Dodaj do ulubionych

auto rodzinne

05.03.13, 20:55
Kto moze polecic oszczedne autko rodzinne, moze byc osobowe niz minivan-ktore podobno duzo pala. Nie znam sie za bardzo na tym wiec prosze was o opinie w tym temacie.
Obserwuj wątek
      • zochama Re: auto rodzinne 08.03.13, 14:04
        bedzie juz w sumie 4 :) mama, tata i 2 rozrabiakow :) moj maz mial ochote na jette wagon pytal sie mechanika to odradzal niemieckie samochody, ze japonskie sa duzo lepsze. Czytalam starsze watki w tym temacie ale wiecej wyklocania sie tam niz to jest warte :)) poprostu jesli ktos ma sprawdzone typy samochodow, oszczedne przede wszystkim.
        • miskidomleka Re: auto rodzinne 08.03.13, 16:05
          zochama napisała:

          > pytal sie mechanika to odradzal niemieckie samochody, ze japonskie sa
          > duzo lepsze.

          Zajrzyj na blog Marka, on co jakiś czas pokazuje statystyki, z których wynika że wyłącznie Toyota/Lexus i Honda/Acura.
          • marekatlanta71 Re: auto rodzinne 13.03.13, 02:51
            Dziękuje za reklamę :) Statystyki nie kłamią, zarówno J.D. Powers jak i Consumer Reports mówią to samo - Toyota lub Honda (lub ich luksusowe wersje). Oczywiscie każdy ma inne potrzeby, żadna z w/w firm nie oferuje np. dwudrzwiowego kabrioletu z V8 i wtedy trzeba sie udać do Mercedesa. Ale jeżeli chcemy samochód nie do szpanu ale do jazdy na codzień, to szkoda czasu na rozmyslania - idziemy do Toyoty i Hondy i wybieramy ten ktory najlepiej spełnia nasze wymagania.
        • edytkus Re: auto rodzinne 08.03.13, 17:15
          zochama napisała:

          > mechanika to odradzal niemieckie samochody, ze japonskie sa
          > duzo lepsze.

          hmm, moze cos w tym jest, ja mam japonskie auto ktore nie przysparza mi klopotow (pomimo trzech stluczek) a moja siostra w tym samym czasie dwa niemieckie, o ktore pieczolowicie dbala a i tak co jakis czas ladowaly z problemami u dealer'a, w VW pod koniec lease psulo sie juz wszystko co moglo, nawet radio wysiadlo. Ale moze to byl lemon car, to sie moze kazdej marce zdarzyc. O, a moj szwagier kupil do pracy Mercedesa ze wzgledu na oszczednosc paliwa. Nie dosc ze samo auto bylo drogie, regularne przeglady okazaly sie kosztowac fortune, to jeszcze na stacji (miesiac po zakupie samochodu) wlano mu zla benzyne i czyszczenie (czy jak to sie nazywa) wynioslo 10 tysiecy (ktore sad nakazal wlascicielowi stacji oddac ale szukaj wiatru w polu).

          IMO kup taki samochod jaki Ci sie podoba i na jaki cie stac, oszczedne sa drogie i cenowo i w maintenance i w ubezpieczeniu wiec na jedno licho wyjdzie. Z wiekszych aut mnie osobiscie podobaja sie Kia Sorento i Buick Enclave ale nie mam czteroosobowej rodziny. Kompletnie absolutnie never ever ;) zadnych minivans ani station wagons ale co kto lubi.
      • marekatlanta71 Re: auto rodzinne 13.03.13, 02:47
        Nie kombinuj, kup Toyotę. Będziesz jeździła niezawodnie a po kilku latach sprzedaż z niewielka strata. Kupisz tego Forda, to nie dość ze będziesz znała imiona wszystkich mechaników dealera, to jeszcze przy sprzedaży zrozumiesz dlaczego trzeba było kupić Toyotę.

        P.S. Może tez byc Honda, ale Nissan juz nie.
        • edytkus Re: auto rodzinne 13.03.13, 05:54
          marekatlanta71 napisał:


          > P.S. Może tez byc Honda, ale Nissan juz nie.

          ja na swojego Nissana narzekac nie moge, nie mam z nim zadnych problemow, a ma juz chyba 9 lat. Przez ten czas byl w naprawie trzy razy: wymiana filtra, wymiana akumulatora, a niedawno jakiegos sensora. Czyli to raczej spozniony maintenance (gdy auto nie chce juz zapalic) :O niz naprawa. W styczniu 2012 mialam kolizje z nowiutka Honda - jakas latynoska baba przejechala z impetem na czerwonym skrzyzowanie prosto w moj bok. Ja mialam wgiecie na zewnatrz drzwi a ona rozwalony caly przod. Jej samochod odbil sie od mojego a moj nawet sie nie zatrząsł. Co ciekawe u niej sie nawet poduszki nie otworzyly, pomimo zderzenia czolowego. No i jakos nigdy nie slychac o recalls na Nissan podczas gdy na Toyote bylo chyba juz calkiem sporo.
          www.edmunds.com/car-news/toyota-recalled-more-vehicle-in-us-than-any-other-automaker-in-2012.html
          • miskidomleka Re: auto rodzinne 13.03.13, 14:39
            edytkus napisała:

            > W styczniu 2012 mialam koli
            > zje z nowiutka Honda - jakas latynoska baba przejechala z impetem na czerwonym
            > skrzyzowanie prosto w moj bok. Ja mialam wgiecie na zewnatrz drzwi a ona rozwa
            > lony caly przod.

            Ależ dokładnie tak powinno być. Przód (i tył) samochodu mają się rozwalać i gnieść żeby rozpraszać energię i zmniejszać przyspieszenia działające na pasażerów. Bok nie może się tak gnieść i rozwalać, bo zaraz obok niego siedziałaś. Z puntu widzenia zderzeń samochód składa się ze sztywnej i twardej klatki środkowej chroniącej pasażerów przed zgnieceniem i specjalnie "miękkich" przodu i tyłu służacych za jednorazowe poduchy.
            Gdyby jej przód tylko się lekko wgiął moglibyśmy nie mieć okazji do prowadzenia tej konwersacji.

            >No i jakos nigdy nie slychac o recalls na Nissan podczas gdy na Toyote bylo
            > chyba juz calkiem sporo

            Ale też są recalle Nissana, np
            www.nbcnews.com/business/nissan-recalls-altimas-us-loose-steering-bolts-1C6600018
            A Toyota ma najwięcej recalli pewnie głównie dlatego, że sprzedaje najwięcej samochodów, sensowne byłoby popatrzenie na statystykę liczba recalli w stosunku do liczby sprzedanych samochodów.

            Historia mojej toyoty (już ponad 6-letniej, jak ten czas leci):
            Na samym początku dwie wymiany komputera (teething problems). Od tego czasu NIC poza maintenance: raz akumulator, raz opony, raz przednie klocki hamulcowe i szlifowanie tarcz, jedna(!) żarówka, raz płyn w skrzyni biegów, poza tym olej, wycieraczki itp - możliwe że część z tego było niepotrzebne tylko mnie naciągnęli w warsztacie, ale ja się nie znam i można mnie robić ;-) .

            Jak pomyślę ile razy współpracownik w tym czasie reperował swoje fordy..
            • edytkus Re: auto rodzinne 13.03.13, 16:42
              miskidomleka napisał:

              > Ależ dokładnie tak powinno być. Przód (i tył) samochodu mają się rozwalać i gni
              > eść żeby rozpraszać energię i zmniejszać przyspieszenia działające na pasażerów
              > . Bok nie może się tak gnieść i rozwalać, bo zaraz obok niego siedziałaś. Z pu
              > ntu widzenia zderzeń samochód składa się ze sztywnej i twardej klatki środkowej
              > chroniącej pasażerów przed zgnieceniem i specjalnie "miękkich" przodu i tyłu s
              > łużacych za jednorazowe poduchy.
              > Gdyby jej przód tylko się lekko wgiął moglibyśmy nie mieć okazji do prowadzenia
              > tej konwersacji.

              no tak, ale ona jechala z predkoscia nie wieksza niz 35 mil/h a samochod doznal takich "obrazen" jakby co najmniej 80tka wjechala w drzewo, a przy tym poduszki sie nie otworzyly a to chyba malo bezpieczne jest. Przynajmniej dla mnie jakos to nie przemawia na korzysc Hondy jako bezpiecznego auta. I moje i jej byly takie same gabarytowo SUVs, a jak pisalam moj samochod nawet sie nie zakolysal, jakby w sciane wjechala.



              > Ale też są recalle Nissana, np
              > www.nbcnews.com/business/nissan-recalls-altimas-us-loose-steering-bolts-1C6600018

              nie no, ja wiem ze sa ale w porownaniu do toyoty stosunkowo niewiele


              > A Toyota ma najwięcej recalli pewnie głównie dlatego, że sprzedaje najwięcej sa
              > mochodów, sensowne byłoby popatrzenie na statystykę liczba recalli w stosunku d
              > o liczby sprzedanych samochodów.

              no wlasnie kiedy mnie sie wydaje ze to nie jest tak ze recalls zaleza (a w kazdym razie nie powinny) od ilosci sprzedanych samochodow. Jesli jest np. wada konstrukcyjna silnika to jakie znaczenie ma czy silnik zostal wmontowany w trzysta czy trzysta tysiecy samochodow skoro i w jednym i w drugim przypadku tak czy owak stanowi zagrozenie? Bardziej prawidlowe byloby moze porownywanie ilosci recalls do ilosci modeli jakie produkuje dana marka.



              >
              > Historia mojej toyoty (już ponad 6-letniej, jak ten czas leci):
              > Na samym początku dwie wymiany komputera (teething problems). Od tego czasu NIC
              > poza maintenance: raz akumulator, raz opony, raz przednie klocki hamulcowe i s
              > zlifowanie tarcz, jedna(!) żarówka, raz płyn w skrzyni biegów, poza tym olej, w
              > ycieraczki itp - możliwe że część z tego było niepotrzebne tylko mnie naciągnę
              > li w warsztacie, ale ja się nie znam i można mnie robić ;-) .
              >

              ja tez sie nie znam ale mam brata mechanika :) i takie rzeczy jak hamulce etc. on mi wymienial. Ale prawda ze u mechanika, szczegolnie u dealer'a naciagaja na koszty, gdyby nie brat i jego second (a czasem first) opinion wymienili by mi nie raz zupelnie nie starte hamulce.


              > Jak pomyślę ile razy współpracownik w tym czasie reperował swoje fordy..

              Moja tesciowa jezdzi Fordem, no rzeczywiscie jakos czesto ma dziwne awarie, a to lusterko wewnatrz odpadlo, a to w deszcz woda do srodka sie nalala niewiadomo ktoredy...
              Moj maz od dwoch lat ma Jeep Wrangler (kryzys czterdziestolatka :O), zero problemow. Znajoma od roku ma Jeep Grand Cherokee - co pare tygodni cos jest z nim nie tak. Nawet raz sie jej drzwi zablokowaly, nie mogla kluczem otworzyc. Mysle ze jak sie trafi, a takze zalezy jak sie dba o samochod, jaki sie ma "styl" jazdy, do czego sie go uzywa.
              • miskidomleka Re: auto rodzinne 13.03.13, 16:54
                edytkus napisała:

                > no tak, ale ona jechala z predkoscia nie wieksza niz 35 mil/h a samochod doznal
                > takich "obrazen" jakby co najmniej 80tka wjechala w drzewo, a przy tym poduszk
                > i sie nie otworzyly a to chyba malo bezpieczne jest. Przynajmniej dla mnie jako
                > s to nie przemawia na korzysc Hondy jako bezpiecznego auta

                Nie wiem jak z poduszkami, ale jeszcze raz: przód samochodu jest po to, żeby odniósł obrażenia w zderzeniu. Duże. Im większe obrażenia odniesie przód, tym lepiej dla pasażerów.

                A Twoje boczne poduszki się otworzyły?

                > no wlasnie kiedy mnie sie wydaje ze to nie jest tak ze recalls zaleza (a w kazd
                > ym razie nie powinny) od ilosci sprzedanych samochodow

                To zalezy jak te recalls są liczone. Artykuł mówił że Toyota miała recalls dla iluś tam milionów samochodów, co oczywiście zależy od liczby sprzedanych samochodów.

                > Bardziej prawidlowe byloby moze porownywanie ilosci r
                > ecalls do ilosci modeli jakie produkuje dana marka.

                To też może być mylące. Podzespół (wadliwy) może być zamontowany w wielu modelach.


                >Ale prawda ze u mechanika, szczegolnie u dealer'a naciagaja na
                > koszty, gdyby nie brat i jego second (a czasem first) opinion wymienili by mi
                > nie raz zupelnie nie starte hamulce.

                Ja się nie znam, nawet nie wiem jak to mierzyć. W warsztacie powiedzieli że starte, to wymieniłem, nie czekałem aż nie przejdzie state inspection (którą robi mi ten sam warsztat, więc też mogliby mnie zrobić w bambuko).

                > ie tak. Nawet raz sie jej drzwi zablokowaly, nie mogla kluczem otworzyc. Mysle
                > ze jak sie trafi, a takze zalezy jak sie dba o samochod, jaki sie ma "styl" jaz
                > dy, do czego sie go uzywa.

                Może trochę, ale ja nigdy nie dbałem o moje zamki i drzwi, i cały czas się otwierają ;-).
                • edytkus Re: auto rodzinne 14.03.13, 06:32
                  miskidomleka napisał:


                  >Im większe obrażenia odniesie przód, tym lep
                  > iej dla pasażerów.

                  aha, i pewnie dlatego wiekszosc zderzen czolowych jest smiertelna dla pasazerow?



                  >
                  > A Twoje boczne poduszki się otworzyły?

                  nie bylo powodu, moj samochod nawet nie drgnal, wgniecenie tylko na zewnatrz. A ta kobiete chyba torba frytek ochronila ;) bo wlasnie wyjechala z BK, tak zajeta wcinaniem ze nie zauwazyla ze zielone swiatlo jest dopiero na nastepnym skrzyzowaniu.



                  > nie czekałem aż nie przejdzie state inspection (którą robi
                  > mi ten sam warsztat, więc też mogliby mnie zrobić w bambuko).

                  no to masz przechlapane ;)
                  • miskidomleka Re: auto rodzinne 14.03.13, 18:26
                    edytkus napisała:


                    > aha, i pewnie dlatego wiekszosc zderzen czolowych jest smiertelna dla pasazerow

                    Czołowe są cżesto śmiertelne bo zdarzają się przy dużych prędkościach, zwykle kiedy ktoś zaśnie za kierownicą czy straci panowanie i zjedzie na przeciwny pas szybkiej szosy.

                    Gdyby samochodom nie gniotły się przody, czołówki kończyłyby się źle znacznie częściej.
        • klaudona Re: auto rodzinne 13.03.13, 16:38
          Mam w domu dwie Toyoty. Jedna, Sienna, ma 3 lata a druga, Corolla, ma lat 10 i ponad 130,000 mil na liczniku. Zaden z samochodow nie wymagal zadnych napraw oprocz maintenance. Co ciekawsze, lapiej prowadzi sie minivana pomimo jego wielkosci.
          • marekatlanta71 Re: auto rodzinne 16.03.13, 20:30
            My też mamy w domu dwa samochody produkowane przez koncern Toyota. Jak na razie żadnych, ale to żadnych problemów nie było. Tyle że przebiegi mamy mniejsze - jeden zrobił w 4 lata 60 tys. mil a drugi 22 tys. (ja mało jeżdżę). Wcześniej też mieliśmy coś z koncernu Toyota i też nie było żadnych, ale to żadnych problemów. Za to samochody innych marek jakie mieliśmy przed nimi psuły się na potęgę. Nawet Honda. Więc następny też będzie od Toyoty, bo przyjaźni z mechanikami mnie nie bawią. A czasu na jeżdżenie po serwisach też nie mam.

            P.S. Córka ma produkt GM i rozsypał się w nim torque converter po 5000 mil od nowości.
    • lilazw Re: auto rodzinne 14.03.13, 16:38
      Za namowa lub raczej porada znajomych kupilsmy w zeszlym roku subaru outback. Oni od lat jezdza subaru i bardzo sobie je chwala. My tez jestesmy bardzo zadowoleni z wyboru (rodzina 4 osobowa). Ostatnio wybralismy sie nim na narty i ze zdziwieniem stwierdzilismy, ze jest rownie pakowny jak jeep cherokee ktorym wczesniej jezdzilismy a spala zdecydowanie mniej. Ja jezdze honda civic i rowniez bardzo ja sobie chwale. Ma juz 16 lat a chodzi jak burza ;) ale to zdecydowanie mniejszy samochod wiec wszystko zalezy od tego jaki tryb zycia prowadzicie.
      • kaja7 Re: auto rodzinne 19.04.13, 17:57
        My jestesmy super zasowoleni z Forda Taurus X:

        www.google.com/search?q=ford+taurus+x&client=firefox-a&hs=TgZ&hl=en&rls=org.mozilla:en-US:official&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=5WdxUd7WBYar2AXLm4HIAg&sqi=2&ved=0CFUQsAQ&biw=1152&bih=725

        Miesci 6-7 osob. Wygonie i bez usterek (odpukac) Ostatnie siedzenie sie sklada wiec pojemnosc duza. 3 rzedy siedzien o wiele mniejszy nis Mini van (nie cierpie). Spalanie dosc dobre jak na crossover.

        Cale zycie mielismy VW jetta disle i mechanik specjalista ktory nam reperowal powiedzial ze juz jakosc ich spadla bardzo i nie poleca. Problemow wciaz mielsmy z nim, ciagle naprway.

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka