Kto wie ile to jest n.p. 180& ordm;F? Czy można dotknąć?

30.11.04, 05:23
Łatwo jest gryzipiórkowi napisać "nie rozumiał znaków"! A skąd ten kierowca
miał wiedzieć ile stóp ma jego autobus?? Kanada jest metryczna. Chińczyk jest
metryczny...
Prawie jak w brzydkim dowcipie o Carze i ruskich torach. Tylko mniej
śmiesznie.

Bardziej dramatycznie (choć z Happy Endem) było kiedyś z samolotem Air Canady
zatankowanym w USA w funtach co kanadyjska załoga wpisała ręcznie w komputer
pokładowy skonfigurowany w kilogramach i wszystko im zgasło na 10 km.

System miar i wag U$A jest do dupy i nie przystaje do reszty świata.

"Wypadek autobusu z polskimi dziećmi z Kanady na FDR.
Kanadyjski kierowca nie rozumiał znaków.

W niedzielę po południu autobus turystyczny z Polakami z Toronto uległ
wypadkowi na autostradzie FDR na Manhattanie. 49 pasażerów trafiło do
szpitala. Poważnie ranny został 10-letni Grześ Pierzchała. Pozostałe osoby
odniosły lekkie obrażenia.

Kanadyjski autobus wiózł grupę Polaków, w tym 26 dzieci, którzy w sobotę
uczestniczyli w Passaic i Wayne w New Jersey w obchodach 75-lecia
Stowarzyszenia Podhalan. Chcieli zwiedzić Empire State Building.

Jak poinformowała policja, około godz. 2 po południu autobus uderzył w
wiadukt w pobliżu 61 Ulicy. "Autobus był za wysoki, aby przejechać pod
mostem - powiedział Charlie Markey, rzecznik nowojorskiej policji. - Wiadukt
czasowo zawieszony jest niżej, na wysokości 9 stóp i 6 cali nad drogą,
tymczasem autobus miał 11 stóp. Kierowca pochodzenia chińskiego nie zauważył
znaku ostrzegawczego. Istnieje podejrzenie, że nie rozumiał znaków
ostrzegawczych. Ruch w kierunku południowym został na kilka godzin wstrzymany.

Autobus uderzył z hukiem w wiadukt. Dach pojazdu został rozpruty. Kawałki
blachy spadały na ludzi, a jeden z nich przygniótł 10-letniego Grzesia
Pierzchałę. Chłopiec stracił oddech. Natychmiast rzucił się mu na pomoc
ojciec i paru mężczyzn. Zaczęli mu robić sztuczne oddychanie, wezwali też
pomoc z pobliskiego centrum medycznego dla zwierząt.

Grześ i jego 12-letni brat Krzysiek przebywają obecnie pod troskliwą opieką
lekarzy i ojca, Jana.

Jak nas poinformował prezes koła 6. Stowarzyszenia Podhalan w New Jersey
Stanley Trojaniak, który odwiedził chłopców w szpitalu, najprawdopodobniej w
poniedziałek wieczorem zostaną wypisani i wrócą samolotem do Toronto.
Pozostali pasażerowie, którzy ucierpieli w wypadku, w niedzielę przed północą
wyjechali do Kanady autokarem. Dotarli do domów szczęśliwie.
"
    • cmok_wawelski 180 stopni durnego F. na opak logice. 30.11.04, 05:24
      • cmok_wawelski Re: 180 stopni durnego F. na opak logice. 30.11.04, 05:26
        Dodam jeszcze tylko jeszcze, że ten przypadek Air Canady to bynajmniej nie była
        jakaśtam smętna awionetka tylko pełnowymiarowy Boeing 757 made in USA zresztą -
        z cała kupą pasażerów.
        • brutt Gilmi (??) Glider? 01.12.04, 02:41
          O tym piszesz? Ci ludzie mieli niewiarygodne szczescie.
    • edytkus Re: The truth is out there (pod mostem?) 30.11.04, 08:09
      cmok_wawelski napisała:

      > Kanada jest metryczna.

      Dopiero od 1970 ;)

      > Bardziej dramatycznie (choć z Happy Endem) było kiedyś z samolotem Air Canady
      > zatankowanym w USA w funtach co kanadyjska załoga wpisała ręcznie w komputer
      > pokładowy skonfigurowany w kilogramach i wszystko im zgasło na 10 km.

      Fikcja czy film? A mzoe jedno i drugie (bo film na pewno widzialam)?

      A teraz do sedna. W prasie amerykanskiej przedstawiono to ciut inaczej ?!:

      > Kanadyjski kierowca nie rozumiał znaków.

      "he (kierowca) never saw the many signs warning that the overpass was 4 feet lower than the top of his
      bus" - rozumiem nie zauwazyc znakow ale 4 stop zelastwa i betonu nad glowa?

      > 49 pasażerów trafiło do
      > szpitala. Poważnie ranny został 10-letni Grześ Pierzchała. Pozostałe osoby
      > odniosły lekkie obrażenia.

      zagadka: ilu bylo pasazerow? "...one boy pinned against the overpass. A passenger suffered chest
      pains. The other 48 passengers were left shaken but largery unhurt"


      >Chcieli zwiedzić Empire State Building.

      "passengers persuaded driver to take them to see the Empire State Building, the Statue of Liberty and
      Ground Zero."

      > Kierowca pochodzenia chińskiego nie zauważył
      > znaku ostrzegawczego. Istnieje podejrzenie, że nie rozumiał znaków
      > ostrzegawczych.

      "The bridges, they are so low - ther's no warning," Yu (kierowca) said. "I hit the high beam. I don't
      know what they're doing so low. Holy smoke!" Jak to bylo? - zlej baletnicy przeszkadza nawet rabek u
      spodnicy? ;)

      wezwali też
      > pomoc z pobliskiego centrum medycznego dla zwierząt.

      W Daily News sugeruja ze pracownicy lecznicy sami zauwazyli "kids streaming off the FDR"
      • brutt Re: The truth is out there (pod mostem?) 01.12.04, 02:49
        i chwala Kanadzie za to ze nie dwrocila sie plecami do cywilizacji.:)))
        A swego czasu (chyba do lat 50-tych)Kanada miala ruch lewostronny tak jak w
        Anglii. To dopiero byla zmiana.

        Natomiast w latach 70-tych w USA powoli przygotowywano sie do zmiany na system
        metryczny i zaczeto ja realizowac w kilku stanach (niestety nie pamietam
        jakich). Rezultatem byly nagminnie dewastowane i niszczone tablice w
        kilometrach. Ludzie w ten sposob walczyli z systemem metrycznym. Bylo to w
        okresie kryzysu paliwowego i wielu Amerykanow laczylo (blednie) te dwa fakty
        razem. Smieszne ale prawdziwe.
        Pozdr.
        • cmok_wawelski Korekta. Gimli Glider Story. 01.12.04, 15:29
          Nie B757 tylko jeszcze większy 767 (bardzo popularny obecnie model m.in. od
          dekady w "Lot")
          Sam samolot był jednak bez winy. Winni byli ludzie (PROFESJONALIŚCI nieco
          lepiej przeszkoleni niz smutny chiński kierowca!) + idiotyczny amerykański
          system miar i wag.
          www.ia-planet.com/ACS/2MY/MY2.html
          www.sciencedaily.com/encyclopedia/gimli_glider
          www.upac.ca/modules.php?name=News&file=article&sid=58
          A sonda na Marsa ostatnio?
          www.riverdeep.net/current/1999/10/100199.mars_explorer.jhtml
          Prawdziwe koszty innego niż reszty świata amerykańskiego systemu miar i wag są
          przypuszczalnie znacznie wyższe niż koszt kilku spektakularnych wypadków
          których z pewnością też jest ZNACZNIE WIĘCEJ niż kilka.
Pełna wersja