wybory prezydenckie 2010

28.04.10, 05:09
zaczynam watek,
szczerze jestem zdziwiona ze j kaczynski kandyduje,
typuje komorowskiego...
powiem szczerze ze sie boje otworzyc polskich portali,
obawiam sie ze kampania prezydencka moze byc dosc zenujaca.
    • nanuk24 Re: wybory prezydenckie 2010 28.04.10, 16:43
      Nie czytam wiadomosci, zeby sie nie zoscic;-)
      JK byl do przewidzenia
      Tez typuje KOmorowskiego
    • magdamajewski Re: wybory prezydenckie 2010 28.04.10, 17:45
      powiem szczerze ze sie boje otworzyc polskich portali - ja tez
      > obawiam sie ze kampania prezydencka moze byc dosc zenujaca -
      sprostowanie nie bedzie - juz jest
    • monie_pl Re: wybory prezydenckie 2010 29.04.10, 00:24
      Co do mnie, to wszystko byle nie PO. Nie mozna wsadzac na wszystkie
      stanowiska ludzi tylko z jednej partii. PO ma wiekszosc w Sejmie, ma
      premiera i teraz ma miec prezydenta?!

      Komorowski wydaje sie sympatyczny, ale i tak na niego nie zaglosuje.
      PiS wcale bardziej mi sie nie podoba, ale przyjnajmniej nie jest to
      PO. SLD - nie bede sie wyrazac "nieparlamentarnie" o tej partii,
      choc kilka osob wyglada sympatycznie. Jednak prezencja telewizyjna,
      bo z takiej mozemy ich tylko znac, to jednak za malo...

      No i jestem znow na rozdrozu... :-( Opinii innych chetnie wyslucham.

      Pozdrawiam
      Monika
      • parasol-ka Re: wybory prezydenckie 2010 29.04.10, 04:55
        monie_pl napisała:

        > Co do mnie, to wszystko byle nie PO. Nie mozna wsadzac na
        wszystkie
        > stanowiska ludzi tylko z jednej partii.

        Dlaczego nie?
        • iamhotep Re: wybory prezydenckie 2010 29.04.10, 18:14
          No wlasnie - "Dlaczego nie?"
          Tak jakby przynaleznosc partyjna miala jakies znaczenie.
          Toz politykowanie to teatr kabuki w ktorym aktorzy maja swoje
          okreslone role. Przynaleznosc partyjna nie ma tu nic do rzeczy.
          Jesli aktor chce brac udzial w przedstawieniu to bedzie gral taka
          role jaka mu przydzielono.
          • monie_pl Re: wybory prezydenckie 2010 29.04.10, 20:09
            Wyjasnienie jest bardzo proste. Lewa reka powinna kontrolowac prawa,
            bo inaczej o niczym nie bedziemy wiedziec, a i dyskusji, z ktorej
            mozna bedzie sie czegos dowiedziec nie bedzie.

            Moze komus nie podobalo sie wetowanie ustaw przez prezydenta, ale
            cokolwiek mozna o nim bylo powiedziec, to jednak dzieki temu
            nasi "wspaniali dziennikarze" podejmowali temat i w mediach
            ukazywalo sie troche wiecej informacji z roznych punktow widzenia.
            Bylo kilka ustaw, ktore przeszly przez rzad, sejm i prezydenta bez
            problemow i wiekszosc z nas (wliczajac autorke) nie potrafi ani ich
            wymiec ani stwierdzic czy byly dobre czy zle. To daje tez mozliwosc
            prywaty i przekretow.

            Zasada zaufania i kontroli jest najwazniejsza w demokracji i dlatego
            mamy oddzielenie wladzy prawdowaczej od wykonawczej i sadowniczej
            (choc z tym ostatnim moznaby polemizowac).

            Dlatego wlasnie bede glosowac na kogos innego niz Komorowski.

            A tutaj info on terminach zwiazanych z wyborami 2010:
            www.losangeleskg.polemb.net/?document=107&PHPSESSID=9f81e8d0a1cb2c432916310fd8838631

            Pozdrawiam
            Monika
            • brutt Re: wybory prezydenckie 2010 29.04.10, 20:23
              probowalas kiedys kroic chleb ostrym nozem gdy prawa i lewa reka nie skoordynowane?

              PiS to jest socjalistyczna partia z kołderką nacjonalizmu. Nie rozumiem dlaczego
              sa okreslani w PL jako prawica , skoro wydaja $$ na lewo i prawo- podnoszenie
              rent i emerytur, becikowe, srecikowe. nie zrobili nie dla malego biznesu (PO
              zreszta tez) oprocz podniesienia podatkow.
              • brutt Re: wybory prezydenckie 2010 29.04.10, 20:24
                prawda jest ze w PL nie ma dobrego kandydata.
              • iamhotep Re: wybory prezydenckie 2010 29.04.10, 20:38
                Te rozne partie i ich deklaracje to tylko macenie wody. Deklaruja
                jedno a gdy u steru wladzy robia dokladnie odwrotnie. Spoleczenstwo
                musi sie nauczyc patrzec nie na to co jakis PO-PIS deklaruje w
                swoich slowach ale co w tym samym czasie robi, jakiemu panu sie
                odwzajemnia za wybor czy utrzymanie przy wladzy. Czy w interesie
                polskiego spoleczenstwa lezalo wysprzedanie wszystkiego co polskie?
                Kazdy glupi widzi, ze nie. W Polsce nie ma juz prawie nic polskiego.
                Nawet rolnik zdany jest na laske zagranicznego pana. Maly biznes, to
                samo. Jak nie spelniasz wymogow zagranicznego pana to niestety
                musisz zwinac dzialalnosc. Mniej konkurencji dla zagraniczengo
                pana.
      • majenkir Re: wybory prezydenckie 2010 29.04.10, 20:26

        monie_pl napisała:
        > Opinii innych chetnie wyslucham.

        Wg mnie polonia w ogole nie powinna glosowac w polskich wyborach
        (pomijam Polakow czasowo przebywajacych poza granicami kraju).
        Nie powinnismy naduzywac naszych przywilejow, bo to nie my potem
        bedziemy pic to piwo....
        • iamhotep Re: wybory prezydenckie 2010 29.04.10, 20:41
          >Wg mnie polonia w ogole nie powinna glosowac w polskich wyborach
          >(pomijam Polakow czasowo przebywajacych poza granicami
          >kraju). Nie powinnismy naduzywac naszych przywilejow, bo to nie my
          >potem bedziemy pic to piwo....
          >

          Glosowac nie powinnismy ale podyskutowac to jak najbardziej.
        • monie_pl niestety nie zgadzam sie z tym... 29.04.10, 21:34
          ... ze mieszkajac obecnie poza granicami kraju nie powinnam miec
          prawa do glosowania.

          Powodow mam kilka:
          - najblizsza rodzina, o ktora musze dbac i glosowanie jest tym co
          moze wplynac na ich zycie.
          - inwestycje i to takze jest powod dla ktorego chce glosowac, by
          kraj rosl w sile.
          - mam zamiar wrocic do Polski, jak wielu wsrod Polonii, na
          emeryture, bo jest po prostu taniej i ten trend bedzie sie nie tlyko
          utrzymywal ale nasilal.

          Jak widzisz jest dla mnie wazne co sie dzieje teraz i ja takze bede
          to piwo spijac...

          A tak nawiasem mowiac, to ludzie z Polonii, przyzwyczajeni do lepiej
          rozwinietej demokracji, moga lepiej ocenic sytuacje z dala. Czy nie
          bylaby to dyskryminacja!?

          Przypomina sie hisotryjka chyba z tego forum, kiedy to ktos z
          Polonii bedac na wakacjach w Polsce chciala przejsc przez jezdnie,
          ale jechalo przyslowiowe "czarne BMW" z duza szybkoscia wiec sie
          zawahal, ale oto samochod zwalnia i zatrzymuje sie przed przejsciem
          dla pieszych by go rpzpuscic. Czlowiek zdziwiony spoglada na
          kierowce i widzi ogolone glowe i gruby lancuch na szyi... Cholpak
          musial bywac zagranica i sie czegos dobrego nauczyl...

          Pozdrawiam,
          Monika
          • zyta2003 Re: niestety nie zgadzam sie z tym... 30.04.10, 01:48
            Tez z niepokojem, ale i radocha wchodze na polskie strony. To
            dopiero poczatek, a piora leca... Nie wiedziec czemu, ci co sa omal
            pewni swojego kandydata tak strasznie glosno krzycza. Moze
            przydaloby sie wiecej milosierdzia dla tak bolesnie potluczonej
            partii. Latwo przeciez o wspanialomyslnosc, dobre wychowanie kiedy
            sie jest bogatym, u wladzy i pewnym swego.
            Azeby wiedziec co oczekujemy od prezydenta nalezaloby wiedziec
            jakie ma one w Polsce kompetencje. Sama nie wiem. Wiec wymienione
            tu prawo veta, obsadzanie stanowisk w Wymiarze Sprawiedliwosci,
            rzecznikow i wielu innych. O reprezentacji kraju nie wspominam.
            Jest oczywiscie wiele innych spraw lezacych w jego kompetencji. W
            ostatnich latach mielismy zenujacy spektakl na odcinku prezydent -
            premier. Nawet nieszczesny Smolensk. Dwa wyjazdy raz premiera, raz
            prezydenta to wynik przepychanek, kto uwazal sie za godniejszego,
            albo kto uwazal sie za zaproszonego itd... W Katyniu powinien Polske
            reprezentowac prezydent, a dlaczego Tusk byl kilka dni wczesniej, bo
            wpadl przejazdem z rozmow? Pies wie co sie tam dzieje. Zwykle
            zabawy panow w kto wazniejszy.
            Komorowski na pewno nie bedzie tak wysmiewany jak Lech Kaczynski,
            (bo bardziej juz sie n ie da), ale prezydentem bedzie zadnym. Juz
            obecna funkcja, na ktora w Polsce tradycyjnie sadza sie mieczaka,
            ktory nie pomoze i nie zaszkodzi - swiadczy o tym.
            Nim zostal kandydatem i stal sie Smolensk, duzo rozpisywano sie
            ostatnio w prasie jak to marszalek sejmu chowa "do zamrazarki"
            niewygodne, kontrowersyjne ustawy. Na potem. Nie ma znaczenia, czy
            byla to wylacznie jego inicjatywa, czy Tuska i partii, ktora
            reprezentuje. Dla spoleczenstwa bylo to szkodliwe.
            A jego stanowisko w sprawach kobiet jest niegodne nie tylko
            prezydenta, ale niskiego urzednika panstwowego. Otoz jak zapewne
            pamietacie na pytanie w czasie debaty "prezydenckiej", co sadzi o in
            vitro zaczal krecic, i w koncu powiedzial, ze ewentualnie pod
            warunkiem przebadania rodzicow, czy sa "godni" (nazwijmy to tak)
            miec dziecko. Ustawy nazistowskie sie przypominaja. Nawet nie
            bardzo musial sie obawiac ewentualnych wyborcow odpowiadajac
            inaczej, bo ponad 70% Polakow jest za. Wiec kogo sie obawial, mozna
            sie domyslac. A moze tak rzeczywiscie uwaza? Na to samo pytanie
            kilka lat temu, odpowiedzial owczesny minister zdrowia,
            nieodzalowany Religa: "kiedy nie ma na leczenie juz urodzonych
            dzieci, nie jestem za refundacja in vitro". Nie osmieszal sie
            dywagacjami, czy to moralne. Ale na taka odpowiedz trzeba miec
            szerokie horyzonty i klase.
            Ponadto Komorowski wczesniej wypowiadal sie o "podlej surogatce",
            ktora za pieniadze urodzila jakims rodzicom ich dziecko. Dodal, ze
            jest to grozna patologia dla spoleczenstwa. Ostatnio stwierdzil, ze
            on w czasie kampanii wyborczej nie bedzie wysylal swojej zony na
            salony. A dlaczego nie? Zona polityka nie tylko w Ameryce jest
            wazna. Poza tym wysyla sie dziecko do sklepu, poslanca z przesylka,
            a jesli juz zone - to "do wod".
            Oprocz oczywiscie spraw, ktore dotycza etyki katolickiej L.
            Kaczynski cenil kobiety, tak sie sklada, ze otoczony byl madrymi,
            kompetentnymi urzedniczkami wysokiej rangi.
            J. Kaczynski jest osobowoscia, niezaleznie od tego, czy uwaza sie
            go za potwora, czy niekoniecznie. Widzenie rzeczywistosci z zakresu,
            ktory wymienilam ma podobne do Komorowskiego. A reszta mnie nie
            interesuje. Zacofanie spoleczne Polski nie zmniejszy sie pod ich
            prezydenturami. A kraj i tak bedzie sie rozwijal, a ktory sposob na
            Rosje, czy Niemcy , czy Ameryka jest sluszny dowiemy sie za 100lat.
            Ja widzialabym prezydentem Ewe Letowska z Sadu Najwyzszego. Ale po,
            pierwsze nikt ja nie wysunie, a po drugie musialaby na glowe upasc
            godzac sie za taka robote.
    • rogatadusza Re: wybory prezydenckie 2010 11.05.10, 05:56
      Ja bede glosowac na PiS.
      • gocharynka2 Re: wybory prezydenckie 2010 07.06.10, 01:44
        Beda to moje pierwsze wybory prezydenckie od kiedy mieszkam w USA.
        W tym celu musze sie udac do Konsulatu honorowego w SF wiem ze tam
        mam najblizszy obwod do glosowania.
        natomiast znalazlam w necie, ze polacy z Las Vegas czy z LA
        glosuja 19 czerwca w godzinach 6.00-20.00. Byla to dla mnie
        niespodzianka bo do SF wybieralam sie na 20 czerwca niestety na
        stronie Konsulatu nie jest nic napisane na ten temat.
        Moje pytanie brzmi
        Czy w Stanach cala polonia glosuje 19 czerwca? dzien przed
        planowanymi wyborami w PL? Jest to regula? czy moze wyjatek zach
        wybrzeza?
        • miskidomleka Re: wybory prezydenckie 2010 07.06.10, 02:20
          gocharynka2 napisała:

          > Czy w Stanach cala polonia glosuje 19 czerwca? dzien przed
          > planowanymi wyborami w PL? Jest to regula? czy moze wyjatek zach
          > wybrzeza?

          To jest reguła. Chodzi o to, żeby wybory tutaj nie kończyły się dużo
          później niż wybory w Polsce, żeby nie musieli na nas za długo czekać
          z liczeniem. Lizbona jeszcze głosuje 20go, ale Ameryka (również
          Południowa) 19go.
Pełna wersja