A my nie gorsi. Polacy nie gęsi i swój....

06.02.04, 20:20
Ala ładne, nie... tzn software chciałem powiedzieć
www.lingerino.com
    • hannamay Re: A my nie gorsi. Polacy nie gęsi i swój.... 06.02.04, 22:38

      Popatrz na ten "software". Polecam w sam raz na walentynki!

      www.coemi.pl/
      • funieczka Re: A my nie gorsi. Polacy nie gęsi i swój.... 08.02.04, 17:02
        jakies takie wolno transferujace sie strony. Czy moglbys im cmoku zaproponowac
        swoje uslugi?
        • cmok_wawelski Re: A my nie gorsi. Polacy nie gęsi i swój.... 08.02.04, 20:25
          funieczka napisała:

          > jakies takie wolno transferujace sie strony. Czy moglbys im cmoku
          zaproponowac
          > swoje uslugi?

          Dokładnie na odwrót.
          Usługi z PL warto kupić. Czy to załatwić dentystę przy okazji pobytu czy kupić
          naprawdę porządnie zrobiony e-sklep. To jak się ładuje jest owszem zależne od
          tego co tam jest ale i od żelastwa na którym to wisi. Wystarczy zawiesić w
          szybkim miejscu i będzie OK. Ja w tym momencie ciągnę 2900 kbps i strona tego
          sklepu z kilkunastoma fotkami ładuje się w 20-25 sekund, więc jest to nie do
          przyjęcia jako że ok. 20 mln amerykańskich idiotów z kartami kredytowymi w
          łapce ciągle tkwi na badziwiastym telefonicznym AOL i paru innych
          podobnych "pożal-się-Boże" "servisach".
          Gdyby dokładnie ten sklep przetłumaczyć na angielski, zawiesić na porządnym
          serwerze, zapozycjonować jak trzeba to czesałby z tych kart parę tys. USD
          dziennie bo robocizna w PL nie jest tak tania jak w Indiach ale i niewiele
          droższa.
          • lingerino Re: A my nie gorsi. Polacy nie gęsi i swój.... 01.04.04, 21:30
            Witam,

            dziekuje za zainteresowanie www.lingerino.com i uwagi co do jego funkcjonowania.

            Ostatnimi czasy zmodernizowalismy nieco sprzet (serwer), zatem i predkosc
            ladowania stron poza granicami Polski powinna ulec widocznej poprawie, acz
            prawdziwego "kopa" (jezeli chodzi o predkosc funkcjonowania) sklep dostanie za
            ok. 2 mce... ale zeby nie zapeszyc...;)

            > Usługi z PL warto kupić. Czy to załatwić dentystę przy okazji pobytu czy
            kupić
            > naprawdę porządnie zrobiony e-sklep.

            w pierwszej kwestii nie jestesmy w stanie pomoc ;););) ale, co do drugiej...
            zapraszam ;) wiecej informacji radek@andrzejewicz.com lub na
            sales@lingerino.com.

            > Gdyby dokładnie ten sklep przetłumaczyć na angielski, zawiesić na porządnym
            > serwerze, zapozycjonować jak trzeba to czesałby z tych kart parę tys. USD
            > dziennie bo robocizna w PL nie jest tak tania jak w Indiach ale i niewiele
            > droższa.

            W chwili obecnej jestesmy na etapie rozruchu kilku wersji jezykowych, w tym
            angielskiej. Tym niemniej zdaje sobie sprawe, ze angielski "angielski" rozni
            sie od angielskiego "amerykanskiego", dlatego z checia nawiazemy kontakt z
            osobami z USA, ktore zechcialyby wspolpracowac z nami na zasadzie konsultacji
            jezykowej...;)

            Natomiast co do realizacji projektow informatycznych, to znawcy tematu
            doskonale wiedza, ze roznice w stawkach za roboczogodzine, to tylko jeden ze
            argumentow... i czasami wcale nie decydujacy... ale to temat na inne forum.

            pozdrawiam,
            Radek Andrzejewicz
            www.lingerino.com
Pełna wersja