Uniewaznienie slubu koscielnego...

02.02.10, 21:36
Nie wiem jak sie za to zabrac. Slub byl w Polsce. Ja mieszkam w NY i
mam drugiego meza, a moj byly maz mieszka gdzies w Toronto z druga
zona. Dzieci wspolnych nie mamy, a po rozwodzie kazdy z nas ma po
dwojce. Kontaktu tez nie mamy ze soba, ale mam nadzieje ze powodow
duzo aby uniewaznic nasz slub koscielny np. moj maz nie chcial miec
ze mna dzieci, zdradzil mnie, oszukiwal itd... Za wszelkie
informacje z gory dziekuje
    • edytais Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 02.02.10, 21:39
      Zycze powodzenia. To tylko plotka, ale slyszalam, ze jesli maz nie chce dzieci
      to jest dobry powod do uniewaznienia malzenstwa.
    • inka26 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 02.02.10, 22:06
      A ile lat temu braliscie slub?
      • ada0406 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 06.02.10, 01:26
        slub bralismy 1997 roku
    • miskidomleka Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 02.02.10, 22:24
      O ile mi wiadomo, zdrada czy oszukiwanie nie są żadnym powodem do
      unieważnienia.

      Tak naprawdę trzeba udowodnić, że osoba w momencie zawierania ślubu
      już nie spełniała warunków katolickiego (rozumiem, że o katolickie
      chodzi) małżeństwa. Była chora psychicznie, nie chciała dzieci,
      niedojrzała, tego typu sprawy. To co się stało po ślubie nic nie
      znaczy.

      To oczywiście teoria, a praktyka jest pewnie taka, że pieniądze
      załatwią wszystko. Patrz Kariera Nikodema Dyzmy.
      • monhann2 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 03.02.10, 02:30
        Dokladnie! To smutne ale malzenstwo jest tak samo latwo uniewaznic
        jak zawrzec. Mam az dwie kolezanki, ktore uniewaznily swoje
        poprzednie malzenstwa i z tego co slyszalam to nie jest nic
        trudnego, jak masz forse, to sprawe zalatwisz. Nadmienie, ze kazda z
        tych znajomych w momencie uniewaznienia miala po dwojce dzieci z
        poprzednim mezem, wiec w Twoim przypadku to pewnie bedzie tylko
        zwykla formalnosc.
        • mjermak Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 03.02.10, 02:57
          Dlaczego uwazasz, ze to smutne? Wolisz, zeby bylo tak jak kiedys, ze
          Kosciol robil ogromne problemy i zmuszal ludzi do zycia w grzechu?
          Koscil tez sie reformuje i zapewniam cie, ze mozna uniewaznic
          malzenstwo bez wielkiej kasy. Za rozwod tez trzeba zaplacic wiec
          czemu nie za uniewaznienie, kosciol taka sama instutucja w tym
          przypadku jak sad.
          Jesli autorka watku potrafi udowodnic, ze maz nie chcial miec znia
          dzieci juz biorac z nia slub (moga to byc zeznania swiadkow, ktorzy
          slyszeli jego deklaracje w tum temacie) to powinna uniewazneinie
          dostac. I co ciekawe nekoniecznie potrzebne jest do tego
          zaangazowanie tego meza.
          • majenkir Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 03.02.10, 03:58

            mjermak napisała:
            > Wolisz, zeby bylo tak jak kiedys, ze
            > Kosciol robil ogromne problemy i zmuszal ludzi do zycia w grzechu?

            Hehe, a teraz jak zainkasuja za ten "koscielny rozwod" to 'grzechu'
            juz nie ma?? Ludzie kazdy bs kupia....
            Do autorki watku:
            warto Ci teraz grzebac w przeszlosci, tracic czas i pieniadze?
            • ada0406 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 06.02.10, 01:28
              Jezeli jest szansa, ze dostane uniewaznie malzenstwa to jest warto mi
              tracic czas, pieniadze i tym bardziej grzebac w przeszlosci (ona mnie
              nie boli)
          • vdal Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 03.02.10, 14:09
            "Za rozwod tez trzeba zaplacic wiec
            czemu nie za uniewaznienie, kosciol taka sama instutucja w tym
            przypadku jak sad."....
            WOW!
            Pozwolcie,ze powtorze...WOW!
            A ja myslalm,ze kosciol to bardziej ambitna instytucja i wogole nie
            chca kasy:D,ze to biblia te sprawy.
            Nie praktykuje,ale pamietam,ze mowiono o tym,ze kazdy czlowiek ma
            prawo do pochowku:D Ciekawe dlaczego za ten pochowek w niektorych
            kosciolach to trzeba slono placic.Gdzie ta gadka,ze trzeba odrzucic
            dobra doczyste:D
            • mjermak Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 04.02.10, 19:02
              Skoro nie praktykujesz to czmeu sie az tak intersujesz tym
              kosciolem? Nie dotycza cie przeciez ani jego reguly, ani sprawy, ani
              oplaty. Czemu sie ekscytujesz czyms co ciebie nie dotyczy?
              • szymina Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 04.02.10, 19:41
                Wyraza spokojnie swoja opinie. To katolicy po uslyszeniu "trudnych"
                pytan, czy wskazaniu niespojnosci i checi zysku kosciola K od razu
                sie najezaja tak jak Ty.
                Ja tak samo nie rozumiem jak myslacy ludzie moga wrzucac prawa i
                wymysly kk do worka razem z prawami biblijnymi. I wychodze z
                zalozenia, ze po prostu nie znaja Biblii. I nie ekscytuje mnie to,
                tylko bardzo dziwi.
          • monhann2 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 03.02.10, 15:30
            Smutne, bo sam slub koscielny mozna w takim razie o kant d...
            potluc, wymazac z pamieci, zaczac od zera i udac, ze go nigdy nie
            bylo. Nie jestem praktykujaca katoliczka, nie chodze do kosciola i
            nie jestem przeciwna rozwodom. Jesli w zwiazku nie wyszlo, prosze
            bardzo rozwodz sie. Ale jesli jestes praktykujacym katolikiem, to co
            cie tak pcha do uniewaznienia? Ponies konsekwencje swojej porazki.
            By moc znow w bialej sukni slubowac? Toz to dopiero zaklamanie. Bo
            chyba taki ktos nie wierzy, w obliczu Boga, ze wszystkie grzechy
            zostana przebaczone, bo jest uniewaznienie? Smutne takze, bo KK sie
            zreflektowal, ze moze na tym businessie zrobic kase i dlatego nie
            robi problemow!!!! A nie, ze sie reformuje:)
            • vdal Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 04.02.10, 02:55
              Ale jesli jestes praktykujacym katolikiem, to co
              > cie tak pcha do uniewaznienia? Ponies konsekwencje swojej porazki.
              > By moc znow w bialej sukni slubowac?

              A moze np dlatego,ze dzieci z obecnego malzenstwa nie beda chrzczone
              (teoretycznie),albo bede mieli problem z chrzeczeniem.Dwa oni nie
              beda mogli byc swiadkami na niczyjim chrzcie lub slubie?:D Najlepiej
              banicja z kosciola, bo zrobili jeden blad.
              Ja nie mam slubu koscielnego:D Nie moge przyjmowac komuni
              swietej,ani nie moge byc chrzestna,ani
              swiadkiem.Zostalam "wyrzucona" z kosciola za to,ze zyje z mezczynza
              pod jednym dachem, kochamy sie i nie zdradzamy:D I niedlugo stuknie
              nam szczesliwie 5 lat:D Bez slubu koscielnego:D
              A grzechy zostana wybaczone w obliczu Boga, bo na cholere bylby ten
              sad ostateczny:D?Jak nie to ja nawet nie podchodze, lece do piekla
              jak najpredzej:D
              • damiri Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 04.02.10, 04:24
                Mnie troche bawi brak logiki w dazeniu do uniwaznienia malzenstwa za wszelka cene: jezeli kosciol orzecze uniewaznienie bo "datek" byl wystarczajaco wysoki to czy malzenstwo naprawde staje sie niewazne przed Bogiem? Jezeli bylo zawarte w sposob wazny, chocby 10 trybunalow orzeklo jego uniewanienie, bedzie to w koncu tylko papierek - malzenstwo pozostanie. No chyba, ze komus o ten papierek chodzi. To co innego.
                ----------------------
                "Mezczyzna jest od wbicia gwozdzia w sciane. Kobieta od zdecydowania gdzie ten gwozdz wbic i co na nim zawiesic"
                • vdal Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 04.02.10, 13:55
                  Wlasnie tu prawo koscielne powinno byc troszke zreformowane.
                  Bo przeciez napisala ona ,ze maz ja zdradzal itd, wiec to nie ona
                  zlamala slubu malzenskie,a tak jak napisalam wczesniej,zeby dostac
                  rozgrzeszenie i przyjmowac komunie swieta musi pozostawiac w zwiazku
                  malzenskim(koscielnym) z drugim mezczyzna,a jak to spelnic jak nie
                  ma sie rozwodu(koscielnego) z poprzednim??Jak tu byc wiec dobrym
                  katolikiem, jak nie moge wypelniac obowiazkow("Przynajmniej raz do
                  roku we mszy swietej uczestniczyc i komunie swieta przyjmowac").Moge
                  pojsc do ksiedza i wyspowiadac sie,ze zyje z mezczyzna " w
                  grzechu",ale jak ksiadz da mi rozgrzeszenie,a ja dalej bede z nim to
                  czy to nie staje sie grzechem ciezkim?:D Bop ja swiadomie go
                  popelniam.Czy w takim razie oznacza to,ze do konca zycia musisz zyc
                  sam/sama?:D,zeby spelniac warunki wiary katolickiej?:D
              • monhann2 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 04.02.10, 14:18
                > A moze np dlatego,ze dzieci z obecnego malzenstwa nie beda
                chrzczone
                > (teoretycznie),albo bede mieli problem z chrzeczeniem.Dwa oni nie
                > beda mogli byc swiadkami na niczyjim chrzcie lub slubie?:D
                Najlepiej
                > banicja z kosciola, bo zrobili jeden blad.

                Jesli KK traktuje takich jak "banitow", jak Ty to okreslilas, to
                sorki ale jest to jeszcze jeden powod, zeby sie wypiac i wcale za
                wszelka cene nie dazyc do anulowania. Slyszalam, ze jesli chodzi o
                chrzest dziecka, to zalezy od kosciola ale jesli rzeczywiscie tak by
                bylo, ze nie mozesz ochrzcic dziecka, to jestes
                rozwodka/rozwodnikiem albo jesli kosciol rzuca ci klody pod nogi i
                robi z tego powodu ceregiele, to wcale bym do tego chrztu nie
                dazyla. Nie czujesz jakiegos zalu vdal do kosciola za to, ze jestes
                traktowana jak "tredowata", bo zyjesz bez slubu koscielnego???? Ja
                mam taka sama sytuacje ale nie boleje z tego tytulu. Dzieci sa
                ochrzczone, a ze nie moge przyjmowac komunii, to mala strata (jak
                dla mnie) Tak, jak piszesz w obliczu Boga grzechy zostana
                odpuszczone, a co sobie kosciol i kler o mnie mysli, to mnie malo
                obchodzi;)
            • ada0406 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 06.02.10, 01:33
              Sluchaj to jest moja porazka a nie Twoja i nie TWOJ INTERES aby mnie
              obrazac, ze zalezy mi na "bialej sukni". Poza tym nie tak brzmialo
              pytanie wiec czytaj uwanie lub nie zabieraj glosu
              • monhann2 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 07.02.10, 05:12
                ada0406 napisała:

                > Sluchaj to jest moja porazka a nie Twoja i nie TWOJ INTERES aby
                mnie
                > obrazac, ze zalezy mi na "bialej sukni". Poza tym nie tak brzmialo
                > pytanie wiec czytaj uwanie lub nie zabieraj glosu

                Czemu sie tak ekscytujesz? Nie pisalam o Tobie a ogolnie o osobach
                dazacych do uniewaznienia. Predzej o tych moich dwoch znajomych,
                ktorym to akurat zalezalo na powtornej bialej sukni z nowym
                wybrankiem. Od tego jest forum aby zabierac na dany temat glos. I to
                raczej Ty mnie w ostatnim poscie obrazilas!
          • policjawkrainieczarow Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 05.02.10, 04:25
            mjermak napisała:

            > Dlaczego uwazasz, ze to smutne? Wolisz, zeby bylo tak jak kiedys, ze
            > Kosciol robil ogromne problemy i zmuszal ludzi do zycia w grzechu?
            > Koscil tez sie reformuje i zapewniam cie, ze mozna uniewaznic
            > malzenstwo bez wielkiej kasy.

            smutne, bo to hipokryzja: to nie jest rozwod koscielny, to jest uznanie, ze
            malzenstwo bylo niewazne. To znaczy, ze jakby slub byl niewazny, ze te lata
            spedzone razem byly niewazne, że dzieci w sumie nagle się okazują NIEŚLUBNE.
            Nie, ze: bylo, cos się zmienilo i minęlo, tylko: niewazne bylo. Tak se, kur.wa,
            brzdąkaliśmy, jak ta królewna w kawale.
            • monhann2 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 05.02.10, 13:47
              Nie, ze: bylo, cos się zmienilo i minęlo, tylko: niewazne bylo. Tak
              se, kur.wa,
              > brzdąkaliśmy, jak ta królewna w kawale.

              Dobre;) Ale swietne okreslenie i swietnie oddaje puente tego
              zagadnienia. Narobic dzieci a potem dazyc do uniewaznienia, z
              jakiegokolwiek powodu, to jest wlasnie ta hipokryzja i zaklamanie.
              Chociazby ze wzgledu na te poczete juz dzieci, ktore w koncu maja
              ojca i tez go kochaja, dazenie do anulowania malzenstwa to jest moim
              zdaniem szopka!
              • vdal Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 06.02.10, 03:11
                Narobic dzieci a potem dazyc do uniewaznienia, z
                jakiegokolwiek powodu, to jest wlasnie ta hipokryzja i zaklamanie.
                Chociazby ze wzgledu na te poczete juz dzieci, ktore w koncu maja
                ojca i tez go kochaja, dazenie do anulowania malzenstwa to jest moim
                zdaniem szopka!

                WOW!
                A jak sie jest dobrym katolikiem to nie powinno byc tak ,ze raz
                grzech sie popelni , spowiada sie z niego i wiecej sie go nie
                powtarza?:DTo wtedy nie bylaby potrzebna druga spowiedz,a jednak sie
                spowiadamy drugi, trzeci, dziesiaty raz:D
                A dzieci co maja do tego Bozia ich nie wyrzuca z kosciola tylko
                dlatego,ze sa dziecmi"po rozwodzie",a dzieci z nastepnego malzenstwa
                tez maja prawo byc w kosciele i byc katolikami, bo Szymina
                przypomnij, bo ja nie znam Biblii:D,ze Bozia wszystkich nas kocha:D
                i wszyscy jestesmy dziecmi Bozymi, czy moze nie?:D
                Jednak bycie katolikiem to fun:D
                Wszyscy obrzucacie dziewczyne blotem...katolicy, a kto bez grzechu
                niechaj pierwszy rzuci kamien.....Szanuj blizniego swego jak siebie
                samego kochani:D
                • policjawkrainieczarow Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 06.02.10, 04:09
                  nie przypominam sobie, żebym kogoś czymkolwiek obrzucała :-/
              • ada0406 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 06.02.10, 06:19
                monhann2 napisała:

                > Nie, ze: bylo, cos się zmienilo i minęlo, tylko: niewazne bylo.
                Tak
                > se, kur.wa,
                > > brzdąkaliśmy, jak ta królewna w kawale.
                >
                > Dobre;) Ale swietne okreslenie i swietnie oddaje puente tego
                > zagadnienia. Narobic dzieci a potem dazyc do uniewaznienia, z
                > jakiegokolwiek powodu, to jest wlasnie ta hipokryzja i zaklamanie.
                > Chociazby ze wzgledu na te poczete juz dzieci, ktore w koncu maja
                > ojca i tez go kochaja, dazenie do anulowania malzenstwa to jest
                moim
                > zdaniem szopka!

                A gdzie Ty wyczytalas, ze ja mam dzieci z moim pierwszym mezem albo
                on ze mna hmmmm???????? CZYTAJ UWAZNIE BO JUZ W PARANOJE
                WPADASZ!!!!! Ja na tym forum zadalam pytanie, a nie prosilam o
                ocenianie mnie. Jasne?
                • monhann2 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 07.02.10, 05:17
                  > A gdzie Ty wyczytalas, ze ja mam dzieci z moim pierwszym mezem
                  albo
                  > on ze mna hmmmm???????? CZYTAJ UWAZNIE BO JUZ W PARANOJE
                  > WPADASZ!!!!! Ja na tym forum zadalam pytanie, a nie prosilam o
                  > ocenianie mnie. Jasne?


                  A skad Ci do glowy przyszlo, ze to, co ja napisalam odnosi sie
                  wylacznie do Ciebie???? Chyba nie czytalas calego watku, bo
                  wczesniej napisalam o swoich dwoch znajomych, ktore mialy akurat po
                  parce i uniewaznily swoje poprzednie zwiazki aby moc powtornie wziac
                  slub koscielny. Jesli juz, to Ty czytaj uwaznie, bo widze, ze posty
                  czytasz na wyrywki.
    • artremi Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 03.02.10, 03:52
      Ja tez mysle ze jest to sprawa do zalatwienia, tylko musisz znalezc
      fajnego ksiedza. Moze zacznij od ksiedza w swojej parafii i opowiedz
      w skrocie cala historie i zobacz co on powie. Oczywiscie nie
      przejmuj sie, jesli jeden ksiadz odmowi pomocy i idz dalej....

      Mialam kolezanke ktora miala slub w Watykanie, udzielil go Papiez
      Jan Pawel II. Slub tez byl anulowany po roku. Nie wiem dlaczego
      dokladnie, bo przed slubem wiele lat ze soba mieszkali...
      • aneta05 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 03.02.10, 15:11
        wydaje mi sie, ze w USA jest o wiele proscie to zalatwic niz w PL.
        Znam 3 osoby ktore dostaly uniewaznienie tu i jakos w miare sprawnie
        to poszlo. W Polsce slyszalam wiele opowiesci jak to trwa latami
        etc. Tez zaczelabym od rozmowy z tutejszym ksiedzem z tym, ze jesli
        bralas slub w PL to moze tam bedziesz musiala to zalatwiac. Z tego
        co wiem to Twoj ex maz nie bedzie musial byc wciagniety w to
        wszystko, dostanie tylko papierek, ze ma niewazny slub koscielny.
    • roza2004 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 03.02.10, 19:34
      Slub koscielny mozna uniewaznic dosc szybko i sprawnie...idziesz do
      swojego pastora w swojej parafii, przedtawiasz sprawe,dostaniesz do
      wypelnienia papiery ,pastor kieruje je do Trybunalu Koscielnego
      Diocese's Tribunal w NY w Twoim przypadku .Oplata wynosi ok $500.
      W zaleznosci od ilosci spraw trwa zalatwienie takiego uniewaznienia.
      Moze to byc pol roku ..a np w Houston trwa nawet 3 lata.
      Jesli znasz jakis kontakt ze swoim bylym mozesz podac np telefon ,
      diecezja sama sie z nim skontaktuje.
      Jego zgoda na uniewaznienie nie jest konieczna... ale decyzje
      otrzyma poczta.
      Powodzenia...))
      • ada0406 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 06.02.10, 01:41
        Wielkie dzieki. W koncu konkretna odpowiedz na pytanie, a nie
        przepychanki slowne typu: po co, za co i za ile...
        • szymina Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 06.02.10, 02:58
          Troche jestes sucha :-))
          Nie pomyslalas, ze lubimy po prostu ze soba porozmawiac? Po to jest
          to forum. Niekoniecznie, zeby tylko dawac suche odpowiedzi
          typu "tak, nie", tylko zeby wymienic poglady, mysli, zeby byc
          czlowiekiem...
          • ada0406 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 06.02.10, 06:26
            ale ja zadalam pytanie, a nie prosilam aby mnie oceniac, obrazac i
            wybiegac poza temat. Sucha???? Nie- madra. Widze jednak, ze plucie
            sobie w twarz nazywasz rozmowa, wymiana pogladow??? Wiesz tylko pare
            madrych postow tu przeczytalam. A przy reszcie tylko dopisali mi
            dzieci z bylym mezem ktorych nie mam, ze "bialej sukni" mi sie chce
            itd. i dalej nazywasz to mila pogawedka.... Sorry nie bawi mnie to
    • ertes Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 04.02.10, 06:15
      Tutaj masz troche informacji:

      divorcesupport.about.com/od/alternativestodivorce/ht/annulment.htm
      www.americancatholic.org/newsletters/cu/ac1002.asp
    • klaudona Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 04.02.10, 16:00
      A ja naiwna myslalam, ze slub koscielny jest do grobowej deski a
      rozwod jest tylko w nielicznych i bardzo wyjatkowych sytuacjach...
      • vdal Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 04.02.10, 18:23
        > A ja naiwna myslalam, ze slub koscielny jest do grobowej deski a
        > rozwod jest tylko w nielicznych i bardzo wyjatkowych sytuacjach...

        Czy mam rozumiec,ze jak maz cie zdradza to nie powod?Albo jak maz
        daje ci w morde zaraz po slubie to tez?:DW drugim przypadku slub do
        grobowej deski nie bedzie trwal dlugo, bo ta "deske" ktos szybko
        zobaczy:D
        Tak jak napisalam wczesniej KK zaprzecza sam sobie pewnymi prawami.
        Ja np nie mam jeszcze slubu koscielnego, bede miec w
        przyszlosci ...pewnie, ale nawet jak bede go miala to nie wiem czy
        nie czeka mnie grzech, bo nie moge miec dzieci w "normalny" sposob,
        wiec moze bedzie mnie czekac IV,a to kosciol uznaje za wyrachowane
        morderstwo, wiec wedlug kosciola popeleniam grzech ciezki.
        Dziewczyna chce sobie ulozyc zycie po nieudanym zwiazku.Jej maz
        namieszal,a ona chce dalej zyc zgodnie z wiara i postepowac w 100%
        wedlug wiary.Nie widzialam w Bibli zapisu,ze nie mozesz sobie
        znalesc nowego partnera i z nim zyc do grobowej deski.:D
        • magdamajewski Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 04.02.10, 19:07
          nie czeka mnie grzech, bo nie moge miec dzieci w "normalny" sposob,
          > wiec moze bedzie mnie czekac IV,a to kosciol uznaje za wyrachowane
          > morderstwo, wiec wedlug kosciola popeleniam grzech ciezki.
          officajalnie tak ale sa ksieza i ksieza. My trafilismy na takigo co
          sie bardzo ucieszly ze bierzamy slub koscielny i chrzcimy dziecko.
          Powiedzial ze po to jest IVF zeby z niego korzystac :)
        • szymina Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 04.02.10, 19:43
          vdal napisała:

          Nie widzialam w Bibli zapisu,ze nie mozesz sobie
          > znalesc nowego partnera i z nim zyc do grobowej deski.:D

          To tylko znaczy, ze jej po prostu nie czytalas :-)
          • vdal Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 04.02.10, 20:29
            szymina napisała:

            > vdal napisała:
            >
            > Nie widzialam w Bibli zapisu,ze nie mozesz sobie
            > > znalesc nowego partnera i z nim zyc do grobowej deski.:D
            >
            > To tylko znaczy, ze jej po prostu nie czytalas :-)

            Zacyruj mi ja wiec:D
            • majenkir Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 04.02.10, 20:40
              „A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył,
              niech człowiek nie rozdziela” ( Ewangelia wg św. Mateusza 19: 6).

              A dalej o tym, ze "odprawic" mozna tylko zdradzajaca zone.
              Ciekawe, ze o zdradzajacych mezach biblia milczy ;))
            • szymina Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 04.02.10, 20:50
              Ktokolwiek by rozwiodl sie z zona swoja i poslubil inna, popelnia
              wobec niej codzolostwo. A jesliby sama sie rozwiodla z mezem swoim i
              poslubila innego, dopuszcza sie cudzolostwa- to Mar. 10:11-12 (choc
              powinnas przeczytac caly ustep od Mar.10:1 d0 12
              i jeszcze nie chce mi sie przepisywac-
              Mat. 5:32,
              1Kor. 7:10-11
              Rzym.7:2-3
              • edytkus Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 05.02.10, 00:19
                szymina napisała:

                > Ktokolwiek by rozwiodl sie z zona swoja i poslubil inna, popelnia
                > wobec niej codzolostwo. A jesliby sama sie rozwiodla z mezem swoim
                i
                > poslubila innego, dopuszcza sie cudzolostwa- to Mar. 10:11-12

                a jesli nie beda uprawiac seksu to tez jest cudzolostwo?
                • vdal Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 05.02.10, 01:01
                  > a jesli nie beda uprawiac seksu to tez jest cudzolostwo?
                  Edytkus good one:D
                  A co do Bibli, to chyba zabronie staremu ja czytac, jeszcze wezmie
                  do glowy,ze moze sobie smigac na lewo i prawo,a Bozia mu na to
                  pozwala, bo jak widac z cytatow jakos to jednostronne stwierdzenie:P
                  A co do innego stwierdzenia,ze zdradzanie jednego z malzonkow to
                  zaden powod do rozwodu to qrka powiem jeszcze raz WOW!To po co jest
                  instytucja malzenstwa?Niech zyje bigamia na maxa, czyli coco jambo i
                  do przodu jak moj kolega mowi:D
                  Zostawmy Bozi rozstrzyganie na temat czy ktos grzeszy czy nie:D
                  A dopoki zyje to dobrze zaplaci i bedzie rozwod,a Bozia jej powie
                  czy dobrze zrobila czy nie:D
                  A ciekawe czy Bozia bedzie pytala tych ksiezy co wzieli kase, o to
                  samo:czy zgrzeszyli czy nie?:D
                • policjawkrainieczarow Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 06.02.10, 04:07
                  > a jesli nie beda uprawiac seksu to tez jest cudzolostwo?
                  >

                  a jesli beda uprawiac seks, ale nei w lozku to beda mniej czy bardziejcudzolozni
                  od tych, co beda razem w cudzym lozku, ale bez seksu?
        • klaudona Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 04.02.10, 20:27
          vdal napisała:


          > Czy mam rozumiec,ze jak maz cie zdradza to nie powod?
          Zdziwiona jestem faktem latwosci zalatwienia rozwiazania malzenstwa,
          co wcale nie oznacza, ze jestem temu przeciwna, przynajmniej z
          pewnych przyczyn.
          • ertes Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 04.02.10, 20:43
            Nie ma czegos takiego jak rozwod w KK. Malzenstwo mozna tylko uniewaznic.

            Kościół nie orzeka unieważnienia małżeństwa, a stwierdza nieważność małżeństwa,
            innymi słowy konstatuje: małżeństwa w ogóle nie było. Nie może zatem być mowy o
            "ponownym wychodzeniu za mąż", a jedynie o "pierwszym zawarciu związku
            małżeńskiego".
            • fabryka.lodow.napatyku Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 05.02.10, 03:47
              unieważnienie ślubu dostaje tylko ta strona, która wniosła pozew,
              nie moze jej dostac osoba "winna"
              • edytkus Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 05.02.10, 04:09
                fabryka.lodow.napatyku napisał:

                > unieważnienie ślubu dostaje tylko ta strona, która wniosła pozew,
                > nie moze jej dostac osoba "winna"

                e to jakies pokrecone jest, czyli zostaje malzenstwo polowiczne? czy
                w takim razie mozna poslubic siebie samego?
                • fabryka.lodow.napatyku Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 05.02.10, 05:21
                  osoba, z powodu ktorej malzenstwo zostalo uznane za niewazne(np. niedojrzala
                  emocjonalnie do malzenstwa, homoseksualna, chora psychicznie)to jest "trwaly
                  powod", dlatego nie moze wejsc drugi raz w zwiazek malzenski
                  zdrada tez nie jest tu argumentem
                  i nie ma uniewaznienia malzenstwa tylko uznanie za niewazne
                  • policjawkrainieczarow Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 05.02.10, 14:09
                    > zdrada tez nie jest tu argumentem
                    > i nie ma uniewaznienia malzenstwa tylko uznanie za niewazne

                    dokladnie, teoretycznie uniewaznienie malzenstwa moze nastapic tylko wtedy,
                    kiedy sie uzna, ze przysiega malzenska byla niewazna bo np. ktos z panstwa
                    mlodych cos zatail, np. fakt, ze jest chory psychicznei albo uzalezniony od
                    dragow albo ze nie chce (nie nie moze!) miec dzieci albo podczas skladania
                    przysiegi trzymal dwa palce skrzyzowane albo w ogole byl swoim impostorem.

                    Ja tych przepisownie wymyslilam, ale faktycznie zdrada sie nei kwalifikuje, bo
                    to, ze ktos zdradzil, nie znaczy, ze nie przysiegal w dobrej wierze, wiec nie ma
                    podstaw do uniewaznienia. Teoretycznie, oczywiscie. W praktyce, podejrzewam, ze
                    gdyby wykazac, ze np. maz mal pania na boku juz przed slubem, w trakcie trwania
                    i po, wiec w czasie skladania przysiegi na wiernosc swiadomie lgal jak pies, to
                    byloby to podsrawa do uniewaznienia, ale to jest moje gdybanie poparte logika, a
                    wiadomo, ze w tej calej procedurze logika nie ma wiekszego znaczenia i nie mozna
                    sie nia poslugiwac, a uniewaznienie malzenstwa jest latwiejsze niz sie to z
                    definicji wydaje.
                    • damiri Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 05.02.10, 17:42
                      policjawkrainieczarow napisała:

                      > > zdrada tez nie jest tu argumentem
                      > > i nie ma uniewaznienia malzenstwa tylko uznanie za niewazne
                      >
                      > dokladnie, teoretycznie uniewaznienie malzenstwa moze nastapic
                      tylko wtedy,
                      > kiedy sie uzna, ze przysiega malzenska byla niewazna bo np. ktos z
                      panstwa
                      > mlodych cos zatail, np. fakt, ze jest chory psychicznei albo
                      uzalezniony od
                      > dragow albo ze nie chce (nie nie moze!) miec dzieci albo podczas
                      skladania
                      > przysiegi trzymal dwa palce skrzyzowane albo w ogole byl swoim
                      impostorem.
                      >
                      > Ja tych przepisownie wymyslilam, ale faktycznie zdrada sie nei
                      kwalifikuje, bo
                      > to, ze ktos zdradzil, nie znaczy, ze nie przysiegal w dobrej
                      wierze, wiec nie m
                      > a
                      > podstaw do uniewaznienia. Teoretycznie, oczywiscie. W praktyce,
                      podejrzewam, ze
                      > gdyby wykazac, ze np. maz mal pania na boku juz przed slubem, w
                      trakcie trwania
                      > i po, wiec w czasie skladania przysiegi na wiernosc swiadomie lgal
                      jak pies, to
                      > byloby to podsrawa do uniewaznienia, ale to jest moje gdybanie
                      poparte logika,
                      > a
                      > wiadomo, ze w tej calej procedurze logika nie ma wiekszego
                      znaczenia i nie mozn
                      > a
                      > sie nia poslugiwac, a uniewaznienie malzenstwa jest latwiejsze niz
                      sie to z
                      > definicji wydaje.

                      dodatkowo a propos dzieci - moge sie mylic, bo w sprawe zagladalam
                      dosc dawno temu, ale dzieci z malzenstwa ktore zostalo uznane za
                      niewazne nie traca swojego statusu dzieci malzenskich czy cos w tym
                      rodzaju. Nie pamietam dokladnych nazewnictw. Tzn nie staja sie nagle
                      dziecmi niemalzenskimi jakimi sa np dzieci z drugiego,
                      niekoscielnego, malzenstwa.
                      ----------------------
                      "Mezczyzna jest od wbicia gwozdzia w sciane. Kobieta od zdecydowania
                      gdzie ten gwozdz wbic i co na nim zawiesic"
                      • zyta2003 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 05.02.10, 21:51
                        Jednak bardzo sie zdemokratyzowalo w kosciele katolickim. Kiedys
                        krol angielski na okolicznosc ponownego ozenku musial zarzadzic w
                        kraju zmiane religii i odejsc wraz z od Watykanu. O, duzy procent
                        narodu zginal w ramach nastepujacych potem przesladowan, azeby
                        spelnic zapotrzebowanie krola. A ojciec Panstwa Polskiego
                        Pilsudzki konwertowal sie do ktoregos z kosciolow ewangelickich,
                        co jednak nie spotkalo sie z potepieniem. A teraz prosze,
                        wystarczy wwyslac w odpowiednie miejsce 500dol, no niech by 5 razy
                        wiecej, napisac v odpowiednia historyjke i wszystko jest mozliwe.
                        Burmistrz miasta NY Giuliani tez uniewaznil se malzenstwo we
                        Watykanie, bo po kilku latach zorientowal sie, ze ozenil sie z
                        kuzynka. Himalaje hipokryzji, ale jesli komus koniecznie potrzebny
                        ponowny slub w kosciele katolickim to zrobi wszystko, zeby go
                        uzyskac. Najwazniejsze, zeby jednak nie zagubic po drodze sensu tego
                        wszystkiego.
                        Poza polskim kosciolem nikt nie karze niemozliwoscia chrztu, czy
                        innych sakramentow. Tak "ukarany" Amerykanin po prostu przechodzi do
                        sasiedniego, na tej samej czesto ulicy kosciola, gdzie wiara
                        blizsza bogu, a mniej instytucjom.
                        • aneta05 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 05.02.10, 22:17
                          zyta2003 napisała:

                          > A ojciec Panstwa Polskiego Pilsudzki


                          chyba Pilsudski



                        • wespuczi Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 06.02.10, 02:00
                          jak powszechnie wiadomo zasady absolutu sa plynne
                        • edytkus powrot do przeszlosci 06.02.10, 02:09
                          zyta2003 napisała:

                          > > A teraz prosze,
                          > wystarczy wwyslac w odpowiednie miejsce 500dol, no niech by 5 razy
                          > wiecej, napisac v odpowiednia historyjke i wszystko jest mozliwe.

                          w sredniowieczu tak bylo na porzadku dziennym, rozgrzeszenia za darmo nikt nie dostawal, oczywiscie to byla ofiara

                          eliasz.dekalog.pl/goscie/dunkel/czyscie2.htm
                          W 1514 roku papież Leon X potrzebował środków na wykończenie bazyliki św. Piotra w Rzymie. Wydał więc dekret o zbieraniu odpustów za dusze cierpiące w czyśćcu, zezwalając też na wydawanie żywym dyspensy za grzechy. Za każdy grzech można było otrzymać odpust, według ustalonej przez papiestwo taryfy.
                        • inletka Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 06.02.10, 18:22
                          zyta2003 napisała:
                          > Poza polskim kosciolem nikt nie karze niemozliwoscia chrztu

                          O jakim polskim kosciele piszesz? Chyba jedyny kosciol co ma w nazie
                          polski to jest Polski Narodowy a oni sa dosyc tolerancyjni i tam
                          mozna prawie wszystko czego nie da rady w Kosciele rzymskokatolickim.
                          A juz na pewno nie kaza niemozliwoscia chrztu w Synagodze! :)
                        • inletka Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 06.02.10, 18:27
                          zyta2003 napisała:
                          A ojciec Panstwa Polskiego
                          > Pilsudzki konwertowal sie do ktoregos z kosciolow ewangelickich,
                          > co jednak nie spotkalo sie z potepieniem.

                          Stefan Zeromski zrobil to samo i tez nikt go nie potepil. Bo niby za
                          co? To jest ich sprawa i ich sumien.
                          • zyta2003 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 08.02.10, 04:15
                            Inletko, Ales mnie przylapala, ze nie odrozniam polskiego
                            kosciola katolickiego piszac o nim "polski kosciol", a to "przecia"
                            moze byc tylko Polski Kosciol Narodowy. Nawet slyszalam o tym
                            nielicznym odlamie bo na rogu mojej ulicy, gdzie mieszkalam bedac
                            nastolatka (o, ja tez bylam) byl wlasnie taki kosciol. Jako wzorowa
                            w owym czasie katoliczka z wypranym mozgiem mialam ich w glebokiej
                            pogardzie, bo ksiadz byl ....zonaty. Tyle o nich wiedzialam.
                            Dziekuje za uzupelnienie informacji, kto jeszcze ze znanych osob
                            porzucil kosciol katolicki, zeby sie ozenic. Mysle, ze to niewiele
                            mialo wspolnego z jak to okreslasz... sumieniem. Po prostu wtedy w
                            Polsce nie bylo wtedy slubow cywilnych.
                      • ada0406 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 06.02.10, 02:09
                        ja nie mam dzieci z malzenstwa koscielnego....
                        • zyta2003 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 06.02.10, 03:44
                          Dzieki Aneta za poprawke do nazwiska tego pana na P., znow sie
                          boje , ze zle napisze wiec tylko inicjal stawiam.
                        • inletka Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 06.02.10, 18:24
                          ada0406 napisała:

                          > ja nie mam dzieci z malzenstwa koscielnego....

                          Ja natomiast mam z mezem!
                          • ada0406 Re: Uniewaznienie slubu koscielnego... 07.02.10, 22:45

                            inletka napisała:

                            > ada0406 napisała:
                            >
                            > > ja nie mam dzieci z malzenstwa koscielnego....
                            >
                            > Ja natomiast mam z mezem!

                            Ja tez mam dzieci z mezem tyle, ze z drugim:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja