Dodaj do ulubionych

condo - jak to kupowac?

02.02.12, 04:00
bardzo chce kupic condo ktore jest w centrum miasta, znalazlam nawet takie na ktore sie napalilam jak nienormalna, ale cos ten zakup mi idzie pod gore. Nie mam zielonego pojecia o kupowaniu condominium i jakos idzie to pod gorke: Facet chce sprzedac bo juz sie wyprowadzil na Floryde, ale chce miec closing na 1 wrzesnia bo ma podpisana umowe na wynajecie do tego czasu, zaznaczam ze spoznilam sie o tydzien po tej umowie. Zaoferowalam, ze kupie z lokatorami ale on nie chce bo dzieki nim moze sie wygrzebac z short sale wlasnie przez te kilka miesiecy. Grzebalam w registy of deeds ale condo jest jakos inaczej zarejestrowane niz domy wolnostojace wiec nie za bardzo wiem czy on tak naprawde bankrutowal czy wlasnie odkryl ze to zyla zlota.
Teraz mam dylemat - podpisac umowe na sprzedaz na 1 wrzesnia z warunkiem, ze jezeli cos podobnego wejdzie na market do 1 wrzesnia to mam prawo sie wycofac (nie wiem czy sie na to zgodzi), czy po prostu zgodzic sie na ten 1 wrzesnia i siedziec na szpilach, ze lokatorzy nie rozniosa mieszkania w kawalki (inspecja wtedy bedzie w sierpniu) ale czy to normalne czekac na mieszkanie az 7 miesiecy???. Poradzcie bo spac nie moge, juz w myslach wyromontowalam tam kuchnie i czuje ze ja i to condo musimy byc razem ;-)
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: condo - jak to kupowac? 02.02.12, 15:34
      Osobiscie tak dlugo bym nie czekala, tzn nie pakowalabym sie w zadne umowy na ten okres. Poza tym z mieszkaniami czasami tak jest ze kupuje sie prawo do mieszkania ALE nie samo mieszkanie, wiec tu musisz byc ostrozna. A co na to wszystko Twoj real estate agent?
      • tamsin Re: condo - jak to kupowac? 02.02.12, 19:13
        dzieki :-) juz troche doszlam do rozumu, maz mnie sprowadzil na ziemie, ze chyba oszalalam tak sie napalac na mieszkanie, a przez siedem miesiecy duzo moze sie zmienic. To nie jest co-op, dostane deed ale jak mi odwonia dzisiaj to powiem, zeby zadzwonili do mnie w czerwcu - lipcu, moze jeszcze bede zainteresowana.
        • edytkus Re: condo - jak to kupowac? 02.02.12, 19:44
          tamsin napisała:

          > To nie jest co-op, dostane deed

          nie, wlasnie nie chodzi o co-op. Raczej cos w tym rodzaju ze ktos kupuje mieszkanie a potem niby je sprzedaje, ale okazuje sie ze sprzedal tylko prawa do zamieszkania ale bez "czterech scian." Takie cos shady chociaz calkiem legalne. Byl raz o tym epizod na HGTV, chlopak byl zachwycony mieszkaniem ale mu odradzono podpisanie kontraktu, na szczescie dla niego za pare miesiecy w tym samym budynku wystawiono na sprzedaz identyczne mieszkanie na "normalnych" warunkach.

          PS. co nagle to po diable ;)
          • tamsin Re: condo - update 03.10.12, 22:12
            no kupilismy to zasrane condo i mamy teraz same problemy :-( nie mieszkamy w nim bo albo remont albo rodzina tam przebywa w/g potrzeb. Dostalismy juz dwie kary: robociaz wyszedl z mojego unit z brudnymi butami i zostawil slady na dywanie na korytarzu, wiec mi wlepili kare $100!!! Potem psycho girlfriend bratanka wywalila swoje farbki na parking, nastepna kara. Dostalam rowniez upomnienie o halas (robociaz za wczesnie przyszedl i zaczal idiota od zmieniania podlogi) Podobno znowu byl jakis halas bo w meeting minutes napisali, ze maja "non stop problem" z jednym unit i wysla "cease and desist" do wlasciciela, na sto procent o mnie pisza. Czy oni mnie moga zmusic do sprzedania? Wywalic mnie nie wywala, bo mnie tam nawet niema. Bylam tam moze z pare razy zobaczyc jak remont przebiega, a teraz boje sie pojsc nawet na annual meeting bo mnie chyba zlinczuja. Przykro mi, bo dowiaduje sie o problemach po fakcie i tak naprawde to nie wiem jak nad ta sytuacja zapanowac.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka