Do ogrodniczek...

24.01.10, 17:36
Rozpadl mi sie ogrodek. Kilka lat temu postawilam 3 pudla 6'x8' z drewna i
jedno mi sie rozlecialo. Teraz bym troche inaczej zrobila i innej wielkosci,
no i oczywiscie z innych materialow niz normalnego 2 caloweg drewna. Nie
bardzo chce inwestowac bo prawdopodobnie w sierpniu bedziemy sie wyprowadzac,
do tego czasu chce miec wiosenny ogrodek, bo mnostwo salatek jemy, potem
bazylia na pesto oraz ogorki ogrodowe bez wosku na skorce itp itd...
Dom wynajmuje.
Znajoma uslyszala od innej znajomej, ze mozna miec przepiekny ogrod na balach
slomy czy siana. Stawia sie taka prostokatna bale, na to dziurawy waz
ogrodowy (soaker chyba sie nazywa) plastikowy, na wierzch warstwe ziemi, wiec
waz bylby zakryty ziemia. Podobno piekny z tego ogrod jak sloma sie zmienia
w kompost to karmi roslinki. Do tego w Arkansas klimat w lecie jest
niesprzyjajacy ogrodkom, bo na wiosne pada kilka tygodni ciurkiem, potem robi
sie potwornie goraco i potrafi 4-6 tygodnie nawet kropelka deszczu nie spasc.
Ja nieraz raniutko podlewam ogrod, az wszystko jest zupelnie mokre i na stope
ziemia jak blotko, w poludnie wszystko juz suche jak pieprz, wiec przestalam
nawet pomidory hodowac, bo z tego wahania wilgotnosci ziemi pekaja.
Zastanawiam sie czy nie przesypac mojej ziemi z zepsutego pudla, wstawic tam
siankowy ogrodek.

Czy ktoras z was to probowala?
Jak sie to sprawdza?

Zastanawiam sie czy ziemia sie nie zmywa, oraz czy ten soaker hose nie zatyka
po jakims czasie i w ogole moze jakies wskazowki.
Dobrze uczyc sie na cudzych bledach :)
    • edytkus Re: Do ogrodniczek... 24.01.10, 18:23
      o slomie nic nie wiem, oprocz tego ze z wystawionych jako dekoracja
      jesienna przed dom bali wyrosla trawa (po prostu obrosly na zielono)
      ;)
      A gdybys zrobila ogordek w plastikowym basenie dla dzieci? Takim
      tanim, z TRU? W dnie mozna wyciac otwory zeby woda miala odplyw, ale
      chyba lepiej wylozyc je warstwa kamieni zeby jednak cos sie
      nazbieralo na wypadek popoludniowych suszy. Mozesz calosc wkopac w
      ziemie lub posadzic cos na okolo, a gdy bedziesz sie przeprowadzac
      caly ogrod mozesz zabrac ze soba ;)
      • olensia Re: Do ogrodniczek... 25.01.10, 02:08
        My wlasnie w tym roku chcemy wykorzystac baseny :)
        • edytais Re: Do ogrodniczek... 25.01.10, 22:17
          Basenik to niezly pomysl. Po jednej stronie domu chyba wykorzystam.

          Dzisiaj z dzieciakami planowalam ogrodek i jednak wiekszosc glosow na balie
          zadecydowaly. Pomysl jest na labirynt baliowy. Te moje pudla 6x8 sa stanowczo
          za duze. Zaluje, ze takie wielkie zrobilam, bo zeby do srodka sie dostac do
          siania, plewienia, lub nawet zbioru to musze lazic. Depcze wiec troche i musze
          wiecej miejsca miedzy rzedami czy roslinkami zostawic. Zakrecony rzadek cos ala
          balii pojedynczo bardzo by ulatwilo zadanie. Latwo bym sie do roslinek dostala
          i przy okazji moglabym polaczyc rzedy lukami z siatki (np. na pnace sie ogorki)
          Dzieciaki beda mialy w ten sposob naturalny namiot do zabawy i nawet ogorki
          podjadac :)

          Zobaczymy jak wyjdzie. Teraz musze kupic troche nasion.
          Mam nasionka dzikich malin oraz poziomek z PL, ciekawe czy cos z tego wyrosnie....
          Emily bedzie miala swoj maly ogrodek i planuje truskawki, szczypiorek i koperek,
          bo je lubi podjadac podczas zabawy na podworku. Nicole chce siac astry,
          pomidory koktailowe, oraz nasturcje do salatki. Michael pewnie jak w tamtym
          roku pomoze mi wsadzac cebulki na szczypiorek. Juz nie moge sie doczekac
          cieplejszej pogody, zebym mogla na dworze ten moj wielki chaos uporzadkowac i
          zabrac sie za ogrodek.
          • edytkus Re: Do ogrodniczek... 30.01.10, 22:49
            edytais napisała:


            > moglabym polaczyc rzedy lukami z siatki (np. na pnace sie ogorki)
            > Dzieciaki beda mialy w ten sposob naturalny namiot do zabawy i
            nawet ogorki
            > podjadac :)


            a jak sie wtedy Ty tam dostaniesz, tzn. pomiedzy grzadki?
            • policjawkrainieczarow Re: Do ogrodniczek... 23.02.10, 16:21
              > a jak sie wtedy Ty tam dostaniesz, tzn. pomiedzy grzadki?

              dziećmi się dostanie ;)
    • zuzanna_anna Re: Do ogrodniczek... 30.01.10, 18:17
      edytais napisała:

      > Ja nieraz raniutko podlewam ogrod, az wszystko jest zupelnie mokre
      i na stope
      > ziemia jak blotko, w poludnie wszystko juz suche jak pieprz, wiec
      przestalam
      > nawet pomidory hodowac, bo z tego wahania wilgotnosci ziemi pekaja.

      Ziemie, zwlaszcza w klimacie goracym, nie powinno zostawiac sie
      nagiej. Warstwa mulchu zapewni nawet w najbardziej goracy dzien
      wilgoc i stala temperature gleby.
    • tamsin Re: Do ogrodniczek... 31.01.10, 02:33
      a jak wy sobie radzicie z gryzoniami? Bardzo zniechecialam sie do
      hodowli truskawek, bo niestety gryzonie byly zawsze szybsze odemnie,
      czesto rzucaly niedojrzale, nadgryzione truskawi na ziemie. Jagody
      tez niestety zbieraly tak dokladnie, ze polamaly cale krzaki.
      • zuzanna_anna Re: Do ogrodniczek... 31.01.10, 13:14
        tamsin napisała:

        > a jak wy sobie radzicie z gryzoniami?

        Jakie to sa gryzonie?
        Wiekszy problem mam z ptakami - blue jay - krzaki jagod nakrywam
        siatka. Moze siatka bedzie tez dobra na gryzonie?:)
        • edytais Re: Do ogrodniczek... 01.02.10, 07:52
          edytkus, mulch byl i nie pomogl. Mysle, ze czesciowo to wina wlasnie "raised
          beds". W przyszlosci planuje miec w ziemi. Jesli slaba to po prostu wykopie
          zla ziemie, zrobie taka ramke z plaskich kamieni czy plytek na chodniki i w te
          wykopane rowy wsypie lepsza ziemie. Zrobie to tez troche nizej, zeby
          deszczowka sie lepiej zbierala itp....

          Ja mialam problem z ptakami bo wszystkie jagody wyzarly. W tym roku zaloze
          siatke. Poziomki ptactwo nie zjadlo, bo ledwie troche czerwonego mialy to
          dzieci wczesniej to dopadly. Ja zjadlam moze jedna. To samo z malinami.

          Z ta siatka na ogorki. Zaprojektowalam tak, zebym mogla sie dostac i nie
          musiala pod "namiotem" siedziec :) Zobaczymy jak to wszystko wyjdzie. Lubie
          nowe rzeczy probowac i eksperymentowac....
          Dzisiaj juz zamowilam rozne nasiona, oraz dzisiaj tez czesc zasialam w malych
          doniczkach m.in. dzikie maliny z polskiego lasu. Nie mam zbyt wielkich nadziei,
          ale nigdy nie wiadomo czy cos z tego nie wyrosnie???? Czekam tez na moje
          krzaczki agrestu.
          Przy okazji szukania agrestu znalazlam cos co jadlam jako dziecko, ale nie znam
          wlasciwiej nazwy. My to nazywalismy rodzynkami. A tu dopiero teraz
          znalazlam,ze to nazywa sie cape gooseberries. Slinka mi poleciala jak
          zobaczylam. No i oczywiscie nasionka kupilam.
          • tamsin Re: Do ogrodniczek... 01.02.10, 15:52
            u nas w ogrodzie grasuja cale bandy wiewiorek, ale nie brakuje tez
            chipmunkow, dzikich krolikow, opossums i oczywiscie szopow. Te chyba
            sa najgorsze, jeden nam kiedys do domu wlazl. Musze zobaczyc cos z
            ta siatka, ale nasze wiewiorki sa bardzo sprytne i potrafia
            przegryzc kazdy kabel (oprocz tych pod napieciem ;)
            • damiri Re: Do ogrodniczek... 01.02.10, 18:46
              U nas w ogrodku, mimo ze ogrodzony, tez grasuja zwierzaki przeroznej
              masci. Najgorsze sa chipmunki bo przed nimi trudno sie zabezpieczyc.
              Male to diabelstwo i wszedzie wejdzie. W zeszlym roku opedzlowaly
              nam wszystkie agresty i truskawki. Mamy 5 krzaczkow agrestu a
              zjedlismy tylko pare niedojrzalych owocow, bo tylko tyle chipmunki
              nam zostawily. I moze ze 4 truskawki. W pewnym momencie zbudowalismy
              stelarz nad truskawkami i oblozylismy go siatka na ptaki ale gdy
              zobaczylam, ze jeden chipmunk i tak wlazl do srodka ale potem
              probujac wyjsc, zaplatal sie w siatke i udusil, tak mi sie zal
              zrobilo, ze zdjelam wszystko i dalam za wygrana. I w ten sposob nie
              zjedlismy juz zadnej truskawki.
              Ciekawe co bedzie w tym zezonie...

              ----------------------
              "Mezczyzna jest od wbicia gwozdzia w sciane. Kobieta od zdecydowania
              gdzie ten gwozdz wbic i co na nim zawiesic"
              • edytais Zdjecie mojego eksperymentu 21.02.10, 18:41
                Mam nadzieje, ze plony beda pokazne :)
                https://picasaweb.google.com/edyta3/StrawbaleGarden?authkey=Gv1sRgCMyJ19aYsp6shAE#
                • edytais Re: Zdjecie mojego eksperymentu 21.02.10, 18:42
                  picasaweb.google.com/edyta3/StrawbaleGarden?authkey=Gv1sRgCMyJ19aYsp6shAE#
                  • ewap_mama_alexa Re: Zdjecie mojego eksperymentu 21.02.10, 23:58
                    Fajnie to wyglada, nie trzeba sie bedzie schylac do pielenia.
                    Ingo juz zszedl z dachu? :)
            • policjawkrainieczarow Re: Do ogrodniczek... 23.02.10, 16:17
              > u nas w ogrodzie grasuja cale bandy wiewiorek, ale nie brakuje tez
              > chipmunkow, dzikich krolikow, opossums i oczywiscie szopow.

              sa w handlu takie lisie siki, to znaczy chyba syntetyczne ;) ktore sie wylewa
              dookola ogrodka i one jakoby odstraszaja, to jest chyba glownie na possums, nie
              wiem, jak inne zwierza.
              (BTW, wczoraj sie dowiedzialam, ze kolo mojego domu mieszka lisia rdzina - moze
              je udomowie na smyczy zeby mi ogrodek obsikiwaly?)
          • policjawkrainieczarow ogorki 23.02.10, 16:14
            kiedys hodowalam, ale odpuscilam sobei wszystkei
            ogorkowato-squashowato-melonowate bo wlasnie wszystkie "babies" byly przez cos
            zezerane kiedy osiagaly tak z 7-8 centymetrow. Ale czesc krzaczkow ogorkowych
            byla tuz przy siatce - nie wiem, czy to byla kwestia tego, ze zaraz za siatka
            znajdowal sie drewniany plot sasiadow, czy sama siatka wystarczyla - w kazdym
            razie rosliny sie na te siatke wspiely i o ile wszytskei owoce, ktore lezaly na
            ziemi, byly zezarte, o tyle na tej siatce sie uratowaly, wsrod nich urosl -
            jakos tak skryty za liscmi, ze go nie zauwazylam przez dlugi czas - najwiekszy
            ogorek, jakiego w zyciu widzialam, taki niemalze jak z okladki "chlopak na opak'
            :) juz w zasadzie az za duzy, zeby byl smaczny. WIec gdybym ponownie szla w
            ogorki, to na pewno staralabym sie wiedziona tym doswiadczeniem oderwac je od ziemi.


            > Z ta siatka na ogorki. Zaprojektowalam tak, zebym mogla sie dostac i nie
            > musiala pod "namiotem" siedziec :) Zobaczymy jak to wszystko wyjdzie. Lubie
            > nowe rzeczy probowac i eksperymentowac....

            a pamietasz o tym, ze jeszcze jakies stworzonka, pszczolki czy cos musza sie tam
            dostac, zeby je zapylic? :)

            sa rosliny, ktore czesc szkodnikow odstreczaja - czosnek, szczypiorek i takei
            tam, mozna obsiac dookola (tylko trzeba odpowiednio wczesnie, szczypiorek
            kielkuje dopiero po paru tygodniach).
            • edytais Re: ogorki 23.02.10, 23:13
              > a pamietasz o tym, ze jeszcze jakies stworzonka, pszczolki czy cos musza sie ta
              > m
              > dostac, zeby je zapylic? :)

              Ogorki to mi zawsze swietne wychodza. Pna sie po siatce w ksztalcie wielkiego
              luku i sa na zewnatrz ogrodu. Pszczoly nie maja problemu z dostaniem sie :) Ja
              hoduje takie dlugie, z delikatnymi ziarnkami, prawie bez, i cienka skorka.
              Wyrosly mi metr dlugosci pare lat temu i nadal byly bardzo smaczne. Michael
              swietnie wygladal wcinajac ogorasa, ktory od buzi siegal do samej ziemi...

              znalazlam super stone internetowa dzisiaj ze zdjeciami takiego slomianego
              ogrodka. Trzeba zejsc na dol i kliknac na nastepne strony (page 2,3 itp)
              Mnostwo zdjec! Mam nadzieje, ze moje plony beda tak obfite.

              www.4042.com/4042forums/showthread.php?t=12405
              • edytais Agrest 27.02.10, 18:09
                2 dni temu przyszly 2 krzaczki agrestu. Juz mi slinka leci na agrest :)
                Krzaczki sa dosyc duze i juz je posadzilam. Nie wiem czy beda w tym roku owoce,
                mam nadzieje, ze chociaz kilka sie trafi.
                Niedlugo maja przyjsc krzaczki czarnej porzeczki oraz goji berry dla Emily.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja