zosiunia53
12.06.10, 03:30
8 marca moj pies mial operacje - usunieta sledziona z guzem
wielkosci 6 lbs. Radosc wielka, bo nie jest rak. Dwa tygodnie
pozniej przy sciaganiu szwow okazuje sie, ze jest duza infekcja
(reakcja na szwy wewnetrzne), druga operacja. Trzy tygodnie pozniej -
wszystko slicznie wyglada, szwy juz sciegniete - ale nie podoba mi
sie jego brzuch - przepuklina (trzecia operacja). Tym razem gdy
zostaly sciagniete szwy - szrama nie chce sie goic - nie
wspomnialam, ze byl rozciety na 10 inczy - po zmianach roznych
antybiotykow, wreszcie zrobiono we wtorek wymaz i "cudowna"
wiadomosc. Moj pies ma MRSA. Teraz juz ma "odpowiedni" antybiotyk, z
rany leje sie ropa jak ch***ra a ja zalamuje sie i myje sie co 5
minut. Antybiotyk ma za jakies dwa tygodnie zaczac dawac efekty
uboczne - oczy i watroba. Boje sie, ze strace psiaka. Trzymajcie ze
mna kciuki - pleasssseeeeee
Zoska