Opieka lekarska w Stanach

09.04.04, 20:57
Czy macie tutaj zaufanych dobrych lekarzy na ktorych naprawde mozecie liczyc?
Nie wiem moze to ja nie mam szczescia, ale nie spotkalam tutaj lekarza
ktorego moglabym smialo Wam polecic.
Z powodu tego, ze spodziewam sie maluszka za pol roku :-))))), to mialam
niesamowity problem z wyborem dobrego ginekologa. I wybralam kogos z
dlugoletnia praktyka, o ktorym kraza bardzo dobre opinie. Ale moje
doswiadczenie jest zupelnie inne. Gdy chce sie go cos spytac to albo zbywa
moje pytania albo po prostu mowi, ze kobiety w ciazy tak maja. Zadnych
wyjasnien, zainteresowania, nic. A to jest moja pierwsza ciaza i to naturalne
ze mam duzo pytan. Na przyklad mam wizyte na 11:30 a w gabinecie czeka okolo
15 kobiet i wszystkie prawie na ta sama godzine. Jest tam kilka gabinetow i
kazda ma swoje piec minut, on chodzi z gabinetu do gabinetu i po prostu nie
ma czasu na jakiekolwiek zainteresowanie pojedynczymi przypadkami.
Gdy dal mi tabletki do ktorych dolaczona byla ulotka ze w ciazy sie ich nie
przyjmuje, zadzwonilam do niego i chcialam sie upewnic czy na pewno sa
bezpieczne. On sie po prostu na mnie obrazil ze smialam watpic w jego wiedze
i po prostu odlozyl sluchawke mowiac ze jezeli czuje sie madrzejsza od niego
to moge sobie znalezc innego lekarza. I wiecie ze on nawet nie bral mojej
krwi do badania? A przeciez slyszalam ze to jest podstawowy test.
Doszlo do tego ze boje sie juz go cos spytac. Nie chce go zmieniac gdyz
jednak mi pomogl i problemy ktore mialam na poczatku ciazy minely ale po
prostu chcialabym miec zaufanego lekarza do ktorego bez obaw moglabym sie
zwrocic o porade.
    • aniutek Re: Opieka lekarska w Stanach 09.04.04, 21:23
      Bozenko,
      ja zmienilabym lekarza, pamietaj, ze przed Toba czeste wizyty, masa, masa pytan, ciagle cos sie bedzie
      z Toba dzialo nowego ( nie zlego :) ale innego niz do tej pory i mozesz miec rozne niepokoje, obiekcje i
      dobrze byloby miec kogos " w porzadku", cierpliwego i rozumiejacego Twoja sytuacje i Twoje uczucia.
      Ja mam swietna, naprawde cudowna polozna, babke, ktora tylko na mnie spojrzy wie , ze cos jest nie
      tak i sama pyta, naprawde sie mna opiekuje, w poprzedniej ciazy tez mialam szczescie do cieplej
      kobiety z sercem i doswiadczeniem. CZy Twoje insurance oferuje opieke poloznych? One czesto sa
      bardziej ludzkie, doswiadczone jako kobiety i matki, cierpliwe, blisko wspolpracuja z lekarzami i w
      razie jakichkolwiek problemow do nich sie zwracaja.
      Nie badal krwi.....tego zupelnie nie rozumiem, wszystkie ksiazki zalecaja na poczatku wiele badan krwi
      ( np oznaczenie wspolczynnika RH, choroby odzwierzece, cukier czy poziom HCG ).
      Najgorsze, ze jest on obrazalski i nieprzystepny......pewnie dobry lekarz ale w gruncie rzeczy co to
      wlasciwie znaczy? wiedza, podejscie czy moze i jedno i drugie?
      • bozena73 Re: Opieka lekarska w Stanach 09.04.04, 21:31
        Aniu,
        Wiesz, on po prostu jest juz "zepsuty" swoja popularnoscia, wie ze jak nie ja,
        to przyjdzie na moje miejsce kilka innych kobiet. Naprawde bardzo duzo ma
        pacjentek i najbardziej widoczne jest to gdy czekanie na wizyte przedluza sie
        do dwoch godzin. Ale tak bardzo mi brakuje takiej normalnej rozmowy, a tak
        przed kazdym zadaniem pytania to mam niesamowite opory i koniec koncow i tak
        nie otrzymuje odpowiedzi. Pytam sie go ze plecy mi bardzo bola, i czy to nie sa
        skutki tych hormonow ktore przyjmuje. A on na to bola bo maja bolec!
        Napomknelam tez, ze glowa czesto mi boli a on do mnie ze moze do neurologa
        powinnam sie wybrac!
        A o tym badaniu krwi to az sie boje spytac, moze na nastepnej wizycie, bo to
        przeciez podstawa no nie?
        A jak moge sie dowiedziec o te polozne? Jak one sie nazywaja po angielsku?
        Zadzwonie do swojego ubezpieczenia i sprawdze.
        Sciskam Cie serdecznie.
        Bozenka
        • lolyta polozna - midwife n/t 09.04.04, 22:59

        • edytkus Re: Opieka lekarska w Stanach 13.04.04, 01:51
          bozena73 napisała:

          > Pytam sie go ze plecy mi bardzo bola, i czy to nie sa
          >
          > skutki tych hormonow ktore przyjmuje. A on na to bola bo maja bolec!

          W sumie to on moze i ma racje ;) Dziecko naciska na kregoslup, brzuch ciazy wiec plecy bola, zapewne
          bedzie jeszcze gorzej.


          > Napomknelam tez, ze glowa czesto mi boli a on do mnie ze moze do neurologa
          > powinnam sie wybrac!

          Lubilas pic kawe przed ciaza a teraz zrezygnowalas? Bolem glowy organizm reaguje na brak kofeiny.
          Oczywiscie moga tez byc inne przyczyny. W ogole polecam Ci ksiazke-podstawe: What to expect when
          you're expecting.

          > A o tym badaniu krwi to az sie boje spytac, moze na nastepnej wizycie, bo to
          > przeciez podstawa no nie?

          Test na pewno Ci zrobia wkrotce, ale z drugiej strony czy nie podpisalas na poczatku ciazy jakiegos
          papierka w ktorym nie zgadzalas sie na testy?

          Na Twoim miejscu zmienilabym lekarza, jego podejscie do pacjentow jest godne pozalowania (rzucanie
          sluchawka?!).
        • ambernyc Re: Opieka lekarska w Stanach 13.04.04, 03:52
          bozena73 napisała:

          > Aniu,
          > Wiesz, on po prostu jest juz "zepsuty" swoja popularnoscia, wie ze jak nie
          ja,
          > to przyjdzie na moje miejsce kilka innych kobiet.

          Doskonale wiem o kim mowisz, goscia nie trawie, mam bardzo przykre
          doswiadczenia z tym "popularnym" lekarzem. Znasz angielski, nie
          musisz chodzic do niego i byc zdana na jego himery.
          @ juz poszedl na gazete:)
          Pozdrawiam,
          Amber
          -----------------
          "Baseball is 90% mental
    • alex113 Re: Opieka lekarska w Stanach 09.04.04, 23:10
      A ja chodzilam do rodzinnego z druga specjalnoscia poloznik. Na poczatku
      (pierwsze 4ry miesiace) mialam tez opcje ze prowadzila mnie Nurse Practitioner.
      Starsza pani, byla super, jak rodzilam to przyszla do szpitala z wizyta
      calkowicie towarzyska. Moj lekarz ma juz drugie pokolenie rodzacych pacjentek i
      tez wspominam go bardzo milo. Faktem jest ze moja ciaza przechodzila bez
      niespodzianek a ja zaopatrzylam sie w kilka ksiazek i pytania zadawalam "z
      przygotowaniem".
      A jak juz przyszlo rodzic to i tak wiekszosc czasu i opieki zapewniaja
      szpitalne polozne. Potem ten sam lekarz stal sie lekarzem dziecka i po latach
      nadal do niego chodzimy jak trzeba.

      A ci "medyczni gwiazdorzy" czyli lekarze o ktorych panie sobie szepcza do
      ucha "ah jaki on swietny" to faktycznie nie maja na nic czasu i widza kolejny
      brzuch a nie osobe.

    • edytkus Re: Opieka lekarska w Stanach 12.04.04, 23:56
      Przed ciaza tez chodzilam do najlepszego ginekologa w okolicy, ale jak tylko zaczelam przypuszczac
      ze jestem w ciazy popytalam znajomych (maz tez przeprowadzal wywiady ;) ktore juz rodzily kogo
      polecaja z autopsji. Teraz mam swietna doktor, w poczekalni nie siedze dluzej niz 15 min., ona ma
      czas na pogawedki, zapytana zawsze wszystko wyjasnia etc. natomiast u tego najlepszego ;) na wizyty
      trzeba bylo sie umawiac z parumiesiecznym wyprzedzeniem, w poczekalni czekalam zawsze min. 3
      godziny!!! chociaz wizyta trwala gora 5 min., a przez kilka lat lekarzowi nie udalo sie zapamietac mego
      imienia. Pomsylalam ze skoro w ciazy chodzi sie na kontrole dosc czesto, to facet nawet nie bedzie
      mial dla mnie czasu w razie emergency (obecna doktor oddzwaniala natychmiast, nawet o 3 nad
      ranem), no i nie usmiechala mi sie wizja odbierania przez niego kilku porodow naraz (szczegolnie
      gdyby zdarzyly sie w roznych szpitalach). Dlatego wybralam lekarza nie dosc ze polecanego to jeszcze
      pracujacego w szpitalu w ktorym chcialam rodzic, i ktorego obejmowal insurance network.

      PS. Aniutek, czy Ty nie masz przypadkeim wozka Techno XT?
      • aneta05 Re: Opieka lekarska w Stanach 13.04.04, 02:10
        Bozenko,

        Nie wiem czy nie jestem troche uprzedzona i niesprawiedliwa, ale unikam
        polskich lekarzy jak ognia i nie mam dobrych wspomnien z wizyt w polskich
        gabinetach. Moze zdecyduj sie na amerykanskiego lekarza, przynajmniej bedziesz
        miala porownanie i zobaczysz inne podejscie do pacjenta (mam nadzieje.)
        • takietam1 Do Bozeny i Anetki 13.04.04, 05:56
          Najpierw co do tej recepty. Troche mnie trzepnelo. Sluchaj NATYCHMIAST
          skonsultuj ten lek, co do ktorego masz watpliwosci z innym lekarzem.
          Daleki jestem od wtracania sie w takie leczenie, bo sie nie znam, nie moja
          dzialka, ale wiem, ze jak PRODUCENT pisze, ze cos jest przeciwskazane, to sa
          zwykle cholernie dobre powody do tego.

          Ja raczej nie zapisalbym NIGDY leku niezgodnie z przeznaczeniem, chyba, ze
          bylyby powody grozace utrata zdrowia a nie bylo na rynku zamiennika.
          To jest cholerne ryzyko. Raz tylko w zyciu zapisalem gosciowi pencyline, choc
          zle ja znosil, ale nie bylo nic innego, bo wszystkie szczepy z wymazu byly
          oporne i nie dalo sie niczego dobrac. Potem nie moglem ze strachu spac dwa dni.
          Ten lekarz mogl sie normalnie w swiecie pomylic. Jak cos bedzie nie tak, to nie
          on placi tylko ty. Zdrowiem. Wiec uwazaj.


          "Nie wiem czy nie jestem troche uprzedzona i niesprawiedliwa, ale unikam
          polskich lekarzy jak ognia i nie mam dobrych wspomnien z wizyt w polskich
          gabinetach."


          Normalna w swiecie dyskryminacja. Jestem po prostu oburzony.
      • aniutek do edytkus :) 13.04.04, 04:31
        nie, mam maclarena global buggy.( w czyms pomoc????)
        jeszcze nie jezdzony hehehe kurcze doczekac sie nie moge....
        pozdr
        anka
    • ambernyc Re: Opieka lekarska w Stanach 13.04.04, 03:40
      Tak, mam super ginekologa na Manhattanie.
      Wysylam Ci namiary na priva.
      Zawsze ma czas na pytania pacjenta, oddzwania
      natychmiast, ma solidna wiedze i wzbudza zaufanie.
      O polskich ginekologach niestety nie mam
      dobrego zdania.
      Pozdrawiam,
      Amber
      -----------------
      "Baseball is 90% mental
      • bozena73 Re: Opieka lekarska w Stanach 13.04.04, 03:50
        Amber,
        Dziekuje Ci bardzo, zadzwonie jutro i dowiem sie jakie ubezpieczenie przyjmuje.
        Chociaz ciagle bije sie z myslami czy moze u niego zostac. Ale z drugiej strony
        to on nawet mi nie dal swego emergency numeru, w razie czego naprawde nie mam
        pojecia gdzie bym miala dzwonic. I te jego ignorowanie moich pytan naprawde nie
        jest mile...
        Macie racje dziewczyny, taki "slawny" widzi kolejny brzuch a nie indywidualna
        pacjentke.
      • maruda78 Amber! 14.04.04, 00:07
        A ja tez moge prosic na jego namiary?? Ja mam ok ginekolozke, starsza kobieta,
        lata praktyki, jest w porzadku (chociaz te godzinne czekanie na wizyte jest
        wkurzajace...), ale od jakiegos czasu nie praktykuje obsterics, tylko samo gyn,
        wiec troszke 'na zapas' przydaly by mi sie namiary na dobrego ob/gyn. Z gory
        dziekuje!

        Z lekarzami tutaj bywa baaardzo roznie, ogolem trudniej jest znalezc dobrego
        dentyste, ktory by honorowal HMO - jesli ktos zna takowego tez bardzo prosze o
        namiar.
        Generalnie rzecz biorac faktycznie wiekszosc lekarzy tutaj nie ma czasu na
        podobne 'pierdolki' jak rozmowa z pacjentem - ot np. moj dermatolog szczyci sie
        wrecz swoja 'efficiency' - wizyta wyglada w ten sposob, ze po tradycyjnym
        odczekaniu swojej kolejki w poczekalni, wpada z 2 pielegniarkami do gabinetu
        (ma kilka pomieszczen miedzy ktorymi krazy) - wczesniej oddzielna pielegniarka
        robi dokladny wywiad bo lekarz na takie glupoty nie ma czasu, rzuca okiem na
        charts, jak ma sie odrobine szczescia to nawet w przelocie rzuci drugim okiem
        na ciebie ;-))) mowi pielegniarkom co maja robic, zakresla na recepcie
        odpowiednia pozycje (ma specjalne formularze, zeby nie musiec tracic czasu na
        wypisywanie lekarstwa) i tyle go widzialam.

        Za to dla odmiany ostatnio bylam u endokrynologa - gentleman starszej daty,
        siedzi z pacjentem min. pol godziny w gabinecie, oglada od stop do glow, mowi
        co i jak, odpowiada na pytania, nawet sam pobiera krew (bylam w lekkim szoku,
        pierwszy raz lekarz pobieral mi krew ;-))))). I to nawet nie dlatego, ze nie
        stac go na pielegniarke ani nie ma co zrobic z wolnym czasem - na wizyte
        najpierw musialam czekac miesiac, ale pozniej jeszcze raz zadzwonilam i
        dogadalam sie ze mnie upchna wczesniej bo mialam zle wyniki badan krwi...

        Wniosek - lekarze bywaja i tacy i tacy :-)))


        • ambernyc Marudko @ na gazecie.. 14.04.04, 16:28
          Daj znac czy doszedl bo gazeta jak zwykle "swirowala":)
          Pozdrawiam,
          Amber
          -----------------
          "Baseball is 90% mental
          • maruda78 Dzieki Amberku, dostalam! :-) (n/t) 14.04.04, 21:05
    • marekatlanta71 Re: Opieka lekarska w Stanach 13.04.04, 14:31
      Ciezko w tym kraju znalezc dobrego lekarza... Mialem kiedys takiego ze jak
      zadzwonilem i powiedzialem ze sie bardzo zle czuje, mam zapalenie zatok i musze
      wizyte jak najpredzej; to zaproponowano mi wizyte za 2 tygodnie. Mowie wiec ze
      za 2 tygodnie to bede albo zdrowy albo martwy. A oni na to "jak sie zle czujesz
      to na Emergency"... Zmienilem go. Teraz nie mozemy narzekac - mamy lekarza ktory
      jest z pochodzenia polakiem, poswieca nam duzo czasu i w sumie nie jest
      najgorszy. Mozna sie zjawic bez wizyty a do tego przyjmuje w soboty. Zreszta w
      calym biurze jest 10 lekarzy i w razie czego mozna pojsc do innego. Tenze lekarz
      pokazywal mi list jaki dostal od chyba najgorszego ubezpieczenia w Georgii (Blue
      Shield/Blue Cross) w ktorym prosza go by nie poswiecal wiecej niz 7 minut
      kazdemu z ich pacjentow. Wiec Bozenko nie dziw sie ze lekarz nie chce z Toba
      rozmawiac... Jakbys sama placila to bylby bardzo pomocny. Ale poniewaz placi
      Twoje ubezpieczenie to nie dziw sie ze nie jest chetny pomoc.
      • bozena73 Re: Opieka lekarska w Stanach 13.04.04, 15:30
        Marku,
        ale wlasnie ta wizyta u niego trwa chyba nawet mniej niz 7 minut. Czekanie
        przeciaga sie do kilku godzin a pozniej same badanie z trzy minuty i ostatnio
        nawet nie zdazylam wejsc do jego gabinetu gdyz przez drzwi wsunal mi recepte
        zyczac wszystkiego dobrego. Nawet nie zdazylam zadac mu chociaz jednego pytania
        gdy juz go nie bylo...
        • marekatlanta71 Re: Opieka lekarska w Stanach 13.04.04, 15:45
          Jakie masz ubezpieczenie? Moze Twoje placi za 5 minut? :) Lekarze staja sie
          coraz bardziej instytucja harytatywna.

          • bozena73 Re: Opieka lekarska w Stanach 13.04.04, 16:28
            Marku,
            to nie ma nic wspolnego z ubezpieczeniem, on w ogole raczej ubezpieczen nie
            przyjmuje, akceptuje tylko "out of network" za ktore trzeba placic deductible.
            I wiekszosc pacjentek placi gotowka, i tyle samo trwa wizyta.
            A ja mam dwa ubezpieczenia Cigna i Aetna (z mojej starej pracy ciagle mam wazne
            i od meza z pracy)
            • cmok_wawelski I abyśmy zdrowi byli... 14.04.04, 22:54
              Posted 4/13/2004 2:41 AM Updated 4/13/2004 2:47 AM
              USAToday.com

              Hospital bills spin out of control.

              Hospital sticker shock is hitting the USA.
              It isn't just $5-a-pill aspirin. Daily room charges exceed $5,000 in some New
              Jersey hospitals. An appendectomy in California, including about two days in
              the hospital, has an average list charge of $18,000. Nationally, federal data
              show the median charge for treating a heart attack is more than $20,000.

              Rapidly rising hospital charges have placed hospitals in the spotlight. Critics
              say hospitals are unfairly using their growing clout in many markets and
              charging far more than it costs to provide services. Spending on hospital care
              is the fastest-growing segment of the nation's health care tab.

              "It's a national crisis," says Sean Harrigan, head of the board that oversees
              the California Public Employees Retirement System (CalPers), which is
              considering dropping 45 of the states' most expensive hospitals from its
              network. Doing so could save $72 million annually.

              Hospitals are fighting back, saying they are only trying to counter rising
              labor and equipment costs, while faced with insufficient payments from
              government and private insurers. The American Hospital Association says one-
              third of hospitals are losing money. And it rejects the argument that most
              hospitals have strong bargaining power. (Related story: Hospital sues insurer
              for not paying full charge)

              "Half of all hospitals are in rural communities where it's not about market
              clout and leverage," says Carmela Coyle, senior vice president at the hospital
              association. "These are hospitals that are basically told by insurers what
              their rates are going to be."

              In California, where hospital charges have been increasing faster than the
              national average, lawmakers last year ordered hospitals to make their price
              lists available to the public by posting them with a state agency, at the
              hospital or online. The sponsor of the measure, Assemblyman Dario Frommer, says
              the measure also requires hospitals to give a list of charges for 25 common
              procedures to any patient who asks for it.

              "Health plans, employers and patients have a right to know what these costs
              are," says Frommer, a Democrat who represents Glendale. "We want to get to a
              point where, if you are considering some kind of elective surgery, you can get
              that information and make an informed decision. In California, if you get your
              brakes fixed on a car, the mechanic has to give you an estimate before doing
              the work. That's not true if you go in for major surgery."

              Patients in other states say they want such information.

              When Karen Hamers' teenage daughter Michele needed knee surgery, Hamers called
              several hospitals near her home in Vero Beach, Fla., and asked how much the
              surgery would cost. At the time, her family did not have health insurance.
              After choosing a hospital, Hamers paid the surgeon and then also paid the
              hospital what it said the surgery would cost: $4,200.

              "Six days after surgery, we receive a letter from the hospital asking for an
              additional $21,000," Hamers says. She asked for an explanation and got an
              itemized bill.

              "It was two pages of gobbledygook," Hamers says. "We could not understand it.
              They could not explain it. We showed it to our doctor, and he didn't understand
              it."

              Hamers had kept a detailed log of her daughter's 20 hours in the hospital,
              including a list of all the staff who cared for her and what drugs she was
              given. After reviewing the log and its own records, the hospital reduced its
              additional billing to $610.

              Hamers said the hospital industry needs to make its billing system more
              understandable, especially for people who are paying the bills on their
              own. "If I'm going to have a procedure, I would like to know what my costs are
              expected to be, going in," she says.

              Consumers caught in middle

              The debate over hospital charges is part of the fallout from the rise of
              managed care, when insurers drove down payments to doctors and hospitals with a
              take-it-or-leave-it attitude. In response, hospitals banded together in
              systems, giving them larger market share and bargaining power. Many hospitals
              successfully demanded bigger payments by telling insurers to pay up or they
              would stop accepting their patients.

              The outcome of the ongoing debate will affect where consumers get their
              hospital care, how much they know about what their hospitals charge and how
              much they pay out of their own pockets for that care. Here's what's changing:

              • More insurers are setting up "tiered hospital networks," in which consumers
              pay more out of their own pockets for care in expensive hospitals.
              Massachusetts state employees covered by Tufts Health Plan, for example, will
              pay an admissions co-pay of $200 starting in July if they choose hospitals the
              plan has deemed lower-cost and higher quality, but they will pay an admissions
              co-pay of $400 if they choose to go to the higher-cost/lower quality hospitals.

              • Consumers are demanding discounts for uninsured patients and individuals who
              have high-deductible insurance policies. Several state hospital associations
              and some hospital chains have agreed to voluntary discounts.

              • Some insurers and employers are demanding that hospitals provide data on
              quality to justify their higher costs. A hospital with higher initial costs may
              prove cheaper in the long run, employers say, if it has a lower rate of
              infection or other complications.

              "The bad news is hospital costs are the single biggest driver of medical
              inflation today," says Peter Lee of the Pacific Business Group on Health, a
              consortium of employers who buy health insurance. "The good news is it is
              forcing employers to look at what they're buying."

              The industry's prices have also caught the attention of regulators:

              • Tenet Healthcare, the nation's second-largest hospital chain, said last year
              that it rapidly raised charges in recent years. Government regulators are
              investigating whether those price increases allowed Tenet to collect more than
              it should have from Medicare under a special program designed to compensate
              hospitals for sicker and costlier-than-average patients.

              • In February, the Federal Trade Commission filed an antitrust complaint
              against a hospital system in Evanston, Ill., part of a revived effort by the
              FTC to look into the effect hospital mergers have had on prices. It is the
              first time the FTC has looked at a hospital merger after the fact to determine
              its impact.

              The hospitals say they have done nothing wrong and that increased prices in the
              area reflect increased hospital spending to improve services. The case is being
              watched closely by the hospital industry and by insurers and others who pay for
              hospital care.

              "What the FTC is looking for are cases where a hospital merger resulted in a
              significant increase in market share followed by a significant increase in
              prices. It sounds simple, but because pricing is so complex, it's not," says
              Richard Raskin, a partner with Sidley Austin Brown & Wood in Chicago. "There is
              a real concern about rising hospital costs, but there's a question about how
              much, if any, is attributable to consolidation or mergers. That's part of what
              these cases are designed to ask."

              Hospitals driving costs

              Hospital care is the largest chunk of the health care pie, accounting for about
              one-third of the $1.6 trillion national spending on health care. Hospital
              spending has been rising rapidly for the past five years, contributing to the
              fastest rise in health insurance premiums in a decade.

              "We're better at fixing hearts and hips than we were 10 years ago, and that
              better performance requires more resources," says Len Nichols at the Center for
              Studying Health System Change, a non-p
              • cmok_wawelski Re: I abyśmy zdrowi byli... 14.04.04, 22:59
                ...cd.
                Hospitals driving costs.

                Hospital care is the largest chunk of the health care pie, accounting for about
                one-third of the $1.6 trillion national spending on health care. Hospital
                spending has been rising rapidly for the past five years, contributing to the
                fastest rise in health insurance premiums in a decade.

                "We're better at fixing hearts and hips than we were 10 years ago, and that
                better performance requires more resources," says Len Nichols at the Center for
                Studying Health System Change, a non-partisan research group in Washington. "At
                some level that's OK. We like it and want it. But then we react when premiums
                are higher than they used to be."

                And spending is just one measure of the hospital industry.

                Charges are another — and the one attracting the most controversy. Hospital
                charges are similar to the list price on a car. Few pay the full amount because
                insurers negotiate discounts, and Medicare tells hospitals what it will pay.
                Still, some insurers do pay full charges, such as when a policyholder goes to
                an out-of-network hospital with whom the insurer does not have a negotiated
                discount.

                Insurers can also be hit for additional payments when the charges for treating
                a patient exceed a specified amount, which occurs more frequently in hospitals
                with higher charges.

                Charges have gone up quickly in recent years and often bear little relationship
                to the actual cost of services. "It's not unusual for a hospital's billed
                charges in a market to increase 25% to 30% in one year," says John Bauerlein,
                senior partner Milliman USA, a firm that tracks health care spending.

                Hospitals can raise charges to any amount the market will bear, but it's an odd
                market because most hospital customers negotiate discounts off charges. One of
                the reasons prices rose so much in recent years is that hospitals tried to
                increase the amount they could get from insurers, who had often used charges as
                a starting point for negotiations.

                But in recent years, as charges have climbed, insurers began to negotiate in
                other ways, basing payments, for example, on set amounts for a day's care or
                the treatment of a particular condition.

                In 1993, charges were, on average, 159% more than costs, based on data provided
                to Medicare, says Glenn Melnick, professor of health care finance at the
                University of Southern California. Last year, he says, the national average
                charge was 211% higher than cost. In some states, those ratios are even higher.
                California, Florida and Nevada have some of the highest hospital charges, close
                to 300% higher than costs, according to his research.

                No single formula

                So just how are charges calculated? "There is no single formula or method for
                calculating charges," says Coyle of the hospital association. Hospitals take
                into account such factors as labor costs, the number of uninsured patients the
                hospital treats and whether the hospital contracts with a lot of low-paying
                insurers.

                P.S. Do wszystkij po..ch chłopaczków1, J-tów i innych moich wiernych
                czytelników życzących mi wyjazdu do n.p. Polski: to tutaj powyżej to tylko
                cyctat w dwóch kawałkach na temat opieki medycznej. Nie ma tam nigdzie - poza
                zyczeniami zdrowia w tytule - ani literki mojej na ten temat opinii.
                • cmok_wawelski Ile jest mostów w Newadzie... 15.04.04, 19:28
                  ...pod którymi da się zamieszkać na stare lata?

                  Najlepsze miejsca rozejdą się chyba szybko.
                  (A na Arak idzie MILIARD tygodniowo).

                  "...Justices ruled April 1 that the Welfare Division can continue to put liens
                  on homes of widows and widowers to ensure the recovery of some health care
                  costs provided for their spouses.

                  State Human Resources Director Michael Willden said taxpayers should not have
                  to cover medical costs to enable a person to pass valuable property to
                  descendants.

                  "The taxpayers are putting out this money and we have an obligation under
                  federal regulations to try recover it," he said.

                  Sandy Webb, Nevada's estate recovery administrator, said the state has placed
                  60 liens on the homes of survivors since 1998. The program nets $1.2 million to
                  $1.4 million a year, she said.

                  Elder rights lawyer Jim O'Reilly said the decision gives Nevada a national
                  black eye among seniors organizations.

                  "Nevada ... sues old widows and widowers on their way home from the graveyard
                  by slapping a lien on their homes," O'Reilly said. "Now the Supreme Court has
                  placed the Good Housekeeping seal of approval on this horrible practice..."

Inne wątki na temat:
Pełna wersja