      • skibunny Re: Kobiety za malo spia...? 06.01.10, 02:14
        pobudka o 4.30 rano????
        nigdy bym sie nie zdecydowala na takie zycie; dla mnie byloby
        niewykonalne...
        wieze, za ja spie duzo; od 11 do 7... bylabym w niebie, gdybym mogla
        spac do 8!
        mam nadzieje, ze jesli mojach choroba sie troche cofnie lub odpusci,
        nie bede taka przemeczona i bedzie mi latwiej wstawac rano...
        • skibunny Re: Kobiety za malo spia...? 06.01.10, 02:15
          mialo byc: 'widze'...
          • happy_woman skibunny 06.01.10, 02:40

            jak sie czujesz? jakies postepy w diagnozie lekarskiej?jak wlosy?
            Ps.sorry za zboczenie z tematu
            • skibunny Re: skibunny 06.01.10, 16:17
              wlosy przestaly wypadac:) hurra....
              lekarz powiedzial ze z czasem odrosna (siwe!!!... i mniej, ale
              zawsze)...kazal uzywac rogaine dla mezczyzn:) ktorego nie uzywam, bo
              po nim wlosy wygladaja na tluste...:(
              a czuje sie chyba w miare dobrze; ja juz szczerze powiedziawszy nie
              pamietam jak powinnam sie czuc; od kilku lat nie bylam pelna
              energii, wyspana i zadowolona z zycia:) wiec sie przyzwyczailam:)
              a spanko w pewnym stopniu pomaga:)
              a co u Ciebie?
      • klaudona Re: Kobiety za malo spia...? 06.01.10, 21:34
        Ja sobie nie wyobrazam tak dlugo przebywac poza domem i zrywac sie
        przed switem do pracy. To ja juz wole maly domek z malym ogrodkiem.
        Przez kilka lat dojezdzalam srednio 60-75 minut do pracy i nie chce
        do tego wracac. Teraz mam fajnie. Malo korkow i zazwuczaj 30 minut
        dojazdow.
    • edytais Re: Kobiety za malo spia...? 06.01.10, 17:36
      Ja jestem nocna marka i lubie spac rano. Dzieci mam juz na tyle duze, ze sie
      wysypiam. Maz tez pomaga i sie dzieciakami zajmuje w weekendy a ja moge sobie
      spac dluzej.
      Zanim mielismy rodzine, wiec nie musielismy wstawac bo dzieci sie budza, moj maz
      i tak zawsze krocej spal niz ja. Ja potrzebowalam ok godziny dluzej spania,
      zeby sie wyspac. Chociaz trudno to mierzyc, bo on zasypia jak tylko sie polozy,
      a ja nieraz pol nocy nie moge zasnac.
      On tez jest rannym ptaszkiem a ja na odwrot, wiec jak ja jeszcze moge lazic i
      nie jestem zmeczona to on juz na nos pada!
      • bella41 Re: Kobiety za malo spia...? 06.01.10, 23:05
        ja tez jestem nocny marek, w dodatku potrzebuje min. 9 godzin, zeby w pelni wypoczac
        niestety, spie ok. 6.5h, nigdy nie udaje mi sie zasnac przed jedenasta,
        najczesciej zasypiam okolo polnocy-po 10pm, kiedy moj maz i dziecko spia, moge
        sie troche zrelaksowac bez wiecznego "mamo", "zono";))), ogladam wtedy TV albo
        czytam
        uwielbiam niedziele, wtedy moge pospac dluzej:)
        podsumowujac, mam ciagle za malo snu, co skutkuje zmeczeniem, brakiem energii, a
        obowiazkow mam sporo:(
        • aniutek Re: Kobiety za malo spia...? 07.01.10, 01:50
          tez jestem sowa, kazdego wieczora mam mase zajec, zreszta wszyscy
          chodzimy pozno spac, Zuza zadko jest w lozku przed 9:30pm co staram
          sie usilnie zmienic z miernymi efektami. Klade sie kolo 12, zawsze
          czytam, ostatnio czesto nie moge usnac a wstaje o 5:30 co dla mnie
          jest makabra, juz sie przyzwyczailam, pracuje od 7am do 3:30.
          Popoludniowe dojazdy staja sie coraz bardziej uciazliwe plus
          poszukiwanie parkingu pod domem doprowadza do szalu....
          nie widze wyjscia, na razie.

          Kawa- bardzo lubie i do 9am wypijam 3 duze.
          • jaga_nj Kawa:) 07.01.10, 02:37
            Rano dwie, po poludniu jedna lub dwie. Wiem, ze duzo, ale uwielbiam.







            If you want to borrow money, borrow it from the pesimist.
            They don't expect it back.
    • wespuczi Re: Kobiety za malo spia...? 07.01.10, 06:01
      ja w nocy odzywam,
      chcialabym umiec zasnac o 11
      przed 2 nie daje rady, chyba ze winka sie napije,
      wsatc musze ok 7, a moglabym spac pewnie do poludnia :)
      • aneta05 Re: Kobiety za malo spia...? 07.01.10, 15:18
        oczywiscie ze za malo
        spie 5-6 godzin a chcialabym 12!!!
        ale prawda jest, ze dluzsze spanie zabiera dzien, ostatnio w sobote
        spalam do 11 i potem z niczym nie moglam sie wyrobic i dzien mi
        strasznie szybko przelecial
Inne wątki na temat:
Pełna wersja