vdal
06.04.10, 01:03
Ostatnimi czasy w mojej pracy(THD)zaczynaja mnie wkurzac na maksa,
robia roznego rodzaju zmiany,a czlowiek ma sie dostosowac bez
jednego nawet ale.Dzisiaj moj store manager oswiadczyl do mnie
mimochodem,ze mam miec jeden dzien w tygodniu wolny,a mam przyjsc w
weekend do pracy(moj grafik pon-piat,8-5).Rozmowa ,a wlasciwie ich
monolog byla miedzy store managerem, asistant manager i department
head,a wygladala tak:
SM:Schedule Alicja to Garden...
Ja odwracam sie z zapytaniem,Sm powaznie:
-That's right!You want saturday or sunday(on szybko)Saturday it is!
DH:Alicja you want early shift , late shift?
Ja:As early as posible.
ASM:Alicja you are full time or part time?
Ja:Full time?!
ASM:That means flexible schedule.Schedule her whenever is place.
Nie chcialam mu juz zwrocic uwage,ze mam set schedule, bo taka byla
moja pozycja, bo jestem tzw operations.
Poza tym sa ludzie u nas , ktorzy pomimo,ze sa full time maja set
schedule.
Zadzwonilam sobie na nasza linie HR i co mi powiedziano,ze moga mi
zmienic grafik, kiedy sklep tego potrzebuje, i nie musza mnie
odpowiednio wczesniej powiadamiac!!A jak mam zastrzezenia to moge
porozmawiac ze store managerem,albo district managerem i do mnie czy
chce numer districtowego,a ja do niej jak po co jak jest to
bezuzyteczne wtedy.
Dla mnie to jakis nonsens, jak mozna komus zmienic grafik od tak,
nie ma jakiegos prawa stanowego, ktore by to troszke regulowalo?
Najbardziej wkurzyl mnie komentarz ASM, bo od poczatku mam z nim
problemy. Kiedys nawet nie zadzwonilam do HR(chociaz widze,ze teraz
nie ma to sensu), bo kiedy probowalam vendorowi cos wytlumaczyc,
wzial papiery z mojej reki,zaczal nimi wycierac tylek i do mnie z
tekstem na glos przy wszystkich:This is what you can do with it, you
can wipe your ass with it i zaczal sie smiac.Glupia bylam,ze nie
zadzwonilam na niego do HR, bo podobnio nie pierwszy jego taki
wybryk.
Co radzicie?Zaczelam szukac w prawie Illinois,ale nic na ten temat
nie znalazlam, moze macie jakies dobre linki?
Z gory dziekuje.