mjermak
04.03.10, 23:00
MOja lazienka powstala w latach 50tych, zolte kafelki i seledynowy
paseczek i seledynowa wanna. Tesciowa z 10 lat temu wanne pokryla
czyms tam w kolorze kosci sloniowej, robila to profesjonalna firma.
Niestety rok temu ta farba zaczela oblazic i co prawda mojej malej
bardzo sie podbalo zdzieranie platyow farby a dna wanny ale teraz
wyglda to koszmarnie. Cale dno jest seledynowe a reszta bezowa.
Chcialam cos z tym zrobic i nie wiem, czy moge cos zrobci sama? Np
czy kupic jakis srodek, ktorym zedre cala ta farbe? Czy szarpnac sie
na kilak stowek i zrobic to pokrcie na nastepne 10 lat?
Sama malowac nie bee , mowy nie ma ale w sumie jakos bym przezyla
seledynowa wanne, byle byla w jednym kolorze.
I jeszcze jesli zedre reszte tej farby to czy powierzchnia nie
bedzie jakos tam porowata i niemozliwa do utrzymania w czystosci?
Wanna nie jest brudna, nie ma zaciekow ani nic, kafelki tez, fugi
bielusienkie.
Co mnie przeraza to smrod jaki bedzie przy robieniu tego i potem
zanim to nie wyschnie, a moje dziecko ma astme-pod kontrola i
aktualnie miejmy nadzieje, juz jej ustepuje bo daawno nie miala
ataku, ale ma. W lazience nie ma okna.
Macie jakies doswiadczenie w tej kwestii?