tygrysica79
09.04.04, 04:48
Kochani!!! dzisaj przezylam koszmar, Maly jutro konczy tydzien, ogolnie
wszystko jest oki tzn. dobrze je(karmie piersia), ze spaniem nie ma klopotow,
chwilami niepokoilo mnie kichanie, ale to nie katar, zdarza sie okolo 5-6
razy w ciagu dnia, i dziwny chwilami oddech, tak jakby mial cos na plucach,
albo np lekko chrapal ale tak z glebi piersi, moze zrozumiecie o co mi
chodzi, ja juz nie potrafiwe tego nazwac, ale mial to juz w szpitalu robiono
badania i powiedziano mi ze wszystko oki, a dzisiaj z samego rana telefon ze
szpitala, zle wyniki krwi( wypisano nas po 2 dniach, w niedziele)trzeba
powtorzyc, prosze zadzwonic do pediatry, dzwonie, kobieta zaleca stawienie
sie w szpitalu i przeprowadzenie powtornych testow i w pon do niej z wizyta,
rozmawialam z pielegniarka, prawdopodobnie to zoltaczka, dopiero teraz sie
niby ujawnia, Maly ma lekko zolte bialka, no i ten oddech, tylko ze do
poniedzialku nie pozostaje mi nic innego jak siedziec i czekac,
Poradzcie cos, co mam robic? tzn czego przestrzegac? czy moge z malym isc np
na spacer( jest bardzo cieplo powyzej 25 stopni)jak go ubierac w domu, ma
miec cieplutko czy raczej nie przegrzewac, dopajac np herbatka lub woda? a
wogole jak to lecza? czy jak przypadek reczej " sredni" dziecko pozostaje w
domu? antybiotyki?? itd mam tysiace pytan, ale sama nie wiem o co pytac na
poczatek, prosze Was wszystkich o jakies wskazowki, moze sami to
przezyliscie, pozdrawiam serdecznie Anka z synkiem
ps jestem padnieta