Ciekawy wpis na jednym z blogow...

13.04.10, 05:05
... o tragedii.

vir.blox.pl/2010/04/O-katastrofie-z-Smolensku-inny-punkt-
widzenia.html

Pozwolilam sobie wkleic ten wpis z bloga, bo jesli ktos lubil czy
nie lubil prezydenta, to byl on czlowiekiem i na tych zdjeciach
teraz produkowanych przez media wyglada inaczej niz gdy zyl.

Tak do pomyslenia o mediach... i naszym, nie tylko politykow,
zacietrzewieniu.

Monika
    • zyta2003 Re: Ciekawy wpis na jednym z blogow... 13.04.10, 14:31
      Moniu, wlasnie. Podobne spostrzezenia umiescilam na watku
      rozpoczetym przez berbelka. To zawsze bylo dla mnie takie niesmaczne
      i kompromitujace polskie media, ktorych zachowanie bylo identyczne
      z zachowaniem gawiedzi.
      • beatamc Re: Ciekawy wpis na jednym z blogow... 13.04.10, 15:08
        ktorych zachowanie bylo identyczne
        > z zachowaniem gawiedzi.


        albo odwrotnie.

        a kiedy w Polsce nie szydzono z prezydentow, czy ludzi, ktorzy cos chca zrobic?
        Ja sie Polakom nie dziwie, skoro Go media tak pokazywaly.
        NIe chcem , ale muszem tak kojarzyc prezydenta, bo mi media o tym codziennie
        przypominaja.
        Mam nadzieje, ze ci dziennikarze, ktorzy moga sie opamietaja. I zobacza
        wyglad swojej pracy z dalszej perspektywy.

        Pamietam, jak bylam mala, czesto ogladalam obrady sejmu. Teraz ludzie sa
        karmieni montowanymi urywkami. Im bardziej zenujace zachowanie, tym bardziej
        pozadane. Teraz narod nie ma dostepu do prawdziwego wizeunku polityka. Moze
        nigdy nie mial, ale dla mnie te obrady w tv, kiedys wystarczaly, zeby sie
        zoretowac, czy ktos ma cos do powiedzenia, czy tylko sciemnia.
    • miskidomleka Re: Ciekawy wpis na jednym z blogow... 13.04.10, 23:24
      Tam są błędy, przynajmniej częściowo wyłapane prze komentatorów (nie
      mam czasu czytać wszystkich komentarzy).

      Pas ma 2500m, i jest całkowicie wystarczający do lądowania Tu-154M,
      pomylono dwa lotniska w Smolensku.

      Katastrofa nastapiła podczas podejścia do lądowania (nie
      rozpoznawczego), robionego wprawdzie z założeniem "jak się nie uda,
      polecimy gdzie indziej", ale docelowo do lądowania.
Pełna wersja