marxx
12.01.10, 03:39
Moze to wygoni niektorych z budy.
Zagniezdzil sie u mnie na klatce od zaplecza kotek, jakis taki
roczny , niespecjalnie zabiedzony. Takie niewielkie tygrysiatko.
Zauwazylem zwierza gdy spal sobie na jakiejs szacie zmiksowanej z
mopem.
Klatka w sezonie zimowym w sumie zimna, na tyle zimna ze rzeczy po
prostu na niej zamarzaja gdy temp spada do chrzescijanskiego zera
stopni. Zrobilem mu wiec jednosypialniowy dom z kartonika obleczony
moimi recznikami, zagniezdzil sie jakby mu sie spodobalo. No i potem
zaczelo sie, jak ma dom to i trza go nakarmic. No to karmie go.
Kociakowi smakuje co dostaje, oblizuje sie. Klatke zaczal traktowac
jak swoj dom, spi w kartoniku, je, a nastepnie czeka na balustradzie
na nastepne danie, maly bezczel.
z pozdrowieniami
m