Dodaj do ulubionych

Mloda Polka w Stanach

05.07.04, 23:20
Hej dziewczyny, chce sie z Wami podzielic obrazkiem ktory dzisiaj widzialam
bedac przejazdem na Greenpoincie. Wchodze do jednego z polonijnych sklepow a
tu wchodzi mloda ladna dziewczyna okolo 20 killku lat. Wchodzi ze swoim
chlopakiem oparta na jego ramieniu gdyz chyba chodzic musialo byc jej bardzo
ciezko. Jej wizerunek powalil mnie doslownie na kolana. A wygladala tak:
bardzo krotka biala spodniczka pod ktora przeswitywaly czerwone majteczki
oczywiscie z paseczkiem z tylu, bluzka z cekinami z calymi odkrytymi plecami
i szpileczki na takim obcasie ze nie moglam na nie patrzec bo sie balam ze
zaraz sie potknie i upadnie, buciki wiazane byly sznurkami az do kolan. Upal
niemilosierny, ciezko oddychac a tu widze taki wizerunkek naszej mlodej
Polki. Nie bylo chyba rodaka ktory by sie za nia nie obejrzal, ale bardziej z
litoscia niz z jakimkolwiek innym odczuciem. Przypadkowo uslyszalam jak sie
dziwi ze tak duzo polskich produktow w sklepie jest wiec sytuacja sie
wyjasnila..dziewcze dopiero przyjechalo z Polski. Jestem ciekawa czy bedzie
chodzic w tych butach na sprzatania do Zydow.
W Polsce widzialam mnostwo takich elegantek i zawsze zachodzilam w glowe jak
one daja rade od rana do wieczora paradowac w szpilkach i w pelnym makijazu.
Ale czego sie nie robi dla naszych facetow no nie :-)
PS. To taka tylko historyjka do naszego forum jako ciekawostka bo ostatnio
widze ze kilku forumowiczow plci meskiej bardzo upodobalo sobie wzajemne
niezbyt mile zachowanie wiec taka niewinna historyjka moze jakos ulagodzic
ich chamskie watki. Zgadzam sie z Zyta, zmiencie forum.
Obserwuj wątek
    • cmok_wawelski Re: Mloda Polka w Stanach 05.07.04, 23:41
      basienkanj1 napisała:

      > PS. To taka tylko historyjka do naszego forum jako ciekawostka bo ostatnio
      > widze ze kilku forumowiczow plci meskiej bardzo upodobalo sobie wzajemne
      > niezbyt mile zachowanie wiec taka niewinna historyjka moze jakos ulagodzic
      > ich chamskie watki. Zgadzam sie z Zyta, zmiencie forum.

      Czy to było - przepraszam - (także) do mnie? Bo takie mam wrażenie.
      Czy można tę sytuację określić nieco precyzyjniej?
      Ja to odbieram jako nieustające personalne ataki i osobiste wycieczki gościa
      podpisujacego sie J-23, nazi_?, ertes itd. Od czasu do czasu włącza się
      chłopaczek. Nie ma znaczenia o czym napiszę: wystających majtkach
      polskiej "elegantki", dzieciach w Iraku czy jaki samochód lub komputer kupić.
      Temat jest bez znaczenia. Odpowiedź jest zawsze gwarantowana i zawsze obraźliwa.

      Tak więc mamy w sumie 3-ch, których określasz jako "kilku forumowiczow plci
      męskiej".
      Czy ja mam zmienić forum, czy po prostu wszyscy trzej żeby był spokój?
      • basienkanj1 Re: Mloda Polka w Stanach 05.07.04, 23:52
        Cmoku, jestes przeciez jednym ze "swoich" i nie pisalam o Tobie. Te chlopaczki,
        nazi czy eres ktorzy nieustannie szukaja do czego to sie przyczepic. No i jakas
        funieczka ktora od czasu do czasu tez zatruwa te sympatyczne miejsce.
        • ertes Hipokryzja? 06.07.04, 06:29
          Powiedz mi basiunj jak to sie dzieje ze kobiata ubrana w ten sposob przyprawia
          cie o niesmak a takie oto teksty twojego cmoka zupelnie nie. Czy nie jestes po
          prostu hipokrytka i to po prostu zazdrosc w tobie sie nie budzi gdy widzisz
          takie dziewczyny.
          Ale do rzeczy, tu masz kilka wybranych tekstow twojego milego cmoka:

          "A czy uważasz matołku,"

          "Wsadź sobie swoją "pomoc" patafianie w otwór odbytowy i podpal.
          Bądź tez uprzejmy - po raz kolejny proszę uprzejmie odwalić się ode mnie -
          polski skurwysynie."

          "Po prostu taka polsko-chłopska tępa agresja"

          "Posłuchaj bucku, nie wiem kto to Miron i po prostu odwal się. "

          "Edytkus, czy wspominałem Ci że jesteś głupią kwoką z bloku?"

          wiesz, tak sobie pomyslalem ze ty wcale na tym grinpojncie nie byals przypadkiem
          skoro potrafisz darzyc sympatia czlowieka ktory pisze jakby prosto z rynsztoka.
          • cmok_wawelski Re: Hipokryzja? 06.07.04, 16:52
            ertes napisał:

            > ... milego cmoka:
            >
            > "A czy uważasz matołku,"
            >
            > "Wsadź sobie swoją "pomoc" patafianie w otwór odbytowy i podpal.
            > Bądź tez uprzejmy - po raz kolejny proszę uprzejmie odwalić się ode mnie -
            > polski skurwysynie."
            >

            Widzę obleśny kmiocie, że nie dociera do Ciebie nic i nadal jestem celem i
            ukrytym marzeniem Twojego barwnego życia.
            Powtarzam raz jeszcze: chłopcy mnie nie interesują i możesz próbować ile Ci
            tylko wyobraźnia na myśl przyniesie a i tak nic z tego. Papatki.
    • edytkus Re: Mloda Polka w Stanach 06.07.04, 00:17
      W sobotnie popoludnie postanowilismy pochodzic po boardwalk w Pt. Pleasant. Tlum spory, ubrany na
      sportowo: klapeczki, szorty, bikini itp. A w centrum uwagi panienka na 5 inch'owych obcasach, w mini
      sukienusi, pelnym makijazu i uczesaniu :)))) Widac bylo ze sie morduje na piachu w sloncu ale dzielnie
      parla na przod (chociaz troche wolno) z wysoko podniesiona glowa dumna jaka to ona piekna :))
      Oczywiscie mowila po polsku :)) Dawno temu, w pierwszych miesiacach mego pobytu w USA, gdy
      jeszcze bylam "mloda. piekna, zgrabna i powabna" ;) sama tak sie "odwalilam" na plaze :O)))))))
      A Twoj temat jest bardzo na czasie :)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=13882334
      • cmok_wawelski Plaża, kino, lody.... lato. 06.07.04, 00:48
        Ja (my) spędzamy także sporo czasu w księgarniach. B&N otwarte są długo,
        czytania co niemiara, czasami darmowy koncert. Te księgarnie są naprawdę
        marketingowym sukcesem a jednocześnie "centrami kultury" w danej okolicy.

        Pamiętacie "Empiki" z PL? No to oni to ani chybi odglądneli!! ;)

        Miasta bez księgarni (n.p. Newark czy Irvington tuż obok w N.J.) to najczęściej
        takie dno że tylko strzelić sobie z puszki koli w łeb.

        Tak czy owak zapraszam wszystkich na słodką, zimną, letnią kawusię mrożoną
    • evek Re: Mloda Polka w Stanach 06.07.04, 08:52
      troche mnie zestresowal twoj wpis ;O) bo wlasnie sie pakuje powoli i
      zauwazylam, ze nie posiadam bucikow na szpilkach i krotkich spodniczek ;O)
      btw-widzialam ostatnio gorszy widok - dziewczyna ze znaczna nadwaga meczyla sie
      na bardzo cienkich i wysokich szpilkach... ustawowo powinni zabronic noszenia
      czegos takiego chocby ze wzgledu na komfort psychiczny patrzacych! :O)
      pozdrawiam cieplo!
    • marekatlanta71 Re: Mloda Polka w Stanach 06.07.04, 15:28
      Wiec ze 2 lata temu w Wal-Marcie zobaczylem dziewczyne w krotkich spodenkach
      recznie zmodyfikowanych tak ze ukazywaly prawie cale posladki. Pozwolilem sobie
      wskazac ja zone i wyrazic moje oburzenie w jezyku polskim. I co sie okazalo -
      Polakow w Atlancie jak rodzynek w tanim ciescie a to akurat byla Polka... Nie
      mam nic przeciw chodzeniu w kusych ciuchach, ale nie w Wal-Marcie!!! Od tego sa
      plaze i miejscowosci wypoczynkowe. Jaki jest cel takiego ubierania sie?
      • cmok_wawelski Mała lekcja biologii o muszkach i motylkach. 06.07.04, 16:42
        marekatlanta71 napisał:

        >...Jaki jest cel takiego ubierania sie?


        Marek,

        "Takiś stary a takiś gupi?" ;) ;)

        Ja to widzę tak:
        Celem takiego z założenia "ponętnego" ubierania się jest jedno: autoreklama
        własnych wdzięków zachęcająca do zalotów zwanych z ludowa konkurami w celu
        zdobycia nasienie najsilniejszego sprawnego samca, czyli takiego który zaloty
        wygra w wyścigu (lub walce) z innymi samcami. Selekcja naturalna.

        Jest to chodzące (z trudem i bólem na wysokich szpileczkach) ogłoszenie:
        "I am willing, able and ready, waiting for offers NOW"

        Zauważ, że czy Ci się to podoba czy nie - na tę właśnie laseczkę i jej mniej
        lub bardziej wstrętne pośladki zwróciłeś uwagę a na pozostałe 11 sprzedawczyń
        czy 27 klientek tam wtedy - juz nie, mimo że przecież one wszystkie (w pewnym
        zakresie wieku i wagi) miały dokładnie te same urządzenia, które miało tamto
        dziewczę.
        To dziewczę po prostu - świadomie lub tylko instynktownie reklamowało swoją
        gotowość kopulacyjną i tylko tak należy to odczytywać a nie że nie miało gustu
        czy poczyniło nieszczęśliwe zakupy ciuchowe ze złej przeceny.

        Od dawna n.p. wiadomo, że kobiety są bardziej (pardon za moją dosłowność)
        puszczalskie w okresie owulacji i nie są to żadne czary. Po prostu biologia i
        tyle.

        A że nie wszystkie chłopy myślą wyłącznie głową to "każda potwora znajdzie
        swojego amatora" i jakoś to się wszystko Bogu dzięki kręci.
        Amen.




        • cmok_wawelski Re: Mała lekcja biologii o muszkach i motylkach. 06.07.04, 16:47
          Należałoby oczywiście dodać do tego drugą stronę.
          Facet w nowym Beemerze, który sunąc ulicami wysyła sygnał:
          Patrzcie wszystkie: mam kasę, oferuję solidność i ochronę.
          (Podtekst drobniutkim drukiem: solidność na dziś wieczór lub jak dacie radę
          mnie aż tak zbajerować - to może na dłużej)
        • marekatlanta71 Re: Mała lekcja biologii o muszkach i motylkach. 06.07.04, 17:16
          Oj pytanie bylo retoryczne :)

          A swoja droga to to ubieranie przypomina mi ogloszenie z gazetki ktora widzialem
          w NJ: "26 letnia ex modelka, biust D, wymiary 100/60/86, magister 2 fakultetow
          pozna obywatela". Prosto z mostu. Niewazny wiek, stana majatkowy, ba - nawet
          stan owlosienia na glowie nie jest wazny. Wazne by mial obywatelstwo...
          • cmok_wawelski Re: Mała lekcja biologii o muszkach i motylkach. 06.07.04, 17:32
            No i jak taki nagrzany palant poleci na ten D biust (a poleci) i nie
            podpisze "prenup-a" ("a co to jest?") to nie dość, że za kilka chwil
            przyjemności co wieczór przez 2-3 lata da laseczce obywatelstwo swoim kosztem
            to jeszcze odda pół biznesu dachowego, pół chałupy, pół telewizora i co tam
            jeszcze jak w brzydkim dowcipie o amputacji ;))

            Jakby to przeliczyć to jeden stosunek z D biustem wyniesie wtedy n.p. $95.67 i
            jest to chyba normalna cena ale mogę się mylić bo ceny znam tylko z filmów i za
            100-kę to pewnie na prowincji a w duzym mieście więcej.

            Jestem jednak pewien, że ogłoszenie zadziałało i panienka właśnie czeka na
            kolejne "interview" więc pozostaje nam życzyć młodej parze szczęścia i zdrowia
            itd.
            • cmok_wawelski Re: Mała lekcja biologii o muszkach i motylkach. 06.07.04, 17:39
              Przypomina mi to taki stary (brzydki!) dowcip "studencki".
              (Uwaga, dowcip jest brzydki, więc niedorosłych lub nie chcących zepsuć sobie
              humoru proszę o zaprzestanie czytania w TYM ;) miejscu!
              Do widzenia i dziękuję za uwagę.)

              Przychodzi facet do burdelu i w recepcji nieco wstydliwym szeptem mówi do
              recepcjonistki:
              "Wie Pani, ja to lubię takie... no wie Pani, żeby z dużym biustem i małą, no tą
              no - wie Pani - cipką..."
              Pani kiwnęła głową ze zrozumieniem, klient nasz pan i poprosiła żeby usiadł w
              poczekalni na kanapie.

              Po paru chwilach z trzeszczącego głośnika rozlega się komunikat:
              "Pan z dużymi łapami i małym fiutkiem proszony jest do pokoju nr. 7".
              • cipa_nazi Pan z duzymi lapami, hehehehe 06.07.04, 18:44
                $100 za numerek to sobie kobiuety tak marza ze tyle sa warte. W praktyce to
                jest duzo taniej. Zadna nie pojdzie do lozka na glodnego i zadan nie bedzie
                jadla hamburgera. Czyli musi byc obiad ze stekiem czy za dwi dych bo twoj obiad
                to twoja sprawa (klienta). OCzywiscie zeby zaszumialo w glowie to musi sie
                napic ogluszacza i nie tam w parku na lawce czyli kilka drinkow w knajpie: $20.
                Ty (klient) w tym czasie zlopiesz wode chyba ze koka kola ma free refill. Czyli
                podliczmy: 20+20+20. Wychodzi ze $70 (napiwek terz trzeba dac bo sie panna
                obruszy ze jestes tani. Tak, a teraz jak trzeba jakis hotelik z czystym
                przescieradlem... CHyba ta $100 jednak wychodzi taniej, no ale mozna z niej
                wyciagnac kilka godzin wiecej jak komu to potrzebne do szczescia. Zatarcie
                murowanie przed polnoca. Miska z woda powinan byc w poblizu gotowa do
                namoczenia bezuzytecznego damskiego przyrzadu.
        • cmok_wawelski Re: Shocking, po prostu shocking, Marek co ty pi 06.07.04, 18:55
          Pamiętaj, że chłopak był z żoną! Co miał zrobić? Mydlane oczy?
          A co to życie mu niemiłe?

          A z drugiej strony moja kobieta w takich sytuacjach (oj jakie one są spryciule
          czujne i każde nawet dyskretne spojrzenie wyłowią!) pyta słodziutko (odrobinę
          oczywiście jadowicie): "no a co kochanie myślisz, że ONA ma czego ja nie mam?".
          No i co?
          1:0 do przerwy dla niej.
    • roza2004 Re: Mloda Polka w Stanach 06.07.04, 19:46
      Naukowo udowodnione jest ,ze panowie kochaja oczyma,przeciwnie do kobiet,ktore
      na ogol angazuja sie emocjonalnie.Polecam swietna lekture, dla wszystkich na
      letnie plazowanie pt." Plec Mozgu" autorzy Anne Moir i David Jessel.
      Ale prawde mowiac ,wole patrzec na piekne zgrabne i elegancko ubrane Polki ,niz
      na bardzo otyle wszedobylskie ociezale Amerykanki w szortach z bawelny,gdzie
      jeszcze bardziej podkeslona jest ich waga 180 funtow.Zgadzam sie z
      Ewka660,ktora wrocila do Polski i zachwyca sie pieknymi dziewczynami i
      przystojnymi mlodymi Polakami.Pisala o tym w poscie "Jaka ta Polka piekna"
      • cmok_wawelski Re: Mloda Polka w Stanach 07.07.04, 16:53
        soledad4 napisała:

        >
        > > Jestem ciekawa czy bedzie
        > > chodzic w tych butach na sprzatania do Zydow.
        >
        > Dlaczego zakładasz od razu, że ona będzie pracować nielegalnie w Stanach?
        > Może przyjechała do US na wakacje?

        Rzeczywiście "może".
        Statystyka i obserwacje wydają się temu przeczyć.
        Weź w rękę nowojorski "Nowy Dziennik". Kurorty i wycieczki owszem się reklamują
        ale jest to 1% sprzątań i dachów.
        Jakoś tak zawsze w historii bywało że jak Cyganie za wsią obozowali to kur nie
        mozna się było doliczyć.
        Londyn też odwiedziło ostatnio wielu Polaków. Większośś obejrzała wystawy i
        wróciła, choć wyraźnie o coś innego im chodziło bo ładne wystawy mieli też w PL.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka