vdal
11.01.10, 04:00
Moja mama leciala w wakacje LOT-em,lot byl opozniony ponad 5
godzin...just because.:DLot do Wroclawia przez Wawe.Przebukowali jej
na lotnisku bilet,ale bagaze nie przepisali na nowy lot z Wawy do
Wrocka.Pozniej okazalo sie w Wawie,ze ma innego pasazera bagaz
przepisany na siebie,a ktos ma jej.
Teraz znowu lot opozniony, inne linie lotnicze leca normalnie.Czy my
tez nie mozemy latac na czas?Podobno nasi piloci to na drzwiach od
stodoly potrafia smigac to qrka nie moga smignac samolotem?
Po ostatnim razie moja mama znalazla przepis,ze nalezy sie
odszkodowanie, jezeli opoznienie trwa dluzej niz 5 godzin.Zlozyla
wniosek do LOt-u.Odpisali jej,ze przeciez doleciala;)To,ze musiala
wziac dodatkowy dzien w pracy wolny to jzu nie bylo wazne:D
Czy naprawde w LOT tak wszystkim wisi klient, bo i tak beda latac,
bo maja konkurencyjne ceny?
Wiem,ze inne linie nie sa swiete,ale ta akurat jest "nasza":D