tycie, chudniecie i lekarze...

26.03.10, 16:12
od kilkunastu lat biore lekarstwa na niedoczynnosc tarczycy, od ok.
3-4 lat cierpie na kilka chorob autoimunologicznych...biore b. duzo
roznych lekarstw; m.in. prednisone...
od tego tez czasu zaczelam tyc; oczywiscie czulam sie zaniepokojona;
jestem osoba aktywna, chodze na silownie 3-4 razy w tygodniu, jezdze
na rowerze w weekendy, na nartach w zimie... nie jem duzych porcji,
nie pije coli, nie jem czipsow, czekolady, lodow, nie pije
alkoholu...
slodze herbate i lubie landrynki...
za kazdym razem jak bylam u lekarza, pytalam sie co zrobic, zeby nie
tyc...
jedyna odpowiedz od KAZDEGO lekarza byla taka:
to od lekarstw...nic na to nie mozna poradzic,
w tym wieku kobiety tak maja (41 lat!) ... na to tez nic nie mozna
poradzic...
to byly odpowiedzi od endokrynologa, lekarza ogolnego, reumatologa i
ginekologa...!
a ja dalej tylam; moja stala i lubiana przeze mnie waga to 115 lbs
przy wzroscie 5.3"-
przy wadze 120 poszlam do dietetyczki(akceptowana przez moje ubz.)
ktora byla grubsza ode mnie, wiec na jednej wizycie sie skonczylo;
ani mnie nie zwazyla, nie zmierzyla, dala garsc papieru o zdrowym
odzywianiu...i kazala przyjsc za tydzien!
nastepnym krokiem byl trener; skutkiem tego byla super kondycja, ale
dalej brak utraty tluszczu...
miesiac temu poszlam do dietetyczki poleconej przez osobe, ktora b.
skutecznie schudla pod jej opieka, niestety nie akceptuje ona
zadnych ubz. ...ale:
sprawdzila moje badania krwi, kazala zapisac przez tydzien co jem,
pije, lekarstwa ktore biore, zwazyla i zmierzyla zarowno obwody jak
i ilosc tkanki tluszczowej na plecach, ramieniu i brzuchu, ale co
najwazniejsze sprawdzila z jaka szybkoscia moj organizm spala
kalorie!
i co sie okazalo???
ze jem za duzo:)i niewlasciwie!
wymowka, ze to przez tarczyce czy prednisone, czy wiek u mnie sie
nie sprawdzila!
przez 3 lata, kazdy mnie zapewnial ze ja przeciez jem tak nie duzo,
jestem chora, biore leki, duzo cwicze...
a tu taka prosta odpowiedz!
nie latwa do zaakceptowania; ale za to jest cos, co moge zrobic!
moge miec wplyw na to jak wygladam!
jest rozwiazanie!
trzymajcie za mnie kciuki! do tej pory schudlam 7 lbs; a do
zgubienia mam jeszcze 5!


    • majenkir Re: tycie, chudniecie i lekarze... 26.03.10, 19:21
      Jednym ze skutkow ubocznych Prednisone jest wzmozony apetyt,czyli
      lekarze mieli racje ;).
      A tak w ogole, to mnie by nie przyszlo do glowy, zeby biegac po
      doktorach o glupie 5 funtow....
      • policjawkrainieczarow Re: tycie, chudniecie i lekarze... 26.03.10, 20:09
        mnie by tez nie przyszlo, gdybym miala 5 funtow za duzo constans, ale gdyby mi
        systematycznie przybywalo mimo wysilkow, to juz inna sprawa.

        Co do dietetyczki grubszej od pacjentki - 120 funtowa osoba przy 5'6 wzrostu to
        nie az taka szafa, zeby ktos grubszy od niej byl nieakceptowalnym mega szafonem,
        ale to nawet nei w tym rzecz - marna to podstawa do oceny, bo moze pani tez
        jechala na jakichs srodkach podobnych do autorki watku (czy miala jakakolwiek
        inna przyczyne nadwagi) i wlasnie udalo jej sie zbic wage z powiedzmy 180 funtow
        do 140.
      • skibunny Re: tycie, chudniecie i lekarze... 27.03.10, 15:28
        apetyt nie jest przyczyna tycia, jedzenie jest;
        ja po prednisonie akurat trace apetyt...
        a po doktorach absolutnie nie biegam z powodu 5 funtow!
        najchetniej wcale bym do nich nie chodzila...
        przy okazji wizyt kontorlnych (gyn, endo) pytam o ewentualna
        przyczyne tycia; jedna z czestych wymowek sa szeroko pojete
        'hormony'...
        u reumatologa jestem co miesiac, nie z wyboru! lecze sie od 3 lat i
        moje schorzenie nie jest pod kontrola...
        oczywiscie ze mozna ignorowac kazdy dodatkowy funt i byc szczesliwa,
        mam tego przyklady w najblizszym otoczeniu, ale ja nie czuje sie
        dobrze z kilkunastoma funtami 'zdobytymi' na przestrzeni 4
        lat...pomimo b. aktywnego trybu zycia
        i wychodze z zalozenia ze latwiej zgubic 14 niz 40!
        ale nie o tym jest moj post; chcialam tylko zasygnalizowac, ze mozna
        sie postarac i byc moze nawet wygrac, pomimo zapewnien lekarzy ze
        wszystko jest ok i tak ma byc...

        • monhann2 Re: tycie, chudniecie i lekarze... 30.03.10, 14:24
          mam podobny problem, tez nie moge stracic kilku nadprogramowych
          kilogramow. Mierze tyle, co Ty i tez chcialabym wrocic chociazby do
          115 lbs, najlepiej 110lbs. Z tym, ze ja wiem, ze jem za duzo, moj
          problem to nadmierny apetyt, ciagle jestem glodna i ja nie zjem to
          az burczy mi w brzuchu. Ratuje mnie silownia, 5 razy w tygodniu i
          intensywne cardio, inaczej bardzo bym sie roztyla. Oczywiscie
          otoczenie sie smieje, ze przesadzam, ze wcale nie widac zbednych
          kilogramow, ze mam manie odchudzania itd itp. Nie przejmuje sie tymi
          docinkami, wiem co jest dla mnie najlepsze. Skibunny, jesli mozna
          spytac, co Ci ta dietetycznka poradzila w sprawie zmiany nawykow
          zywieniowych?
          • beatamc Re: tycie, chudniecie i lekarze... 30.03.10, 16:20
            Oczywiscie
            > otoczenie sie smieje, ze przesadzam, ze wcale nie widac zbednych
            > kilogramow, ze mam manie odchudzania itd itp.


            To pewnie tak jest. 5 razy tyg cwiczysz i sie dziwisz , ze masz duzy
            apetyt?????? Wyrzuc lustra z domu , bedziesz zdowsza.
            • edytkus Re: tycie, chudniecie i lekarze... 30.03.10, 19:23
              beatamc napisała:

              > Wyrzuc lustra z domu , bedziesz zdowsza.

              i madrzejsza. Wg Amerykanskiego Towarzystwa Psychologicznego zbyt
              wielkie skoncentrowanie na wygladzie oslabia funkcje i mozliwosci
              mozgu.
              • skibunny Re: tycie, chudniecie i lekarze... 31.03.10, 03:00

                >
                > i madrzejsza. Wg Amerykanskiego Towarzystwa Psychologicznego zbyt
                > wielkie skoncentrowanie na wygladzie oslabia funkcje i mozliwosci
                > mozgu.

                :)
                a jaka jest Twoja definicja 'zbyt wielkiego skoncentrowania na
                wygladzie'?????
          • skibunny Re: tycie, chudniecie i lekarze... 31.03.10, 03:05
            monhann2,

            jesli 'otoczenie' ma 40lbs nadwagi to oczywiscie nasze 10 jest dla
            smieszne, ale za 30 lbs, 10 przerodzi sie w 40...
            nie bede sie tutaj rozpisywala o plusach bycia fit;
            a rady dietetyczki przesle Ci na priva:)
            • beatamc Re: tycie, chudniecie i lekarze... 31.03.10, 13:21
              skibunny napisała: a ja dalej tylam; moja stala i lubiana przeze mnie waga to
              115 lbs
              przy wzroscie 5.3"-
              przy wadze 120 poszlam do dietetyczki

              KObieto, napisalas o nadwadze 2,2 kg! Jak Ty wogole to na wadze zauwazylas?
              aaaa cyfrowa masz.
              I to przez leki tyle przytylas??? (radze odstawic jak najszybciej, bo wyglada na
              to , ze maja inne grozniejsze skutki uboczne) A moze te 120 to Kg?? To wtedy
              jestem w stanie zrozumiec, inaczej ni chja.
              MOze inne homo sapiens maja stala wage, ale ja nawet po wizycie w kiblu inaczej
              waze.
              • skibunny tytulem wyjasnienia:) nie 5lbs tylko wiecej 31.03.10, 15:36
                ... a to niedopatrzenie:)
                pierwszy raz poszlam do dietetyczki (120 funtow) zeby schudnac i byc
                moze nauczyc sie czegos o zdrowym odzywianiu; potem zachorowalam i
                rozpoczelam leczenie i przestalam sie martwic waga;
                bylam zmuszona brac prednisone i inne konieczne leki, ktorych
                absolutnie nie moge odstawic, a waga przez 3 lata podskoczyla do
                128lbs - i to wlasnie teraz (miesiac temu) poszlam do nowej
                dietetyczki, ktora bardzo wiele rzeczy mi uswiadomila; i to wlasnie
                dzieki nowo zdobytej wiedzy, gubie wage:)
                nie chodze glodna, jem napewno o wiele zdrowiej, czuje sie duzo
                lepiej; nie czuje, ze pozbawilam sie jakiegos strasznego luksusu,
                nie jedzac ziemniakow, bo i tak ich nie lubie obierac:)
                teraz dopiero rozumiem reakcje na forum; rzeczywiscie z 5 lbs bym
                tak nie latala; nie zauwazylam, ze nie dopisalam, ze na przestrzeni
                ostatnich 3 lat, waga stale rosla...doszlam do 128 lbs, czyli 14lbs
                nadwagi, 2 rozmiary wieksze ubrania...
                w kazdym razie, problem szybko znika:)
                wiec niech kazdy je i tyje/chudnie jak uwaza, ja czuje sie lepiej i
                tyle!
                5 lbs... nie trzeba sie wadze przygladac; jak przytyje 5 funtow, to
                spodnie sa za ciasne:) i tluszcz sie wylewa nad paskiem:)
              • gatta_gatta Re: tycie, chudniecie i lekarze... 31.03.10, 21:52
                beatamc napisała:
                > KObieto, napisalas o nadwadze 2,2 kg! Jak Ty wogole to na wadze zauwazylas?

                no i to takie dziwne? osobiscie odczuwam kazdy dodatkowy kilogram i na biezaco
                robie z tym porzadek. inaczej to nie wiadomo kiedy z 2 kg zrobiloby sie 5kg,
                potem 10kg, a potem wielkie ajwaj, ze jakto i dlaczego?
                • skibunny Re: tycie, chudniecie i lekarze... 31.03.10, 22:28
                  dziekuje bardzo:) dokladnie tak samo do tego podchodze...
                  tyle, ze troche czujnosc uspily mi te lekarstwa i choroba...
            • monhann2 Re: tycie, chudniecie i lekarze... 31.03.10, 17:55
              Skibunny, dokladnie jest jak mowisz;) Nie chce sie wdawac w polemiki
              na temat ile lbs nadwagi jest smieszne a ile nadaje sie do dyskusji
              na temat "nadwaga" bez obawy, ze zostanie sie posadzonym o to, ze
              zbyt duzo uwagi poswieca sie swojemu wygladowi. Grunt to wiedziec,
              ze z tym i tym mi dobrze, a z tym to juz mniej;) Dzieki za rady
              dietetyczki, lece sprawdzic na poczte:)
    • magdamajewski Re: tycie, chudniecie i lekarze... 31.03.10, 17:32
      chcialabym wazyc 128...
      ale jak KOCHAM ziemniaki po kazda postacia i chleb. W sumie
      ziemniakami mogla bym sie zywic dzien w dzien.. mniam mniam...
    • mka16 Re: tycie, chudniecie i lekarze... 01.04.10, 17:10
      trzymam kciuki, zwlaszcza,ze wiem czym to pachnie, sama uwielbiam
      jesc i musze sie bardzo pilnowac. Ale 5 lb to nie az tak strasznie
      duzo, dasz rade
      • mka16 Re: tycie, chudniecie i lekarze... 02.04.10, 08:19
        a czy ja tez moglabym o te rady pprosic? Ostatnio tez zmagam sie z
        kilkoma zbednymi kg, co przy moim wzroscie (150cm) ma duze
        znaczenie. Chudne, ale bardzo, bardzo powoli wiec ewidentnie cos
        robie nie tak..
        • skibunny Re: tycie, chudniecie i lekarze... 02.04.10, 15:10
          pewnie, ze tak:)
          napisze do Ciebie na priva, w weekend!
          razem latwiej!!!!


          Wesolych Swiat!
    • monika_an Re: tycie, chudniecie i lekarze... 16.04.10, 23:14
      Skibunny, czy ja tez moge dowiedziec sie, co Ci polecila
      dietetyczka? Wlasnie urodzilam dziecko, niewiele, ale mi zostalo,
      czuje sie nieatrakcyjna, a lustra omijam szerokim lukiem. pozdrawiam
      serdecznie
      • skibunny Re: tycie, chudniecie i lekarze... 17.04.10, 01:03
        Monika, jesli wlasnie urodzilas dziecko, to byc moze jest jeszce za
        wczesnie na jakies diety?
        nie wiem czy karmisz piersia, ale byc moze sprawdz to najpierw z
        lekarzem?
        dieta ktora mi polecila dietetyczka jest skonstruowana konkretnie
        dla mnie, jest niskokaloryczna, zdrowa i pelnowartosciowa...ale
        napewno nie jest odpowiednia dla karmiacej mamy:)
        byc moze na poczatek pomoze Ci wyeliminowanie cukru z diety,
        wprowadzenie dietetycznego pieczywa i ogromnej ilosci warzyw?
        warzywa powinnny stanowic 1/2 porcji obiadowej; 1/4 mieso lub ryby,
        1/4 kasza lub ryz...
        do tego mleko 'smart balance' i margaryna tej samej firmy, cereal z
        duza zawartoscia protein, jogurty tylko naturalne, bez dodatku
        owocow na dnie, zamiast tego swieze, duzo bialego sera...
        chetnie Ci przesle wszystkie papiery, ktore od niej dostalam, ale
        naprawde to radze Ci tylko stopniowo wprowadzac te zmiany, ale jesc
        wiecej, bo kobiety po ciazy maja inne potrzeby zywieniowe...

        a na zle nastroje to polecam Ci herbatke z zyczliwa, wesola,
        optymistycznie nastawiona do zycia kolezanka:)
        wrocilas juz do pracy? czy jestes w domu z maluszkiem?
        jak chcesz to pisz na priva:)
        • monika_an Re: tycie, chudniecie i lekarze... 21.04.10, 19:20
          Skibunny, niestety nie karmie juz piersia. Inaczej nie
          wyskakiwalabym z pomyslem diety, dziecko jest najwazniejsze.
          Sprobuje sie dostosowac do Twoich zalecen, dzieki Ci za nie.
          Pozdrawiam serdecznie
    • vdal Re: tycie, chudniecie i lekarze... 17.04.10, 03:25
      Jeszcze jak trenowalam(przynajmniej 6 razy w tygodniu,a w wakacje 7
      razy w tygodniu, 3 razy dziennie)moja waga sie trzymala.Nie musialam
      sie oszczedzac:D Wcinalam co popadnie,zwlaszcza moje ukochane
      slodycze:P Kiedy przestalam trenowac, stracilam apetyt i juz tak
      duzo nie jadlam,ale w mojej diecie dalej byly slodycze, rzadko mieso
      (najczesciej biale).Waga rosla jak zwariowana:D Staralam sie jesc
      regularnie i wlasciwie glownie owoce i warzywka:D
      Przyjechalam do USA, zachcialo nam sie z mezem dzieci i wyszlo,ze
      mam PCOS,a co za tym idzie nie bardzo sluza mi slodycze, wystarczy
      ze odstawilam je na 3 miesiace, jedzac pozostale rzeczy tak jak
      jadlam i spadlo mi 18 funtow:D.
      Czasami warto sprawdzic czy nam nic nie dolega, bo niekoniecznie
      przyrost wagi zwiazany jest z tym,ze sie objadamy:D
      Probuje zrzucic dalsza wage,ale moje zamilowanie do slodyczy czasami
      jest silniejsze,a zwlaszcza czekolada Milka;)
      • monhann2 Re: tycie, chudniecie i lekarze... 19.04.10, 13:48
        > Probuje zrzucic dalsza wage,ale moje zamilowanie do slodyczy
        czasami
        > jest silniejsze,a zwlaszcza czekolada Milka;)

        Najlepszy na to sposob: nie kupuj wcale zadnej czekolady!!! Jak nie
        bedziesz miala w domu, to nie bedzie pokusy:)
        • vdal Re: tycie, chudniecie i lekarze... 20.04.10, 03:36
          O to chodzi,ze nie kupuje,ale qrka ja w Pawlakach "jak czlowiek sie
          napatrzy, to tak ta nienawisc poteguje":P
          • alexls Re: tycie, chudniecie i lekarze... 21.04.10, 15:11
            Moze to nie Milka, ale wysoko % gorzka czekolada to wciaz czekolada,
            a w bioderka juz tak nie idzie;)
            • jaga_nj Re: tycie, chudniecie i lekarze... 21.04.10, 19:05
              Wczoraj kupilam Lindt, czarna z papryczka chili. Duzo sie nie zje a
              satysfakcja jest. Maz skads przyciagnal jakis antyczny rower. Jak mi
              go odpicuje to zaczynam jezdzic:)
Pełna wersja