jak w usa lecza zoltaczke u niemowlat??

09.04.04, 04:48
Kochani!!! dzisaj przezylam koszmar, Maly jutro konczy tydzien, ogolnie
wszystko jest oki tzn. dobrze je(karmie piersia), ze spaniem nie ma klopotow,
chwilami niepokoilo mnie kichanie, ale to nie katar, zdarza sie okolo 5-6
razy w ciagu dnia, i dziwny chwilami oddech, tak jakby mial cos na plucach,
albo np lekko chrapal ale tak z glebi piersi, moze zrozumiecie o co mi
chodzi, ja juz nie potrafiwe tego nazwac, ale mial to juz w szpitalu robiono
badania i powiedziano mi ze wszystko oki, a dzisiaj z samego rana telefon ze
szpitala, zle wyniki krwi( wypisano nas po 2 dniach, w niedziele)trzeba
powtorzyc, prosze zadzwonic do pediatry, dzwonie, kobieta zaleca stawienie
sie w szpitalu i przeprowadzenie powtornych testow i w pon do niej z wizyta,
rozmawialam z pielegniarka, prawdopodobnie to zoltaczka, dopiero teraz sie
niby ujawnia, Maly ma lekko zolte bialka, no i ten oddech, tylko ze do
poniedzialku nie pozostaje mi nic innego jak siedziec i czekac,
Poradzcie cos, co mam robic? tzn czego przestrzegac? czy moge z malym isc np
na spacer( jest bardzo cieplo powyzej 25 stopni)jak go ubierac w domu, ma
miec cieplutko czy raczej nie przegrzewac, dopajac np herbatka lub woda? a
wogole jak to lecza? czy jak przypadek reczej " sredni" dziecko pozostaje w
domu? antybiotyki?? itd mam tysiace pytan, ale sama nie wiem o co pytac na
poczatek, prosze Was wszystkich o jakies wskazowki, moze sami to
przezyliscie, pozdrawiam serdecznie Anka z synkiem
ps jestem padnieta
    • alex113 Re: jak w usa lecza zoltaczke u niemowlat?? 09.04.04, 05:05
      Przede wszystkim gratulacje i usciski.

      Wprawdzie nie mialam zadnych doswiadczen z zoltaczka okoloporodowa, ale jest to
      bardzo czeste zjawisko i pamietam moje znajome ktorch dzieci przez kilka dni
      lezaly pod jakimis specjalnymi lampami.

      W zalaczniku jest watek na temat jondice i karmienia piersia.

      www.askdrsears.com/html/2/T029600.asp
      • aniutek Re: jak w usa lecza zoltaczke u niemowlat?? 09.04.04, 06:15
        nie pomoge, nie mam pojecia ale moze dziewczyny na forum e dziecko, swiat etc beda wiedzialy?
        zapodam link
        trzymaj sie cieplo, pozdrawiam
        anka
        niemowle
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=572swiat
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=591
    • cree Re: jak w usa lecza zoltaczke u niemowlat?? 09.04.04, 09:46
      Anka - po pierwsze: nie panikowac! Zaczekaj na wyniki badan, a potem na
      diagnoze. Musisz miec informacje, skad sie ta zoltaczka wziela!!! To wazne. I
      tego nie leczy sie antybiotykami. Dlatego mozesz spokojnie wyjsc z malym na
      spacer, ubierajac stosownie do pogody. Nie za cieplo, bo przegrzany dopiero
      moze sie rozchorowac. Jesli dajesz mu z butli jakas herbatke, jako uzupelnienie
      karmienia piersia, to dawaj. I obserwuj dziecko, zeby wiedziec, czy np. zaraz
      po jedzeniu, albo jakies pol godziny pozniej nie wystepuja objawy inne niz
      calkiem naturalne.
      I jeszcze raz - spokoj i tylko spokoj.
      • cmok_wawelski Ja przepraszam że sie tu między bułkę a plasterek 09.04.04, 14:40
        i karmienie piersią (u-u...!!)...wtryniam, ale wyczytałem właśnie (na inny
        temat), że znowu nastapiło odkrycie Ameryki w sprawie herbaty
        news.yahoo.com/fc?tmpl=fc&cid=34&in=health&cat=cancer
        Nie jest to ten wątek, ale pomyślałem sobie, że to ciekawe a my wszyscy
        przywieźlismy z PL tradyje herbaciane, które w U$A są nieznane.
        Na prośbe w knajpie o herbatę nieomal na pewno dostaniemy szklankę pełną
        popłuczyn i lodu (tzw Ice Tea).
        Swoja drogą to dziwne.
        Język angielski tutaj jakoś przetrwał a picie herbaty ze słodkim
        ciasteczkiem "5 o'clock", kiedy zaczynamy wszyscy zasypiać - nie.
        Może to z powodu zatopienia tego ładunku pod Bostonem kiedyś
        www.nambarrie.co.uk/history/boston_tea_party.php
        i tak się już zostało?
        • lolyta Cmoku dygresyjny 09.04.04, 17:05
          i co, myslales nad tym zeby cos do pinezki napisac?
          • cmok_wawelski Re: Cmoku dygresyjny 09.04.04, 18:13
            Przez chwilę zastanawiałem się czy bycie dygresyjnym to źle czy może na odwrót.
            No i sam nie wiem.
            Towarzystwo kobiet jednak, nawet w ciąży czy już z sikającymi w pieluchy
            dzieciami odpowiada mi bardziej.

            Mam więc pomysł na pomysł. Dla większości mamuś, szczególnie z sikającym kiedy
            i gdzie popadnie potomstwem działanie Twórcze (inne niż e-maile i posty) jest
            problemem.
            OK, pomijam gotowanie czy nawet malowanie obrazów w wolnych od pieluch (i snu?)
            chwili. (A są takie w ogóle?)
            Chodzi o marzenia o czymś co mogłyby nazwać "karierą" (w staropolskiej
            kategorii "chałupnictwo"??) zaraz po tym jak raz na kiedyś (1/365) uda się
            zrealizować marzenie porządnego wyspania się i CHOCIAŻ JEDNEGO (1/365) wolnego
            dnia tylko dla siebie.

            No i to jest temat rzeka.
            • lolyta Re: Cmoku dygresyjny 09.04.04, 18:47
              cmok_wawelski napisała:

              > Przez chwilę zastanawiałem się czy bycie dygresyjnym to źle czy może na odwrót.
              > No i sam nie wiem.

              Ja tam lubie smocze dygresje.


              > Towarzystwo kobiet jednak, nawet w ciąży czy już z sikającymi w pieluchy
              > dzieciami odpowiada mi bardziej.

              :))))))
              ale bardziej niz co?

              >
              > Mam więc pomysł na pomysł. Dla większości mamuś, szczególnie z sikającym kiedy
              > i gdzie popadnie potomstwem działanie Twórcze (inne niż e-maile i posty) jest
              > problemem.

              Eeeee przesadzasz (vide pinezka:))

              > OK, pomijam gotowanie czy nawet malowanie obrazów w wolnych od pieluch (i snu?)
              >
              > chwili. (A są takie w ogóle?)

              Chwile? "Rzadko. Lecz bywaja." (to cytata, zagadka literacka, huehue)

              > Chodzi o marzenia o czymś co mogłyby nazwać "karierą" (w staropolskiej
              > kategorii "chałupnictwo"??) zaraz po tym jak raz na kiedyś (1/365) uda się
              > zrealizować marzenie porządnego wyspania się i CHOCIAŻ JEDNEGO (1/365) wolnego
              > dnia tylko dla siebie.

              Hm... a kto powiedzial ze one wszystkie w tych wolnych chwilach marza o
              karierach? Moze marza po prostu o sprawianiu SOBIE przyjemnosci i o tym, ze role
              sie odwracaja i to one sa wreszcie w centrym uwagi?

              >
              > No i to jest temat rzeka.

              Pelna mleka.... (znow cytat)
              • cmok_wawelski Lolytko dociekliwa... 09.04.04, 19:23
                Lolytko droga, (i inni postronni czytacze i -czki)

                Wiem, że jestem nieprecyzyjny a wręcz poetycko nastawiony, ale te dwie lampki
                Merlota z "lunch-em" powodują, że pozwolę sobie nie odpowiedzieć wprost na
                wiele Twoich precyzyjnych pytań jak n.p. żeby się nie pogrążyć w rzece
                refleksji wiosenno-światecznych...

                > :))))))
                > ale bardziej niz co?

                Bardziej niż n.p. tego "udawanie pracowania" dzisiaj

                Co za dziwny dzień...

                Dobrych Świąt.
    • lolyta Re: jak w usa lecza zoltaczke u niemowlat?? 09.04.04, 16:48
      Rozumiem, ze to zoltaczka fizjologiczna?
      po pierwsze, ODSTAW PIERS - karmienie piersia sprzyja podnoszeniu poziomu
      bilirubiny.
      Po drugie, nie panikuj. To nie jest zoltaczka zakazna, tylko fizjologiczna,
      kazdy noworodek ja przechodzi, tylko niektore silniej, Leczenie polega na
      naswietlaniu ultrafioletem.

      Wesolych swiat i gratulacje.
      • lolyta oddech 09.04.04, 17:03
        a jesli ten oddech to takie "chrumkanie", to jest to normalne. Pamietaj ze on
        sie dopiero uczy tej sztuki :)

        No to Ci jeszcze na zapas powiem: jesli w najblizszych dniach nagle bedzie miec
        czerwona wysypke wszedzie - sama zejdzie po trzech dniach, to tyz normalna
        reakcja noworodkow na ten najlepszy ze swiatow.
        • tygrysica79 dziekuje!! 09.04.04, 20:10
          Kochani dziekuje za wsparcie!! dzisiaj juz byla diagnoza, dostalismy lekrstwa
          ktore mam podawac rozpuszczone w mleku, lekraka stwierdzila z ejak karmie
          piersia to zebym nic nie zmieniala, najwyzej potrwa to ze dwa dni dluzej, a w
          pon wizyta, takze musze byc spokojna, wszystko bedzie dobrze!! pozdrawiam
          serdecznie Anka
    • aniutek Re: jak w usa lecza zoltaczke u niemowlat?? 09.04.04, 21:09
      kochani,
      jak sie ciesze, ze sa takie watki na tym forumie, ja juz zaraz za chwileczke bede sie rozdwajac a ta 12
      letnia przerwa plus zero problemow z pierworodnym negatywnie wplynela na moja wiedze niemowleca,
      ucze sie
      dzieki Wam :)
      sciskam swiatecznie,
      anka
    • jo210 Re: jak w usa lecza zoltaczke u niemowlat?? 10.04.04, 01:07
      pewno znalazlas jakies artykuly na ten temat, ale gdyby brakowalo Ci czasu to
      wklejam link:
      polki.wp.pl/wiadomosc.html?wid=597715&kat=1921&katn=Noworodek-Niemowlê&ticket=7083629162431102erlZypS7JMFsCnaF4uzN6si8tbxSGsfV3yBxqLUZfSCIDrM%
      2B8KYgpS%2BB5SC2WCsh9m%2FHjGj2dRfugeacdA%2FqsvlY%
      2BjGdaxZ2VqH1srCHtcrdKKuPsZBgdGmbQpR7s7ca

      (oj jak on strasznie wyglada!)

      Moj syn byl leczony dokladnie tak jak tam podali : Luminal + dwie doby
      naswietlania lampa. Max bilirubina u syna niestety w jakichs innych jednostkach.
      Minelo bez problemow. Pozdrowienia.
      • jo210 Re: jak w usa lecza zoltaczke u niemowlat?? 10.04.04, 01:09
        zapomnialam dodac ze to bylo w Polsce, ale to chyba bez znaczenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja