Zle referencje z miejsca pracy

30.05.10, 02:31
Jestem ciekawa Waszych opinii. Zaczelam niedawno prace i powoli
przegladajac dokumentacje odkrywam, ze na moim stanowisku pracowalo
przede mna kilka osob kazda po kilka miesiecy-nie sprawdzily sie.
Jedyna osoba, ktora pracowala 4 lata (i ktora wspomina manager
fabryki) dotala i tak zle referencje (wiem od przypadkowej wspolnej
znajomej). Smierdzi mi to z daleka, ale z drugiej strony pracuje na
managerskim stanowisku w swietnym dziale, bylaby to wazna "linijka w
zyciorysie".
Myslicie, ze wazne jest doswiadczenie na stanowisku? jesli moge sie
liczyc z mozliwoscia zlych referencji? Czy dla pracodawcy to od razu
skresla pracownika? Zastanawiam sie, czy nie szukac jednak innej
pracy.
    • monhann2 Re: Zle referencje z miejsca pracy 30.05.10, 05:40
      Z Twojej wypowiedzi wynika, ze jestes z pracy zadowolona, bo
      i "managerskie stanowisko i swietny dzial". Nie rozumiem wiec czy
      myslisz o szukaniu innej pracy, bo obawiasz sie jedynie, ze kiedys w
      nieokreslonej przyszlosci moglabys dostac zle referencje? Bo jedna
      pani drugiej pani powiedziala, ze ktos na tym stanowisku takowe
      dostal? Chyba nie warto przejmowac sie plotkami. Moim zdaniem
      wykonuj ta prace najlepiej jak potrafisz, badz lojalnym pracownikiem
      a na pewno referencje kiedys beda dobre.
    • monie_pl Re: Zle referencje z miejsca pracy 30.05.10, 06:59
      Co do referencji to zaczelabym od sprawdzenia co ejst na ten temat
      napisane w employee handbook, po czym upewnilabym sie na corocznej
      ocenie, ze jest tam wszystko co chcesz by bylo i by dotyczyla ona
      jedynia wynikow.

      Coraz wiecej firm zabrania podawania referencji przez telefon w
      obawie przed oskarzeniem o bruzdzenie bylemu pracownikowi.

      Jesli bedziesz sie starac o jakas prace ciagle tam pracujac, to
      zawsze mozesz opwiedziec, ze nie chce by wiedzieli a tutaj sa kopie
      twoich ocen rocznych.

      Poza tym tak jak powiedziane bylo - skoro jestes zadowolnoa to po co
      martwic sie na zapas?!

      Pozdrawiam
      Monia
      • klaudona Re: Zle referencje z miejsca pracy 31.05.10, 04:23
        Jesli to prawda, co piszesza a nie plotka, to moga winic ludzi za sytuacje, nad
        ktora nie maja kontroli. U mnie w firmie byc moze wyleci niedlugo facet za
        kepiskie wyniki ze sprzedazy. Problem w tym, ze jeszcze nigdy nie bylo tam
        menagzera, ktory odnioslby w tym regionnie sukces. Czy to na pewno wina
        kiepskich menadzerow czy region do dupy za przeproszeniem?
        • szymina Re: Zle referencje z miejsca pracy 31.05.10, 13:57
          No wlasnie. U mnie chyba tez po prostu "ma byc zrobione", chocby
          bylo niemozliwe. Licza sie wyniki.
        • monie_pl Re: Zle referencje z miejsca pracy 01.06.10, 19:41
          Klaudona,

          To prawda, ze tak moze sie zdarzyc, ale jest na to sposob takze, bo
          brak wynikow w danym regionie to:
          a) brak zrozumienia danego regionu, gdzie po prostu nie ma rynku na
          dany produkt lub konkurencja wysadza nas z siodla i to co pozostaje
          wtedy to przygotowanie analizy rynku i wyslanie jej do szefa wraz
          z rekomedacjami co do zmian
          w podejsciu by moc w czasie oceny
          rocznej odeprzec zarzut, ze nic sie nie zrobilo (niektorzxy
          poradziliby takze wyslanie tego dokumentu do HR by dolozyli do
          teczki personalnej, ale nie jestem tego pewna, bo to zalezy od
          eskalacji sytuacji);
          b) wiedza jest u szefow, ale brak checi wsparcia lub brak srodkow
          uniemozliwia zmiany, ale znow warto jest zrobic to co opisalam
          powyzej.

          Poza tym jesli sa dostepne dane po poprzednikach, a z twojej
          wypowiedzi wynika, ze sa, to warto je spozytkowac w obronie wlasnej.

          W momencie oceny rocznej mozesz pisemnie przekazac swoje
          podsumowanie przed rozmowa jako przygotowanie do niej i zalaczyc
          wczesniej przygotowany raport. Wtedy taki dokument musi zostac
          dolaczony do twojej oceny rocznej.

          Fakt, wcale nie oznacza to, ze facet nie zostanie zwolniony za brak
          wynikow, ale idac do kolejnej firmy ma dwie rzeczy:
          1. analize rynku w zalaczniku oceny rocznej co pokazuje, ze mysli i
          jest proaktywny (czy jest takie slowo w j. polskim?);
          2. ma cos co nie pozwoli bylemu szefowi dac mu zlej opinii;
          3. moze przedstawic ocene roczna juz na rozmowie wstepnej jesli
          czuje, ze warto.

          Caly szkopol polega na tym, ze przedstawiajac analize rynku musi
          miec pewnosc, ze nie brzmi ona jako zarzut w stosunku do szefa,
          ktory nie wiele robi by wesprzec polepszenie wynikow. Tzw. bottom
          line dla managera jest wazne i w koncu sprawa odbywa sie w
          sprzedazy, wiec jesli nie ma nici porozumienia, co do podniesienia
          wynikow, to znaczy, ze problem jest gdzie indziej... a na to to juz
          zazwyczaj nie ma sie wplywu.

          Chodzi o to by wyniesc jak najwiecej pozytywnego z tej niewesolej
          sytuacji... to jest biznes a nie relacja osobista i jest to mozliwe.

          Pozdrawiam,
          Monia
          P.S. Mialam "przyjemnosc" przejsc przez bardzo negatywny dzial z
          toksyczna szefowa i bardzo mi to pomoglo dorosnac i popatrzec z
          dystansem na prace jako taka.
      • szymina Re: Zle referencje z miejsca pracy 31.05.10, 14:03
        Macie racje, ze wyglada to jak jakies bzdurne obawy... Tez
        pracowalam w corp. i mam porownanie z normalna forma. Ta aktualna
        jest prywatna fabryka, w empl.h. nie ma wielu informacji, benefits w
        zasadzie tez nie ma. A wyobrazenie o fornie skladam z malutkich
        puzzli- z napadow zlego humoru managera, z niegrzecznych (delikatnie
        mowiac) listow do bylych pracownikow, ktore sa w moim biurze, z
        opowiesci dostawcy- jak to upokorzono przy nim jednego z moich
        poprzednikow... W kazdym razie brak tam zwyklego szacunku i czuje
        kapitalistyczny wyzysk.
Pełna wersja