Oprowadzanie po domu

12.01.10, 18:18
Zalozylam kiedys taki watek na Kobiecej Polonii i ciekawa jestem
teraz waszych odpowiedzi:
Przejelam wiele zwyczajow amerykanskich i gdy ktos jest u mnie po
raz pierwszy w domu, to oprowadzam nowych znajomych pokazujac
wszystkie pokoje.
Wywoluje to czesto zdziwienie Polakow przebywajacych w Stanach od
niedawna, bo w Polsce nie ma takiego zwyczaju.
A jak to wyglada w waszym przypadku lub waszych znajomych?
    • damiri Re: Oprowadzanie po domu 12.01.10, 19:16
      Nawet nie wiedzialam, ze to jest amerykanski zwyczaj, to
      oprowadzanie po domu (moze dlatego, ze w Polsce ani my ani znajomi
      nie mielismy sie po czym oprowadzac :)) - ale u nas tez wszyscy
      pokazuja swoje domy/mieszkania gdy ktos ich odwiedza po raz
      pierwszy. Moj maz az mnie smieszy, bo on nie odpuszcza gosciom
      nawet strychu i piwnicy w naszym domu )). Mi by sie nie chcialo i
      przy mnie goscie zobaczyliby tylko living room ewentualnie kuchnie i
      tyle.

      ----------------------
      "Mezczyzna jest od wbicia gwozdzia w sciane. Kobieta od zdecydowania
      gdzie ten gwozdz wbic i co na nim zawiesic"
      • kroke96 Re: Oprowadzanie po domu 12.01.10, 19:40
        A ja myslalam ze to jest polski zwyczaj, bo pamietam, ze wlasnie w PL zawsze
        ludzie oprowadzali po domu/mieszkaniu, opowiadali o sczegolach gdzie kafelki
        kupili, gdzie to, a z jakiego materialu to i tamto. :) Podobnie z samochodami.
        Na parkinku przy kosciele po mszy czasami bylam proszona by zobaczyc nowy
        samochod. :)

        Tutaj jedynie raz sie spotkalam z tym zeby mi Amerykanie pokazywali dom. I tez
        bylam zdziwiona. :)

        • aneta05 Re: Oprowadzanie po domu 12.01.10, 21:18
          ja tez myslalam, ze to polski zwyczaj bo spotykam sie z takim
          zachowaniem u Polakow i tu i w PL, chociaz jedna amerykanska
          kolezanka zaprosila mnie do ogladania domu jak ja pierwszy raz
          odwiedzialam
    • edytkus Re: Oprowadzanie po domu 12.01.10, 22:02
      Ja sie z tym zwyczajem spotykam w zasadzie tylko gdy ktos kupuje nowy
      dom/mieszkanie i sama bardzo chetnie daje sie oprowadzac ;) Poniewaz
      jeszcze nie wszyscy nasi znajomi i rodzina mieli okazje nas odwiedzic
      wycieczki po moim domu nie ustaja. Jednak w przeciwienstwie do mojego
      meza nie pokazuje gosciom zawartosci wszystkich szaf :O.
      Po raz pierwszy z tym zwyczajem spotkalam sie gdy odwiedzila mnie
      pewna dopiero co poznana rodaczka i zazyczyla sobie obchodu. A potem
      jakos tak poszlo i teraz sama potrafie sie upomniec ;) Ale jest pewna
      roznica miedzy ogladajacymi Polakami a Amerykanami. Ci Polacy ktorzy
      obracaja sie tylko w polskim srodowisku (m.in. nie znaja angielskiego)
      prawie nigdy nic nie pochwala, ZAWSZE znajda wady. Wg opinii tychze
      "znawcow" moj dom mial sie rozwalic najdalej po roku a tu im na zlosc
      po poltora dalej stoi.
      • aniutek Re: Oprowadzanie po domu 12.01.10, 22:58
        Ja tez lubie takie wycieczki po znajomych domach, zawsze cos
        podpatrze, pomysly sciagne no i wracam do siebie pelna energii do
        zmian ;) a M sie tylko pyta czy juz ma narzedzia i pedzle wyjmowac
        czy poczekam do nastepnego dnia.
        Wlasnie planuje malowanie lazienki i kuchni, ciagle sie zastanawiam
        czy w sypialniach (obu malenkich) polozyc drewniana podloge czy
        tylko zmienic dywany, co radzice?
        • edytkus Re: Oprowadzanie po domu 12.01.10, 23:17
          aniutek napisała:

          > czy w sypialniach (obu malenkich) polozyc drewniana podloge czy
          > tylko zmienic dywany, co radzice?

          ja mam zamiar kiedys, gdy sie zniszczy, wymienic wykladzine w sypialniach na drewno. Drewno ma trzy minusy: w miare latwo sie rysuje, jest zimne (plus latem),i zbiera kurz (szczegolnie latem przy otwartych oknach). Ale dobrze wyglada i latwo sie czysci: swiffer na sucho, swiffer na mokro i za jednym zamachem cale mieszkanie sprzatniete bez zabawy z ciezkim i malo zwrotnym odkurzaczem. I zawsze mozna dodac accent rug dla uprzyjemnienia wnetrza. Ponadto drewniane podlogi nie plamia sie od wylanego soku czy sladow z blota, takze wiele zabawek (np. Zhu Zhu Pets ;) po wykladzinie nie jezdzi.

          PS. Jesli potrzebujesz kogos do kladzenia szybko, niedrogo i dobrze to moge dac namiary.
          • majenkir Re: Oprowadzanie po domu 14.01.10, 18:57

            edytkus napisała:
            > Drewno ma trzy minusy: w miare latwo sie rysuje, jest zimne (plus
            latem), i zbiera kurz

            Na wykladzinie tez jest kurz, tylko go nie widac.....
            • edytkus Re: Oprowadzanie po domu 14.01.10, 19:40
              majenkir napisała:


              > Na wykladzinie tez jest kurz, tylko go nie widac.....
              >
              >

              niby tak, ale latwiej go odkurzyc z wykladziny niz drewna
              (odkurzaczem, ze swiffer jest na odwrot) oraz biale skarpety po
              przejsciu po wykladzinie dalej sa biale a w przyp. gladkiej podlogi
              to juz roznie bywa.
        • beatamc Re: Oprowadzanie po domu 12.01.10, 23:28
          > Ja tez lubie takie wycieczki po znajomych domach, zawsze cos
          > podpatrze, pomysly sciagne no i wracam do siebie pelna energii do
          > zmian ;)

          tez bym chciala miec takich znajomych. Ja nie mam od kogo sciagac :(
          Motywuja mnie tylko wnetrza na Manhattanie. Niestety zostaje wszystko w glowie,
          bo swojego nie moge az tak przerobic.
          Co do zwiedzania...lubie zwiedzac czyjes domy, ale nie nalezy to do moich
          pasji. Zazwyczaj malo mnie rozwiazan pozytywnie zaskakuje. Bylam tu tylko w paru
          ciekawych domach. Jden nalezy do muzyka, duzgi do fotografa, 3 do milionera..
          Tam mi sie podoblo, reszta...domy jak domy. 2 pierwsze mialy dusze, 3 mial
          ciekawe freski. Co ciekawsze nikt mnie do zwiedzania nie zapraszal a domy
          widzialam, wiec chyba samo tak jakos wyszlo :)
          hmm wlasciwie to chyba lubie to zwiedzanie, bo sporo o wlascicielach sie mozna
          dowiedziec. Takie 'zwiedzanie' ma czowiek we krwi. Szczegolnie ten, ktory lubi
          podrozowac.
          Narodowosc chyba nie ma znaczenia, bo i u Wietnamczykow bylam oprowadzana,
          Wlochow, Grekow..... Tylko raz pamietam niezrecznie sie poczulam , jak znajomy
          chcial mi pokazac swoj dom, ale jego rodzina niechcetnie na to przystala, a byli
          to Pakistanczycy (ale moze to wyjatek, bo innych nie znam Pakistanczkow),
          zobaczylam tylko wejscie i dalej sie nie pchalam.
          • magdamajewski Re: Oprowadzanie po domu 13.01.10, 15:46
            oj beata... a moj to co nie ciekawy :D :D
            skrzypiace podlogi tez moga byc atrakcyjne

            swoja droga to nie moge sie doczekac lata - wykladziny out, drewno
            in.
            • beatamc Re: Oprowadzanie po domu 14.01.10, 02:46
              alez ciekawy ciekawy :) wiedzialam, ze mi sie dostanie ;)
              W pokoju J moglabym pomieszkac, a kolor z sypialni scianac do siebie :)
              My w naszych chatach dopiero pare lat, tamte zamieszkale conajmniej 10...
              no rozmumiesz?

              > skrzypiace podlogi tez moga byc atrakcyjne
              Nawet ekscytujace, szczegolnie noca po horrorze brrr
      • olensia Re: Oprowadzanie po domu 13.01.10, 01:45
        Edytkus no to teraz wyjasnilas mi dlaczego moj kuzyn tak negatywnie wypowiadal
        sie na temat naszego domu :). Wszystko bylo zle, krzywo itp. Pochodzi ze
        srodowiska mowiacego wylacznie po polsku.
        Amerykanie ktorzy nas odwiedzaja sami prosza sie o oprowadzenie po domu. Mnie to
        nie przeszkadza, bo zawsze obchod organizuje moj maz. Ale zagladanie do szaf
        moim zdaniem jest nie na miejscu.
        Jesli chodzi o podloge to zdecydowanie polecam drewniana.
        • jaga_nj Re: Oprowadzanie po domu 13.01.10, 01:59
          Domy ogladam codziennie na HGTV;). Ja tez polecam drewniana
          podloge, moja ulubiona to taka surowa ktora trzeba szlifowac i
          malowac. Gotowce moim zdaniem nie wygladaja na prawdziwe. Nigdzie
          nie siedzi tyle brudu co w wykladzinie. Pierwsza rzecz jaka
          zrobilismy w obecnym domu to zerwalismy wszystkie dywany, ktore
          poprzednia wlascicielka dopiero polozyla.


          If you want to borrow money, borrow it from the pesimist.
          They don't expect it back.
          • edytkus Re: Oprowadzanie po domu 13.01.10, 04:53
            jaga_nj napisała:

            > Domy ogladam codziennie na HGTV;).

            mozna sie sporo dowiedziec


            >Ja tez polecam drewniana
            > podloge, moja ulubiona to taka surowa ktora trzeba szlifowac i
            > malowac. Gotowce moim zdaniem nie wygladaja na prawdziwe.

            zgadzam sie, te juz wykonczone wygladaja jak puzzle, i woda moze
            dostac sie miedzy klepki. Najciekawsze, z charakterem, sa deski z
            odzysku, zniszczone, polozone na nowo, wyczyszczone, ze swieza
            warstwa stain. Duzo pracy i balaganu ale jaki efekt!

            Nigdzie
            > nie siedzi tyle brudu co w wykladzinie. Pierwsza rzecz jaka
            > zrobilismy w obecnym domu to zerwalismy wszystkie dywany, ktore
            > poprzednia wlascicielka dopiero polozyla.
            >


            Ja tez bym po kims wykladziny odziedziczyc nie chciala. Moze nie
            tyle problemem jest brud w wykladzinie co w tej macie pod nia.

            O, a wlasnie Aniutek, przy zwierzakach w domu tez lepsza jest
            podloga drewniana.
            • majenkir Re: Oprowadzanie po domu 14.01.10, 18:59

              edytkus napisała:
              > O, a wlasnie Aniutek, przy zwierzakach w domu tez lepsza jest
              > podloga drewniana.

              Ale tylko z ludzkiego punktu widzenia ;).
              >
    • staua Re: Oprowadzanie po domu 27.01.10, 17:49
      Nie wydaje mi sie, zeby byl to typowo amerykanski zwyczaj. Spotkalam
      tu osoby oprowadzajace i nie oprowadzajace. Takze takie, ktore
      zapraszaly tylko na grilla i do domu wchodzilo sie tylko do
      goscinnej lazienki.
      A ostatnio bylam w Polsce i wujek oprowadzil mnie po swoim nowym
      domu, wlacznie z garazem.
      Jak mieszkalam w Szwajcarii, to zdziwilam sie mocno, jak
      zaprosilismy Szwajcarow (bardzo malo ich znalismy) i zajrzeli nam
      nawet do kuchennych szafek.
    • zuzanna_anna Re: Oprowadzanie po domu 31.01.10, 13:38
      Lubie byc oprowadzana, a nawet dopraszam sie czasem. Bardzo mnie
      zdziwila moja 15-letnia corka, ktora oprowadzala swoich nowych
      przyjaciol po domu lacznie z piwnica.:)

      W ogole domy to moja pasja. Moj dom jest maly, ale dosc przyjemny.
      Niestety wymaga juz remontu.:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja