macie jakis pomysl???

30.07.04, 03:37
Jestesmy w stanach juz ponad 2 miesiace, tu urodzil nam sie syn ( ma
2tyg) Moj maz pracuje a ja szukam pomyslu na zycie, na prace... Jak pogodzic
wychowanie dziecka i jakas praca..?? Moze macie jakis pomysl na domowy
biznes??????
    • bozena73 Re: macie jakis pomysl??? 30.07.04, 04:29
      Hej Izo,
      Jako ze wkrotce spodziewam sie dziecka tez mysle o tym jak bede w stanie
      pogodzic prace i dziecko. Tez myslalam o pracy z domu ale nie wiem gdzie tego
      szukac i ktore z propozycji ktore dostaje sa wiarygodne.
      Dlatego tez zalozylam osobne forum dla kobiet ktore sa (lub beda) matkami w
      Stanach i wlasnie borykaja sie z takimi problemami o jakim piszesz.
      Mam nadzieje ze do nas dolaczysz i ze bedziemy razem mogly cos wymyslic.
      Pozdrawiam Ciebie i malenstwo,
      Bozena
      • pulapka_na_pluskwy A ja wam pomoge ale wy nie zechcecie skorzystac 30.07.04, 05:23
        ale niech tam. Otoz zajmijcie sie ebay. Czas nienormowany, mozna sprzedawac
        niepotrzebne z domu (i znajomych, np punkt osiedlowy sprzedawania rzeczy na
        ebay z komisja 25%). Przy okazji mozna tez i kupic fajne rzeczy dla malucha.

        Czs nienormowany, a zarobic mozna wiecej nisz szanowny mezunio z cala jego
        rodzina. Nie wierzyta? Ja raz wyczyscielem caly garaz i nie wiadomo z czego
        zrobilo sie $1500.
        • bozena73 Re: A ja wam pomoge ale wy nie zechcecie skorzyst 30.07.04, 14:49
          Wiesz, tez myslalam o ebay-u tym bardziej ze juz kilka razy probowalam sie tym
          bawic i z pozytywnym skutkiem :-). Mamy w planie przeprowadzke wkrotce i wiem
          ze mam pelno rzeczy ktore nie sa mi potrzebne a moga sie przydac komus innemu.
          Moglbys mi powiedziec co najlepiej sie tam sprzedaje? Mam duzo ksiazek, troche
          elektronicznych kuchennych sprzetow etc. czy warto je w ogole wkladac na
          aukcje? Nie wiem czy ksiazki sie oplaca skoro malo za nie wezme a kazde
          wlozenie nowej rzeczy kosztuje iles tam dolarow.
          • cmok_wawelski A ja też mam pytanie(-a)... 30.07.04, 17:36
            bozena73 napisała:

            > Wiesz, tez myslalam o ebay-u tym bardziej ze juz kilka razy probowalam sie
            tym
            > bawic i z pozytywnym skutkiem :-). ...

            Jedno jest pewne: chodzi o komputer i ew. telefon a nie szydełkowanie, prawda?

            Widzę w powyższym pechowo zmieszane dwa koncepty:
            1."Będę sie nudzić i popstrykam po Ebay-u"
            czy
            2."Chcę robić coś co da się wpisać w resume w widełki czasowe w którym de facto
            dominowały nieprzespane noce, pieluszki, czkawki, kupki i wszystkie te inne
            piękne rzeczy, które dla przyszłego pracodawcy są co najwyżej ostrzeżeniem,
            że "UWAGA: biegunka może być wymówką". Stany i amerykańscy pracodawcy nie są
            krajem przyjaznym wychowywaniu dzieci i rodzinie. Rodzina i dzieci to nie
            jest "asset". To jest niestety "liability". Owszem rodzina oznacza "stabilność"
            ale również brak chęci do wyjazdu do klienta do Ohio.

            Mój rezultat z Ebay-a w tym roku: $9783.99 sprzedaży. (I to w tzw "czasie
            wolnym"). Wiem więc z grubsza o czym piszę.

            Moje pytanie w związku z tym: czy chcecie z dzidziusiem przy cycusiu sprzedawać
            niepotrzebną już książkę o ciąży za 1$ czy coś co nada się do resume za ( w
            sumie) $10000?
            Są to bowiem WYKLUCZAJACE SIĘ teorie.

            Odpowiedź proszę po przemyśleniu udzielić sobie same.
            Możliwe są dwie:
            Biznes z domu czyli PRACA
            lub
            Spędzanie czasu wolnego czyli PRZYJEMNOŚĆ.
          • claudia207 Re: A ja wam pomoge ale wy nie zechcecie skorzyst 30.07.04, 20:21
            E-bay to jest swietne miejsce zrobienia pieniedzy, ale jesli sie cos tworzy
            samamu i sprzedaje. Mozna pozbyc sie paru gratow i dostac za to pare dolarow
            ale to nic innego jak "garage sale". Ludzie z drygiem artystycznym projektuja
            sztuczna bizuterie, robia zabawki dla kotow itp i sprzedaja na e-bay. Niektorzy
            bardzo dobrze na tym wychodza. Jesli cos sie podoba, cena moze znacznie
            przekroczyc koszt materialow i pracy, a ile dostaniecie za taka ksiazke? Jesli
            to nie jest aktualny podrecznik szkolny, to grosze. Kto wie - moze nawet bedzie
            mozna sie z tego utrzymac i pracowac na wlasny rachuneK? Inny plus to to, ze
            takie doswiadczenie jak najbardziej mozna wpisac na resume. Wszysto zalezy od
            tego jak sie to przedstawi na resume. Przyszli pracodawcy pomysla, ze jestescie
            kreatywne i przedsiebiorcze.

            Przychodza mi jeszcze do glowy pomysly dla osob, ktore maja talent do pisania
            albo znaja sie na projektowaniu stron na internecie. Jedno i drugie mozna robic
            z domu. Pisac mozna nawet dla polonijnej gazety takiej jak Nowy Dziennik -
            Weekend. Nie placa duzo, ale zawsze cos. Do projektowania stron trzeba teraz
            wiecej umiejetnosci niz tylko HTML ale jesli ktos lubi komputery, to mozna sie
            nauczyc.

            Poza tym mozna studiowac on-line. Tylko trzeba uwazac z wyborem szkoly. Co
            prawda to nie praca, ktora przynosi pieniadze a wydatki, ale w przyszlosci
            zaprocentuje lepsza praca.

            Powodzenia :-)

            PS Czy wrzucic to na Mamy w Stanach?
            • cmok_wawelski Re: A ja wam pomoge ale wy nie zechcecie skorzyst 30.07.04, 21:01
              claudia207 napisała:

              > Przychodza mi jeszcze do glowy pomysly dla osob, ktore maja talent do pisania
              > albo znaja sie na projektowaniu stron na internecie. Jedno i drugie mozna
              robic
              >
              > z domu.

              Klaudia, to są wszystko świetne pomysły ale w większości funta kłaków warte.
              Nie sądzisz że ktoś kto zna się na jak piszesz "projektowaniu stron na
              internecie" WIE że nie sprzeda swoich umiejętności na straganie pod kościołem a
              właśnie na internecie?

              Z takich porad promieniują szczere i dobre intencje ale jak je ścisnąć to nie
              niewiele zostaje.
              • claudia207 Re: A ja wam pomoge ale wy nie zechcecie skorzyst 30.07.04, 22:23
                cmok_wawelski napisała:

                > Klaudia, to są wszystko świetne pomysły ale w większości funta kłaków warte.
                > Nie sądzisz że ktoś kto zna się na jak piszesz "projektowaniu stron na
                > internecie" WIE że nie sprzeda swoich umiejętności na straganie pod kościołem
                a
                >
                > właśnie na internecie?
                >
                > Z takich porad promieniują szczere i dobre intencje ale jak je ścisnąć to nie
                > niewiele zostaje.

                Mam wrazenie, ze uwazasz, ze jesli Ty nie masz pomyslu albo nie mozesz udzielic
                rady, to innych rady sa do niczego. Moze przydaloby sie troche wiecej szacunku
                do innych i schowac do kieszeni ojcowski ton politowania? Poza tym, gdy
                komentujesz zacytuj przynajmniej caly fragment dotyczacy tematu. Gdbys tak
                zrobil, zauwaylbys, ze pisze, ze do tego trzeba mic troche zdolosci
                komputerowych i wiedze, ktora mozna zdobyc samamu, jesli ktos lubi
                programowanie. Mam kolezanke, ktora tak wlasnie zrobila. Byly to jednak czasy,
                kiedy strony byly statyczne w HTML.

                Szkoda, ze komentujesz tylko jeden pomysl, ale "sciskasz" wszystkie....
                • cmok_wawelski Pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz... 30.07.04, 23:44
                  Droga Klaudio,

                  Nie ma sie co unosić ambicjami i silić na złośliwostki. Serio. Chciałaś dobrze -
                  lepiej (życzliwiej niż inni) ale to są zbyt ogólne rady. Zbyt nierealne. Bez
                  szans.
                  JA - mam pomysł i podałem go powyżej.
                  Napisłem również "ogólnie" ale zacząłem od definicji czyli próby określenia
                  samemu sobie co to ma być co mamy sprzedawać: towar, wiedzę, usługę? Komu,
                  gdzie, jak?

                  Twoja podpowiedź (rękodzieło, wyszywanki, wycinanaki i wio na Ebay) jest dobra
                  ale - sorki - nic z tego nie będzie. A w każdym razie nie praca i płaca.
                  Z kolei ktoś kto w PHP myka strony i sklepy sam wie co ma z tym zrobić bez
                  kursu HTML-a.
                  Sprzedaż stron wymaga sporych umiejętności.

                  Owszem, rzeczywiście można studiować za pomocą komputera i internetu ale to
                  najczęściej = wydawaniu pieniędzy a nie ich zarabianiu.

                  Tak więc na pewno i zdecydowanie określiliśmy już wspólnie, że najlepsze co
                  młoda mama przyśrubowana do domu i kołyski może zrobić to zainteresować się
                  swoimi umiejętnościami komputerowymi, tymi rozmaitymi "Ctrl+x" itp.

                  Z pracy "na odległość" NA PEWNO MOŻNA Z TEGO WYŻYĆ - nawet w cieniu kołyski.
                  Musi to być jednak praca i to często gorsza (dłuższa, trudniejsza, gorzej
                  opłacana) niż ta w firmie, gdzie po 17-tej nic nas nie obchodzi a na konto
                  wpływa czek.
                  Zdarza mi się odpowiadać na e-mail klienta o północy (tuż po kolacji w
                  Kalifornii bo sobie coś przypomniał) a i coś sprzedać o 1 nad ranem. Większość
                  akcji ma zdecydowanie miejsce w ciągu dnia, ale liczy się właśnie gotowość i
                  szybkość odpowiedzi.

                  Popatrz, wszystkie polskie firmy wystawiające się na tych targach mają ochotę
                  a raczej nadzieję cośtam sprzedawać w Stanach. Poniosą koszty a tymczasem żeby
                  coś z tego było trzeba będzie te posiane ziarenka nadal pielęgnować.
                  Przyjadą, wydadzą forsę, rozdadzą prospekciki i wizytówki, nabiorą smaku i
                  pojadą. Bez przedstawiela na miejscu niewiele zwalczą. Może któraś zechce mieć
                  telefoniczną przedstawicielkę w Stanach potem, kiedy trzeba/warto będzie te
                  kontakty targowe kontynuować? Nie dowiesz się zanim nie zapytasz. Dzwonienie z
                  Polski o 3-ciej nad ranem w/g taryf TPSA może nie być dla nich tak korzystne
                  jak dla Zosi na Brooklynie, która bedzie się potrafiła dogadać i z tymi w PL i
                  z tymi w CA?
                  Oczywiście żeby reprezentować polską firmę sprzedającą antyczne dzwonki
                  drzwiowe trzeba wykonać spora pracę na dwie strony: analiza amerykańskiego
                  rynku dzwonków i pełne zapoznanie się z tym co Polacy przywiozą.

                  itd...

                  • bez_nicka Re: Pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz... 01.08.04, 03:35
                    czytam sobie, ciekawy temat - konkurencja ogromna, wiecej ofert dla "zwyklych"
                    programistow (nawet kosztem design-nad czym ubolewam), ale sam HTML nie
                    wystarcza.
                  • lirra Pierwsze i ogolne wrazenie 01.08.04, 22:26
                    cmok_wawelski napisała:

                    " Nie ma sie co unosić ambicjami i silić na złośliwostki."

                    Cmoku,
                    bez silenia sie na cokolwiek uwazam, ze jestes nadetym bufonem.
                    Taka plastykowa i zalosna alfa i omega. Przypominasz mi ser szwajcarski.
                    Pozdrowienia,
                    Lirra.
                    • cmok_wawelski Cmok-008. Licence to killlllllllllllllllllllllllll 02.08.04, 06:01
                      A ile zajmuje zrobienie nowego nicka lirrrra?
                      Z tym plast-Y-kiem to się bracie powtarzasz do znudzenia.
                      Widać tez braki w edukacji.
                      PlastYk - to taki rzemieślnik.
                      • lirra Cmok - plastyk fantastyk. 02.08.04, 09:40
                        Plastyk to czyjes okreslenie.
                        Zapozyczylam poniewaz pasuje do ciebie.
                        Ty jestes taki kochany - plastykowy.
                        I do tego zadufany bufon.
                        Pozdrowienia,
                        Lirra.
    • pulapka_na_pluskwy Bozenko, 30.07.04, 23:15
      Pomysl jest doskonaly i nie potrzebujesz miec ani zdolnosci artystycznych (poza
      umiejetnoscia cykniecia zdjecia z taniego aparatu) ani wlasnego towaru ani
      znajomosci html, ani robienia stron internetowych. Co musisz miec to chec i
      wole, dyscypline w odpowiadaniu na pytania, uwazam ze niezbedny jest kabel choc
      znam ludzi ktorzy robia to na dial up also.

      Moj jeden miesiac to bylo $15,000 wiec chyba wiem o czym mowie a to oprocz
      pracy zawodowej. Kleintow mam na calym swiecie w miejscach o ktorych nie
      wiedzialem ze istnialy. Nigdy nie wysylaj zanim nie dostaniesz pieniedzy i nie
      przerywaj aukcji nawet zeby cie blagali. Uwazaj co piszesz w emailu bo to jest
      record. Najlatwiej jest robic pieniadze na kosztownych i specjalistycznych
      rzeczach, cos co ktos chce miec a ty masz llub wiesz gdzie dostac. Moze to byc
      np wisiorem za 50 centow na yard sale ktory kupi ktos z Dakoty. Mieszkasz w
      rejonie z duza tradycja, ludzie umieraja zostawiaja domy, rodzina nie chce z
      tym miec nic do czynienia- ty przychodzisz i te smiecie sortujesz i
      sprzedajesz. Ja tak nie robie ale mam znajomych ktorzy to robia.

      Mozna bardzo dobrze sobie radzic sprzedajac rzeczy po 99 centow. Pamietaj ze
      nigdy nie bedziesz zadowolona nawet jak dostaniesz $30 za ksiazke wartosci
      $1... ksiazki moga byc latwe i trudne do sprzedazy; nie znajac tresci, mozesz
      je polaczyc w grupy np 3 czy piec ksiazek. kamera moze byc podstawowa i jak ci
      moge dac jedna rade najwazniejsza: naucz sie sprawdzac rachunek z ebay bo robia
      bledy. Raz za ksiazke za $10 policzyli mi dwa razy po $40 czyli $80!!! Trwa
      zeby to wyprostowac.

      Zaloz sobie paypal account i bedziesz mial prywatny (do $1000 na miesiac ale
      jest bez oplat. Powyzej miesiaca musisz miec bizness account (automatycznie) i
      juz leca oplaty od przekazywanych ci pieniedzy. Kilka procent ale to sie
      dodaje. Mam sugestie, zapisz sie do jakiegos collegu na kurs, trwa kilka godzin
      i tam ci wszystkiego naucza. Mowia tam naprawde dobre informacje.

      Acha, najwazniejsze to traktowac klienta dobrze (truizm, co?) ale to znaczy ze
      jezeli ma problem z naszym towarem to warto ten towar od niego spowrotem
      przyjac jak cos tam ejst naprawde nie tak (uszkodzenie). NIgdy, przenigdy nie
      wysylaj czegos ciut wartosciowszegoi bez podpisu. Jest duzo zlodzji ktorzy
      mowia ze nie doszlo. Musisz stale oglaszac, a to zajmuje czas, powiedzmy
      oglosisz na poczatek 3 transakcje dziennie, dzien po dniu az nabierzesz rutyny.
      Mozesz to robic dla znajomych, dla kolezanek za np 25% fee on top of shipping
      etc...Good luck i jak masz jakies pytania to pluskwa sluzy na dwoch lapuchnach.

      W ogole, ten ebay to bagno, jak w zyciu, sama widzisz co ci te pluskwy
      narozrobialy...






      Wiesz, tez myslalam o ebay-u tym bardziej ze juz kilka razy probowalam sie tym
      bawic i z pozytywnym skutkiem :-). Mamy w planie przeprowadzke wkrotce i wiem
      ze mam pelno rzeczy ktore nie sa mi potrzebne a moga sie przydac komus innemu.
      Moglbys mi powiedziec co najlepiej sie tam sprzedaje? Mam duzo ksiazek, troche
      elektronicznych kuchennych sprzetow etc. czy warto je w ogole wkladac na
      aukcje? Nie wiem czy ksiazki sie oplaca skoro malo za nie wezme a kazde
      wlozenie nowej rzeczy kosztuje iles tam dolarow.
    • jo210 pozornie z innej beczki 31.07.04, 02:25
      moze nawet wyda sie nie na temat, ale jednak powiem, a wiem co mowie ;)
      2 tygodnie maluszek i juz myslisz o pracy? Powiem tak - jesli to nie jest
      gardlowa sprawa - to badz w domu, nie przy komputerze, nie przy pracy tylko z
      dzieckiem. Prawdziwie badz, to zaprocentuje w przyszlosci i jest stokrotnie
      wazniejsze niz pieniadze. Czas leci tak szybko, dzieci rosna i juz nigdy nie da
      sie nadrobic zaleglosci.
      Pozdrowienia.
      • aniutek Re: pozornie z innej beczki 31.07.04, 04:10
        jo210 :) dobrze mowisz :)

        jednak rozumiem potrzebe pracy, dochodow, zajecie etc i sadze, ze proba polaczneia opieki nad
        dzieckiem i praca w domu jest swietnym pomyslem ( no moze nie przy 2 tygodniowym maluchu ale
        przy kilku miesiecznym juz predzej)
        Cmoku - zglaszam sie do Ciebie do roboty :)
        serio
        od wrzesnia
        jesli moge prosic napisz na aniutek@mac.com

        na ebay ciagle cos kupuje/sprzedaje ale zysk z tego wlasciwie zaden, taka klasa e ebayowania
        przydalaby mi sie, nie ulega watpliwosci, ze ludzie robia tam pieniadze tylko ,ze ja nie wiem jak :(
        Pluskwa- konkrety please :)
        • cmok_wawelski Re: pozornie z innej beczki 31.07.04, 04:38
          aniutek napisała:

          > jo210 :) dobrze mowisz :)...

          I ja się zgadzam na podobnych do Aniutka warunkach. Wiem co mówię bo od 12 lat
          z dłuższymi i krótszymi przerwami pracowałem z domu. Najpierw jeden a potem
          zawsze kilka komputerów i monitorów grzało i elektryzowało powietrze.
          Dojeżdżanie do firmy - poza elementem towarzyskim - to najczęściej było kupę
          straconego czasu, mimo że tylko 30-40 min na Garden State Parkway a nie
          cholerne Lincoln czy Holland Tunele, gdzie czasem (często) tylko siąść na
          krawężniku i płakać.
          Teraz firma matka jest o 8 godzin lotu ale mamy się na fonii i od czasu do
          czasu wizji codziennie więc po jakiego grzyba latać? (Latanie ma być
          przyjemnością).
          Dzięki temu wszystkiemu dziecko jest proste jak szpada Pani Gruchały. Szpaduje
          (szabluje - sabre) zreszta też.

          Aniutek, od września może pasować wyśmienicie.
          Trochu padam na nos a jutro wcześnie rano wyjazd. Odezwę się ok. poniedziałku,
          OK?

        • pulapka_na_pluskwy Re: pozornie z innej beczki 31.07.04, 05:48
          Aniutku, nie moge ci wiecej podac bo i tak bys nie mogla z tego skorzystac co
          ja robie bo najprawdopodobniej mam inny zawod niz ty.

          Ale podam ci przyklad mojego kolegi ktory np jest specjalista od kamer
          fotograficznych : kupuje pakiety i rozczlonkowuje po sztukach na sprzedaz.

          Albo, jak np moze masz jakis produkt u siebie w restauracji ktory jest bardzo
          dobry i nadaje sie na sprzedarz
    • kobieta_z_dzieckiem Re: macie jakis pomysl??? 02.08.04, 04:26
      Czy od sprzedazy lub kupna na ebay placi sie jakies podatki? Czy sprzedaz wyrobow wlasnych
      kwalifikuje sie jako posiadanie dzialalnosci byznesowej ktora trzeba gdzies zarejestrowac?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja