do tych co maja/beda miec CPA

26.03.10, 18:49
zdaje sie ze nas kilka tutaj jest ktore maja lub proboja zdobyc CPA

w zwiazku z tym mam pytanie..
w czerwcu dostaje BA i chcialabym zabrac sie za przygotowania do CPA
i myslalam juz ze wszsytkie stany maja 150 credits requirements a
teraz wlasnie natknelam sie na NH i wylada ze tam mozna dostac
license ze 120... nie wiem czy juz mi sie dwoi i troi od czytania
tego czy to jest prawda.. ktos wie?

www.nh.gov/accountancy/faq/index.htm#certification
dodam ze jest mi wszystko jedno skad bede mial license...
    • magdamajewski Re: Acha 26.03.10, 18:52
      czy ktos sie orientuje czy kazdy stan wymaga public accounting
      experience in a public accounting firm?
      • oliv2 Re: Acha 26.03.10, 21:51
        moj maz zdaje CPA, w IL. wiem ze accounting experience nie musi byc w public
        (ale napisalam ladnie po polsku:). w tym roku zmienily sie zasady co do licenced
        i registered CPA, nawet zeby utrzymac registered trzeba robic co roku iles tam
        kredytow. (moge zapytac meza jak wroci o szczegoly)
    • aneta05 Re: do tych co maja/beda miec CPA 26.03.10, 22:53
      magdamajewski napisała:

      > dodam ze jest mi wszystko jedno skad bede mial license...

      Magda, nie jestem pewna czy to nie ma znaczenia skad sie ma licencje
      bo u mnie w pracy wszyscy na gwalt rejestruja swoje licencje w
      stanie NY (gdzie pracujemy). Zapytam dlaczego bo ja jestem CPA w NY
      wiec nie interesowalam sie jak to jest gdy masz licencje z innego
      stanu. Wiem, ze zmienily sie przepisy od stycznia (chyba) i moze
      zrobili jakies zaostrzenia? Zapytam w poniedzialek i dam znac.
      • magdamajewski Re: do tych co maja/beda miec CPA 27.03.10, 03:21
        Aneta, rejestruja bo inaczej nie jestes w stanie praktykowcac (i sie
        podpisywac) jako cpa w ny. Ja po 6 latach wieczorowo/weekendowej
        nauki mam jej serdecznie dosc i nastepne 2 lata mnie przerazaja.Mam
        jedno dziecko marzy mi sie drugie wiec nauka mi zupelnie nie
        podrodze jest...Ja juz machnelam reka na wielka kariere
        lubie "grzebac sie w numerkach" i "drugorzedna" pozycje mnie
        zadawalaja. Kierunkuje sie na mniejsze firmy gdzie nie ma nadgodzin
        i pracuje sie przyslowiowe 9-5 i najlepiej z mozliwoscia choc
        jednego dnia pracy w domu (wiem ze to zczasem przychodzi). Kiedys mi
        rekrutorka powiedziala ze nic takiego nie znajde, bo w ksiegowosci
        nie pracuje sie 9-5, takie czasy juz dawno minely. Niecaly miesiac
        pozniej niespecjalnie szukajac dostalam taka wlasnie prace (wyjatek
        to praca w domu, choc i to mi sie zdarzylo choc nie jest to
        regularne). Zarabiam rzekalam bym bardzo dobrze, szef ok choc
        czasami strsznie upierdliwy (starszy czlowiek wiec pewnie z
        wiekiem to przychodzi:)). Jest ok ale w pracy jak w pracy wszystko
        moze sie zmiec tym bardziej ze jemu niedlugo brakuje do emerytury.
        Zawsze lepiej jest miec wiecej w kieszeni niz mniej:) no i tak
        glowkuje co tu zrobic zeby dobrze wyszlo. License z NY odpada bo
        zeby ja otrzymac trzeba mnie praktyke w public accounting a to
        odpada...
Pełna wersja