Film: Crossing over

12.02.10, 20:57

polecam, mocno polecam, M stwierdzil, ze powinni pokazywac to w
szkole, obowiazkowe dla kazdego Amerykanina- bo oni tak naprawde nie
maja pojecia jak sie zyje nielegalnie, co to w ogole znaczy dla
rodziny,kazde dziecko emigrantow powinno byc swiadome jak trudno
zdobyc to z czym oni sie urodzili.
www.netflix.com/Movie/Crossing_Over/70077535?trkid=226870
Dziekuje za polecenie, ja ryczalam jak bobr.
    • bozena73 Re: Film: Crossing over 12.02.10, 21:01
      dzieki Aniu, wlozylam do Queue..szukam jakis ciekawych filmow..z
      sensem.. jak masz jeszcze jakies rekomendacje daj znac!
    • lilazw Re: Film: Crossing over 12.02.10, 21:34
      Na mnie wielkie wrazenie zrobil "The Crossing Guard ". To stary film
      (1995)ale z takich ktore na zawsze pozostaja w pamieci. "Crossing
      over" chetnie obejrze.
    • edytkus Crossing over into dissapointment 12.02.10, 23:39
      widzialam ten film jakis czas temu, odebralam go zupelnie inaczej
      niz Aniutek. Po pierwsze wszyscy maja to na co zasluzyli (jak zwykle
      na glupocie rodzicow najbardziej cierpia dzieci), a po drugie nie
      pchac sie tam gdzie nie prosili (tzn. nie lamac prawa). Czytalam
      kiedys bardzo trafne porownanie. Gdyby do twego domu wwszedl ktos
      obcy i zaczal brac co popadnie tylko dlatego ze drzwi byly
      niedomkniete to bedziesz sie nad nim litowac i jeszce cos dorzucisz
      czy zadzwonisz na policje?
      Jedyna "ciekawa" historia to ta o nastolatce sympatyzujacee z
      terrorystami. Niestety tez przesadzona bo dobrze wiemy ze takich
      ludzi jest wsrod nas pelno i nikt ich nie deportuje.
      Jesli chodzi o walory artystyczne to do Crash pomimo konceptu temu
      filmowi daleko. Jak napisano kiedys w prasie o Crossing over: The
      issue of illegal immigration deserves a thoughtful movie. This isn't
      it. Swoja droga rezyser widzi nieleglanych imigrantow dosc
      stereotypowo: Koreanczyk - czlonek gangu, Australijka -
      modelka/dziwka, Muzulmanka - terrorystka, Brytyjczyk -
      sprytny/szczesciarz, Zyd-klamczuch, Meksykanka - idiotka.
      • aniutek Re: Crossing over into dissapointment 13.02.10, 00:15
        no coz punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia czy tez bardziej
        wyniosle byt ksztaltuje swiadomosc Edyta.
        Pamietajmy, ze jest to film o Ameryce gdzie kazdy ( procz Indian :)
        skads przyjechal.
        stereotypy- moze ale bez latwych odpowiedzi.
        • edytkus Re: Crossing over into dissapointment 13.02.10, 01:08
          aniutek napisała:


          > Pamietajmy, ze jest to film o Ameryce gdzie kazdy ( procz Indian
          :)
          > skads przyjechal.

          ale nie kazdy zrobil to nielegalnie!
          • zyta2003 Re: Crossing over into dissapointment 13.02.10, 16:35
            Wlasnie dostalam do przeczytania zbior reportazy - dokumentow
            Wiliam Perez "We ARE Americans. Undocumented Students persuing
            American Dream". Wielce to poruszajaca lektura. Mlodzi - zdolni i
            ambitni- ludzie, ktorzy zdazyli sie urodzic w kraju swoich rodzicow
            i przyjechali do Ameryki jako kilkumiesieczne lub kilkuletnie
            dzieci walcza o mozliwosc ukonczenia studiow, mimo wielu
            przeciwnosci, w zaleznosci od stanu, uczelni - czesto im sie udaje
            i .... dalej nic. Nie pomoze ukonczenie Harvardu (raczej nie koncza,
            bo Harvard nawet najzdolniejszym takim cofa stypendia), kiedy nie ma
            sie legalnego pobytu. W kraju swoich przodkow nigdy nie byli, nie
            maja tam zadnych wiezi, brak obycia w tamtejszych realiach, zreszta -
            nie ma potrzeby tego tlumaczyc ... tutaj tez im nie wolno.
            Jedyne pocieszajace, ze dostalam ta ksiazke do przeczytaniam od
            pary nastolatkow (legalnych), ktorzy wielce sa zaangazowani w
            powyzszy problem w klubie politycznym w swojej szkole. Nie oni
            jedni.
            • edytkus Re: Crossing over into dissapointment 13.02.10, 22:42
              zyta2003 napisała:

              > Mlodzi - zdolni i
              > ambitni- ludzie, ktorzy zdazyli sie urodzic w kraju swoich rodzicow
              > i przyjechali do Ameryki jako kilkumiesieczne lub kilkuletnie
              > dzieci walcza o mozliwosc ukonczenia studiow, mimo wielu
              > przeciwnosci, w zaleznosci od stanu, uczelni - czesto im sie udaje
              > i .... dalej nic.


              i dlatego m.in. pisalam ze na decyzjach rodzicow najbardziej cierpia ich
              dzieci
    • parasol-ka Re: Film: Crossing over 13.02.10, 18:09
      aniutek napisała:

      > szkole, obowiazkowe dla kazdego Amerykanina- bo oni tak naprawde
      nie
      > maja pojecia jak sie zyje nielegalnie, co to w ogole znaczy dla
      > rodziny

      Wiadomo, ze jest to problem nie tylko ekonomiczy czy prawny, ale tez
      moralny.

      Ale czy to znaczy, ze kazdy nielegalny emigrant powinien otrzymac
      Zielona Karte?

      W kazdym razie dzieki za sugestie, wrzucilam sobie ten film do
      kolejki, dopisze moja opinie po obejrzeniu.
    • artremi Re: Film: Crossing over 13.02.10, 19:01
      Nie widzialam tego filmu, tylko czytalam recenzje. Mysle ze problem emigracji jest coraz wiekszy gdyz ludzie sie bardzo szybko rozmnazaja, konfliktow przybywa, a surowcow i zasobow naturalnych jak woda - raczej ubywa. Ile tysiecy lat zajelo zeby na Ziemi bylo 2 mld ludzi... A ostatnie 50 lat przybylo chyba ponad 4 mld...

      Mozna tez zadac pytanie dlaczego ludzie opuszczaja swoj kraj. Chyba zwykle nie jest to ze widza raj albo "... marzenie" w kraju do ktorego emigruja, ale raczej dlatego ze nie moga zyc u siebie. Np w ostatnich latach najwiecej emigrantow pochodzi z Afganistanu i zamieszkali oni w Iranie. Trudno to chyba jest nazwac ich iranskim marzeniem, albo mowic iranskim dzieciom zeby ogladaly na ten temat film, ze tak trudno jest zdobyc to z czym oni sie urodzili.
      • aniutek Re: Film: Crossing over 14.02.10, 01:06
        nie za bardzo rozumiem co chcialas powiedziec artremi.
        Pisalam o USA a nie o emigracji w ogole, tu jest ten syboliczny kraj
        sukcesu, kraj gdzie " if I can make it there, I’m gonna make it
        anywhere"

        Ja patrze na to bardzo personalnie, przez pryzmat doswiadczen, bylam
        nielegalnym studentem, najlepszym na roku, ktory dostawal nagrody,
        ktorych nie mogl odebrac, stypendia etc. studia skonczylam i dyplom
        moglam sobie powiesic na scianie i miec satysfakcje ale nie prace i
        dalsza nauke.
        Jak tylko dostalam papiery, w ciagu kilku miesiecy poszlam na
        nastepne studia, skonczylam i poszlam do pracy. Mam zal, nie, nie do
        swoich rodzicow ( moze do komuny w PL, braku tam perspektyw co bylo
        przyczyna wyjazdu etc) ale do praw emigracyjnych w US, ktore
        pozwolily mi wrocic do PL i pracowac w US Embassy ale nie pozwolily
        mi pracowac w US.
        Dlugo by opowiadac, wiem, ze trudno jest uwierzyc w moja historie
        mialam wiele szczescia i w sumie ciekawe doswiadczenia ale wiem, ze
        profesjonalnie moglam byc juz na znacznie wyzszej pozycji i tylko i
        wylacznie brak GC uniemozliwil mi to.

        > film, ze tak trudno jest zdobyc to z czym oni sie urodzili.

        tak, wiele ludzi bierze to for granted, nie wykorzystuja danej im
        przez los szansy jaka jest posiadanie obywatelstwa tego kraju, np
        mam teraz pacjenta 53 lata od 15 lat na methadon, nie przepracowal
        dnia w zyciu! co mu dolega? nic, jest pasozytem.

        IMO jest ( bo byla) lepsza metoda na wyciaganie z tego tlumu
        emigrantow tych wartosciowych, Ameryka zawsze zbierala talenty z
        calego swiata ( i nie nie mowie, ze jestem takim talentem :) nie
        kazdy nielegalny emigrant to ledwie umiejacy sie podpisac Mexykanin
        na zmywaku w greek diner.
        • artremi Re: Film: Crossing over 14.02.10, 02:42
          To ze wiele osob nie wykorzystuje szans jakie daje mu obywatelstwo jego kraju, jest prawdziwe chyba w kazdym kraju. Mam siostrzenca w Warszawie ktory nie uczy sie dobrze. W jego klasie najlepszym uczniem jest syn syryjskich imigrantow. Tak wiec mozna powiedziec ze ten Syryjczyk wykorzystuje mozliwosci jakie mu daje Polska, a moj siostrzeniec nie do konca....
    • lilazw Re: Film: Crossing over 14.02.10, 01:24
      Ja jestem beznadziejnym wrecz utopijnym przypadkiem i uwazam, ze
      kazdy uczciwy czlowiek powinien miec prawo decydowania gdzie chce
      zyc. Nikt z nas nie wybiera w jakim kraju sie rodzi ale kazdy
      powinien miec prawo decydowac gdzie chce zyc. Jesli jest to czlowiek
      ktory chce sam zapracowac na swoj byt, robi to uczciwie nie
      krzywdzac nikogo to kim ja jestem zeby go tego prawa pozbawiac ?!
      Uwazam, ze wiekszosc nielegalnych emigrantow to ciezko pracujacy
      ludzie ktorym nalezy sie szacunek a nie szykany. Nie siedza
      bezczynnie liczac na to, ze sytuacja w ich kraju sie zmieni ale
      biora sprawe w swoje rece (czesto z narazeniem wlasnego zycia) by
      poprawic zycie swojej rodziny lub swoje. To, ze wsrod nich znajada
      sie rowniez nieuczciwi niczego nie zmienia. Wsrod obywateli czy
      legalnych emigrantow nie brakuje rowniez szubrawcow. Jestem za
      prawem ktore da kazdemu wolnosc wyboru!
      • artremi Re: Film: Crossing over 14.02.10, 02:47
        Oglalam kiedys program o Amerykanach ktorzy mieszkaja na granicy z Meksykiem. Niektorzy mowili, ze przez ich rancha przechodzi dziennie nawet po kilkaset osob, przechodzac przez zielona granice. Czesto ci ludzie sa uzbrojeni a nawet zatrudniaja sie przemytem narkotykow. Wspolczuje ludziom ktorzy musza z jakiegos powodu dostac sie do Stanow i to jest dla nich jedyny sposob. Ale tez nie chcialabym byc wlascicielka takiej posesji z ciaglym przeplywem ludzi z Meksyku.
Pełna wersja