produkty 'amerykanskie' warte polecenia

29.01.10, 07:07
W watku sqtka wiele z Was zachwala 'amerykanskie'(*) produkty. Moze chcialo by
Wam sie wpisac jakies marki ktore polecacie?

Ja na poczatek goraco polece pyszne jogurty z:
www.strausfamilycreamery.com/ i przecier pomidorowy i konfitury z:
www.bionaturae.com/products.html
(*) mam na mysli do kupienia w Stanach, nie koniecznie Made in USA


I jeszcze ciekawe info o tym co warto kupowac organic : tinyurl.com/848xum
    • marekatlanta71 Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 14:47
      Ptasie Mleczko - Wedel - do kupienia w sklepach w USA :)
      • inka26 Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 16:56
        marekatlanta71 napisał:

        > Ptasie Mleczko - Wedel - do kupienia w sklepach w USA :)

        ;) ;)
    • klaudona Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 15:01
      Mieso kupowac organiczne... ja to wiem ale jak to zrealizowac w
      praktyce? Z mies organicznych na Queensie mozna stosunkowo latwo
      kupic kurczaka, a z innymi jesli ma sie szczescie mozna ewentualnie
      kupic tzw "hormone and antibiotic free" albo "grass fed" a taka
      naklejke to moze sobie kazdy przykleic, bo nie podlega to zadnemu
      nadzoru.
      • myelegans Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 15:56
        Klaudona, prawdziwy organic chicken u znajomego farmera to
        20$/funt, wiec w sklepach bedzie kosztowal DUZO wiecej, wszystko
        tansze nie jest organic. Tak samo jak te "free range" jajka za
        2.50, znaczy to tylko, ze drzwi od kurnika moga byc otwarte 5 minut
        dziennie, albo moga byc trzmane w pomieszczeniu bez klatek, ale nie
        wychodza wcale na zewnatrz, zeby je kwalifikowalo jako "free range"
        www.upc-online.org/freerange.html

        • maruda78 Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 16:26
          > Klaudona, prawdziwy organic chicken u znajomego farmera to
          > 20$/funt

          ????? Jak rozumiem to byla literowka?
          Albo zart?
          • myelegans Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 18:15
            Ani jedno, ani drugie. Tyle kosztuje prawdziwe z malej, organic
            farm, gdzie kury laza i grzebia i jedza trawe i naturalne jedzenie,
            nie sztuczne pasze.
            • maruda78 Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 18:37
              Czyli jakies $50 za kurczaka.
              O ile kurczak nie tanczy, nie spiewa i nie znosi zlotych jaj to jak dla mnie
              chora cena :-D.
              Na jedzeniu bynajmniej nie oszczedzam - staram sie kupowac jak najwyzszej
              jakosci, organic, progressively pastured etc, za malego kosher organic kurczaka
              z wise organic pastures place jakies $20, ale $50????.
              • edytais Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 18:49
                Ja za kurczaka place $20-25 w zaleznosci od wielkosci i bylam na farmie, bo raz
                tam odbieralam kilka na raz. Nie moglam jechac na miejsce odbioru wiec sie
                pofatygowalam. Kury sobie laza wolno na przeogromnym pastwisku razem z owcami,
                krowami i indykami. Nie wiem ile tam jest akrow chyba kilkaset. Przestrzeni
                wiele i tam nigdy nie bylo tradycyjnej uprawy. Pastwisko jest dzikie i nigdy
                nie bylo pryskane. Kury te tez smakuja troche inaczej (blizej tego co ja jadlam
                w PL od babci). Mieso odrobine ciemniejsze i twardsze, oraz bardzo malo tluste.
                Mi bardzo smakuje, ale nie wszystkim to odpowiada.

                Kupilam tam tez owieczke, ale mi nie smakowala. Od czasu do czasu kupuje leg of
                lamb z Sam's club, bo na te organiczne mnie nie stac. To co kupuje sa $20
                musialabym kupic za ponad $100, wiec sie obede.
                Raz na miesiac nieorganiczna leg'o lamb moze mi nie zaszkodzi, bo reszta
                jedzenia jest zdrowa (w miare).

                Tez nie zupelnie ufam tym nalepkom organic, ale kupuje, bo wole byc nie zupelnie
                pewna, ze organic, niz 100% pewna, ze nie.
                Jak jest sezon to wiekszosc kupuje od farmerow, duzo sama hoduje, wiec tylko w
                zimie jestem skazana na sklepy i niepewne organic.

                Na pewno gotowe i przetworzone rzeczy organic to wielkie naciaganie, bo 5% moze
                byc chemii i nadal jest organic. 5% czegos chemicznego to strasznie duzo w
                zaleznosci co jest dodane. Poza tym firmy oszukuja np z trans-fatty acids.
                Musza pisac jesli jest jakies tam minimum w mg, wiec sie wycwanili i zrobili
                mniejsze serving size, wtedy jest proporcjonalnie mniej mg paskudztwa i juz nie
                musza tego na pudle pisac! Wiekszosc przetworzonego jedzenia tego organic to
                IMHO swinstwa wcale nie lepsze od tych nieorganicznych. Jakby nie patrzec tort
                organiczny czy nie, jest niezdrowy, wiec ja kupuje nieorganiczny jesli juz.

                Uwazam, ze lepiej kupic swieze owoce, warzywa, nieprzetworzone mieso (czyli nie
                kielbasy itp) tylko surowe nieroganiczne i samemu cos upichcic (from scratch)
                niz kupic organiczne gotowce.
              • policjawkrainieczarow Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 19:12
                Nie zart. Juz pisalam o tym w tym drugim watku - u mojej znajomej farmerki w
                znacznie tanszej okolicy jeden taki kurak kosztowal 30 dolcow.
                Maruda, pomysl, ze jestes farmerem, 30 dolcow to jest tutaj srednio-dosc-dobra
                stawka za godzine pracy na niemanagerskim stanowisku. GODZINE pracy.
                Kurczak zanim sie bedzie nadawal do zjedzenia trzeba go odhodowac, karmic,
                gdzies trzymac, zmieniac mu sciolke, grzac w zimie, zmontowac mu ten caly
                wybieg, poddawac pewnie jakims weterynaryjnym kontrolom, ubijac. Za ile
                pieniedzy ubilabys, oskubala i wypatroszyla kurczaka?

                Zastanow sie, ile kosztuje zarcie, jakie kurczak zje w ciagu swojego zycia.
                Przypomnij sobie, jak bylismy dziecmi - kurczak to byl raczej rarytas, a jak sie
                na polskim rynku pojawily tanie, amerykanskie kurczaki, to zrobil sie zarciem
                powszechnym.
                • fogito Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 19:40
                  policjawkrainieczarow napisała:

                  >
                  >
                  > Zastanow sie, ile kosztuje zarcie, jakie kurczak zje w ciagu
                  swojego zycia.

                  Jako dziewczyna wychowana na polskiej organicznej wsi stwierdzam, ze
                  hodowla kurczakow jest najtansza w porownaniu z hodowla innych
                  ptakow np. indykow, czy perliczek. Kurczaki maja to do siebie, ze
                  zjedza wszystko i dlatego latwo je karmic. Niestety czesto byle
                  czym. Indyk swinstw do dzioba nie wezmie z zalozenia.

                  > Przypomnij sobie, jak bylismy dziecmi - kurczak to byl raczej
                  rarytas,

                  Hmmmmm u nas byl to 'chleb powszedni'. Babcia ciagle gotowala
                  rosol :)

                  > na polskim rynku pojawily tanie, amerykanskie kurczaki, to zrobil
                  sie zarciem
                  > powszechnym.

                  Chyba byl taki moment w polskim handlu na poczatku lat 90tych, ale
                  teraz juz sie takich kurczakow nie sprzedaje, bo nie spelniaja norm
                  Europejskich. Chyba chodzi o to glosne kapanie amerykanskich
                  kurczakow w chlorze, ktore oprotestowali w Unii polscy farmerzy.
                  • policjawkrainieczarow Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 20:05
                    > Jako dziewczyna wychowana na polskiej organicznej wsi stwierdzam, ze
                    > hodowla kurczakow jest najtansza w porownaniu z hodowla innych
                    > ptakow np. indykow, czy perliczek.

                    Moja babcia tez miala kurczaki, ale w miescie sie ich nie mialo na codzien.

                    jak sie hoduje takiego kuraka samego dla siebie, to mozna i zakladac, ze one
                    sobie same wygrzebia karme. jak sie ich ma pare tysiecy sztuk, to one
                    najnormalniej nie znajda same takiej ilosci byleczego do zjedzenia, chyba, ze
                    sie bedzie mialo hektary jakies.
                    A poza tym podejrzewam, ze jednak bardziej sie oplaca takiego kurczaka karmic,
                    zeby szybciej urosl i szybciej go mozna bylo sprzedac.
                    A poza tym to cholerna robota jest - wstawanie codzien o 5 rano, niezaleznie od
                    tego, jakie swieto, jaki dzien tygodnia, jaka pogoda.

                    Wczoraj bylam na wystawie tych wszystkich rasowych kur, indykow, krolikow i krow
                    - mozna sobie bylo kupic kurczatka, takie wielkanocno-zolciutkie, swiezo
                    wyklute. $5 sztuka. Jakim cudem duzy, sprawiony, upieczony kurczak kosztuje tyle
                    samo?
                    • edytais Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 20:23
                      Ja mam swoje kurki. Wprawdzie nie duzo, ale wiele sie nauczylam przez ostatni
                      prawie rok. Nam sie oplaca i na samych jajkach oszczedzamy. Tuzin jajek
                      organicznych kosztuje ok $4, nas to kosztuje $2-3, w zaleznosci od pogody i od
                      tego ile znosza. Przez 4 miesiace jak kurka roznie to nie znosi jajek, potem
                      wiec jakby przeliczyc oszczednosc na jajkach kilka miesiecy pozniej miesko
                      wlasciwie za darmo.
                      Ja musze wiecej kupic, bo nie mam wielkich hektarow. Jakbym miala to kurki by
                      wiecej traw jadly, a jak bym miala tez i krowe czy koze to tez i z dobrym
                      planowaniem mnostwo tlustych robakow, ktore by sie w kupie wylegaly itp Za duzo
                      nie trzeba kupowac. Ja biore ze sklepu zielenine za darmo to co sklepy wywalaja
                      lub oddaja na kompost, wiec mniej tez kupuje niz ci co tylko i wylacznie pasza
                      karmia.

                      Nikt u mnie w domu o 5 rano nie wstaje. O 7 maz normalnie wstaje i dopiero
                      wtedy wypuszcza kury. Jesli kupimy ziemie to planujemy zbudowac wiekszy kurnik
                      z automatycznymi drzwiami, ktore beda sie otwierac switem i po zmroku same
                      zamykac. LAtwo samemu zrobic lub mozna gotowe kupic za ok $100 (3-4 kurki).

                      Do tego wielkie cos na karme (wypelnic raz na pare tygodni) i woda doczepiona do
                      kranu taka co sama sie wypelnia. Wlasciciele psow i kotow na pewno wiedza o co
                      mi chodzi. Kury zjedza ziaren z karmy ile cha, trawke tez ile chca po
                      wypuszczeniu i woda sama sie swieza w misce wypelnia. Jedyna wielka praca to
                      raz dziennie jajka zebrac, ale jak sie zapomni to tez nie wielki problem.
                      Troche sie zmarnuje ale kury nie zdechna.

                      Najwieksza robota to zabicie i patroszenie itp. Tego farmerzy nie robia tylko
                      zawoza do masarni. Znajomi maja beczke obrotowa z palcami z gumy. Do srodka
                      wrzucaja kure i to obracaja. Gumowe palce sciagaja piora. W ciagu godziny
                      kilkanascie kur z por sie obiera. Recznie, tradycyjnie odpierzenie i
                      wypatroszenie zajmuje doswiadczonej osobie ok 20-30 minut, wiec nie jakas to
                      tragedia.

                      Pracy przy tym nie jest az tak duzo jak przy ogrodzie. Mysle, ze cena takiej
                      organicznej kurki jest dyktowana cena ziemi. Jesli placi sie za akr $1000 lub
                      20x wiecej to wiadomo, ze i cena kur bedzie bardzo rozna. Farmer, ktory kupil
                      ziemie drogo i splaca porzyczke bedzie sprzedawal drozej niz taki co ziemie
                      odziedziczyl itp...
                      • policjawkrainieczarow Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 20:42

                        > Nikt u mnie w domu o 5 rano nie wstaje.

                        Jak sie hoduje dla sieie to sie nie musi, moi znajomi z farma na ktorej mieli
                        kury, kaczki, indyki i kroliki idace w setki szuk (czy tysiace) wstawali.
                        Zdaje sie, ze o to zbieranie jaj meidzy innymi chodzilo :) (no nie od krolikow,
                        oczywiscie)
                    • maruda78 Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 20:33
                      policjawkrainieczarow napisała:

                      > mozna sobie bylo kupic kurczatka, takie wielkanocno-zolciutkie, swiezowyklute.
                      $5 sztuka. Jakim cudem duzy, sprawiony, upieczony kurczak kosztuje tyle samo?

                      Moze dlatego ze to byly rasowe kurczatka? :-D
                      Ale na powaznie - kurczka za $5 kijem bym nie ruszyla, nie mowiac o konsumpcji.
                      Pewne produkty: truskawki, jablka, salata, brzoskwinie np. plus wlasnie kurczaki
                      (bo innego miesa nie jadam) jadam tylko organiczne albo wcale (no chyba, ze
                      jakas skrajna sytuacja).

                • maruda78 Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 19:44
                  Policja (apropos kolejny genialny nick :-)

                  Kurczak to nie krowa, zyje krocej, plus jesli kurczaka choduje sie w ilosci
                  sztuk kilku wtedy owszem rozumiem, ale w miare wzrostu ilosci kur koszty
                  produkcji przynajmniej czesciowo koszta sie redukuja. Nie mowie tutaj o
                  olbrzymich fermach bo jako takie sa zaprzeczeniem slowa organic, ale malej do
                  sredniej fermy, gdzie kura nadal moze sobie polatac po podworku/zagrodzie i
                  pogrzebac robaki w trawie.

                  Natomiast zgadzam sie co do zabijania/patroszenia/skubania. Trudno mi pomyslec o
                  gorszej robocie. A tak swoja droga slyszalam, ze farmerzy wysylaja zwierzeta do
                  ubojni, malo kto robi to na miejscu u siebie. Tak czy inaczej - okropnosc.

                  Powtarzam raz jeszcze - nie jestem za tanim zarciem z masowych chodowli, uwazam,
                  ze mieso powinno byc dosyc drogie zeby tym samym zapewnic odpowiednia jakosc
                  chodowli i uboju, plus na zdrowie ludziom wyjdzie.
                  Ale $50 za malego kurczaka to jednak przesada.

                  Faktycznie, jak bylam dzieckiem, kurczaka jadalo sie na niedzielny obiad :-),
                  ale gdyby kosztowal owczesny odpowiednik $50 nie jadalibysmy go wcale (chociaz
                  nie tez nieprawda bo byli jeszcze dziadkowie na wsi wiec i z kura nie byloby
                  problemu) - ceny nie byly niskie, ale i nie tak wysokie. Problemem byla tez
                  ograniczona dostepnosc (kartki).
                  • policjawkrainieczarow Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 20:37
                    ale w miare wzrostu ilosci kur koszty
                    > produkcji przynajmniej czesciowo koszta sie redukuja.

                    nie az tak, jesli ta redukcja nie idzie w parze ze znaczacym obnizeniem
                    standardu zycia takiej kury. Albo z kazda nastepna kura zwiekszy sie teren, po
                    ktorym one moga chodzic, albo bedzie to w coraz wiekszym stopniu chów klatkowy.
                    Kura jednak pare tygodni pozyc musi.
                    jesli sie zwiekszy ilosc kur, to sie zmniejszy ilosc robakow na ich terenie :))
                    wiec trzeba je jakos dokarmic.
                    Jesli od ceny gotowego, upieczonego kurczaka odjac koszt samego przyrzadzenia,
                    upieczenia, oskubania, wypatroszenia, ubicia, kontroli weterynaryjnej, klatki,
                    pradu, podatkow, jakiegos pola po ktorym te kury moga biegac, pracy przy tym
                    drobiu, utylizacji gnoju, no i samego kurczątka - to jakiej jakosci bylo zarcie,
                    ktore dostawaly przez 10 tygodni?

                    Mnei sie kwota 30 dolcow za kurczaka hodowanego w godziwych warunkach nie wydaje
                    wygorowana. Co nie znaczy, ze mnie na to stac - i w zwiazku z tym w
                    przeciwienstwie do Sondry uwazam, ze dobre jedzenie jest drogie. Po prostu
                    drogie, a nei "drogie w porownaniu z wyrobami jedzeniopodobnymi". Te niby
                    organiczne (z naklejka USDA) sa duzo lepsze od tych poprzerastanym zoltym
                    tluszczem i tylko takie kupuje, ale nie mam zludzen, ze to sa kurczaki ktore
                    moga sobie chadzac po podworku i wygrzebywac robaki.
                    50 to faktycznie duzo, ale to tez zalezy od tego, ile sie w danej okolicy zarabia.
                    • maruda78 Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 21:01
                      $30 to jak dla mnie borderline.
                      Jesli jest sporej wielkosci to od biedy (sic!) ok.
                      Maly, 2 albo 2,5-funtowy juz nie.
                    • sondra Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 30.01.10, 18:10
                      policjawkrainieczarow napisała:

                      > przeciwienstwie do Sondry uwazam, ze dobre jedzenie jest drogie. Po prostu
                      > drogie, a nei "drogie w porownaniu z wyrobami jedzeniopodobnymi".

                      W takim razie gdzie jest tanie? W którym kraju zachodniej cywilizacji możesz kupić jedzenie bez pestycydów i wypełniaczy za mniej (w stosunku do przeciętnej pensji)?

                      I nie wiem, skąd Wy bierzecie te kurczaki, bo w moim lokalnym Whole Foods organiczny kurczak kosztuje 4 czy 5 dol. za funta.
                      • policjawkrainieczarow Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 30.01.10, 20:03
                        > I nie wiem, skąd Wy bierzecie te kurczaki, bo w moim lokalnym Whole Foods organ
                        > iczny kurczak kosztuje 4 czy 5 dol. za funta.

                        chodzi o takie od hodowcy.
                        • sondra Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 30.01.10, 21:58
                          policjawkrainieczarow napisała:

                          > chodzi o takie od hodowcy.

                          A to już fanaberia. Jak ten chleb z Paryża :-).
                          • policjawkrainieczarow Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 30.01.10, 22:16
                            Fanaberia to bylyby kurczaki od hodowcy z Francji ktre dziobaly wyselekcjonowane
                            ziarna i robaki na poludniowych stokach wzgorz w sasiedztwie jakiejs slawnej
                            winnicy :P

                            A jak bedziesz robic swoja liste, to mozesz w niej umiescic ten ocet winny,
                            ktory kiedys przywiozlas na moja latynoska wies?
                            • sondra Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 30.01.10, 22:52
                              policjawkrainieczarow napisała:

                              > A jak bedziesz robic swoja liste, to mozesz w niej umiescic ten ocet winny,
                              > ktory kiedys przywiozlas na moja latynoska wies?

                              Bez przypominania umieściłam :-).
                              Za to przypomniał mi się jeszcze ocet z dodatkiem krwistych pomarańczy z Trader Joe's, też wspaniały.
                • majenkir Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 30.01.10, 15:40

                  icjawkrainieczarow napisała:
                  Za ile pieniedzy ubilabys, oskubala i wypatroszyla kurczaka?

                  Ja za zadne pieniadze!
        • klaudona Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 16:45
          Co do free range to zdaje sobie z tego calkowicie sprawe tak jak i z
          tzw wegetaianskiej diety kurczakow. Nawet certified organic nie jest
          calkwicie wolne od chemii, bo uprawy moga byc w tch samych
          miejscach, w ktorych kiedys byly tradycyjne uprawy, wiec w gruncie
          jest chemia. Z tego co slyszalam w transporcie organiczne owoce i
          warzywa spryskuja owadobujczymi i przedluzajacymi swiezosc srodkami.
          Poza tym FDA ma za malo inspektorow i nawet to, co ma certyfikat
          moze nie byc tak do konca organiczne.
          • magdamajewski Re: Klaudona 29.01.10, 19:40
            moze nie organiczne ale za to swieze i nie walajace sie po polkach
            sklepowych nie wiadomo ile jest mieso u rzeznika z prawdziwego
            zdarzenia tam gdzie ja kiedy mieszkalama. Ty bedziesz miala teraz
            blizej niz ja. masarnie maja na tylach sklepow, mieso i wedliny sa
            tam pysze i swiezutkie. Nawet kiedys przy mnie kobieta dostala liste
            miesc z ktorych maja dostawy. ja tam jezdze raz na miesiac i robie
            zakupy na zapas.
    • maruda78 Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 18:50
      Mnostwo jest takich produktow, zwlaszcza specjalistycznych, dla alergikow i
      ludzi z nietolerancjami.
      Niektore z moich ulubionych:
      almond butter, almond flour, "chebe mix", MimicCreme, Vegenaise (ten z oleju z
      pestek winogron), kelp noodles, chia seeds, dried mulberries, mrozone acai,
      konfitury St.Dalfour, etc.

      Plus jest duzo wiekszy wybor zieleniny i produktow organicznych.
      • edytkus Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 20:23
        musza byc do jedzenia?

        Swiffer
        • godiva1 Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 29.01.10, 21:35
          Swiffer jest super, zgadzam sie. Podobnie jak Roomba.
          Listerine,
          Produkty Aveeno,
          Paski do zebow Whitecrest Advanced.
          Krispy Kreme donuts - no wiem, ze niezdrowe, wiem, ze dla wojownikow
          o jedzenie zdrowe i organiczne to swinstwo, ale co ja na to poradze
          jak lubie.
          Serek Philadelphia a smaku wedzonego lososia i z orzechami wloskimi.
          Bagels, zwlaszcza "Everything bagels"
          Mix do robienia brownies firmy Ghirardelli,
          Chocolate chips tez firmy Ghirardelli.
          Twix bars,
          Oreo cookies z nadzieniem mietowym,

          Nic dziwnego, ze sie musze odchudzac, co?

        • bozena73 Swiffer 29.01.10, 21:53
          Jako ze ciagle szukam lepszej metody mycia podlog drewnianych niz na
          kolanach ze szmata skusilam sie na ten swiffer wet jet..
          niestety kolejna porazka jak dla mnie, brud ktory sie zbiera,
          roznosi sie po podlodze..no i niestety, ciagle szukam ..a narazie
          szmata na kolanach jest najlepsza sprawdzona metoda :-((

          www.swiffer.com/en_US/wetjet.do--
          Patryk
          • maruda78 Re: Swiffer 29.01.10, 21:58
            Bozenko, bardzo polecam HAAN Upright Slim Steam Mop.
            Pisalam juz o nim wczesniej:

            forum.gazeta.pl/forum/w,11918,91549225,100441805,Re_Steam_mop.html
            ja jestem naprawde zadowolona.

            M.
            • zuzanna_anna Re: Swiffer 31.01.10, 13:29
              Bardzo dziekuje za podpowiedz, wlasnie czegos takiego szukalam od
              dlugiego juz czasu. Oczywiscie wybor jest duzy, ale rekomendacje
              bardzo rozne i nie moglam sie zdecydowac. Teraz juz sie
              zdecydowalam.:)
    • sondra Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 30.01.10, 17:48
      Fajny pomysł na wątek. Zrobię swoją listę, a że sporo osób mnie o to pyta, więc
      będę kierować znajomych do tego forum.
    • inka26 Re: produkty 'amerykanskie' warte polecenia 30.01.10, 21:20
      Polecam jeszcze ciastka z Back to Nature:
      backtonaturefoods.com/default.aspx
      Zwlaszcza krakersy z siemieniem lnianym i ciastka z peanut butter
      :)
    • sondra No to jedziemy z tym koksem 30.01.10, 22:49
      Produkty, ktore uważam za znakomite (oczywiście są też dostępne w innych sklepach, ale ja podam te, w których kupuję):

      Trader Joe's
      Dużo serów, m. in. Gruyere, Comte, "stara" Gouda (Parrano i Old Amsterdam), świeża mozzarella, świeży kozi ser z Vermont, Dubliner (cheddaro-podobny), Hiszpańskie Campo de Montalban i Manchego, parmezan (Reggiano)
      Jogurty naturalne greckiego typu (Fage)
      Masło irlandzkie Kerrygold
      Paczkowane sałaty: roszponka (mache), rukola (arugula, rocket), romaine hearts, oak leaf
      Avocado (dużo lepsze niż w innych sklepach, prawdopodobnie ze względu na duży obrót)
      Miniaturowe słodkie papryczki (do jedzenia w całości)
      Różne orzechy surowe i prażone, pestki z dyni i słonecznika
      Suszone owoce, w tym jagodowe (truskawki, czarne jagody) i morele bez dwutlenku siarki (ciemnobrązowe)
      Opiekana papryka (roasted pepper)
      Suszone pomidory w oliwie i "dried tomato pesto"
      Zwykłe zielone pesto
      Tomatillo salsa
      Grecka oliwa Kalamata (Martinis)
      Olej sezamowy
      Wędzony łosoś i gravlax (łosoś marynowany w koprze)
      Wędzony pstrąg w puszkach
      Wędliny bez saletry (Applegate)
      Gotowe hinduskie potrawy Indian Fare (wiem, że nie wszystkim ideologicznie odpowiada paczkowane jedzenie, do tego importowane z drugiego końca globu, ale przynajmniej w składzie nie ma nic poza warzywami i przyprawami)
      Mrożonki: serca karczochów, soja (edamame) w strączkach i łuskana, pieczone kasztany, różne mrożone owoce, "rack of lamb", ryby (dorsz, sola), hinduski chleb Naan, desery (creme brulee, miniaturowe ptysie - profiteroles)
      Hummus, tabouli i inne specjały z Bliskiego Wschodu
      Gotowana soczewica, młode buraczki i inne gotowe warzywa w próżniowych opakowaniach (import z Francji)
      Tanie i b. dobre wina: Casillero del Diablo Carmenere, Banrock Station Shiraz, Nerello del Bastardo, D’Aquino Chianti Riserva, trochę droższe: Greg Norman Shiraz, Marques de Riscal Rioja

      Whole Foods:
      Właściwie wszystkie warzywa i owoce, m. in. takie, ktore w Europie są chyba mało znane (np. okra, tomatillos), poza tym doskonałe pieczywo, wszelkie świeże ryby (pstrąg, różne gatunki łososia, miecznik, tuńczyk, sola), różne owoce morza, organiczny drób i mięso (poza pieczywem i wołowiną, zawsze jest jakaś promocja, która czyni ceny bardziej dostępnymi)
      Jogurt Erivan (naturalny, bardzo kwaśny)
      Ser Saint Andre (triple-cream brie)
      Holenderski żółty ser z kminem (cumin)
      Owcza feta Valbreso (francuska)
      Dojrzałe kozie sery (niestety zawsze b. drogie), np. Chevrot albo Chevre d'Or
      100 innych rodzajów sera (krajowe i importowane)
      Śmietana i cottage cheese bez wypelniaczy (Friendship)
      Morgan's Caesar dressing (jestem zażartą przeciwniczką kupnych sosów do sałaty, zawsze je robię sama z oliwy z octem albo cytryną, ale to jest jedyny wyjątek, zwłaszcza, że prawdziwy Caesar dressing jest dość pracochłonny)
      Tzw. condiments (różne rodzaje oliwek, caperberries, korniszony)
      Świeże grzyby
      Tureckie figi
      Rodzynki muscat (w dziale z serami)

      Williams-Sonoma: ocet balsamiczny (Olivier)

      Kawa: Peet's (jeśli ktoś lubi espresso, to polecam mieszankę Arabian Mocha/Java)
      Sypkie herbaty: Peet's i Upton Tea Imports (firma wysyłkowa)

      I oczywiście zawsze i niezmiennie: lody Haagen-Dazs Rum Raisin :-).
      • staua Re: No to jedziemy z tym koksem 31.01.10, 00:02
        Po Sondrze nie mam juz nic do dodania...
        Prawie nic - moge polecic inny internetowy sklep z herbata:
        Teas etc.
        • sqtek troche OT - chai tea 31.01.10, 00:24
          Uwielbiam herbaty, wszedzie "wywacham" sklep z herbatami i mam swoje ulubione
          smaki. Miedzy innymi chai tea. Ktora zreszta pije z mlekiem. Ale ostatnio sie
          pogubilam - dlaczego w wiekszosci chai tea jest cynamon? Przeciez oryginalnie go
          nie ma... Natomiast powinien byc imbir. A go nie ma... (bardzo czesto). No i na
          stronach, ktore polecacie tez niestety jest cynamon, a nie ma imbiru. Juz
          slyszalam dowcipy, ze w USA wszedzie musi byc cynamon, ale szkoda, ze sie
          sprawdza jesli chodzi o chai...
          Jesli chodzi o liste sondry ... no no, musze poszperac przy okazji na polkach
          sklepowych. Jedno co wiem, w moim WH nie bylo dobrego chleba. Na pewno :-) Ale
          moze ja mam spaczony gust skoro lubie portugalski i polski chleb ;-)
          • sqtek Re: troche OT - chai tea 31.01.10, 00:35
            doczytalam - cynamon czesciej dodaje sie do zielonej chai i zalezy to od regionu
            Indii. WIkipedia po angielsku jest oczywiscie napisana przez amerykanow, ale
            moze mozna wierzyc? :-)
            W kazdym razie brakuje mi imbiru, dokupilam fajny suszony (bo swiezy trzeba
            zagotowac), wiec sobie dodaje i jakos mozna przezyc. Na szczescie w Europie
            cynamon jest mniej popularny, mozna sobie cos wybrac.
            • sqtek to sobie pogadalam ze soba :-) nt 31.01.10, 00:36

          • staua Re: troche OT - chai tea 31.01.10, 01:36
            Nie jestem w stanie dolewac do herbaty mleka (probowalam w Wielkiej
            Brytanii lata temu i - nie). Chai pije tylko w pracy, profanacja -
            torebkowy Tetleu i bez mleka.
          • sondra Re: troche OT - chai tea 31.01.10, 01:58
            sqtek napisała:

            > Jedno co wiem, w moim WH nie bylo dobrego chleba. Na pewno :-)

            W naszym WH jest trochę ich własnego chleba, który być może jest pieczony wg standardowej receptury, ale większość to chleb z lokalnych piekarni, więc jeśli tam, gdzie mieszkasz, nie ma dobrych piekarni, to nic z tego.

            Z tych ich własnych chlebów bardzo lubię, jak już wspomniałam, ciabattę (jest też w formie zamrożonej). Z kolei żadne pieczywo z TJ mi nie smakuje.

            A gust możesz mieć spaczony swoją drogą :-).
        • inka26 Re: No to jedziemy z tym koksem 31.01.10, 00:25
          Fajny ten sklep herbaciany - juz mi sie kilka kombinacj podoba :)

          Jesli chodzi o herbaty to polece jeszcze
          www.mightyleaf.com/index.cfm szczgolnie African Nectar.
      • inka26 Re: No to jedziemy z tym koksem 31.01.10, 00:19
        Z TJ polece jeszcze suszana zurawine (porafie zjesc cale opakowanie w jeden
        wieczor...)i suszone truskawki.

        Jesli chodzi o lody - to zgadzam sie z Sondra i polece jeszcze pistacjowe :)
        • staua Haagen Dazs 31.01.10, 01:34
          Tez lubie Haagen Dazs, ale nie moge przebolec, ze odkad jestem w MD,
          nie moge znalezc serii specjalnej, ktora byla w MA (a moze jaj juz
          zupelnie wycofali?). Bylo to piec kombinacji, jedna z miodem z
          Hawajow (sa tez "zwykle HD miodowe, tez dobre, ale troche inne),
          jedna kokosowa... Nie pamietam pozostalych.
          Ze zwyklych lubie te z zielonej herbaty i miodowe wlasnie (miodowe
          chyba najbardziej).
        • sondra Re: No to jedziemy z tym koksem 31.01.10, 02:05
          inka26 napisała:

          > Z TJ polece jeszcze suszana zurawine (porafie zjesc cale opakowanie w jeden
          > wieczor...)i suszone truskawki.

          Żurawina jest bardzo dobra (jest też z aromatem pomarańczowym), ale każda żurawina jest dosładzana, a ja staram się unikać ekstra cukru.
          Truskawki już wyliczyłam :-).
          • inka26 Re: No to jedziemy z tym koksem 31.01.10, 03:40
            No wlasnie ze wzgledu na ten cukier mam wyzuty sumienia ze zjadam je
            w takich ilosciach... A czy sa wogole takie suszone bez cukru?
            • aniutek Re: No to jedziemy z tym koksem 31.01.10, 04:26
              jogurt z miodem
              ten
              www.foodservicedirect.com/product.cfm/p/210463/Greek-Gods-Honey-Flavored-Traditional-Greek-Yogurt-6-Ounce.htm

              losos wedzony baltycki, szkocki do kupienia w moim ulubionym
              markecie Fairway w Red Hook na Brooklynie
              pstragi z hodowli w PA
              steel head trout- rewelacyjna ryba, tez do kupienia w Red Hook
              7 seeds bagietki
              francuska feta
              cherry tomatoes
              T bone steaks
              london broil
              filet mignon
              montepulciano
              mandarynki- takie z odstajaca skora ;)
              herbata w torebkach PG
              koszerne kurczaki
              i z nich watrobka
              Vidalia onion
              Jasmine rice
              baby spinach
              Luisiana shrimps
              balsamic vinegar
              mozzarela made by Frank Sciolli plus pieczona papryka ( w weglowym
              piecu)
              Idaho potato :=)
              a teraz drukuje liste Sondry

              • aniutek Re: No to jedziemy z tym koksem 31.01.10, 04:31
                Lody HD Five, passion fruit- chyba jedyne lody, ktore uwielbiam :)
                maja jeszcze w tej serii Coffee, Ginger ....
                www.haagen-dazs.com/products/five.aspx
                • aniutek Re: No to jedziemy z tym koksem 31.01.10, 04:32
                  no i oczywiscie ( jak moglam zapomniec.....)
                  pizza w Grimaldis :)))))
          • myelegans Re: No to jedziemy z tym koksem 01.02.10, 15:23
            W TJ namietnie kupuje suszone owoce bezsiarkowe (mango, wisnie,
            zurawiny, sliwki) i orzechy: laskowe, pistacjowe, migdaly,cashew,
            slonecznik bo maja niesolone. Nie moge jesc soli w ilosciach
            supermarketowych.
            No i jeszcze wisnie w czarnej czekoladzie, migdaly w czekoladzie,
            czarna belgijska czekolada (chociaz wedelska wciaz bardziej lubie),
            belgijskie czekoladki typu "sea shells", albo herbatniki z
            czekolada "Pettit Noir".

            Upton Tea, moja ulubiona, tak sie zbiesilam, ze innej juz nie
            kupuje. W przypadku emergency PG Tips.

            Chleb pieke sama na zakwasie, jest w tej chwili mistrzowski, lepszy
            niz w polskim sklepie, starter i maka z King Arthur flour. Bagietki,
            ciabatta i focaccia piecze moj maz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja