Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych

23.03.10, 16:26
Po tych wszystkich poprawkach Senatu, Bialego domu, rozmaitych
kongresmenow itp. wreszcie przeszla przez Kongres i podpisze ja
Obama.

Ja generalnie rozumiem wymog "uniwersal mandate", czyli obowiazku
bycie ubezpieczonym, de facto wszyscy ubezpieczeni jestesmy, jesli
ktos z nas zachoruje to spoleczenstwo ma obowiazek sie nim zajac a
szpital nie ma prawa go wystawic na ulice, nawet jesli chory nie ma
mozliwosci zaplacenia za opieke. Ktos za to musi zaplacic wiec
skoro wszyscy korzystamy to i wszyscy placmy.
    • miskidomleka Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 23.03.10, 16:47
      Wymóg bycia ubezpieczonym (lub analogiczny) jest absolutnie
      konieczny, by naprawić jedną z głównych dziur w systemie, czyli
      odmowę ubezpieczenia z racji preexisting conditions.

      Jeśli zabronić odmowy ubezpieczenia z racji preexisting conditions,
      a nie nakazywać ubezpieczenia, wtedy ludzie nie będą płacić
      ubezpieczenia aż zachorują. Dopiero gdy zachorują, wpiszą się do
      ubezpieczyciela (który nie będzie mógł im odmówić) i zaczną się
      leczyć.

      System się załamie, bo jak każdy system ubezpieczeniowy opiera się
      na płaceniu stosunkowo drobnych składek zawsze - a nie dopiero,
      kiedy stanie się nieszczęście.
      Dodatkowe koszty powstałyby w takim scenariuszu z racji wyłączenia
      profilaktyki i rozpoczynania leczenia na zaawansowanym (a więc
      droższym do leczenia) etapie choroby.

      Dziś w Washington Post jest tekst sugerujący możliwą alternatywę dla
      obowiązku indywidualnego ubezpieczenia - można się wypisać bez kary,
      ale w razie czego nie dostanie się subsydiów oraz ubzpieczyciel
      będzie mógł odmówić ubezpieczenia z racji preexisting conditions.

      Obowiązek wydaje mi się prostszy i sensowniejszy, ale powyższe
      rozwiązanie mogłoby być użyte gdyby jakiś głupi sąd jednak poszedł
      na rękę różnym głupim stanom, które wprowadziły u siebie prawa
      zakazujące zmuszania do zakupu ubezpieczenia zdrowotnego, i teraz
      chcą skarżyć ustawę.
    • monie_pl Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 23.03.10, 18:23
      Niestety jak wszystkie ustawy ma swoje wady, a ubezpieczenia
      zdrowotne to temat rzeka.

      Na plus
      1. Nareszcie dzieci beda pokryte ubezpieczeniem, bo ten tak bardzo
      sprawiedliwy i religijny kraj dotychczas nie chronil skutecznie
      naprawde potrzebujacych.
      2. Nareszcie mozliwa bedzie lepsze (choc ciagle niedoskonala)
      krajowa profilaktyka, a w dluzszym okresie czasu obnizenie kosztow
      leczenia

      Na minus
      1. Wejscie w zycie tej ustawy bedzie trwalo i o tym sie nie mowi,
      wiec wielu bedzie bardzo rozczarowanych.
      2. Brak konsumenckiej kontroli nad kosztami leczenia, czyli
      zbieranie danych krajowych o cenach uslug lekarskich, laboratoriow
      etc.
      3. FSA, HSA - ograniczenie pre-tax savings na koszty niepokrywane
      przez ubezpiecznie. Nie jestem pewna czy to dotyczyc bedzie takze
      childcare, ale mam nadzieje, ze nie.
      4. Medicare - brak mechanizmow wprowadzajacych zaciesnienie kontroli
      wydatkow w ramach tego ubezpieczenia szczegolnie, ze, pomimo duzej
      rozrodczosci, grupa pokryta tym ubezpieczeniem rosnie, bo zyjemy
      dluzej.
      5. Brak nagradzanie zdrowych i zdrowo zyjacych, a nagradzanie tych,
      ktorzy nie dbaja o siebie, choc zdaje sobie sprawe, ze jesli ci z
      mordercza nadwaga zaczna dbac o siebie to koszty dla wszystkich
      spadna w dlugim okresie czasu.
      6. Karanie firm dajacych pracownikom dobre ubezpieczenie, czyli
      dodatkowe taxy dla "cadillacs plans", ktore tak na prawde nie sa
      takie genialne, tylko ceny ubezpieczyciela sa po prostu bajonskie!
      7. Przedluzanie subsydiow dla tych uzywajacych COBRY zamiast
      stymulowanie konsumenckiego podejscia i kupowania ubezpieczenia na
      okres przejsciowy na wolnym rynku co jest mozliwe i znacznie
      czesciej tansze dla wiekszosci.

      Pewnie lista dziur w tej ustawie bylaby dluzsza, ale... na razie
      wiecej czasu nie mam. Jak cos nowego sie dowiem, chetnie sie
      podziele...

      Pozdrawiam,
      Monia
      • edytkus Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 04:29
        monie_pl napisała:
        > 5. Brak nagradzanie zdrowych i zdrowo zyjacych, a nagradzanie tych,
        > ktorzy nie dbaja o siebie, choc zdaje sobie sprawe, ze jesli ci z
        > mordercza nadwaga zaczna dbac o siebie to koszty dla wszystkich
        > spadna w dlugim okresie czasu.

        i tu sie mylisz bo leczenie chorob spowodowanych otyloscia jest o
        wiele tansze (bo krotsze) niz profilaktyka i leczenie ludzi ktorzy o
        siebie dbali ale i tak ich cos tam dopadlo. Np. palacze sa zazwyczaj
        szczupli a na ile przypadlosci moga cierpiec. Moze zamiast wytykac
        palcem otylych i debatowac nad ubezpieczeniem dla tychze ktos
        powinien sie wziac za wszechobecny syrop kukurydziany?
        www.foxnews.com/story/0,2933,328367,00.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+foxnews%2F
        health+(Text+-+Health)
        • miskidomleka Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 04:44
          edytkus napisała:

          > i tu sie mylisz bo leczenie chorob spowodowanych otyloscia jest o
          > wiele tansze (bo krotsze) niz profilaktyka i leczenie ludzi ktorzy
          o
          > siebie dbali ale i tak ich cos tam dopadlo.

          Masz na ten temat jakieś twarde dane, czy tak sobie koloryzujesz
          tylko?
          • edytkus Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 05:53
            miskidomleka napisał:

            > edytkus napisała:
            >
            > > i tu sie mylisz bo leczenie chorob spowodowanych otyloscia jest
            o
            > > wiele tansze (bo krotsze) niz profilaktyka i leczenie ludzi
            ktorzy
            > o
            > > siebie dbali ale i tak ich cos tam dopadlo.
            >
            > Masz na ten temat jakieś twarde dane, czy tak sobie koloryzujesz
            > tylko?


            odsylam do linku w poprzednim poscie
            • miskidomleka Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 13:53


              edytkus napisała:

              > miskidomleka napisał:
              > > Masz na ten temat jakieś twarde dane, czy tak sobie koloryzujesz
              > > tylko?
              >
              >
              > odsylam do linku w poprzednim poscie

              Sorry, przegapiłem.


              Wyniki tego badania wyglądają dość sensownie, zakładam, że to są
              dane wiarygodne i potwierdzone (po Fox spokojnie można się
              spodziewać podejścia: 10 badań pokazuje A, jedno pokazuje B, to
              opublikujemy tylko to jedno co pokazuje B).

              Jednak opieka zdrowotna ma być nie tylko tania (na ile to możliwe),
              ale i skuteczna - zapewniać ludziom możliwie długie i zdrowe życie.
              Podejście księgowe w połączeniu z faktami takimi jak: "Lung cancer
              is a cheap disease to treat because people don't survive very long"
              prowadzi do wniosku - najtaniej będzie stosowac przymusową eutanazję
              po odchowaniu dzieci.

              Nawiasem mówiąc, przesadzasz pisząc "o wiele tańsze", $417K vs.
              $371K trudno nazwać o wiele, to jest 12% różnicy. I nie uwzględnia
              zapewne kosztów społecznych i ekonomicznych - osoba otyła może być
              znacznie mniej sprawna, a w konsekwencji znacznie mniej wydajna
              przez większość życia. Ciekawe, czy ktoś policzył, czy dzięki temu
              owa 12% różnica nie jest zniesiona, albo wręcz szczupły netto
              kosztuje społeczeństwo mniej. Sami przyznają w artykule, że tej
              oceny nie robili.
              • policjawkrainieczarow myslisz, miski? 24.03.10, 14:44
                najtaniej będzie stosowac przymusową eutanazję
                > po odchowaniu dzieci.

                ja bym stawiala, ze najtaniej bedzie zabijac zaraz po przejsciu na emeryture.
                Ostatecznei dlaczego system ma sie pozbawiac podatnika i skladkowicza
                ubezpieczalni ktory jeszcze jest wydajny?
              • policjawkrainieczarow Idac za ciosem, mialabym pare reform 24.03.10, 14:53
                do zaproponowania.

                Poslugujac sie logika z linku edytki:

                zlikwidowac obowiazek jezdzenia w pasach.
                W ogole zlikwidowac obowiazek montowania ich w samochodach.

                Jest to dodatkowy koszt, na kilku poziomach: konsument musi za nie placic,
                chociaz wcale nie jest powiedziane, ze kiedykolwiek tak naprawde beda mu
                potrzebne, wiec wyrzucona kasa, a jak przypadkiem wda sie w wypadek i przezyje
                dzieki nim bez szwanku, to system bedzie musial placic, w mysl teorii, ze " If
                you live longer, then you cost the health system more." Jeszcze gorzej, jesli
                wypadek bedzie powazniejszy, taki tego typu, ze bez pasow by nie przezyl a w
                pasach zaledwie trzeba go do kupy poskladac i wyleczyc. Przeciez to straszne
                obciazenie dla systemu.

                To samo sie tyczy wyjsc ewakuacyjnych i klatek schodowych, poduszek
                powietrznych, obowiazkowych kaskow i ubran ochronnych przy robotach
                konstrukcyjnych itd.


                edytkus, bedziesz na mnie glosowac jesli wystartuje z taka kampania?
                z gory dziekuje za twoj glos. I za oswiecenie.
                • policjawkrainieczarow o, mam lepsza reforme 24.03.10, 17:41
                  bardziej efficient dla systemu (zeby mogl lepiej bronic mojej wolnosci w
                  Afganistanie, ofkos).

                  > zlikwidowac obowiazek jezdzenia w pasach.

                  Ludzie w wieku produkcyjnym maja obowiazek jezdzenia w pasach (bo sie skladaja
                  na podatki i ubezpieczenie, wiec niech chwile pozyja).
                  Ludzie na emeryturze powinni miec calkowity zakaz uzywania pasow, a przylapany
                  na posiadaniu dzialajacych pasow emeryt powinien ponosic konsekwencje
                  przynajmniej takie, jak czlowiek przylapany z otwarta flaszka w samochodzie. Za
                  zapiecie pasow kara smierci.
                • edytkus Re: Idac za ciosem, mialabym pare reform 24.03.10, 17:53
                  policjawkrainieczarow napisała:

                  > do zaproponowania.
                  >
                  > Poslugujac sie logika z linku edytki:

                  po pierwsze nie jestem zadna "edytka", a po drugie to twoja logika,
                  nie moja, dosc bez sensu, ale moj glos w kampanii masz, im szybciej
                  przestaniesz zapinac pasy tym wczesniej nie bede musiala czytac
                  twoich wypocin :)
                  • policjawkrainieczarow Re: Idac za ciosem, mialabym pare reform 24.03.10, 18:02
                    > nie moja, dosc bez sensu,

                    wykaż, że bez sensu, posługując się analogią z linkowanego przez ciebie artykułu.
                    • edytkus Re: Idac za ciosem, mialabym pare reform 24.03.10, 18:12
                      policjawkrainieczarow napisała:

                      > > nie moja, dosc bez sensu,
                      >
                      > wykaż, że bez sensu, posługując się analogią z linkowanego przez
                      ciebie artykuł
                      > u.

                      porownujesz sie do Netherlands' National Institute for Public Health and
                      the Environment (Dutch research institute that is an independent agency
                      of the Dutch Ministry of Health, Welfare and Sport.)? masz manie
                      wielkosci?
                      • policjawkrainieczarow Re: Idac za ciosem, mialabym pare reform 24.03.10, 18:16
                        nie, po prostu podobnie jak ty posluguje sie ich argumentacja.
        • monie_pl Gruby jest tanszy?! 24.03.10, 19:04
          Edykus,

          Jakos mi sie wierzyc nie chce, ze dalas sie nabrac na takie dane?!

          1. Ludzie szczuplejsi zyja dluzej, to fakt, ale takze dluzej nie
          potrzebuja opieki zdrowotnej.
          2. Ludzie szczupli wychowuja dzieci szczuple, a otylosc dzieci w
          rodzinach ludzi otylych jest prawie 100% czyli dzieci tych ludzi
          wczesniej korzystaja z opieki zdrowotnej.
          3. Podanie kosztow leczenie otylosci nie jest rownoznaczne z
          pokazaniem calosci problemu, bo jednak koszt spoleczny jest
          niedoceniony.

          Gdzie tu logika?

          Co do syropu kukurydzianego, to zgadzam sie z toba, bo jest wszedzie!

          A na koniec to jednak wole zyc dluzej i byc sprawna, niz nie moc
          leciec samolotem bez wykupienia podwojnych biletow.

          Pozdrawiam,
          Monia
          • policjawkrainieczarow Re: Gruby jest tanszy?! 24.03.10, 19:37
            no jest, bo martwy jest tanszy od zywego.
            dlatego nie wiem, co sie edytce nie podoba w moim projekcie niedozwolonych pasow
            bezpieczenstwa w samochodzie, ta sama logika.
            • edytkus Re: Gruby jest tanszy?! 24.03.10, 19:46
              policjawkrainieczarow napisała:

              > no jest, bo martwy jest tanszy od zywego.
              > dlatego nie wiem, co sie edytce nie podoba w moim projekcie
              niedozwolonych paso
              > w
              > bezpieczenstwa w samochodzie, ta sama logika.

              wcale nie jest taka sama, osoba ktora nie ma pasow wylatujac z nich
              moze zabic wlasnym cialem jeszcze kogos, otylosc ewentualnie moze zabic
              jedynie samego otylego, aczkolwiek stosunkowo niedawno (chyba w
              Niemczech) chorobliwie otylego mezczyzne, w ktorego uderzylo
              nadjezdzajece auto, uratowaly wlasnie dodatkowe kilogramy.
              • policjawkrainieczarow Re: Gruby jest tanszy?! 24.03.10, 19:50
                > wcale nie jest taka sama, osoba ktora nie ma pasow wylatujac z nich
                > moze zabic wlasnym cialem jeszcze kogos, otylosc ewentualnie moze zabic
                > jedynie samego otylego,

                a no to jeszcze lepiej, dwa trupy zamiast jednego, dwa razy wieksze oszczednosci
                dla health care, dwie emerytury mien do placenia, dodatkowy powod do
                niezapinania pasow.
                • policjawkrainieczarow mialo byc "mniej", nie "mien" n/t 24.03.10, 19:51
          • edytkus Re: Gruby jest tanszy?! 24.03.10, 19:42
            monie_pl napisała:

            > Edykus,
            >
            > Jakos mi sie wierzyc nie chce, ze dalas sie nabrac na takie dane?!

            w Holandii rzad oklamuje spoelczenstwo?! a podobno w Europie tak
            fajnie ;))


            >
            > 1. Ludzie szczuplejsi zyja dluzej, to fakt, ale takze dluzej nie
            > potrzebuja opieki zdrowotnej.

            no tak, anorektycy dozywaja setki, a nawet dluzej...


            > 2. Ludzie szczupli wychowuja dzieci szczuple, a otylosc dzieci w
            > rodzinach ludzi otylych jest prawie 100% czyli dzieci tych ludzi
            > wczesniej korzystaja z opieki zdrowotnej.

            kolejny stereotyp, ja mam nadwage jak moja babcia a moja corka jest
            chuda jak szpel jak moj dziadek, natomiast np. Iman - tyczkowata
            modelka miala corke z chorobliwa nadwaga.
            Poza tym otyle dzieci zyja krocej, obecna generacja zdaje sie juz
            oficjalnie ma zyc krocej niz poprzednie wiec sila rzeczy nie beda
            kosztowac tyle co leczenie starszego czlowieka.



            > 3. Podanie kosztow leczenie otylosci nie jest rownoznaczne z
            > pokazaniem calosci problemu, bo jednak koszt spoleczny jest
            > niedoceniony.

            obawiam sie ze zrzucanie winy na otylosc jest czesto szukaniem dziury
            w calym. Dlaczego od razu zakladasz ze osoba z nadwaga nie moze byc
            wysportowana a do tego zdrowa? Nie sadze zeby wydajnosc zwiazana z
            siedzenia przed komputerem akurat zalezala od wagi. Z jakiegos
            dziwnego powodu uwazacie ze osoba z nadwaga musi wykonywac prace
            fizyczna, no ale gdyby tak bylo sila rzeczy nie bylaby raczej otyla.
            Firm ubezpieczeniowych statystyki niewiele obchodza - tak dlugo jak
            dlugo nie musza placic wiecej niz moga osiagnac z premiums.



            > A na koniec to jednak wole zyc dluzej i byc sprawna, niz nie moc
            > leciec samolotem bez wykupienia podwojnych biletow.

            nie kazdy ma tak latwo, otylosc to nie tylko obzarstwo, jest
            genetyka, hormony, przerozne choroby, chemioterapia, leki etc.
            Oczywiscie ze problem otylosci istnieje ale nie mozna wrzucac
            wszystkich do jednego worka.
            To ze kogos stac oplacic dwa siedzenia nie powinno byc niczyim
            problemem. Wielka ilosc otylych to ludzie biedni, jesli chce sie
            reformowac zdrowie pod wzgeldem wagi, powinno zaczac sie od podstaw
            czyli dostepu do tanszej zdrowej zywnosci i programow promujacych
            zdrowy tryb zycia.
            • monie_pl Re: Gruby jest tanszy?! 24.03.10, 22:14
              Edykus, zaczne od konca.

              Zgadzam sie, ze dostep do zdrowej, nieskarzonej syropem
              kukurydzianym, zywnosci zmniejszylby problem otylosci na calym
              swiecie.

              Co do stereotypu ludzi otylych jako niewysportowanych to sama jestem
              tego zaprzeczeniem, bo biegam, cwicze i pewnie przebulabym
              wydolnoscia niejedna chudzine.

              Ludzie otyli statystycznie maja wiecej otylych dzieci i to jest
              potwierdzone, choc tak masz racje sa wyjatki zwiazane z choroba,
              genami itp.

              Mam pracownika wielkiego jak wieloryb, ktory jest bardzo efektywny,
              bo wlasnie siedzi i rpacuje przy komputerze, ale tez jest to osoba,
              ktora regularnie co dwa tygodnie chodzi do lekarza, bo ma problemy
              zdrowotne.

              Otyly to nie to samo co z nadwaga. Ludzie z nadwaga moga byc zdrowi
              i wysportowani, bo sama jestem tego rpzykladem i chetnie pozbylabym
              sie tylko kilkunastu (ok 30) funtow, ale dzieki temu ze cwicze i sie
              nie obzeram fastfoodem mam szanse zachowac zdrowie. Jednak grupa o
              ktorej dyskutujemy to otyli, a ci nie sa wysportowani.

              Niestety polaczono juz status ekonomiczny z procentowym udzielem
              ludzi otylych w danej grupie, wiec prosze sprawdz zanim zaczniesz
              krzyczec na biedote. Swoja droga to liczba ludzi otylych w klasie
              sredniej tez rosnie.

              Tak, jak juz powiedzialam, zdrowa i tania zywnosc dla wszystkich!
              Pozdrawiam,
              Monia
              • miskidomleka Re: Gruby jest tanszy?! 24.03.10, 22:21
                monie_pl napisała:

                > Edykus, zaczne od konca.
                >
                > Zgadzam sie, ze dostep do zdrowej, nieskarzonej syropem
                > kukurydzianym

                Nie no, może bez przesady z tym "skażeniem". High-fructose corn
                syrup doprawdy nie jest takim demonem jak go niektórzy malują. Ot,
                glukoza i fruktoza w roztworze wodnym.
    • tamsin Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 23.03.10, 18:52
      jakis pierwszy krok zostal zrobiony, mam nadzieje, ze ta ustawa
      bedzie ulepszana i po kilku latach ludzie ktorzy sa tak jej
      przeciwni powiedza: warto bylo, nie mamy zapchanych emergency room,
      ubezpieczenie jest w ramach moich mozliwosci finansowych i nie
      bankrutuje z powodu moich deductibles a i koszt ktory ponosi rzad
      nie jest jego ruina. Na razie model w Massachusetts nie moze tego
      powiedziec, ale to wciaz poczatki.
      Najwiekszym sukcesem w/g mnie jest mozliwosc ubezpieczenia dla
      dzieci do 26 roku zycia na polisie rodzicow.
      • katlia Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 23.03.10, 22:27
        Najwiekszym sukcesem w/g mnie jest mozliwosc ubezpieczenia dla
        dzieci do 26 roku zycia na polisie rodzicow.
    • godiva1 Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 23.03.10, 18:57
      Zjadlo mi kawalek postu, gdzie wyrazilam niesmak tym co sie teraz
      dzieje w Waszyngtonie, brakiem dlugofalowego myslenia, brakiem
      racjonalnych dyskusji i umiejetnosci podejmowania decyzji trudnych
      na krotsza mete, ale dobrych dla kraju na dluzsza. I wplywem
      lobbystow i wiecznymi walkami o nastepne wybory, i podlizywaniem sie
      najnizszym ludzkim emocjom....

      Dobrze, ze ta ustawa przeszla, ale styl w ktorym przeszla jest
      ponizej krytyki.
      • miskidomleka Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 23.03.10, 19:07
        godiva1 napisała:

        > Dobrze, ze ta ustawa przeszla, ale styl w ktorym przeszla jest
        > ponizej krytyki.

        Dla mnie szczególnie żałosne było, że finał debaty został
        praktycznie dominowany przez spory facetów o aborcję.
        • policjawkrainieczarow Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 23.03.10, 19:27
          > Dla mnie szczególnie żałosne było, że finał debaty został
          > praktycznie dominowany przez spory facetów o aborcję.

          Ojno, powinienees sie juz przyzwyczaic. i do tego, ze aborcja zawsze bedzie
          karta przetargowa i do tego, ze w zalosnym stylu.
          • artremi Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 23.03.10, 19:37
            Dla mnie ciaza nie jest choroba (z malymi wyjatkami), a takze operacje
            jak powiekszanie biustu czy wysysanie tluszczu tez nie sa chorobami.

            Kiedys duzo sluchalam debat na temat tej reformy ubezpieczen, ale zeby
            sie zrelaksowac przerzucilam sie na ogladanie programow ktorych nigdy
            wczesniej nie ogladalam : Lost, Dancing with the Stars, Keeping up with
            the Kardashians. Tak wiec w sumie nie wiem co bedzie w tym nowym
            prawie.
            • staua Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 23.03.10, 19:57
              Operacje plastyczne (wszystkie do kupy) mialy byc wedlug ktorejs
              wersji platne, co bylo bardzo niebezpieczne z oczywistych wzgledow
              (nie wszystkie to kosmetyka i whims, moga ratowac zycie i zdrowie),
              wiec zaniechano tego pomyslu.
            • policjawkrainieczarow Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 23.03.10, 20:15
              artremi napisała:

              > Dla mnie ciaza nie jest choroba (z malymi wyjatkami),

              niemniej wizyt lekarskch regularnych oraz (chocby krotkotrwalego) pobytu w
              szpitalu wymaga, a do tej pory bylo tak, ze ciaza byla "preexisting
              condition"... ciekawe dlaczego, skoro to nie choroba?

              a takze operacje
              > jak powiekszanie biustu czy wysysanie tluszczu tez nie sa chorobami.

              no powiekszanie biustu (zaden zabieg w ogole) choroba nie jest :)
              ale juz rekonstrukcja biustu po mastektomii to chyba nawet w Polsce jest objeta
              ubezpieczeniem.
              • artremi Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 25.03.10, 21:57
                Uwazali za "pre-existing condition" bo ciaza juz istniala...

                Tak samo jest np z usuwaniem wlosow na nogach... Jesli chcesz to mozesz, ale nie jest to choroba (tez pewnie sa wyjatki) i kazdy powinien sam za siebie placic.

                policjawkrainieczarow napisała:
                a mnie ciaza nie jest choroba (z malymi wyjatkami),
                >
                > niemniej wizyt lekarskch regularnych oraz (chocby krotkotrwalego) pobytu w
                > szpitalu wymaga, a do tej pory bylo tak, ze ciaza byla "preexisting
                > condition"... ciekawe dlaczego, skoro to nie choroba?
    • bozena73 Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 23.03.10, 19:32
      A ja nie jestem zadowolona z tego ze ta ustawa przeszla..dla middle
      class nic nie pomaga, co robi tylko to beda wyzsze premiums, wyzsze
      podatki i tak koniec koncow, tylko ludzie najbiedniejsi z tego
      skorzystaja, Ci ktorzy i tak maja juz wiekszosc benefitow od
      panstwa..ogladalam wlasnie teraz CNN gdzie pokazywali przyklad 4
      osobowej rodziny ktora zarabia total $88K..juz sie nie kwalifikuja
      na te ubezpieczenie bo sa zbyt zamozni..wiec co tylko beda widziec
      to rosnace premiums ich obecnego ubezpieczenia..
      w sumie u nas w pracy (wiekszosc rodowici amerykanie) kazdy jest
      przeciwko tej ustawie..zobaczymy jak to bedzie w szczegolach ale
      narazie to nie wyglada na nic z czego normalnie zarabiajacy
      pracujacy ludzie moga cos z tego skorzystac.. ;-(
      • piesfafik Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 23.03.10, 19:58
        Ludzie nie doceniaja znaczenia tej ustawy bo sa dosc krotkowzroczni i wydaje im
        sie ze jezeli w danej chwili sa zdrowi i maja prace ktora daje ubezpieczenie to
        tak bedzie juz zawsze. Budza sie (za pozno) dopiero wtedy jezeli cos sie stanie:
        np zachoruja na raka, traca praca a z nia ubezpieczenie. Albo ze ubezpieczenie
        ktore maja jest niewiele warte. Albo urodzi im sie chore dziecko i zaczna
        martwic sie o jego przyszlosc.
        Ja ma niezla prace i od zawsze jestem ubezpieczona po uszy ale poniewaz mam
        chronicznie chora corke widze z bliska jak dzialaja firmy ubezpieczeniowe.
        Kiedys bylam naiwna i przez 17 lat placilam prywatne ubezpieczenie za corke, w
        nadziei ze jak juz bedzie "za stara" na moje ubezpieczenie z pracy to bedzie
        miala swoje. Oczywiscie zamkneli polise jak miala 17 lat i zadna inna firma jej
        nie przyjmie. Poniewaz jest niepelnosprawna mogla by starac sie medicaid ale to
        by znaczylo ze nie moze pracowac, nie moze posiadac wiecej niz 2K dolarow i
        ogolnie musi udowdnic ze sie do niczego nie nadaje. Fajnie prawda? Po prostu
        sielanka.
        • artremi Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 23.03.10, 21:11
          Fafik, calkowicie sie z Toba zgadzam i w sumie to moglabym dopisac to do watku "co mnie drazni w Ameryce". Wlasnie takie klapki na oczach i ograniczenie umyslowe ludzi, a takze egoizm. USA sa jedynym krajem rozwinietym w ktorym jest taka fatalna sprawa z ubezpieczeniami. Mysle ze firmy ubezpieczeniowe niezle zrobily ludziom sieczke z mozgu.
      • policjawkrainieczarow Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 23.03.10, 20:11
        > w sumie u nas w pracy (wiekszosc rodowici amerykanie)

        co to ma za znaczenie?

        kazdy jest
        > przeciwko tej ustawie..zobaczymy jak to bedzie w szczegolach ale
        > narazie to nie wyglada na nic z czego normalnie zarabiajacy
        > pracujacy ludzie moga cos z tego skorzystac.. ;-(

        widzisz, tylko, ze ogromna ilosc Amerykanow (lub mniej lub bardziej legalnych
        rezydentow) pracuje na 1099 czy jest "inc" co w tym kraju uchodzi za "normalna
        prace" i jak do tej pory dla wielu z nich ubezpieczenie bylo nieosiagalne.
        Nie, zeby mi sie cala ta ustawa podobala w takim ksztalcie, ale nie caly narod
        to middle class i generalnie mysle, ze dobrze, ze przeszla, bo bedzie ja mozna
        jakos ulepszac, a gdyby nie przeszla, to sam ten fakt by zapewne nastepnym
        pomyslodawcom zamykla usta, ze niby narod nie chce bo uwaza ze tak jak jest,
        jest wpyte.

        I jak niby najbiedniejsi, ktorzy maja i tak benefity od panstwa, na tym
        skorzystaja, skoro oni JUZ z benefitow panstwowych korzystaja?
    • aniutek Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 23.03.10, 22:08
      generalnie jestem za i ciesze sie, ze w koncu w tym tak bogatym
      kraju tak podstawowa sprawa jak healthcare zostala ruszona, to
      dopiero poczatek. My zdrowi, stosunkowo mlodzi i able nie wiemy jak
      szybko mozna stracic wszystko w obliczu choroby, pierwsza jest praca
      z z nia ubezpieczenie.
      > szpital nie ma prawa go wystawic na ulice, nawet jesli chory nie
      ma
      > mozliwosci zaplacenia za opieke. Ktos za to musi zaplacic wiec
      > skoro wszyscy korzystamy to i wszyscy placmy.

      szpital nie ma prawa odmowic pomocy jesli isnieje bezposrednie
      zagrozenie zycia ale jesli nie masz ubezpieczenia a potrzebujesz
      "tylko" chemioterapii a masz dom i dochody powyzej chyba $23K
      rocznie medicaid nie dostaniesz, sprobuj wtedy znalesc
      ubezpieczenie....
      • pan_berbelek Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 23.03.10, 23:16
        Ja rowniez jestem w zadowolony, ze cos sie wreszcie ruszylo. Dla mnie osobiscie
        zawsze byl to fenomen, ze kraj ktory mieni sie byc sedzia i katem, zandarmem
        swiata, ma pieniadze na dwie wojny, rozsylanie swoich wojsk w najdalsze zakatki
        swiata, a nie ma na opieke zdrowotna dla swoich obywateli. Wiadomo, nie jest to
        jeszcze twor doskonaly, ale przynajmniej jakis poczatek. Bardzo cieszy mnie
        fakt zlikwidowania tego bandyckiego preexisting condition, mam rowniez nadzieje,
        ze dostana troche po lapach firmy ubezpieczniowe, ktore stylem dzialania czasami
        przpominaja bardziej kartele narkotykowe niz przedsiebiorstwa, ktore w koncu
        maja ludzia pomagac.
        • policjawkrainieczarow Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 00:05
          pan_berbelek napisał:

          > Ja rowniez jestem w zadowolony, ze cos sie wreszcie ruszylo. Dla mnie osobisci
          > e
          > zawsze byl to fenomen, ze kraj ktory mieni sie byc sedzia i katem, zandarmem
          > swiata, ma pieniadze na dwie wojny, rozsylanie swoich wojsk w najdalsze zakatki
          > swiata, a nie ma na opieke zdrowotna dla swoich obywateli.

          ale co Cie tak dziwi?
          jak ktos ma manie wielkosci i musi, bo sie udusi, przejsc do historii to
          przeciez nie przez reforme ubezpieczen przejdzie tylko przez wojny.
          • zyta2003 Re: To nie tak. 24.03.10, 03:39
            Najczesciej w historii Stanow, to nie "panstwo", czyli
            najwyzsza administracja w Waszyngtonie, tylko zwykli, skromni
            obywatele nie chca, zeby wszyscy byli ubezpieczeni. Z powodow
            pryncypialnych - jak wiemy. Juz z mlekiem matki wyssali, ze opieka
            zdrowotna to przywilej, a nie jak uwazaja w Europie - to prawo
            czlowieka. Juz Theodore Roosevelt sto lat temu probowal cos
            zmienic, nawet republikanin Nixon mial jakies plany, ale polegl z
            innych wzgledow, a Clinton, ktory z takim zapalem do reformy
            rozpoczynal prezydenture musial szybciutko sie wycofac. Na szczescie
            to jego zona musiala (bo ona naiwniaczka sie w to zaangazowala), to
            uszlo mu plazem, bo wiadomo, ze baba glupia i chciala nam wepchnac
            ten kanadyjski socjalizm. Jak ktos chcial miec w Bialym Domu
            spokoj, to wolal sie tym nie zajmowac.
            Jak podaja media wlasnie w senacie wlasnie, zglaszaja "wielce
            istotne" poprawki, ktore zajmuja czas i beda musialy byc odeslane
            spowrotem do kongresu, np. czy viagre sprzedawac na recepte
            zboczencom. Nie wiem jak teraz jest, a jak ma byc, ale chyba to nie
            temat na senat. Mozna takie tematy rozwinac na wiele miesiecy pracy
            kapitolu.
        • zyta2003 Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 00:16
          Milo czytac, ze omal wszyscy sie zgadzamy , ze reforma opieki
          zdrowotnej byla konieczna. To dopiero wywazona brama, czyli poczatek
          dlugiej drogi. Jak widac republikanie nie skladaja broni, a ich
          wniosek do Sadu Najwyzszego o zbadanie czy przymus wykupienia
          ubezpieczenia jest zgodny z konstytucja- jest chwytem rozpaczliwym,
          prawie jak haslo, ze "za moje pieniadze nie bedzie aborcji".
          Bardzo wiele rzeczy w tej wolnej Ameryce jest przymusowe.
          Przymusowe jest placenie skladki na SS, w latach 30-tych kiedy to
          wprowadzano ta rewolucje FDR wyzywano nie tylko od komunistow, ale i
          faszystow. Obowiazkowe jest placenie na medicare - wprowadzone w
          latach 60-tycvh, kiedy to Reagan jako gubernator Kalifornii
          krzyczal, ze wprowadzaja komunizm tylnymi drzwiami. Obowiazkowe jest
          ubezpieczenie samochodu, w n iektorych stanach wptrawdzie chyba w
          jedna strone. Teraz jest duzo gorzej, widmo socjalizmu
          zachodnioeuropejskiego, ktorego omal nikt z oponentow nie rozumie
          zagraza Ameryce, ale rzeki juz sie nie zawroci.
          Nie wiem skad maja niektorzy juz tak dokladne dane, czy stac ich
          bedzie na ubezpieczenie, mysle, ze zadna firma ubezpieczeniowa, ani
          zespol opracowujacy jeszcze tego nie wie - co bedzie za 4 lata,
          kiedy wejdzie ten punkt obowiazkowosci, a tu juz ludzie wiedza.
          Mysle, ze powodzi mi sie duzo gorzej niz niejednym marwtiacym sie,
          ze beda mieli wyzsza stawke, a jednak z przyjemnoscia doloze jakas
          sume, zeby inni mieli ubezpieczenie.
          Jak juz tu wspomniano pierwszymi beneficjantami beda dzieci, tez
          mlodzi ludzie do 26 roku, co jest tez szalenie wazne w zwiazku z
          trudnosciami na rynku pracy, jak rowniez emerytom bedzie latwiej
          wykupowac leki. Moze cos przeoczylam na ten rok?
          Tak sobie mysle, ze kiedy firmy ubezpieczeniowe nie beda
          orzeznaczaly polowy pieniedzy zebranych na "badania", co komum
          odmowic .. to reforma nie bedzie taka droga. W tej chwili ponad
          polowa pieniedzy firm ubezpieczeniowych idzie na to.
          • edytkus Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 03:31
            IMO opieka zdrowotna nie potrzebowala wielkiej reformy, jedynie
            ingerencja w poczynania firm ubezpieczeniowych byla potrzebna. W calej
            tej reformie jest sporo malo relatywnych glupot, jak np. opodatkowanie
            indoor tanning. A co to ma wspolnego ze zdrowiem? szczegolnie moim?
            albo na skale krajowa? Nie podoba mi sie tez opodatkowanie drozszych
            (niekoniecznie lepszych) ubezpieczen. Np. gdy ktos jest czlonkiem unii
            to nie jest tak ze ubezpieczenie oplaca unia, w rzeczywistosci koszt
            jest odciagany z pensji wiec nie dosc ze ktos zaplaci za ubezpieczenie
            to jeszcze niemal polowe bedzie musial dorzucic na podatek?! w
            rezultacie ludzie nie beda chcieli miec lepszych ubezpieczen bo im sie
            nie oplaca. Czytalam wywiady z pracodawcami ktorzy od razu
            zapowiedzieli ze nie stac ich na wykupienie ubezpieczen dla np.
            pracownikow sezonowych wiec na pewno beda pilnowac zeby nie
            przekroczyc liczby 50 zatrudnionych co dla nich automatycznie oznacza
            zastoj w rozwoju.
            Z innych minusow to np. $250 na lekarstwa dla ludzi starszych. Smiechu
            warta kwota (jedno opakowanie pastylek) no ale lepszy rydz niz nic.
            Co do dzieci to przeciez male maja ubezpieczenie medicostam. U nas
            nawet dentyste i okuliste w szkole, bezplatnie lub z duza znizka. Z
            tego co ja czytalam nowe ma objac "mlodziez" do 27 roku zycia, a nie
            tak jak piszecie 26.
            No i najwazniejsze, na papierze wszystko jest pieknie ladnie tylko kto
            za to zaplaci?!!! (pytanie retoryczne)
            • miskidomleka Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 03:42
              edytkus napisała:

              > W calej
              > tej reformie jest sporo malo relatywnych glupot, jak np.
              opodatkowanie
              > indoor tanning. A co to ma wspolnego ze zdrowiem?

              en.wikipedia.org/wiki/Tanning_bed#Risks
              "Women who visited a tanning parlor at least once a month were 55%
              more likely to later develop melanoma than women who didn't
              artificially suntan. Young women who used sun lamps for tanning
              while in their 20s had the largest increase in subsequent cancer
              risk – about 150% higher than similar women who did not use tanning
              beds. "
              • edytkus Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 04:16
                miskidomleka napisał:

                > edytkus napisała:
                >
                > > W calej
                > > tej reformie jest sporo malo relatywnych glupot, jak np.
                > opodatkowanie
                > > indoor tanning. A co to ma wspolnego ze zdrowiem?
                >
                > en.wikipedia.org/wiki/Tanning_bed#Risks
                > "Women who visited a tanning parlor at least once a month were 55%
                > more likely to later develop melanoma than women who didn't
                > artificially suntan. Young women who used sun lamps for tanning
                > while in their 20s had the largest increase in subsequent cancer
                > risk – about 150% higher than similar women who did not use tanning
                > beds. "
                >

                czyli co, podatek ma uratowac przed rakiem? czy tez 10% podatku od
                kwoty opalania ma wystarczyc na leczenie? nie pozyteczniej byloby
                calkiem zabronic opalania sie?
                • miskidomleka Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 04:42
                  edytkus napisała:

                  > czyli co, podatek ma uratowac przed rakiem? czy tez 10% podatku od
                  > kwoty opalania ma wystarczyc na leczenie? nie pozyteczniej byloby
                  > calkiem zabronic opalania sie?

                  Nie rozumiesz? Opodatkowanie potencjalnie groźnych dla zdrowia
                  praktyk ma pomóc zbilansować koszty, w tym ich leczenia.
                  • edytkus Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 05:52
                    miskidomleka napisał:


                    > Nie rozumiesz? Opodatkowanie potencjalnie groźnych dla zdrowia
                    > praktyk ma pomóc zbilansować koszty, w tym ich leczenia.
                    >

                    no nie rozumiem, moze dlatego ze wiem do czego sluzy krem z filtrem
                    i ze opalanie ogolnie jest bardzo niezdrowe. To moze zamiast
                    bilansowac wlozyc kase w edukacje antyopalaniowa a miejsca z lozkami
                    opalajacymi zlikwidowac? Zdecydowanie wiecej pozytku z tego byloby.
                    Czy rzeczywiscie wierzysz ze kazdy dolar z podatkow "medycznych"
                    pojdzie na ochrone zdrowia? Juz nam kiedys w NJ tak obiecano robiac
                    loterie, z ktorych wiekszosc zysku miala isc na edukacje a tu
                    obiecanki cacanki a glupiemu radosc. Tylko w zeszlym roku z dochodu
                    z loterii na edukacje poszlo mniej niz milion za to az 141 milionow
                    na miejsca sprzedajace losy.

                    PS. dobra, wiem o co chodzi ale nie sadze ze akurat sztuczne slonce
                    jest w tej chwili wystarczjaaco waznym problemem
                  • tamsin Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 14:36
                    miskidomleka napisał:
                    >
                    > Nie rozumiesz? Opodatkowanie potencjalnie groźnych dla zdrowia
                    > praktyk ma pomóc zbilansować koszty, w tym ich leczenia.
                    >
                    to powiedz ile z tabacco settlement poszlo na te koszty leczenia rak
                    pluc lub na research? a coraz wiecej osob ktore NIGDY nie palily
                    umiera na ta chorobe. Na papierku wszystko ladnie wyglada a w
                    rzeczywistosci kazdy stan co dostal pieniadze to wydaje je na
                    zalepianie dziur budgetowych.
            • policjawkrainieczarow Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 04:09
              > Co do dzieci to przeciez male maja ubezpieczenie medicostam.

              jesli rodzice maja smiesznie niskie uposazenie.

              > No i najwazniejsze, na papierze wszystko jest pieknie ladnie tylko kto
              > za to zaplaci?!!! (pytanie retoryczne)

              jakos cale mnostwo krajow mniej zamoznych od USA daje sobie rade z powszechnym
              ubezpieczeniem, wiec jestem dziwnie spokojna, ze i USA od tego nie zbankrutuje.
              Zwlaszca, ze w perspektywie dlugofalowej kiedy ludzie beda szli do lekarza przy
              pierwszych symptomach choroby a nei wtedy kiedy juz nei beda mogli o wlasnych
              silach wstac z lozka, to sie wszystkim oplaci.
              • edytkus Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 04:13
                policjawkrainieczarow napisała:

                > > Co do dzieci to przeciez male maja ubezpieczenie medicostam.
                >
                > jesli rodzice maja smiesznie niskie uposazenie.


                ktore bardzo czesto jest niskie tylko oficjalnie



                > jakos cale mnostwo krajow mniej zamoznych od USA daje sobie rade z
                powszechnym
                > ubezpieczeniem


                wolalalabys leczyc sie w USA czy np. w PL?
                • policjawkrainieczarow Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 05:20
                  > ktore bardzo czesto jest niskie tylko oficjalnie

                  tak, tak ludzie typu kasjerzy w Walmarcie tak naprawde chowaja kase na
                  zagranicznych kontach byle tylko wykazac ze sie zalapuja na medicostam dla
                  swoich dzieci.


                  > wolalalabys leczyc sie w USA czy np. w PL?

                  a to zalezy od tego ile mialabym pieniedzy.
                  Gdybym nie miala kasy, bo np.w zwiazku z choroba stracilabym prace i
                  ubezpieczenie, to na pewno nie w USA.
                  Zeby mnie potem tacy jak ty zjebali na forum ze naciagam ich na leczenie?
                  • edytkus Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 05:30
                    policjawkrainieczarow napisała:

                    > > ktore bardzo czesto jest niskie tylko oficjalnie
                    >
                    > tak, tak ludzie typu kasjerzy w Walmarcie tak naprawde chowaja
                    kase na
                    > zagranicznych kontach byle tylko wykazac ze sie zalapuja na
                    medicostam dla
                    > swoich dzieci.


                    you never know. Ja znam ludzi ktorzy maja wlasna firme, trzy
                    samochody, zagraniczne wakacje co pol roku, zona w zyciu dnia
                    zawodowo nie przepracowala, czetropietrowy dom a dzieciaki sa na
                    panstwowym ubezpieczeniu. O takich przypadkach pisze.


                    >
                    >
                    > > wolalalabys leczyc sie w USA czy np. w PL?
                    >
                    > a to zalezy od tego ile mialabym pieniedzy.

                    w Pl, gdzie opieka zdrowotna jest teoretycznie bezplatna i dla
                    wszystkich, musialabys miec ich raczej duzo, zeby wystarczylo na
                    prywatnych lekarzy i operacje zagraniczne. Nawet antyamerykanska
                    Fogito swego syna leczy w USA :O
                    • policjawkrainieczarow Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 13:05
                      > you never know. Ja znam ludzi ktorzy maja wlasna firme, trzy
                      > samochody, zagraniczne wakacje co pol roku, zona w zyciu dnia
                      > zawodowo nie przepracowala, czetropietrowy dom a dzieciaki sa na
                      > panstwowym ubezpieczeniu.

                      i to jest "bardzo czesto" czyli wiekszosc? czyli na kazdego pracownika Walmartu,
                      ktory ma czesto pol etatu, zeby mu w ogole nei musieli ubezpeczenia placic,
                      przypada kilku takich co kreca te pol etatu dla sciemy a naprawde maja
                      zagraniczne wakacje, samochody i tak dalej?

                      > w Pl, gdzie opieka zdrowotna jest teoretycznie bezplatna i dla
                      > wszystkich, musialabys miec ich raczej duzo, zeby wystarczylo na
                      > prywatnych lekarzy i operacje zagraniczne. Nawet antyamerykanska
                      > Fogito swego syna leczy w USA :O

                      jeseli nie dotarlo, to sprobuje jasniej: wolalabym sie leczyc tam, gdzie opieka
                      lekarska jest dla mnei DOSTEPNA.
                      • edytkus Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 13:46
                        policjawkrainieczarow napisała:


                        > i to jest "bardzo czesto" czyli wiekszosc? czyli na kazdego
                        pracownika Walmartu

                        no bo akurat wiekszosc ludzi na welfare itp pracuje w Walmart, daj
                        spokoj. Zreszta, czy ktos ich zmusza do pracy w tym miejscu?



                        > jeseli nie dotarlo, to sprobuje jasniej: wolalabym sie leczyc tam,
                        gdzie opieka
                        > lekarska jest dla mnei DOSTEPNA.

                        jesli nie dotarlo, co po dostepnosci jak warunki beznajdziejne. Sama
                        diagnoza bez lekarstw czy narzedzi do operacji pacjenta nie uleczy, a
                        te wymagaja sporych nakladow pienieznych.
                        • policjawkrainieczarow Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 14:38
                          > no bo akurat wiekszosc ludzi na welfare itp pracuje w Walmart, daj
                          > spokoj. Zreszta, czy ktos ich zmusza do pracy w tym miejscu?

                          zaprawde, nikt. Ubezpieczenie tez nie jest obowiazkiem. Najlepiej byc po prostu
                          bogatym i zdrowym, wtedy ubezpieczenie i tak niepotrzebne bo ono raczej
                          potrzebne jest tym co sa chorzy i co ot, tak nie zaplaca za operacje z wlasnej
                          kieszeni.

                          > jesli nie dotarlo, co po dostepnosci jak warunki beznajdziejne.

                          jesli nie dotarlo, co po warunkach, skoro niedostepne.

                          Sama
                          > diagnoza bez lekarstw czy narzedzi do operacji pacjenta nie uleczy, a
                          > te wymagaja sporych nakladow pienieznych.

                          no dokladnie, dlatego wolalabym nie byc skazana na leczenie sie tutaj bez
                          ubezpieczenia i pieniedzy.
                          • edytkus Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 18:08
                            policjawkrainieczarow napisała:


                            > no dokladnie, dlatego wolalabym nie byc skazana na leczenie sie
                            tutaj bez
                            > ubezpieczenia i pieniedzy.

                            nie znam tutaj nawet jednej osoby (a znajomych przeroznych mamy
                            mnostwo) ktora majac problemy wymagajace chemioterapii, operacji czy
                            przeszczepu dostala odmowe, wyladowala na bruku, czy co gorsza zmarla
                            z braku odpowiedniej opieki medycznej. Nawet teraz pewna znajoma
                            pokojowka leczy raka a wszystkie koszty pokrywa stan NJ.
                            • policjawkrainieczarow Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 18:39
                              Nawet teraz pewna znajoma
                              > pokojowka leczy raka a wszystkie koszty pokrywa stan NJ.

                              O no popatrz, i tak spokojnie o tym piszesz? to chyba pierwszy raz ci piana nie
                              leci z ust z tego powodu.
                        • sqtek Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 15:24
                          Z Twoich wypowiedzi edytkus jasno wynika, ze nigdy nie mieszkalas w innym kraju
                          niz w Polsce lub USA. Opieka lekarska, jej dostepnosc i poziom leczenia naprawde
                          jest bardzo dobry w innych krajach europejskich. Ubezpieczenie amerykanskie jest
                          idiotyczne - ma limit gorny! Czyli jesli za dlugo mam raka, wedlug jakichs
                          kretynow, to juz nie beda za mnie placic. Ciekawe czy to sie teraz zmieni....

                          Ciekawe dlaczego wszyscy mysla, ze skladki sie zwieksza, przeciez tyle milionow
                          ludzi nie ma ubezpieczenia i zacznie placic mimo, ze nie choruje (nie mowie o
                          tych, ktorzy nie placa, bo zostalo im odmowione prawo do ubezpieczenia). Pewnie
                          byly symulacje kosztow, o ktorych nie doczytalam? Mysle, ze po kilku latach
                          wszystko sie unormuje.
                        • pan_berbelek Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 17:18
                          edytkus napisała:

                          > jesli nie dotarlo, co po dostepnosci jak warunki beznajdziejne. Sama
                          > diagnoza bez lekarstw czy narzedzi do operacji pacjenta nie uleczy, a
                          > te wymagaja sporych nakladow pienieznych.

                          Ja naprawde nie wiem skad u ciebie to ciagle przeswiadczenie o bezdyskusyjnej
                          doskonalosci USA i wszystkich jej sysytemow, oraz ciagle odnoszenie sie do
                          twojej ojczyzny w kategoriach republiki bananowej. Wbrew temu co myslisz w
                          Polsce rowniez sa swietni spacjalisci, dobre szpitale itd. Nie wiem, moze ty
                          akurat pochodzisz z miejsca gdzie rzadzil soltys, ksiadz i lekarz, ktory leczyl
                          ludzi niedopadem. Absolutnie nie chce tu obrazac ludzi pochodzacych z malych
                          miasteczek czy wsi, ale to czesto sie zdarza. A wracajac do tutejszych
                          warunkow, to ktos juz wczesniej zauwazyl, co z tego, ze medycyna jest tu na
                          najwyzszym poziomie skoro dostep jest zaden. Tak to prawda, nie wyrzuca cie na
                          ulice, uratuja ci zycie, a potem dostaniesz rachunek opiewajacy na kwote wyzsza
                          niz pozyczka na dom. Pracuje, place podatki, a Stany Zadowolone nie zapewniaja
                          mi absolutnie nic. Ta reforma to pierwszy krok naprzod od wielu, wielu lat,
                          nalezy sie to nam wszystkim.
                          • miskidomleka Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 17:20
                            pan_berbelek napisał:

                            > Pracuje, place podatki, a Stany Zadowolone nie zapewniaja
                            > mi absolutnie nic.

                            No jak to, walczą o twoją wolność w Afganistanie!
                            • pan_berbelek Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 17:28
                              miskidomleka napisał:

                              > No jak to, walczą o twoją wolność w Afganistanie!

                              No tak! Jakzesz moglo mi to umknac!

                            • ladybug Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 17:28
                              miskidomleka napisał:

                              > pan_berbelek napisał:
                              >
                              > > Pracuje, place podatki, a Stany Zadowolone nie zapewniaja
                              > > mi absolutnie nic.
                              >
                              > No jak to, walczą o twoją wolność w Afganistanie!

                              Wlasnie. Ale na to kasa zawsze sie znajdzie.


                              >
                              >
                          • edytkus Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 18:21
                            pan_berbelek napisał:


                            > Ja naprawde nie wiem skad u ciebie to ciagle przeswiadczenie o
                            bezdyskusyjnej
                            > doskonalosci USA i wszystkich jej sysytemow, oraz ciagle
                            odnoszenie sie do
                            > twojej ojczyzny w kategoriach republiki bananowej.

                            a ja nie wiem o co tobie chodzi, szczegolnie w odniesieniu do
                            reformy zdrowotnej? bo poki co to ty gloryfikujesz nowy system.



                            >Wbrew temu co myslisz w
                            > Polsce rowniez sa swietni spacjalisci, dobre szpitale itd.

                            nigdy nie twierdzilam ze tak nie jest, tyle ze dostep do tychze jest
                            bardzo ograniczony, a na porzadku dziennym sa takie fakty jak to ze
                            np. na zwykla rehabilitacje trzeba czekac miesiacami, bo juz w marcu
                            okazuje sie ze miejsca na caly rok sa zajete.



                            > Tak to prawda, nie wyrzuca cie na
                            > ulice, uratuja ci zycie, a potem dostaniesz rachunek opiewajacy na
                            kwote wyzsza
                            > niz pozyczka na dom.

                            ee tam, kolejne bajki, owszem rachunki moze przysylaja ale ile z
                            nich jest rzeczywiscie oplacanych.



                            > Pracuje, place podatki, a Stany Zadowolone nie zapewniaja
                            > mi absolutnie nic.

                            po co sie meczysz, wyjedz do kraju w ktorym bedziesz mial bardziej
                            satysfakcjonujace warunki. Od stresu jeszcze serce tobie siadzie a
                            tu reforma na dobre dopiero za pare lat wejdzie.] i moze sie wcale
                            nie zalapiesz :O
                            • pan_berbelek Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 20:43
                              edytkus napisała:


                              > a ja nie wiem o co tobie chodzi, szczegolnie w odniesieniu do
                              > reformy zdrowotnej? bo poki co to ty gloryfikujesz nowy system.

                              To nie ja glorifikuje, tylko ty potepiasz w czambul.


                              > > Tak to prawda, nie wyrzuca cie na
                              > > ulice, uratuja ci zycie, a potem dostaniesz rachunek opiewajacy na
                              > kwote wyzsza
                              > > niz pozyczka na dom.
                              >
                              > ee tam, kolejne bajki, owszem rachunki moze przysylaja ale ile z
                              > nich jest rzeczywiscie oplacanych.

                              Mam nadzieje, ze zartujesz i ze twoja ignorancja nie jest az tak gleboka. To,
                              ze nie znasz takiej osoby lub osob, bynajmniej nie swiadczy o tym, ze takie
                              sytuacje sie nie zdarzaja. Zdarzaja sie czesciej niz myslisz; pamietaj
                              blogoslawieni ci, ktorzy nie widzieli a uwierzyli. Zycze ci aby nigdy nie dane
                              tobie bylo sie przekonac.

                              > po co sie meczysz, wyjedz do kraju w ktorym bedziesz mial bardziej
                              > satysfakcjonujace warunki. Od stresu jeszcze serce tobie siadzie a
                              > tu reforma na dobre dopiero za pare lat wejdzie.] i moze sie wcale
                              > nie zalapiesz :O


                              Jak to mawia miski: skup sie. Ja nigdy nie mowilem, ze nie mam ubezpieczenia,
                              tak ze na nic nie musze sie zalapywac. Ja tylko stwierdzilem, ze to panstwo nie
                              oferuje swoim obywatelom praktycznie zadnej opieki zdrowotnej. Moze tak nie
                              jest? A co do argumentu pt."jak ci sie nie podoba to sie wyprowadz", to jest on
                              mniej wiecej na tym samym poziomie co: nie bede chodzil do drogich restauracji i
                              placil krocie za jedzenie, bo przeciez na drugi dzien rano w kapciach i z gazeta
                              pod pacha udam sie tam gdzie krol piechota chadzal i cala uczta dnia
                              poprzedniego, zniknie w odmetach kanalizacji. Wiec po co wydawac pieniadze?
                              Argument zaden.
                              >
                              >
                              • aneta05 Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 20:54
                                pan_berbelek napisał:

                                > edytkus napisała:
                                >
                                >
                                > > > > Tak to prawda, nie wyrzuca cie na
                                > > > ulice, uratuja ci zycie, a potem dostaniesz rachunek
                                opiewajacy na kwote wyzsza niz pozyczka na dom.
                                > >
                                > > ee tam, kolejne bajki, owszem rachunki moze przysylaja ale ile z
                                > > nich jest rzeczywiscie oplacanych.
                                >
                                > Mam nadzieje, ze zartujesz i ze twoja ignorancja nie jest az tak
                                gleboka. To,
                                > ze nie znasz takiej osoby lub osob, bynajmniej nie swiadczy o tym,
                                ze takie
                                > sytuacje sie nie zdarzaja. Zdarzaja sie czesciej niz myslisz;


                                prawda, najwiecej bankructw w USA jest spowodowanych rachunkami
                                medycznymi
                              • edytkus Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 22:49
                                pan_berbelek napisał:


                                > To nie ja glorifikuje, tylko ty potepiasz w czambul.

                                widzisz co chcesz widziec



                                > Jak to mawia miski: skup sie. Ja nigdy nie mowilem, ze nie mam
                                ubezpieczenia,
                                > tak ze na nic nie musze sie zalapywac.

                                co mi w takim razie glowe zawracasz



                                Moze tak nie
                                > jest? A co do argumentu pt."jak ci sie nie podoba to sie
                                wyprowadz", to jest o
                                > n
                                > mniej wiecej na tym samym poziomie co: nie bede chodzil do drogich
                                restauracji
                                > i
                                > placil krocie za jedzenie, bo przeciez na drugi dzien rano w
                                kapciach i z gazet
                                > a
                                > pod pacha udam sie tam gdzie krol piechota chadzal i cala uczta
                                dnia
                                > poprzedniego, zniknie w odmetach kanalizacji. Wiec po co wydawac
                                pieniadze?
                                > Argument zaden.
                                > >
                                > >

                                rozpisales sie na marne, nie widze zaleznosci, ale wg twego
                                rozumowania powinienes jednak wyjechac bo najwyrazniej zamiast zyc
                                egzystujesz. Jesli o mnie chodzi jezeli jedzenie w danym lokalu jest
                                za drogie lub niesmaczne to zwyczajnie ten lokal omijam.
                                • pan_berbelek Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 25.03.10, 02:45
                                  edytkus napisała:

                                  >
                                  >
                                  >
                                  > > Jak to mawia miski: skup sie. Ja nigdy nie mowilem, ze nie mam
                                  > ubezpieczenia,
                                  > > tak ze na nic nie musze sie zalapywac.
                                  >
                                  > co mi w takim razie glowe zawracasz

                                  Ty jednak jestes kompletna ignorantka. Nie je wazne co je czyje, to je wazne co
                                  je moje. Brawo! Tak trzymac!
                                  >
                                  >
                                  >
                                  > Moze tak nie
                                  > > jest? A co do argumentu pt."jak ci sie nie podoba to sie
                                  > wyprowadz", to jest o
                                  > > n
                                  > > mniej wiecej na tym samym poziomie co: nie bede chodzil do drogich
                                  > restauracji
                                  > > i
                                  > > placil krocie za jedzenie, bo przeciez na drugi dzien rano w
                                  > kapciach i z gazet
                                  > > a
                                  > > pod pacha udam sie tam gdzie krol piechota chadzal i cala uczta
                                  > dnia
                                  > > poprzedniego, zniknie w odmetach kanalizacji. Wiec po co wydawac
                                  > pieniadze?
                                  > > Argument zaden.
                                  > > >
                                  > > >
                                  >
                                  > rozpisales sie na marne, nie widze zaleznosci, ale wg twego
                                  > rozumowania powinienes jednak wyjechac bo najwyrazniej zamiast zyc
                                  > egzystujesz. Jesli o mnie chodzi jezeli jedzenie w danym lokalu jest
                                  > za drogie lub niesmaczne to zwyczajnie ten lokal omijam.


                                  Nie widzisz zaleznosci? No coz... Pozwol wiec, ze wytlumacze ci to duzymi,
                                  drukowanymi literami. Bynajmniej nie porownuje tu reformy sluzby zdrowia z
                                  jedzeniem w jakiejkolwiek restauracji, pomiedzy tymi dwoma zjawiskami nie ma
                                  kompletnie zadnego zwiazku. Chodzilo mi raczej o daleko idace porownanie
                                  bezsensownosci argumentow, ktore kazda dyskusje potrafia sprowadzic do
                                  przedszkola. Widac, ze jak na twoje mozliwosci intelektualne, zbyt daleko idace.
                                  >
                            • fogito Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 20:51
                              edytkus napisała:
                              w
                              > > Polsce rowniez sa swietni spacjalisci, dobre szpitale itd.
                              >
                              > nigdy nie twierdzilam ze tak nie jest, tyle ze dostep do tychze
                              jest
                              > bardzo ograniczony, a na porzadku dziennym sa takie fakty jak to
                              ze
                              > np. na zwykla rehabilitacje trzeba czekac miesiacami, bo juz w
                              marcu
                              > okazuje sie ze miejsca na caly rok sa zajete.


                              A o jakiej rehabilitacji myslisz? Ja od 3 lat korzystam z panstwowej
                              poradni rehabilitacyjnej dla dzieci z niedosluchemi i nie czekalam
                              ani jeden dzien od momentu wypisania skierowania. Jeden telefon i
                              dziecko juz bylo umowione.
                              Wiem, ze zdarzaja sie przypadki dramatyczne i drastyczne, ale takie
                              maja rowniez miejsce w Stanach.

                      • aneta05 Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 13:47
                        ja jestem za a bardzo smiesza mnie te hasla "socjalizm przyszedl"
                        najczesciej wykrzykiwane przez osoby ktore nie maja zielonego
                        pojecia o socjalizmie
                    • fogito Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 14:46
                      edytkus napisała:

                      >> w Pl, gdzie opieka zdrowotna jest teoretycznie bezplatna i dla
                      > wszystkich, musialabys miec ich raczej duzo, zeby wystarczylo na
                      > prywatnych lekarzy i operacje zagraniczne. Nawet antyamerykanska
                      > Fogito swego syna leczy w USA :O
                      >

                      Nie jestem antyamerykanska, tylko daleka od stawiania Amerykanow na
                      piedestale i modlenia sie do nich jak do ludu wybranego :P

                      Robie badania sluchu syna w Stanach, bo niestety czolowy
                      otolaryngolog w Polsce prof Skarzynski omsknal sie z diagnoza, a
                      wlasciwie wcale jej nie postawil, bo dziecko nie wygladalo jakby
                      mialo niedosluch(!). Z powodu mojego osobistego wkurzenia na faceta
                      postanowilam, ze moja noga w Miedzynarodowym Centrum Sluchu i Mowy
                      nie postanie. Ale nie zmienia to faktu, ze leczone jest tam z
                      sukcesem tysiace dzieci w kraju i ja te dzieci spotykam w poradni
                      logopedycznej.
                      Poza tym korzystam z panstwowych szpitali, gdzie rodzilam bez traumy
                      i wlasnie z poradni rehabilitacyjnej, gdzie pracuja rewelacyjni
                      specjalisci.


                      Polska sluzba zdrowia ma za soba 40 lat komunizmu i
                      niedofinansowania. Szpitale sa zadluzone a lekarze kiepsko oplacani.
                      Tego nie mozna powiedziec o Stanach, wiec na pewno bedzie lepiej i
                      latwiej dla pacjenta.

                      Ja jestem jak najbardziej za reforma, a moj maz zagorzaly
                      republikanin wrecz przeciwnie, wiec znow mamy o czym w domu
                      rozmawiac :)
    • marekatlanta71 Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 18:19
      Poczekamy, zobaczymy. Jak na razie JEDYNA zmiana jaka nas dotknie bedzie
      kilkanascie tys. $ wiecej podatku rocznie. W koncu ktos musi za ta ustawe
      zaplacic...
      • aneta05 Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 18:29
        marekatlanta71 napisał:

        > Poczekamy, zobaczymy. Jak na razie JEDYNA zmiana jaka nas dotknie
        bedzie
        > kilkanascie tys. $ wiecej podatku rocznie. W koncu ktos musi za ta
        ustawe
        > zaplacic...

        no nie kazdy zarabia 250K i wiecej...
        • edytkus Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 19:11
          aneta05 napisała:


          > no nie kazdy zarabia 250K i wiecej...

          ale dlaczego ktos kto ma taki dochod ma finansowac innych? Robin Hood
          to sredniwiecze wiec nawet o postepie mowic nie mozna
          • sqtek Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 20:39
            Dlatego, ze zyje w spoleczenstwie, a nie na bezludnej wyspie.
            • marekatlanta71 Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 24.03.10, 21:54
              Jeden z najzabawniejszych tekstow jakie w zyciu slyszalem :)
              • piesfafik do edytkus 24.03.10, 23:41
                Edytkus,
                Czesto sie z toba nie zgadzam (np na temat global warming:) ) ale lubie jak
                dyskutujesz bo masz duzo zdrowego rozsadku i walczysz dzielnie nawet przeciwko
                wiekszosci.
                Ale w tym wypadku chyba nie masz racji. Piszesz ze nikt w twoim otoczeniu nie
                mial problemu z dostepem do leczenia. Wiesz, jak dwa razy wygral Bush to ja sie
                bardzo dziwilam, bo w moim otoczeniu nikt (no, moze prawie nikt) na niego nie
                glosowal :).
                Jak mialam 20-pare lat i bylam sobie beztroska doktorantka to tez nie znalam
                nikogo chronicznie chorego i czulam sie zupelnie bezpiecznie majac obezpieczenie
                z uniwersytetu na 25K. Bylam zdrowa jak rydz, mieszkalam z malym gorskim
                miasteczku, jedzilam do pracy na rowerze itp.
                A potem urodzilam corke z rozszczepem kregoslupa i w jednej chwili odkrylam
                zupelnie inny swiat. Po dwudziestu latach mam nie tylko sporo doswiadczen w
                uzeraniu sie z ubezpieczeniem ale poznalam wielu ludzi w sytuacji duzo gorszej
                niz moja - bynajmniej nie z ich winy. Przypuszczam ze wlasnie dlatego jestem
                "bleeding heart liberal" i jestem z tego dumna. Chetnie zaplace wieksze podatki
                zeby jakis dzieciak mogl jezdzic na porzadnym, lekkim wozku a nie na szpitalnym
                rzechu co mu zniszczy stawy, zeby mlody, niepelnosprawny czlowiek mogl isc do
                pracy a nie siedziec na SSI ze strachu przed utrata ubezpieczenia itp itp.
                Punkt widzienia zalezy od punktu siedzenia. Ja siedze okrakiem pomiedzy swiatem
                dobrze wyksztalconej, w miare bezpiecznej middle class i swiatem ludzi co zyja
                na krawedzi katastrofy. I wydaje mi sie ze sporo widze.
                • edytkus Re: do edytkus 25.03.10, 04:24
                  piesfafik napisała:

                  > i walczysz dzielnie nawet przeciwko
                  > wiekszosci.

                  nuzy mnie to juz


                  > Wiesz, jak dwa razy wygral Bush to ja si
                  > e
                  > bardzo dziwilam, bo w moim otoczeniu nikt (no, moze prawie nikt)
                  na niego nie
                  > glosowal :).

                  mialam tak z Obama


                  > Jak mialam 20-pare lat i bylam sobie beztroska doktorantka to tez
                  nie znalam
                  > nikogo chronicznie chorego i czulam sie zupelnie bezpiecznie

                  ja nie mam 20 lat, znam osoby z powaznymi klopotami zdrowotnymi, i
                  bynajmniej nie "czuje sie bezpiecznie" ale cos mi mowi ze jak bede
                  rzeczywiscie miec klopoty to na reformie Obamy przejade sie jak
                  Zablocki na mydle

                  Nie twierdze ze wszystko lezy na ulicy na wyciagniecie reki. Ale jak
                  to w zyciu bywa najwiecej osiagaja ci ktorzy wiedza ze manna jednak
                  z nieba nie spada. Jak sama dajesz do zrozumienia nie sypiasz w
                  przytulku zagryzajac suchy chleb. Wiec jednak mozna dac sobie rade?
                  Kazdy z nas ma "przygody" z ubezpieczeniem (moja corka w
                  niemowlectwie miala operacje) i jak jasno zaznaczylam w pierwszym
                  poscie akurat polozenie reki na firmach ubezpieczeniowych uwazam za
                  duzy plus. Nie jestem milionerem (i prawdopodobnie nigdy nie bede)
                  ale nie oczekuje, a juz za absurdalne uwazam zadania, ze ktos
                  zamozniejszy ode mnie musi sie ze mna podzielic tylko dlatego ze ma
                  wiecej. Nic nie stoi na przeszkodzie zebym skonczyla studia takie
                  jak skonczyli np. Marek i jego zona oraz znalazla prace podobna do
                  ich, nie mam jednak takich ambicji i nie mam absolutnie zadnego
                  prawa ich za to obwiniac a juz na pewno odbierac im to co sami
                  wypracowali.


                  Kilka spraw wartych zastanowienia. Po pierwsze w przypadku
                  wszelakich reform i stymulusow nikt nie bierze pod uwage
                  relatywnosci otrzymanych "dobr" (czyli zazwyczaj pieniedzy) do
                  zarobkow i kosztow zycia w roznych rejonach. Gdy np. Obama
                  wprowadzil tax credit dla first time home buyers co innego znaczylo
                  8 tys. dla kogos kto mieszka w NJ (gdzie zwykle domy zaczynaja sie
                  od pol miliona) a co innego w stanach gdzie za jedna trzecia tego
                  mozna kupic luksusowa wille. Nie mowiac juz o przekretach gdy z tego
                  kredytu korzystaly niemowleta :O Cash for clunkers kosztowal wiecej
                  niz przyniosl zysku (chyba ze mowa o producentach japonskich)
                  pograzajac jeszcze bardziej amerykanskich producentow aut. Podobnie
                  IMO bedzie z ubezpieczeniami subsydiowanymi przez rzad (czyli
                  spoleczenstwo).
                  Po drugie wprowadzenie reformy w zycie to juz oficjalny wydatek
                  miliarda dolarow. Jakos trudno mi uwierzyc ze niektorzy forumowicze,
                  pomimo gornolotnych delaracji, dobrowolnie zabiora swoim dzieciom
                  zeby dac innym. Raz na forum ktos podal link do konta gdzie mozna
                  wysylac czeki na pomoc dla rzadu, prosze bardzo - wysylajacie na
                  reforme! Anybody?
                  Po trzecie, gdy reforma na dobre wejdzie w zycie Obama i jego
                  administracja prawdopodobnie beda juz przeszloscia. Wojska
                  amerykanskie maja opuscic Irak tez dopiero gdy Obama odejdzie.
                  Wszystko jest na potem, ciekawe kto bedzie obwiniony za rezultaty.


                  I to juz moj ostatni input do dyskusji. Nie mam ochoty tracic
                  kolejnego wiosennego dnia na obrzucanie sie miesem z policja czy
                  innymi berbelkami.
                  • miskidomleka Re: do edytkus 25.03.10, 04:48
                    edytkus napisała:

                    > kredytu korzystaly niemowleta :O Cash for clunkers kosztowal
                    wiecej
                    > niz przyniosl zysku (chyba ze mowa o producentach japonskich)

                    A czy aby "producenci japońscy" nie produkują większości swoich
                    samochodów w USA, i w USA generują zatrudnienie i płacą podatki?
                    • edytkus Re: do edytkus 25.03.10, 05:20
                      miskidomleka napisał:

                      > edytkus napisała:
                      >
                      > > kredytu korzystaly niemowleta :O Cash for clunkers kosztowal
                      > wiecej
                      > > niz przyniosl zysku (chyba ze mowa o producentach japonskich)
                      >
                      > A czy aby "producenci japońscy" nie produkują większości swoich
                      > samochodów w USA, i w USA generują zatrudnienie i płacą podatki?

                      Z Japan Today (by Sinjuku) 08.27.2009: Fact is, you have no idea how
                      many of Toyotas, Nissans, Hondas, or Korean made Hyundais were
                      imported in for this program. GM managers have clearly stated that no
                      manufacturer had 6 months of stock on hand to pull from. The vast
                      number of Asian cars were imported from Japan and Korea. And as we
                      know 80% of the value returns to Asia while 20% stays in the US,
                      hardly meeting the objectives of this program which were to stimulate
                      the US economy and put Americans back to work!

                      Musze sie wziac za swoja slaba silna wole. Od zaraz.
                    • marekatlanta71 Cash for Clunkers 25.03.10, 14:40
                      Ja sobie chwale ten program - dzieki niemu zniknelo z drog 95% naklejek
                      "Obama-Biden" :)
                  • piesfafik Re: do edytkus 25.03.10, 07:04
                    Ja sobie daje rade bo mam bardzo duzo szczescia - a niekoniecznie
                    dlatego ze jestem madrzejsza, lepsza czy bardziej pracowita niz
                    tacy co sobie nie daja rady.
                    Poza tym kompletnie nie rozumiem dlaczego uwazasz ze reforma daje
                    ludziom cos za nic. Wszyscy ubezpieczeni beda musieli za te swoje
                    ubezpieczenia placic i to sporo. Tyle ze kompanie ubezpieczeniowe
                    beda mialy pewne ograniczenia.
                    "Kawalkami" takiej reformy sie zrobic nie da, bo tak jak napisal
                    miska nie mozna wymagac od ubezpieczycieli zeby ubezpieczali chorych
                    (czyli tych z preexisting condtitions) jezeli sie nie wprowadzi
                    obowiazku ubezpieczen dla zdrowych. A o ten obowiazek jest
                    najwieksza awantura.
                  • policjawkrainieczarow Re: do edytkus 25.03.10, 13:11
                    > nuzy mnie to juz

                    a skad, uwielbiasz to

                    > ja nie mam 20 lat, znam osoby z powaznymi klopotami zdrowotnymi, i
                    > bynajmniej nie "czuje sie bezpiecznie" ale cos mi mowi ze jak bede
                    > rzeczywiscie miec klopoty to na reformie Obamy przejade sie jak
                    > Zablocki na mydle

                    ale co ci mowi? w jaki sposob zaszkodzic ma ci fakt, ze wiecej ludzi bedzie
                    placic ubezpieczenie?

                    Nie jestem milionerem (i prawdopodobnie nigdy nie bede)
                    > ale nie oczekuje, a juz za absurdalne uwazam zadania, ze ktos
                    > zamozniejszy ode mnie musi sie ze mna podzielic tylko dlatego ze ma
                    > wiecej.

                    no patrz, ale teraz ty i zamozniejsi od ciebie placicie za leczenie znajomej
                    pokojowki i podajesz to jako argument ze niby reforma jest niepotrzebna, wiec
                    dlaczego jestes przeciwna temu, zeby ona sama mogla sobie tez zaplacic? moze ja
                    to uwera tak samo jak ciebie, tyle, ze jej na prywatne ubezp. nie stac w tej
                    chwili albo jej firmy odmowily ze wzgl. na preexist. conditions?

                    a dlaczego zamozniejsi sie dokladaja?
                    bo sa zamozni dzieki pracy tych mniej zamoznych. najlepszy manager bedzie nikim
                    jesli nie bedzie miec ludzi do pracy a produktow jego firmy nie beda kupowaly
                    masy mniej zarabiajacych, a gdyby ci ludzie wszyscy co do jednego zarabialiby
                    tyle co on, bo ich praca w spoleczenstwie moze byc tyle samo albo bardziej
                    wartosciowa, to powialoby komunizmem, a wtedy bys sie zesrala normalnie ze strachu.
                    A poza tym gdyby sie nie dokladali to ci biedniejsi po oplaceniu ubezpieczenia
                    juz nie mogliby sobie pozwolic na kupowanie roznych produktow dzieki ktorym w
                    ogole ci najzamozniejsi robia kase. WIec jest to w ich interesie sie dokladac.
          • policjawkrainieczarow Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 25.03.10, 03:18
            > ale dlaczego ktos kto ma taki dochod ma finansowac innych? Robin Hood
            > to sredniwiecze wiec nawet o postepie mowic nie mozna

            moze przez szacunek do twojej domniemanej inteligencji, a moze po rostu dlatego,
            ze jestem wredna i lubie sie bawic cudzym kosztem, tak se napisze: wytęż wzrok i
            zauważ bzdurę, którą tu pierdolnęłaś.
            • edytkus Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 25.03.10, 03:41
              policjawkrainieczarow napisała:

              > > ale dlaczego ktos kto ma taki dochod ma finansowac innych? Robin
              Hood
              > > to sredniwiecze wiec nawet o postepie mowic nie mozna
              >
              > moze przez szacunek do twojej domniemanej inteligencji, a moze po
              rostu dlatego
              > ,
              > ze jestem wredna i lubie sie bawic cudzym kosztem, tak se napisze:
              wytęż wzrok
              > i
              > zauważ bzdurę, którą tu pierdolnęłaś.

              glupki i prostacy maja to do siebie ze nie widza ze sa glupkami i
              prostakami za to wmawiaja sobie glupote oraz prostactwo u innych.
              • policjawkrainieczarow Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 25.03.10, 03:49
                > glupki i prostacy maja to do siebie ze nie widza ze sa glupkami i
                > prostakami za to wmawiaja sobie glupote oraz prostactwo u innych.

                bardzo odkrywcze, ale jak to sie ma do tematu?
              • fogito Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 25.03.10, 08:16
                edytkus napisała:

                >> glupki i prostacy maja to do siebie ze nie widza ze sa glupkami i
                > prostakami za to wmawiaja sobie glupote oraz prostactwo u innych.
                >

                Coz za odwazny akt samokrytyki! - szacuneczek.
                • pan_berbelek Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 25.03.10, 20:29
                  Hahhahahahahah:)))) Ale jaja! Wszystkie berbelki klaszcza syopami i leja po
                  nogach:)
                  • pan_berbelek Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 25.03.10, 20:29
                    Stopami chcialem powiedziec:)
                    • zyta2003 Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 25.03.10, 22:53
                      Czy ktos czyta caly watek, czy tylko glownie siebie? No to se
                      napisze i se przeczytam, chociaz juz nie czytalam ostatnich
                      kilkudziesieciu.
                      Zachowanie republikanow przypomina mi najgorsze zachowania w
                      polskim parlamencie. Moze to swiadczyc, ze czuja sie przegrani i
                      kasaja. Ze wszystkich nowosci najbardziej zadziwilo mnie
                      oswiadczenie Johna McCayna - odkrywcy Sary Polin i
                      republikanskiego kandydata na prezydenta. Otoz " za kare" odmawia
                      wszelkiej wspolpracy do konca roku z demokratami. A co? niech sie
                      bujaja, no nie? Nie wspominajac o innych kwiatkach - jak chociazby
                      bicie po twarzy portretu Pelosi z balkonu kapitolu, ku ucieszy
                      czlonkow "aborcia nie za moje pieniadze zebranych na trawniku.
                      Republikanie, ktorzy przez ostatnie 8 lat nie zrobili nic zeby
                      rozwiazac problem, a jak stracili przywodztwo to tylko oskarzaja - o
                      aborcje z kieszeni podatnika, czy, ze w wolnym kraju nikogo nie
                      mozna do niczego przymuszac..., a gdzie slowo o konkretach, jaki oni
                      mieli, maja projekt na wprowadzenie ubezpieczenia powszechnego? No
                      jakie propozycje, no jakie? Zreszta wszelkie dyskusje w programach
                      sa takie same - demokraci mowia o konkretach, a republikanie o
                      pryncypiach, teraz doszlo, dodatkowo, ze za wczesnie podpisal, ze
                      wszystko niem bylm wystarczajaco transpatrentne.
                      Na podstawie tego forum uwazam, ze zwolennicy rozwiazan w stylu
                      zachodniej europy, czyli nazwijmy to umownie demokraci maja
                      nieporownanie wiecej uczucia empatii niz konserwatysci.
                      Konserwatywnie nastawieni widza tylko: co jam z tego bede mial, albo
                      co ja strace? juz tak na wszelki wypadek. Demokratycznie nastawieni
                      widza nie tylko swoj czubek nosa, ale los tych, ktorym nie powiodlo
                      sie "tak dobrze jak mnie".
                      A najwiecej zadziwia mnie wiara, ze bedziemy wiecznie mlodzi,
                      zdrowi, z dobra praca z dobrym ubezpieczeniem, - wiec po co nam te
                      zmiany? Przeciez nie nam urodzi sie dziecko specjalnej troski, nie
                      my stracimy prace, czy wspolmalzonka, nie zapadniemy na jakas
                      straszna i droga chorobe.... To zdarza sie innym, nasz problem jest,
                      ze za kolejna inwestycje ( na ktora w kocu nas bedzie stac, z kolei
                      do niej sie przymierzamy) zaplacimy przez tych cholernych
                      demokratow wiekszy podatek. Qrcze, czy zycie musi doswiadczac, zeby
                      zrozumiec pewne sprawy?
                      Kiedy wprowadzono by powszechne ubezpieczenie ( tak jak pieniazki
                      odciagane sa na SS, medicare, czy podatek) jakie sa w krajach
                      cywilizowanych w XXI wieku, bez jakis karkolomnych form z
                      wykupywaniem to bylby spokoj. Ale na to nikt nie mialby odwagi, bop
                      skonczyloby sie to wojna domowa - w imie walki z komunizmem.
                      Wczoraj jakas czlonkini tee-party mowila: wczoraj zabrali nam
                      wolnosc wyboru co do naszego zdrowia, jutro zabiora nam wolnosc w
                      posiadaniu broni. C b d o.
                      • piesfafik Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 25.03.10, 23:21
                        A wiesz co jeszcze mnie martwi? Ze to co wyprawiaja "tea parties" i inni tacy,
                        zabija kompletnie rozsadna dyskusje. Moge sobie wyobrazic ze ludzie
                        reprezentujacy inne poglady niz ja, maja sensowne zastrzezenia do tej reformy,
                        ale wszystkie sa utopione we wrzaskach typu "socjalism przyszedl". Przypomina
                        mi sie bredzenie o "silach antysocjalistycznych" w wykonaniu "przodujacej sily
                        narodu"
                        Gdzie sie podziali rozsadni Republikanie?
                      • miskidomleka Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 26.03.10, 02:24
                        zyta2003 napisała:

                        > Wczoraj jakas czlonkini tee-party mowila: wczoraj zabrali nam
                        > wolnosc wyboru co do naszego zdrowia, jutro zabiora nam wolnosc w
                        > posiadaniu broni.

                        Oby. Posiadanie broni w cywlizowanym kraju w XXI wieku nie ma
                        żadnego sensownego uzasadnienia.

                        Chociaż ma, teraz rzucają kamieniami w okna:
                        www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2010/03/25/AR2010032501722.html
                        Może wyjmą też spluwy.
                        Jak za dawnych dobrych polskich czasów
                        www.youtube.com/watch?v=jPzj9ItnPEI#t=10m22s
                        • godiva1 Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 26.03.10, 16:07
                          Mnie przerazaja proby zastraszenia parlamentarzystow. Ja rozumiem,
                          ze tea party jest wsciekla i nie chce im sie wierzyc, ze ich Ameryka
                          tak ostro skreca, ja pamietaj jaka czula lodowata wscieklosc w
                          czasach Busha. Ale demokracji nie moze byc rzadzona
                          przez "intimidation", grozby smierci itp. Jak Ci sie cos nie podoba
                          to glosuj przeciwko, ale nie wyciagaj zaraz broni.
    • analfabeta7 Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 26.03.10, 22:01
      nie ma nic wspulnego z opieka zdrowotna w USA.
      www.newswithviews.com/Nelson/kelleigh104.htm
      • miskidomleka Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 27.03.10, 02:44
        To by nawet było śmieszne, gdyby nie to, że analfabeci ("wspulnego")
        biorą analfabetów ("Chowchesko") na serio...
        • analfabeta7 Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 28.03.10, 17:53
          Nic nie szkodzi, ze nie bierzesz mnie (lub inni) na serjo. Tak ma
          byc, bo nie zamierzam kogos tutaj kokietowac. Masz sam myslec a nie
          szukac lidera do podazania za nim. Podejrzewam, ze nie mozesz
          zrozumiec o co chodzi, bo wydaje sie tobie, ze mozna zmuszac ludzi
          do kupowania ubespieczenia lub czegokolwiek w wolnym kraju. Przeciez
          Polska niby jest wolna i robi to codziennie. Robia tak bo mieszkancy
          tego kraju juz poprostu nie mysla indywidualnie. Bez TV i
          alkocholu "umieraja" zwyczajnie.
          Wedlug prawa Biblijnego, jak ktos nie moze czegos zaplacic, to
          musiak to odpracowac. Jak dlugo sie trzymano tej prostej zasady, to
          opieka medyczna byla tania. Ale rzad( a dokladnie bankierzy) musial
          cos niby naprawic i zabronil takowych praktyk. Wogle zaczol cos
          kontrolowac i skonczylo sie to obecnymi cenami za ta opieke. Kazdy
          rzad nie potrafi zarzadzac czegokolwiek(udowodnili to historycznie),
          ale jest niezbedna koniecznoscia, ktora trzeba kontrolowac i
          ograniczac do minimum a nie liczyc, ze nam w czym kolwiek pomoze.
          Lubisz komunizm/socjalizm, to czekaj az zalatwi tobie prace, wyuczy
          twoje dzieci, zadecyduje czy masz zyc na starosc lub nie itd.
          • miskidomleka Re: Ustawa o ubezpieczeniach zdrowotnych 28.03.10, 23:47
            Ach, prawo biblijne. Socjalizm jest zły, a to, że Skandynanowowie
            mają jeden z najwyższych poziomów zadowolenia z życia na świecie to
            czysta komunistyczna propaganda. A ziemia ma 6000 lat pewnie?

            > Jak dlugo sie trzymano tej prostej zasady, to
            > opieka medyczna byla tania

            Opieka medyczna, kolego, była tania, kiedy sprowadzała się do
            podania proszku z utartych kretów i wyrwania zęba na żywca. Za
            wzrost kosztów opieki medycznej odpowiada postęp (bardziej
            skomplikowane procedury i leki), jej większa skuteczność (ludzie
            dłużej żyją i dłużej ich trzeba leczyć), jej większe bezpieczeństwo
            (skomplikowane i drogie procedury zatwierdzania leków, urządzeń i
            procedur medycznych). To są elementy, które podrażąją opiekę - ale w
            sumie są pozytywne, bo są skutkują (lub są skutkiem) lepszej,
            skuteczniejszej opieki.

            Dodatkowym, charakterystycznym dla USA elementem jest idiotyczna
            organizacja służby zdrowia, struktura finansowo-ubezpieczeniowa
            rodem z XIX wieku, połączona z praktyką idiotycznie wysokich
            odszkodowań. Publiczna powszechna służba zdrowia w krajach o
            porównywalnych z USA możliwościach finansowych jest tańsza i
            nierzadko lepsza niż w USA. I to by było na tyle w temacie rządów,
            które nie potrafią zarządzać.
            • i.p.freely Re: Najwieksza wada tej ustawy 31.03.10, 13:08
              jest to, ze zostala napisana przez Liz Fowler - chief operating
              officer kartelu ubezpieczeniowego Wellpoint.
              www.healthcareroundtable.net/public/307.cfmint.
              • analfabeta7 Oczywiscie wiece, ze politycy tylko troche 01.04.10, 00:24
                czytali ta ustawe zamim wymuszomo na nich glosy za( nie dano im
                kompletnej copi). Natomist spoleczenstwo amerykanskie wogle nie
                mialo mozliwosci zapoznania sie z ta ustawo zanim zatwierdzon ja w
                US Kongres. Ta kobieta z Kalaforni z polskim nazwiskie(niechce pisac
                jej nazwiska) nawet chciala w pewnym momencie zatwierdzic ja bez
                glosowania(chciala to zrobic jakies 3 tygodnie temu). Teraz wychodza
                ukryte nowe zarzadzenia, o ktorych ona napwno wiedziala.
                Jedno z takich wielu jest ponizej.
                republicbroadcasting.org/?p=7711
                • i.p.freely Re: Medical device registry 01.04.10, 01:19
                  to nie microchipy, ktorymi nas strasza!!!!
                  To zastawki, pompy, sztyczne i naturalne tkanki uzywane w
                  lecznictwie. Jedna firmarobia taka zastawk a druga inna i jak do tej
                  pory nie ma centralnego ogolnokrajowego rejestru tych produktow. Ta
                  ustawa proponuje wlasnie taki rejestr.

                  The Secretary shall establish a national medical device
                  registry (in this subsection referred to as
                  the ‘registry’) to facilitate analysis of postmarket safety and
                  outcomes data on each device that … is or has been used in or on a
                  patient…”

                  • i.p.freely Re: Jeszcze jedno 01.04.10, 10:14
                    tym, ktorym "Obama Care" koscia w gardle wydaje sie byc moga zaczac
                    spokojnie oddychac i zdjac palec z cyngla naladowanej dubeltowki.
                    "Obama Care" to republikanski plan z czasow Clintona opracowany
                    przez Heritage Foundation. Sami sobie zobaczcie.
                    content.healthaffairs.org/cgi/reprint/10/1/5.pdf
                    • analfabeta7 Re: Jeszcze jedno 01.04.10, 19:22
                      W stanach juz od dziesiatkow lat mamy TYLKO jedna partje polityczna.
                      To granie republikanie-demokraci, to jest tak dla tych co sie
                      jeszcze ludza, ze cos sie zmieni za cztery lata zaraz po nastepnych
                      wyborach(odkladaja zmniany w nieskonczonosc). Jak w wyborach 2010
                      nie wyzucimy prawie wszytkich z US Kongres/Senat(poza Ron Paul i mu
                      podobnych), to mozemy sobie szukac nowego kraju osiedlenia. Bo za
                      pare lat niebedzie sie tutaj nic roznilo, od stargo ZSRR. Oczywiscie
                      EU i Polska bedzie to samo lub nawet gozej(wiecej ludzie/km
                      kwadratowy). Zreszta te pomysly zmian pochodza z Anglji gdzie
                      obecnie wszytko sie juz testuje na UK spoleczenstwie. Obecne zmiany
                      w opiece medycznej, to z nakazu brytyjskich bankierow z banku
                      centralnego Anglji.
                      • miskidomleka Re: Jeszcze jedno 01.04.10, 20:09
                        Ta, Ron Paul

                        Globalne ocieplenie to hoax, receptą na uzdrowienie systemu opieki
                        zdrowotnej jest medycyna alternatywna, problemem są "government-
                        enforced monopolies of HMOs " (WTF? każe ktoś zapisywać się do HMO???),
                        receptą na uzdrowienie finansów jest zniesienie podatku dochodowego, no
                        i jeszcze trzeba koniecznie zakazać aborcji. I popieramy homeschooling.

                        No to panu już dziękujemy, zapraszamy pana do XIX wieku, gdzie pana
                        miejsce.
                        • analfabeta7 Re: Jeszcze jedno 01.04.10, 21:12
                          Wierz, za Ron Paul jest MD lekarze? A ty kim jestes lub kto z
                          lekarzy przygotowal ustawe o zmianach medycznych? Pozatym
                          najwazniejsze jest co Ron Paul ma do powiedzenia na temat CIA lub
                          FED bo tym pozwolili mu sie zajmowac w US Kongres. Sposobem na
                          poprwienie ekonomi amerykanskiej sa cla na import do USA, o ktorych
                          on jeszcze nie moze wspominac. W XIX wieku Ameryka nie byla
                          dluzniekiem do zadnego kraju ale setki krajow byly zadluzone w
                          Ameryce. Ameryka byla najbogatrzym krajem przed IWS a nie po niej
                          lub nastepnych. Wiem tego na twoich kanalach telewizyjnych juz nie
                          mowia, bo jest im to niewygodne, bo buduja zupelnie inne mocarstwo i
                          tylko wykozystuja USA do swoich biznesow. No i co to sa za maniery
                          mi dziekowania? Juz zaprojektowales, ze w TWOIM nowym siecie to ty
                          bedziesz najwiekzym baranem(bedziesz rzadil) i wolnosci slowa nie
                          bedzie?
                          • miskidomleka Re: Jeszcze jedno 01.04.10, 21:20
                            analfabeta7 napisał:

                            > Wierz, za Ron Paul jest MD lekarze?

                            I co z tego miałoby wynikać?


                            > A ty kim jestes

                            Jestem wystarczajaco dobrze wyksztalcony w odpowednich dziedzinach, by
                            powiedziec każdemu, kto proponuje medycyne alternatywna jako recepte na
                            uzdrowienie slużby zdrowia, że jest głupkiem, i żeby spadał.

                            >najwazniejsze jest co Ron Paul ma do powiedzenia na temat CIA

                            osobiście jestem znacznie bardziej zainteresowany funkcjonowaniem
                            służby zdrowia niż funkcjonowaniem CIA

                            >Sposobem na
                            > poprwienie ekonomi amerykanskiej sa cla na import do USA, o ktorych
                            > on jeszcze nie moze wspominac.

                            Genialne. Nie wiem, czy slyszal o WTO. Jak zacznie szalec z cłami, to
                            inne kraje wprowadza zaporowe cła karne na produkty z USA i dopiero
                            gospodarka USA bedzie hulac, nie?

                            > Wiem tego na twoich kanalach telewizyjnych

                            Nie ogladam TV. Rowniez nie posiadam kanałów TV - bo nie wiem, co
                            dokładnie masz na myśli. Wyrazaj sie jasniej moze

                            >No i co to sa za maniery
                            > mi dziekowania?

                            Dziekowalem panu RP za propozycje rzadzenia. Nie trzeba brac
                            wszystkiego do siebie, naprawde.
                            • analfabeta7 Re: Jeszcze jedno 01.04.10, 21:38
                              Na pisales:
                              "Genialne. Nie wiem, czy slyszal o WTO. Jak zacznie szalec z cłami,
                              to
                              inne kraje wprowadza zaporowe cła karne na produkty z USA i dopiero
                              gospodarka USA bedzie hulac, nie?"
                              Jak Ameryka wprowadzi cla to wlasnie sie wzbogaci bo jest duzym
                              krajem i moze produkowac wszytko dla siebie. Moze byc samo
                              wystarczalna. Cla sa zle dla malych krajow jak np. Polska.
                              Oczywiscie zeby cla byly w Stanach musza sie zgodzic Anglicy i
                              wprowadzic je u siebie najpierw. Na co sie dokladnie czeka w USA.
                              Chyba rozumiesz, ze banki maja niewyobrazalna sile i bez nich nic
                              sie nie satnie na swiecie. Mozliwosc produkowania pieniedzy z
                              niczego dla im ta wladze(Ron Paul chce ich narazie tylko sprawdzic).
                              • miskidomleka Re: Jeszcze jedno 01.04.10, 23:33
                                analfabeta7 napisał:


                                > Jak Ameryka wprowadzi cla to wlasnie sie wzbogaci bo jest duzym
                                > krajem i moze produkowac wszytko dla siebie. Moze byc samo
                                > wystarczalna.

                                Na pewno. Odetnij USA od azjatyckich czy południowo-amerykańskich
                                fabryk elektroniki (i części elektronicznych), od importowanej ropy i
                                będziesz miał kompletne załamanie gospodarki.
                          • analfabeta7 Re: Jeszcze jedno 01.04.10, 21:31
                            No, patrz przeoczylem. Przed zatwierdzeniem Fedralnych Rezerw Aktu w
                            25 Grudnia 1913 roku nie placilo sie podatkow dochodowych w Ameryce.
                            On wlasnie chce obalic ten wspomniany act i zniesc podatki dochodowe
                            od zarobkow. Maja pozostac tylko podatki za inwestycje na gieldach i
                            na import do stanow, jak wlasnie bylo w USA przed IWS. Ciagle
                            wzrastajace podatki, szkolnictwo panstwowe i OBOWIASKOWA opieka
                            medyczna pochodzi z komunistycznego manifestu, ktory wlasnie jest
                            przygotowany w XIX wieku(lub wczesniej) przez wsponianych bankierow.
                            Caly komunizm byl finansowny przez nich. Kurcze co za zbieg
                            okolicznosci. Ze to wszytko sie tak dobrze zgadza z twoja foilozofia
                            zycia lub na nasze zycie. Hahaha. Kiedy przyjechales do Ameryki? Bo
                            poglondy masz prosto z PRL i podobnych.
                            • miskidomleka Re: Jeszcze jedno 01.04.10, 23:28
                              > szkolnictwo panstwowe i OBOWIASKOWA opieka
                              > medyczna pochodzi z komunistycznego manifestu

                              G*wno mnie obchodzi, czy Marks o tym pisał, czy nie. To jest argument
                              od czapy, może takie sobie daruj.

                              Po co jest obowiązek opieki medycznej w systemie zakazującym odrzucania
                              z powodu preexisting conditions (jak w Obamacare) pisano już na tym
                              forum - bez niego (lub innego mechanizmu zabezpieczającego) jest to
                              recepta na natychmiastowe bankructwo systemu.

                              Szkolnictwo prywatne jest albo drogie i przez to niedostępne dla wielu
                              ludzi, albo z reguły stoi na niskim poziomie (homeschooling) - bardzo
                              mało jest rodziców, którzy są w stanie opanować program szkolny w takim
                              stopniu by przekazać go dzieciom. Umiesz opisać operon laktozowy,
                              orbitale w wiązaniach chemicznych, przeanalizować wiersze Miłosza,
                              powiedzieć, co to są przewroty akordów, streścić problemy Anglii za
                              Elżbiety I?

                              >Kiedy przyjechales do Ameryki? Bo
                              > poglondy masz prosto z PRL i podobnych.

                              Przynajmniej umiem pisać po polsku.
                              • zyta2003 Re: Jeszcze jedno 02.04.10, 00:48
                                Jak zwykle jestem pelna podziwu misko.
                                Chcialabym przytoczyc slowa Sarkozego, ktore przeczytalam dzisiaj w
                                polskieju gazecie. Powiedzial to co mysli cala Europa, czyli
                                dosadnie brzmialoby to: "takich p....ow jak Amerykanie, to trudno
                                znalezc w cywilizowanycm swiecie" Ale ubral to w elegantsza
                                forme: "Bede z wami szczery: z peryspektywy Europy, kiedy oglada sie
                                debaty amerykanskie o reformi ochrony zdrowia, trudno w nie
                                uwierzyc. Wybaczcie mi, ale my juz rozwiazalismy ten problem pol
                                wieku temu." A potem: "Witajcie w klubie panstw, ktore nie
                                pozostawiaja chorych ludzi na pastwe losu."
                                Przeciez on kpi z Ameryki!!
                                • iamhotep Re: Mieszanie pojec i co z tego wynika 02.04.10, 01:54
                                  analfabeta:
                                  >Ciagle wzrastajace podatki, szkolnictwo panstwowe i OBOWIASKOWA
                                  >opieka medyczna pochodzi z komunistycznego manifestu,

                                  analfabeto, to nie opieka medyczna stala sie OBOWIAZKOWA.
                                  To zakup ubezpieczenia z prywatnych firm stal sie
                                  obowiazkowy.
                                  Nie wiem czy sobie zdajesz sprawe z roznicy tych
                                  dwoch sformulowan?

                                  Co za tym idzie, twierdzenie jakoby obowiazkowy zakup drogich
                                  ubezpieczen z rak prywatnych ubezpieczycieli, zabezpieczony do tego
                                  rzadowa ustawa, byl wziety z "komunistycznego manifestu" jest
                                  smiesznym i dowodzi jedynie o braku podstawowej wiedzy na temat
                                  systemow politycznych.

                                  Jesli juz chcesz przylepic jakas nalepke temu co nam sie w tym
                                  przypadku serwuje - tj. rzadowe zabezpieczenie intersow prywatnych
                                  korporacji - to raczej definicja "faszyzmu" Mussoliniego jest
                                  spelniona a nie komunizmu.

                                  Garstka prywatnych firm pasozytniczych (ubezpieczeniowych) za swoj
                                  paromilionowy wklad - lobbing prawodawcow i kampanie oglupiajaca -
                                  zostala wynagrodzona rzadowym kontraktem i 30 milionami dodatkowych
                                  zywicieli. Zywiciele upominali sie o reforme ubezpieczeniowa a
                                  dostali 2x4 po glowie.
                                  • analfabeta7 Re: Mieszanie pojec i co z tego wynika 02.04.10, 02:05
                                    Masz racje, zapedzilem sie, to jest faszyzm co sie dzieje/zrobiono.
                                  • miskidomleka Re: Mieszanie pojec i co z tego wynika 02.04.10, 02:21
                                    > analfabeto, to nie opieka medyczna stala sie OBOWIAZKOWA.
                                    > To zakup ubezpieczenia z prywatnych firm stal sie
                                    > obowiazkowy.


                                    Za co możemy podziękować tym Amerykanom, którzy ciągle jeszcze nie
                                    wyrośli z XIX wieku. Jak to napisał LA Times:

                                    Proposals for a public health insurance plan have galvanized
                                    opposition from Republicans and some Democrats, who say a government
                                    insurer would have unfair advantages and destroy the private health
                                    insurance market in the U.S. Some of those who oppose the public option
                                    call it socialized medicine.


                                    "Socialized" słowo straszak, słowo tabu.

                                    Uważam, że pozostawienie opcji publiczbnej w systemie byłoby bardzo
                                    dobre, ale może i bez niej nie będzie tak źle. W końcu w
                                    ubezpieczeniach samochodowych mamy dokładnie taki sam "faszyzm", w
                                    bardzo wielu krajach zresztą, nawet w straszliwej socjalistyczno-
                                    faszystowskiej Europie - obowiązkowy zakup ubezpieczeń z rąk prywatnych
                                    ubezpieczycieli, i jakoś to działa.
                                    • analfabeta7 Re: Mieszanie pojec i co z tego wynika 02.04.10, 03:10
                                      Nie musisz jedzic i nie musisz kupic ubespieczenia na jakis pojazd.
                                      Ale ubespieczeni medyczne bedziesz musial kupic choc np. ja nie
                                      zamiezam kozystac z pomocy lekarzy leczacych mnie lekami
                                      syntetycznymi. Po wypadku na chirurga bym sie zgodzi(sa w tym
                                      dobrzy), ale to sa inne ubespiecznia i obecnie prawie kazdy je ma w
                                      Stanach. A biedny sie je poprostu daje jak zloza aplikacje nawet juz
                                      bedac po szpitalu z rachunkiem do placenia. Sa super tanie bo musi
                                      byc jakis wypadek, zeby sie zakwalifikowac na pomoc lekarzy. Wiadomo
                                      takie wypadki sa zadkie.
                                      • miskidomleka Re: Mieszanie pojec i co z tego wynika 02.04.10, 03:40
                                        analfabeta7 napisał:

                                        > Ale ubespieczeni medyczne bedziesz musial kupic choc np. ja nie
                                        > zamiezam kozystac z pomocy lekarzy leczacych mnie lekami
                                        > syntetycznymi.

                                        Jak jesteś głupi to się nie lecz prawdziwą medycyną. Ja się leczę,
                                        myślę, że już parę razy uratowała mi nie tylko zdrowie, ale i życie.

                                        Ubezpieczenia też nie będziesz wcale kupić, zapłacisz tylko karę - tak
                                        jak przy braku ubezpieczenia samochodu.

                                        >Sa super tanie bo musi
                                        > byc jakis wypadek, zeby sie zakwalifikowac na pomoc lekarzy.

                                        I właśnie między innymi dlatego opieka zdrowotna w USA ma takie
                                        kłopoty - bo ludzie idą do lekarza dopiero jak jest z nimi tragicznie,
                                        za co ich ubezpieczenie pewnie i tak nie zapłaci, i ostatecznie wszyscy
                                        to zapłacimy z podatków. I zapłacimy drogo, bo leczenie wczesne, na
                                        początku choroby, jest skuteczniejsze i tańsze.


                                        I weź człowieku załóż sobie polskie litery w komputerze i kup sobie
                                        słownik ortograficzny, bo aż mnie boli jak czytam twoje błędy.

                                      • staua do Analfabety 02.04.10, 20:54
                                        A jak dzieki Twojemu podejsciu bedziesz potrzebowal chirurga nie z
                                        powodu wypadku (bo bedziesz), to bedziesz sie cieszyl, ze inni za
                                        Ciebie zaplaca wiecej?
                                        Tacy ludzie jak Ty, ktorzy twierdza, ze nie lecza sie, wiec po co im
                                        ubezpieczenie, powinni to dawac na pismie, zeby, jak juz beda z za
                                        jakis czas chcieli leczyc siebie albo swoja rodzine z powaznych
                                        chorob, w ktore wpedza sie przez swoje leczenie naturalne, musieli
                                        za to zaplacic pelna stawke, a nie jechac na wspolczuciu.
                                        Gadki o PRL-u mozesz sobie schowac. Tu zdecydowana wiekszosc w PRL-u
                                        byla w pieluszkach, wiec nie nasiakla nim tak, jak Ty. Za to
                                        nauczyla sie pisac poprawnie, bo ten belkot tak ciezko odcyfrowac
                                        (inna sprawa, literowki, a inna, ten koszmar - to jakas demonstracja
                                        pewnie), ze podziwiam Miski za wytrwalosc, tak jak Zyta, chociaz
                                        uwazam, ze takie dyskusje to syzyfowa praca.
                                    • iamhotep Re: Mieszanie pojec i co z tego wynika 02.04.10, 04:36
                                      Bardzo mi sie podoba podany przez ciebie cytat:

                                      Proposals for a public health insurance plan have galvanized
                                      opposition from Republicans and some Democrats, who say a government
                                      insurer would have unfair advantages and destroy the private health
                                      insurance market in the U.S.


                                      "Government insurer would have unfair advantage" a wiec trza bylo
                                      uzdrowic ta niezdrowa dla samodzielnie myslacych podatnikow sytuacje
                                      i wyeliminowac "government insurera". Przeciez nikt tak nie doglada
                                      dobrobycia podatnikow jak przez nikogo nie kontrolowany motywowany
                                      maksymalnymi zyskami prywatny kartel ubezpieczeniowy. Jak sie komus
                                      nie podoba to droga wolna, zawsze mozna pojechac na Kube czy do
                                      Rosji.

                                      Najzabawniejsze w tym zamecie uzdrowienia systemu jest to, ze
                                      rzadowy przymus kupowania ubezpieczenia od "for profit" prywatnych
                                      karteli, gdzie prywatna korporacja ma zapewnione zyski nie ponoszac
                                      przy tym zadnego ryzyka ze swojej strony, to wlasnie "socialized
                                      medicine" dla tak wielu samodzielnie myslacych obywateli. (???)

                                      Zadziwiajacym jest jak wielu gotow jest podciac samym sobie galaz na
                                      ktorej siedza. Wystarczy tylko rzucic im slowo "socialized" i efekt
                                      jest przewidywalny, za kazdym razem.
                                    • iamhotep Re: Mieszanie pojec i co z tego wynika 02.04.10, 05:06
                                    • iamhotep Re: Mieszanie pojec i co z tego wynika 02.04.10, 05:29
                                      Uważam, że pozostawienie opcji publiczbnej w systemie byłoby
                                      bardzo dobre, ale może i bez niej nie będzie tak źle.


                                      Pozyjemy, zobaczymy. Ale ci powiem, ze az tak optymistyczny, jesli
                                      poczynania korporacji nie tylko ubezpieczeniowych chodzi, to nie
                                      jestem. W kulturze korporacyjnej "profit is the king".

                                      W końcu w ubezpieczeniach samochodowych mamy dokładnie taki
                                      sam "faszyzm", w bardzo wielu krajach zresztą, nawet w straszliwej
                                      socjalistyczno-faszystowskiej Europie - obowiązkowy zakup
                                      ubezpieczeń z rąk prywatnych ubezpieczycieli, i jakoś to działa.


                                      Zupelnie nie mam pojecia o ubezpieczeniach samochodowych w Europie
                                      wiec trudno mi porownac te dwa systemy, europejski i amerykanski.
                                      Czy Europejczycy sa pod prawnym przymusem wykupu ubezpieczenia
                                      samochodowego tak jak my tutaj. Bo ze Europejczykow nie zmuszaja do
                                      wykupu ubezpieczenia na zdrowie od garstki "for profit" karteli to
                                      chyba wszyscy wiemy. I na dokladke to jakos wszystko u nich dziala.
                                      kto by pomyslal?!
                                      Czy w Europie kartel ubezpieczeniowy (od samochodow) jest w jakis
                                      sposob regulowany, czy tak jak tutaj moze sobie podnosic premius
                                      motywujac podwyzki na podstawie danych z nieba, z dupy czy tylko
                                      wyssanych z palca?


                                      • miskidomleka Re: Mieszanie pojec i co z tego wynika 02.04.10, 06:31
                                        iamhotep napisała:

                                        > Czy Europejczycy sa pod prawnym przymusem wykupu ubezpieczenia
                                        > samochodowego tak jak my tutaj.

                                        W Polsce są, i to chyba silniejszym niż tutaj. Przynajmniej u mnie w
                                        stanie można nie płacić, tylko płaci się jakąś karę, o ile pamiętam
                                        wcale nie taką wielką w porównaniu ze składkami. No i oczywiście jak
                                        się coś zrobi, to trzeba bulić z własnej kieszeni. W Polsce, o ile
                                        wiem, nie można mieć kary "zamiast". Podejrzewam, że tak jest w
                                        większości, o ile nie we wszystkich krajach europejskich.




                                        > Czy w Europie kartel ubezpieczeniowy (od samochodow) jest w jakis
                                        > sposob regulowany, czy tak jak tutaj moze sobie podnosic premius
                                        > motywujac podwyzki na podstawie danych z nieba, z dupy czy tylko
                                        > wyssanych z palca?

                                        Nie mam pojęcia, możliwe, że załatwia to rynek. W PL jest też centralna
                                        Komisja Nadzoru Finansowego mająca władzę regulacyjną nad eynkiem
                                        bankowym, emerytalnym, inwestycyjnym i ubezpieczeniowym. Znowu sądzę,
                                        że podobne ciała są w innych krajach EU, choć nie wiem na pewno, nie
                                        wiem też, jak dużą mają władzę nad finansistami i ubezpieczycielami.
                                • analfabeta7 Re: Jeszcze jedno 02.04.10, 02:14
                                  Byc wysmiewanym przez zyda/socjaliste, to chyba nie jest wstyd?
                                  Zreszta ile sie smiejejemy tutaj z Francji lub Europejczykow. Jest
                                  zupelnie inne wychowanie pomiedzy Europa a Ameryka. Jest to trudno
                                  zauwazyc jak sie tego nie doznalo na wlasnej skorze. Europejczy w
                                  Ameryce ucza sie wolnosci myslenia, najczesciej 10 lat bedac w
                                  samej Ameryce. Wiec jak mozna nas zrozumiec bedac poza Stanami?
                                  Pozatym w ktorym kraju Europy sa wolne media. Ktore uczelnie ucza
                                  indywidalnego myslenia itd? To sa szobki. No ale co nam do tego.
                                  Niech sobie placa podatki po same uszy i zyja w klatkach po homikach.
                              • analfabeta7 Re: Jeszcze jedno 02.04.10, 03:02
                                Nie wyjasnie tobie wsztystkich malych detali, bo bym musial napisac
                                ksiazke. Ale, czy wierz, ze w US Konstuticji nikt nie dal prawa
                                zajmowania sie edukacja dzieci amerykanskich? No to teraz wierz, ze
                                nic takiego tam nie ma. Co federalni robia? Otuz kontrolua program
                                szkolny w calym kraju pod pretekstem standaryazcji, a w realu
                                wychowuaj dzieci z sprzecznymi poglondami do rodzicow(wychowuja je
                                dla siebie). Od pierwszej klasy ucza, ze autorytetow nie ma poza
                                rzadem/panstwem. Rodzice to zatwardziali ramole, ktorych nie nalezy
                                sluchac. Religie sa rozne prze to nie ma zadnej i nie mozna na niej
                                polegac(chodzi o Biblie). Kazde dziecka ma sie odnales kim jest i
                                samo ma sie okreslic(czyli nie ma byc zadnego wychowania). Pod
                                koniec szkoly podstawowej uczy sie, ze jak juz sie odnalazlo, to
                                dzieckao(wymyslilo swoje bzdury), to ma to obajawiac i to jest jego
                                prawo(stad mamy protest mlodzierzy). Do tego niewolno na dziecko
                                nawet krzyczec a juz za bicie za kare idzie sie do wiezienia. W
                                szkolach uczy sie dzieci, zeby szopiegowaly rodzicow i reportowaly
                                wszystko co szkola uwaza za zle. Posiadanie broni w domu, naciskanie
                                dzieci na zmaiane jakis poglondow przez rodzicow itd, ma byc
                                zglaszane. Dziewczynka ma prawo bez wiedzy rodzicow przerwac ciaze
                                wczasie pobytu w szkole, bez pytania rodzicow o zgode. Nie pyta sie
                                rodzicow o zgode na szczepienia. Nie informuje sie rzodzicow o
                                programie szkolnym. Podaje sie dziecia leki psychotropowe pod byle
                                pozoren(szczegulnie cholopca).
                                Wiec tak dokladnie nie chodzi o nauczanie w domu ale scisla kontrole
                                rodzicow nad nauczaniem i wychowaniem ich wlasnych dzieci. Kiedys
                                jeden wynajety nauczyciel uczyl kilkanascie dzieci z danego osiedla,
                                bo rodzice byli zajeci praca, ale kontrolowali program i nauczanie
                                wlasnych dzieci i sami oplacali tego nauczyciela. Zeby nauczac
                                samemu w domu, sa specjalne ksiazki i przerabia sie tylko ten
                                material. Potem jezdzi, mniej wiecej co miesiac na egzaminy i
                                ewentualnie koryguje bledy nauczania. Dzieci nauczane w domach maja
                                kontakt z innymi z tego samego poziomu nauczania itd. W testach
                                zawsze te dziecie wygrywaja z dziecimi nauczanymi w panstwowych
                                szkolach. Naprawde. Tylko media w roznych programach niby
                                przypadkowo, twierdz, ze jest odwrotnie. Wiec jak mowia o nauczaniu
                                w domu, to glownie chodzi o scisla kontrole nie panstwa ale
                                rodzicow. Panstwo sie broni i oczywiscie wykreca jak moze
                                informacje. Napewno sie z tym spotkales. Tylko nie zwrociles uwagi
                                bo robiono to juz od twojego dzicienstwa. Jak wypajano ze jest
                                globalne ocieplanie i ze medycyna ma zawsze racje(rzad tez
                                oczywiscie). A ta naturalna to sa bzdury starych czarownic.
                                Oczywiscie wierz, ze umiera statystycznie mniej dzici przy porodzie
                                niz kiedys. Wlasnie to jest powod naszego dluzszego zycia
                                statystycznie a nie osiagniecia uwczesnej medycyny. Leki syntetyczne
                                i pomylko lekarskie, zabijaja tysiace ludzi rocznie ale sa legalne.
                                Naturalne chca zabronic choc jeszcze nikt od nich nie umarl a
                                wyleczyly wielu.
                                • miskidomleka Re: Jeszcze jedno 02.04.10, 03:35
                                  analfabeta7 napisał:

                                  >Co federalni robia? Otuz kontrolua program
                                  > szkolny w calym kraju pod pretekstem standaryazcji,

                                  Kontrola edukacji jest na poziomie stanów. Rząd federalny może wtykac
                                  nos tylko dlatego, że daje pieniądze na szkoły. Nie ma obowiązku
                                  brania pieniędzy federalnych nie?

                                  > Religie sa rozne prze to nie ma zadnej i nie mozna na niej
                                  > polegac(chodzi o Biblie).

                                  To przecież prawda.


                                  > Kazde dziecka ma sie odnales kim jest i
                                  > samo ma sie okreslic(czyli nie ma byc zadnego wychowania).

                                  Nie ma wynikania - samookreślenie nie równa się brakowi wychowania.
                                  Prawicowe kłamstwa.

                                  > za bicie za kare idzie sie do wiezienia

                                  To oczywiście źle, prawda? Duch Święty każe bić dzieci, kto więc ma
                                  prawo zabraniać ci bić smarkacza, to twoja własność, nie?

                                  > protest mlodzierzy

                                  Protest młodzieży, straszna rzecz, powinni siedzeć na tyłku, i morde w
                                  kubeł, żadnego własnego zdania.

                                  > Nie pyta sie
                                  > rodzicow o zgode na szczepienia

                                  I dobrze (jeśli to prawda).

                                  > Zeby nauczac
                                  > samemu w domu, sa specjalne ksiazki i przerabia sie tylko ten
                                  > material.

                                  Odpowiedz na pytania jakie zadałem wyżej: operon laktozowy, przewroty
                                  akordów itp. W ogromnej większości wypadków nie ma możliwości, by
                                  homeschooling zapewnił solidną edukację, to tego dołóż brak
                                  socjalizacji, no i oszołomskie kłamstwa, jakie się zazwyczaj dzieciom
                                  przy tej okazji wciska. Co się zresztą zdarza i w normanych szkołach w
                                  USA, z racji zbyt lokalnej kontroli nad programem. Zbierze się paru
                                  oszołomów w education board i indoktrynują dzieci idiotyzmami w rodzaju
                                  kreacjonizmu.

                                  > Jak wypajano ze jest
                                  > globalne ocieplanie

                                  Bo jest kolego, jak najbardziej jest. I to spowodowane przez człowieka.
                                  Tak, wiem, w chorych snach prawicy go nie ma. Ale naprawdę jest.

                                  >medycyna ma zawsze racje(rzad tez
                                  > oczywiscie). A ta naturalna to sa bzdury starych czarownic.

                                  Przeważnie są. Zwykle nie starych czarownic, tylko świetnie na tym
                                  zarabiających oszustów w średnim wieku.

                                  > Oczywiscie wierz, ze umiera statystycznie mniej dzici przy porodzie
                                  > niz kiedys.

                                  Owszem - dzięki osiągnięciom medycyny. Tej prawdziwej, nie
                                  tej "naturalnej".

                                  > Wlasnie to jest powod naszego dluzszego zycia
                                  > statystycznie a nie osiagniecia uwczesnej medycyny.

                                  Kłamiesz dwa razy w jednym zdaniu - po pierwsze, jest to tylko jeden (i
                                  nie jedyny) z powodów, po drugie (jak już napisałem wcześniej)
                                  zmniejszona śmiertelność okołoporodowa jest osiągnięciem nowoczesnej
                                  medycyny. A nie "naturalnej".

                                  > Naturalne chca zabronic choc jeszcze nikt od nich nie umarl a
                                  > wyleczyly wielu.

                                  Syntetyczne wyleczyły znacznie więcej.
                                • iamhotep Re: Jeszcze jedno 02.04.10, 04:57
                                  analfabeto, napisales duzo ale niespojnie i nieskladnie. Przykladem,
                                  aborcja. Z jednej strony nie chcesz by ci rzad federalny cos
                                  dykotowal a z drugiej chcesz by wlasnie to robili. Gdzie tu
                                  spojnosc, gdzie logika?
                                  Przeciez rzad federalny nie zmusza nikogo do aborcji. Skad wiec u
                                  ciebie ta niechec? Rzad federalny jedynie chroni mozliwosc wyboru
                                  dla takich jak ty a ty na nich fukasz. Ty chcesz by rzad federalny
                                  zaczal ci dyktowac co mozesz robisz ze swoim wlasnym cialem? To co
                                  stalo sie z twierdzeniem, ze rzad federalny nie powinien sie wtracac
                                  w prywatne sprawy obywateli?




                                  • zyta2003 Re: Jeszcze jedno 02.04.10, 05:51
                                    Analfabeto, kto ci podpowiedzial taki swietny, a prawdziwy nick?
                                    Ty jestes naprawde analfabeta. Gdybym nie czytala twoich postow,
                                    uwazalabym, ze taka ilosc bledow ortograficznych normalny czlowiek
                                    nie jest w stanie popelnic. Poziom twoich wypowiedzi jeszcze jest
                                    ponizej twojej ortografii. A wydawaloby sie, ze jest to niemozliwe.
                                    • iamhotep Re: Jeszcze jedno 02.04.10, 06:04
                                      zyto, moze nie przesmiewajmy sie z nikow ...
                                      jak to sie mowi, kazdy ma wolnosc wyboru ...
                                      Co do ortografii, no coz, ja tez strzelam byki ze oczy bola co nie
                                      oznacza, ze myslec nie potrafie. Analfabeta pewnie tez swoj rozum.
                                      Nie chcialbym tylko by mi zaczal odgornie dyktowac co ja moge u
                                      siebie robic jednoczesnie fukajac gdy jemu jest cos odgornie
                                      dytkowane.
                                      • zyta2003 Re: Jeszcze jedno - off topic 02.04.10, 14:25
                                        iamhotep, ale dales przyklad politycznej poprawnosci. Chyba, ze
                                        zartowales. Jest roznica miedzy tym, kto zrobi od czasu do czasu
                                        blad, a tym kto pisze tak strasznie, bez zadnego poczucia
                                        zazenowania. Nie wnikajac w juz w tresc, ktora jest.... jaka
                                        jest....i co do ktorej nie wnosze komentarzy, jak mozna zauwazyc.
                                        Jesli mialabym nick piekna, a potem ktos by mnie zobaczyl i
                                        powiedzial, o faktycznie jestes piekna, byloby to tez wysmiewanie,
                                        ze moj nick pokrywa sie z rzeczywistoscia? A jesli jestem
                                        maszkara, a z takim nickiem - to sama sie podkladam, albo sama
                                        zartuje z siebie.
                                        Ostatnio na forum z Polski uzylam zamiast dopelniacza -
                                        mianownika. Mimo, ze wiadomo, ze pisze z zagranicy zostalam
                                        sponiewierana przez puryste jezykowego, ktory gratulowal mi, ze i
                                        tak jakos tego jezyka sie nauczylam. Nie czulam sie obrazona, ale
                                        ubawiona.
                                        Oczywiscie, wycofuje swoje slowa, skoro mogly urazic posiadacza
                                        nicku, tak jak jemu radze wycofac nick, bo puenta sama sie narzuca.
                                        • policjawkrainieczarow Re: Jeszcze jedno - off topic 02.04.10, 19:49
                                          > Jesli mialabym nick piekna, a potem ktos by mnie zobaczyl i
                                          > powiedzial, o faktycznie jestes piekna, byloby to tez wysmiewanie,
                                          > ze moj nick pokrywa sie z rzeczywistoscia? A jesli jestem
                                          > maszkara, a z takim nickiem - to sama sie podkladam, albo sama
                                          > zartuje z siebie.

                                          wez nie piernicz zyta.
                                          gdyby ktos sie tu pojawil z nickiem BrzydkaJakKupa a ty mialabys okazje urode
                                          tej osoby zweryfikowac i okazalo sie, ze faktycznie brzydka postac, to tez bys
                                          sie czula w obowiazku poinformowac wszystkich, ze nick trafny jak malo co?
                                          • zyta2003 Re: Jeszcze jedno - off topic 03.04.10, 01:30
                                            Skoro moje porownanie nie ma sensu - to sorry. Zdarza sie.
                                            Kiedys, a pamietaja to nawet zupelnie mlodzi ludzie nie robiono tak
                                            straszliwie duzo bledow ortograficznych, o innych gramatycznych,
                                            stylistycznych, ktorych sama na pewno mnostwo robie - nie wspominam.
                                            I co najwazniejsze kiedys sie tego wstydzono, a teraz widac nie
                                            mozna wytknac.
                                            Omal podobnie jak nie mozna opracowujacym programy w
                                            amerykanskich powiatowych wydzialach oswiaty wytknac, ze
                                            kreacjonizm nie jest teoria naukowa, a zaklejanie kartek z teoria
                                            Darwina swiadczy o debilizmie wysokiej powiatowej rady naukowej.
                                            W mojej rodzinie najmlodsi tez robia straszliwe bledy
                                            ortograficzne, ale oni nie znaja PRL- u, Marksa, komuny - czyli
                                            jezyk polski nabyli juz tutaj i jest dosyc ubogi. Rodzice komentuja
                                            to ze smiechem wlasnie: " jestes analfabeta, pojedziesz do Polski i
                                            nie bedziesz umial napisac prostego pisma dom urzedu, o liscie do
                                            dziewczyny nie wspominajac".
                                            Na tym forum bledy ortograficzne zawsze byly rzadkoscia. A
                                            przeciez pisze tu wiele zasiadzialych w Ameryce osob.
                                            • miskidomleka Re: Jeszcze jedno - off topic 03.04.10, 02:42
                                              zyta2003:
                                              > I co najwazniejsze kiedys sie tego wstydzono, a teraz widac nie
                                              > mozna wytknac.

                                              Ano teraz to nie wstyd. Osobiście uważam, że to jest wstyd, obciach
                                              wręcz ;-), a także, że jest to brak szacunku, nie tylko do języka, ale
                                              przede wszystkim do czytających.

                                              Ale, skoro już sobie różne rzeczy wytykamy, nie podoba mi się również
                                              nieużywanie polskich liter przy pisaniu na polskim forum.

                                              Wracając do analfabety i jego mętnych dywagacji - jak sądzicie, o co mu
                                              dokładnie chodziło z tym PRLem i czasem pobytu w USA?

                                              Czy sugerował, że niektórzy (np ja :-) ) przyjechali bardzo niedawno z
                                              Polski, gdzie cały czas żyje kultura PRLu, są nią przesiąknięci, i
                                              zbawienna wolność amerykańska jeszcze ich nie oczyściła? Czy
                                              przeciwnie - sugerował, że owi niektórzy przyjechali bardzo dawno, i że
                                              przywieźli tu ze sobą bagaż głębokiego PRLu który cały czas rzutuje na
                                              ich poglądy, nie mieli okazji pozbyć się go żyjąc w wolnej
                                              kapitalistycznej Polsce?
                                              • staua Re: Jeszcze jedno - off topic 03.04.10, 04:29
                                                Moze sugerowal, ze on przyjechal tak dawno, ze PRLu w ogole nie
                                                zaznal. jesli tak jest, wybaczam mu jego bledy, a jestem pelna
                                                podziwu, ze opanowal w ogole poslugiwanie sie komputerem.
                                    • analfabeta7 Skojazenia 03.04.10, 17:35
                                      Zyta kojazy mi sie z bardzo szczupla i troche zabawna dziwczyna
                                      (fajna dziewczyna) ale czy to prawda? Kto tam wie.
                                      Pewnie nie wierz, ale kobiety glosuja na wyglond kandydata lub jego
                                      plec i nie interesuja sie jego programem kampani wyborczej.
                                      Kobiety moze tego nie wiedz, ale politycy, tak. Ztad te rozne szobki
                                      jakie nam organizuja w czasie wyborow, bo wiedza, zeby nie wiem co
                                      ale kobiet benda glosowac. Chora i kulawa pobiegnie na wybory.
                                      Hahaha Wiekrzosc z was tutaj jeszcze nie moze glosowac. Nie macie US
                                      obywatelstwa, a czy to dobrze czy zle, to same osadzicie kiedys w
                                      przyszlosci(moze po 10 latach pobytu w USA?).
                                      Link do innego glupiego forum ale bardzo porzytecznego:
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,2012,109210813,109263586,Re_2012_Kompendium_na_przyszle_lata_.html
                                      • miskidomleka Re: Skojazenia 03.04.10, 18:38
                                        analfabeta7 napisał:

                                        > Pewnie nie wierz, ale kobiety glosuja na wyglond kandydata lub jego
                                        > plec i nie interesuja sie jego programem kampani wyborczej.

                                        Jak już przestaniesz uprawiać seksizm na forum, nie zapomnij zażądać od
                                        swoich ulubieńców politycznych by dodali odebranie praw wyborczych
                                        kobietom do programu wyborczego. W końcu kobiety i tak głosują
                                        wyłącznie na wygląd, a prawo głosu dostały nie w konstytucji, tylko w
                                        poprawce, i jednej z tych późnych, nie w Bill of Rights. Prawo wyborcze
                                        tylko dla białych mężczyzn, dla analfabetów po dwa głosy! :-\


                                        Przy okazji: zawsze mnie bawi skąd u amerykańskiej prawicy takie ślepe
                                        przywiązanie do konstytucji jako czegoś niezmiennego, jabky ludzie byli
                                        dla prawa, a nie prawo dla ludzi. Kiedyś rozmawiałem z Teksanką o
                                        prawie do noszenie broni, i podała dwa argumenty: bo to jest w
                                        konstytucji, i pozwala obywatelom bronić się przed rządem.

                                        Dlaczego drugi jest bez sensu, chyba nie trzeba pisać.

                                        Pierwszy - owszem, konstytucja jest nadrzędnym prawem, wszystkie inne
                                        muszą być z nim zgodne.

                                        Tylko konstytucja USA została napisana w zupełnie innych czasach niż
                                        dzisiejsze, że nie wspomnę o mętności sformułowań i problemach z
                                        interpretacją - przecież są dwa wczesne ("oryginalne") zapisy Bill of
                                        Rights różniące się przecinkiem w dość istotnym miejscu.

                                        Czasy się zmieniły, większość państw w demokratycznym procesie
                                        wymieniło konstytucje na nowe, lepiej przystające do współczesności. A
                                        USA trzymają się jak głupie dokumentu sprzed ponad 200 lat, najwyżej z
                                        rzadka na siłę łatając go poprawkami,

                                        Analfabeto, bardzo cię proszę:
                                        kup sobie
                                        www.domksiazki.com/detale.asp?id=21548
                                        albo przynajmniej sprawdzaj to, co piszesz w
                                        so.pwn.pl/
                                        W ostatnim poście zrobiłeś co najmniej 9 błędów ortograficznych, co
                                        jest objawem niechlujstwa i braku szacunku do czytających, i wystawia
                                        ci bardzo złe świadectwo.

                                        I załóż sobie polskie litery w komputerze!!!
                                        • analfabeta7 Re: Skojazenia 03.04.10, 21:28
                                          Wierz, ze przyjechalas z kraju gdzie byli komunisci obecnie sa
                                          najwiekrzymi biznesmenami? Jestes pewna, ze uczylas sie w
                                          kapitalistycznej Polsce? Wierz, ze te super EU do ktorego wstapila
                                          Polska nie ma konstytucji. Wierz, ze te EU jest faszystowskie?
                                          Skad wierz, ze ja chodzilem do polskiej szkoly w Polsce?
                                          Tu masz radio internetowe(archiwa). Posluchaj sobie. Mozesz sobie
                                          wybrac audycje z ruznego okresu nawe.
                                          www.gcnlive.com/archive.php?program=alexJones
                                          Nie wierz, jeszcze, ale przypominasz Kagana(i jego wcielenia) z
                                          roznych forums na Gazeta.pl. On jest zatwardzialym komunista i
                                          posiada wiedze jaka wpajano w antykapitalistycznych uczelniach. Jest
                                          profesorem ekonomi i bylym pracownikiem australijskiej Ambasady.
                                          Piszesz, ze nie dawno przyjechalas. Twoje stanowisko polityczne moze
                                          sie tylko spodobac liberalka tutaj, ale oni traca wladze z dnia na
                                          dzien. Do tego stopnia, ze musza blokowac NEWS, kontrolowac gielde,
                                          zeby nie upadla i inne takie tam. Przyjemnosci zycze.
                                          • miskidomleka Re: Skojazenia 03.04.10, 21:52
                                            analfabeta7 napisał:

                                            > Wierz, ze przyjechalas z kraju gdzie byli komunisci obecnie sa
                                            > najwiekrzymi biznesmenami?

                                            Kolego, widzę że problemy masz nie tylko z ortografią ale i z
                                            połapaniem się w najprostszych sprawach - dlaczego
                                            piszesz "przyjechałaś" do mężczyzny? I pisze się "wiesz"
                                            oraz "największymi".

                                            >pewna, ze uczylas sie w
                                            > kapitalistycznej Polsce?

                                            Nie, sporą część mojej edukacji odbyłem w komunistycznej Polsce - i co?

                                            >Wierz, ze te super EU do ktorego wstapila
                                            > Polska nie ma konstytucji.

                                            Wiem, i co z tego? I pisze się "wiesz", nie "wierz".

                                            >Wierz, ze te EU jest faszystowskie?

                                            Taak? Udowodnij. I pisze się "wiesz".

                                            > Przypominasz Kagana(i jego wcielenia) z
                                            > roznych forums na Gazeta.pl.

                                            Nie odpowiadam za to, kogo ci przypominam. To twoj problem.

                                            > Piszesz, ze nie dawno przyjechalas.

                                            Nic takiego nie napisałem. Zastanawiałem się tylko, czy osobom takim
                                            jak ja zarzucasz, że przyjechały za wcześnie czy za późno, by pozbyć
                                            się rzekomych nalotów komunizmu.

                                            >Twoje stanowisko polityczne moze
                                            > sie tylko spodobac liberalka tutaj,

                                            Nie obchodzi mnie, komu się podoba moje stanowisko polityczne. Mam je
                                            dla siebie, nie do podobania się komukolwiek.

                                            > ale oni traca wladze z dnia na
                                            > dzien.

                                            Ta, ta. Już wkrótce prawdziwa wolnościowa prawica obejmie władzę, i
                                            odsunie od władzy zgniłych liberałów, kobiety i osoby wykształcone.
                                            Cała władze w ręce analfabetów!
                                            • analfabeta7 Re: Skojazenia 03.04.10, 22:07
                                              No, dobrze siedzisz sobie w Polsce i nic nie WIESZ o konstytucji EU
                                              i na dodatek nieznasz angielskiego(nie mozesz sluchac radia angilsko
                                              jezycznego)Komuchem/faszyst i mylisz podstawowe pojecia. Kapitalizm
                                              jest dla ciebie ustrojem opisanym przez Marksa, religia jest Darwin
                                              a obecnym panem Kaczor. No skomentuj ta opinie. Lubie jak sie
                                              odslaniasz raczku.
                                              • analfabeta7 Miska mleka do ryzu z Chin!!!!!!!!!!!!!!! 03.04.10, 22:09
                                                Jako zaplata za dzienna prace.
                                                • analfabeta7 Re: Miska mleka do ryzu z Chin!!!!!!!!!!!!!!! 03.04.10, 23:13
                                                  No co, nie komentujesz?
                                                  Przeciez chciales Polki W Stanach, zebys nie musial juz pracowac za
                                                  miske ryzu na dzien. A miala byc taka bogata i zwariowana na twoim
                                                  tle(najlepiej bogata staruszka-szybko umze). No pewnie, maiala
                                                  oplacic podroz i zaprosic chrabiego Miskemleka z Polski? Jak juz
                                                  jestes z tego kraju, to oczywiscie tobie sie nalezy wszystko.
                                                  No dale podyskutujmy moze zablysniesz swoim polski. On jest taki
                                                  przydatny tutaj. Ludzie za jego znajomosc to po raczkach caluja
                                                  rozmowce. Poprawisz ortografie, po obrazasz sie ze nie ma polskich
                                                  liter i wogle pokaz jaki dobry jestes. Wedlug Marksa, nalezy nazekac
                                                  na wszytko, zeby ludzia obrzydzic zycie i pokazac siebie samego, ze
                                                  sie jest leprzym, bo krytykujacym.

                                                  No dlale panisko. Komentuj.
                                                  • miskidomleka Re: Miska mleka do ryzu z Chin!!!!!!!!!!!!!!! 04.04.10, 01:40
                                                    Leki dzisiaj wziąłeś?
                                                  • analfabeta7 Miskadomleka lub nanuk24 czy staua 04.04.10, 14:39
                                                    Zdecyduj sie pod jakim nickiem dzisiaj bedziesz przekrecal.
                                                    Kospirujesz sie zgodnie z naukami komunizmu/faszyzmu. A moze
                                                    piszecie z wspulnej celi we Wronkach lub innej instytucji, dla
                                                    zasluzonych kacapow?
                                                  • miskidomleka Re: Miskadomleka lub nanuk24 czy staua 04.04.10, 16:21
                                                    analfabeta7 napisał:

                                                    > Zdecyduj sie pod jakim nickiem dzisiaj bedziesz przekrecal.

                                                    Drżyj! Osaczam cię ze wszystkich stron!

                                                    Ja, Wielki Kacap, kontroluję już 80% nicków na gazeta.pl! Jak również
                                                    wszystkie media liberalne, oraz Kim Dzong Ila i Baracka Obamę (którzy
                                                    są oczywiście jedną osobą)!

                                                    Ja zniszczyłem WTC, doprowadziłem Chryslera do bankructwa i, pod
                                                    nazwiskiem Grzegorz Brzęczyszczykiewicz, rozpętałem II wojnę światową!

                                                    Jestem wszędzie, niedługo zajrzysz do lodówki, a tam będą miski do
                                                    mleka malowane w sierpy i młoty!
                                                  • nanuk24 Re: Miskadomleka lub nanuk24 czy staua 04.04.10, 19:25
                                                    Pacz pan, rafiłeź pan f samuo setno:-D
                                                  • staua Re: Miskadomleka lub nanuk24 czy staua 07.04.10, 03:49
                                                    No rewelka, i ja dostapilam zaszczytu uznania za pacynke. Takich
                                                    gierek to juz dawno nie widzialam na forach GW, jednak analfabeta to
                                                    prawdziwa skamienielina. Ciekawe, skad sie wzial.
                                                  • nanuk24 Re: Miska mleka do ryzu z Chin!!!!!!!!!!!!!!! 04.04.10, 06:13
                                                    Czlowieku, zmniejsz dawke, albo zmien dealera.
                                  • analfabeta7 Re: Jeszcze jedno 02.04.10, 16:59
                                    Chodzi o przerywanie ciazy bez zgody rodzicow u malolatow w czasie
                                    pobytu w szkole na zajeciach(z czym sie nie zgadzam). Rzadano zgody
                                    od rodzicow, zeby wrazie wypadku w szkole mogli zaprowadzic ich
                                    dzicko do lekarza/pielengniarki, a zaprowadzili ta dziewczynke na
                                    aborcje. Sama chciala tego bedac nieletnia. Szkola uznala, ze ich
                                    uczen ma prawo do tego. Czy to wyjasnia moje stanowisko? Jestem
                                    przeciw nie konstytucjna dzialalnoscia rzadu federalnego, ale jestem
                                    jak najbardziej za ich dzialalnoscia w ramach US Konstytucji.
                                    • analfabeta7 Jak przywrocic US Konstytucje. 03.04.10, 17:16
                                      republicbroadcasting.org/?p=7780
                                      + komentarze.
                  • analfabeta7 Re: Medical device registry 02.04.10, 22:34
                    Jak jest cos zupelnie zle, jak ta reforma ubespieczen miedycznych,
                    to oczywiscie po ich stronie znajda sie cwaniacy i beda
                    usprawiedliwiac i tlumaczyc problem jako pozytywny lub jeden problem
                    zaslaniac drugim innym(jak opisujesz). Tym ludzia za ta propagande
                    nawet dobrze placa(miliony). Takze odwracanie uwagi od jednego
                    problemu i zwracanie uwagi na jakis inny jest czyms normalnym dla
                    nich.
                    Wierz, ze ta ustawa moze byc odzucona przez najwyzszy sad
                    (federalny) jako sprzeczna z US Konstytucja? Dlatego robia co moga,
                    zeby dostac poparcie spoleczenstwa i udaja, ze to juz jest wszytko
                    zaklepane i bedzie na 100%. Beda publikowac rozgrywki miedzy
                    ubespieczeniami, sprzeczki kobiet karmiacych Vs. wychowujacych itd.
                    Dla odwrucenia uwagi.

                    Problem opisany przezemnie tez nie jest nalwazniejszym. To jest
                    tylko jedena z wielu jak ten opisany przez ciebie(nie gniewaj sie
                    czasami). Tam jest 1000+ stron ustawy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja