Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku?

15.02.05, 17:58
Jest jakaś taka dziwna sytuacja. Niby mieszka w Nowym Jorku masa Polaków ale
jak chcesz poznać kogoś kto lubi sport, plażę, imprezowanie itp. to nie
wiadomo gdzie go poznać. Jak wy poznajecie ludzi? Może ktos czuje sie tu
samotny?
    • maruda78 Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 15.02.05, 18:39
      Jest nas tu kilka 'nowojorkow' na forum - znamy sie wzajemnie, lubimy i
      nawzajem odwiedzamy (chyba, ze ktos sie nie stawi, ekhem, nie bede palcami
      wytykac ;-)))

      Mi brakuje Polskich znajomych i forumowe znajomosci bardzo w tym pomagaja -
      poza nimi jakos nie zdarzylo mi sie zawrzec znajomosci z miejscowymi rodakami -
      no bo zreszta nie bardzo wiem jak - jechac na Greenpoint i nagabywac przygodne
      ludziska???? :-D. Zdecydowanie nie moja metoda :-))) Zreszta - ja tam stawiam
      na jakosc, nie ilosc !

      Pozdrawienia

      Marta - nowojorek z washington heights :-)



      monicany napisała:

      > Jest jakaś taka dziwna sytuacja. Niby mieszka w Nowym Jorku masa Polaków ale
      > jak chcesz poznać kogoś kto lubi sport, plażę, imprezowanie itp. to nie
      > wiadomo gdzie go poznać. Jak wy poznajecie ludzi? Może ktos czuje sie tu
      > samotny?
      • monicany Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 15.02.05, 20:24
        Dziekuje ci Marto za miły odpis.
        Pewnie nie zauważyłaś po innym wątku jak bardzo się różnimy więc pewnie nie
        udana sie nam zaprzyjaznić. Ja po prostu szukam kogoś optymistycznego , kto
        lubi ten kraj i tutejsze życie.
        Pozdrawiam cię szczerze i serdecznie.
        • maruda78 Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 15.02.05, 20:49
          Zauwazylam. Tylko, ze odpisalam Ci najpierw w tym watku, a potem dopiero
          przeczytalam ten drugi (ku mojemu rozczarowaniu, naprawde, szkoda..)
          Pewnie mi nie uwierzysz, ale ja lubie ten kraj i dobrze mi sie tutaj zyje, poza
          tesciowa nie mam powodow do narzekania ;-) i wcale nie jestem zadnym
          ponurakiem.
          Poprostu jestem osobo wyczulona na krzywde innych i niespawiedliwosc spoleczna
          - miedzy innymi dlatego mam takie a nie inne poglady polityczne. To plus
          calkiem niezla znajomosc historii tego kraju, a przynajmniej lepsza niz
          przecietna.
          Nie przeszkadza mi sam fakt odmiennosci Twoich pogladow, ale radykalizm w ich
          formulowaniu (vide formulowanie zakazow i nakazow typu 'fora ze dwora').
          Ja bardzo staram sie miec otwarty umysl, moje motto to: 'question everything,
          embrace diversity'. Albo jeszcze jeden z moich ulubionych cytatow -
          'conservative means withholding, liberal means generosity'. Ot taka moja
          filozofia zyciowa, sorki za przynudzanie :).

          Pozdrawiam rowniez

          M.

          monicany napisała:

          > Dziekuje ci Marto za miły odpis.
          > Pewnie nie zauważyłaś po innym wątku jak bardzo się różnimy więc pewnie nie
          > udana sie nam zaprzyjaznić. Ja po prostu szukam kogoś optymistycznego , kto
          > lubi ten kraj i tutejsze życie.
          > Pozdrawiam cię szczerze i serdecznie.
          • monicany Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 15.02.05, 22:41
            Przeprosiłam również ciebie za tę część tego co niegrzecznie i niepotrzebnie
            napisałam za pierwszym razem.
            Zabrakło mi twojego przyznania się, że i ty bardzo przesadziłaś w kilku
            tematach.
            Znajomość, inteligencja nie jest tym samym co mądrość a właśnie mądrą
            koleżankę chcę poznać. ]
            Nie twierdzę, że nie jesteś sympatyczna ale będziesz duzo sympatyczniejsza
            jeżeli zdecydowanie ograniczysz swój radykalizm w formułowaniu tak negatywnych
            opinii o Ameryce w której podobno dobrze ci się żyje.
            Przy okazji może przestaniesz zarzucać innym radykalizm w wypowiadaniu
            poglądów , ktore są tylko ODPOWIEDZIĄ na twój radykalizm, który obraża mój
            kraj.
            • maruda78 Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 15.02.05, 23:36
              Odpisze Ci mimo wszystko zeby wyjasnic pewne nieporozumienie - tamtego watku
              nie zamierzam kontynuowac, to co napisalas bylo naprawde ponizej wszelkiej
              krytyki.

              monicany napisała:

              > Przeprosiłam również ciebie za tę część tego co niegrzecznie i niepotrzebnie
              > napisałam za pierwszym razem.

              Moniko, moze ja jakas slepa jestem, ale widzialam zebys mnie o cos przepraszala
              - owszem, napisalas calkiem sympatyczny post w tym watku w odpowiedzi na moj, a
              chwile potem - przeprosilas Aniutka, jednoczesnie przy tym obrazajac mnie
              (nawet nie zwarcajac sie bezposrednio do mnie tylko za plecami) i wyzywajac od
              nadetych, narzekalskich hipokrytek!
              Pod moim adresem zadnych przeprosin nie zauwazylam, wrecz przeciwnie.

              > Zabrakło mi twojego przyznania się, że i ty bardzo przesadziłaś w kilku
              > tematach.

              ??? Powiedz mi prosze o jakich KILKU tematach piszesz, bo slowo daje nie mam
              pojecia. Zwrocilam Ci poprostu uwage, po tym jak nawyzywalas ni stad niz z owad
              dziewczyny od 'zdemoralizowanych babsk'.
              Byc moze poczulas sie dotknieta moim stwierdzeniem, ze pewnie 'marzylas o
              przyjezdzie do us', jesli cie to tak urazilo to przepraszam (chociaz uwazam, ze
              nijak sie to ma kalibrem do twoich obelg, ot drobna zlosliwosc). Pokaz mi
              prosze, gdziez cie tak bardzo obrazilam????

              >będziesz duzo sympatyczniejsza
              > jeżeli zdecydowanie ograniczysz swój radykalizm w formułowaniu taknegatywnych
              > opinii o Ameryce w której podobno dobrze ci się żyje.

              Byc moze dla ciebie. Szkoda, ze nie widzisz wlasnego radykalizmu - JA nikomu
              nie mowie co ma robic, a czego nie robic, jakie miec poglady a jakich nie,
              sprzeciwiam sie tylko obrazaniu ludzi. Jesli nie widzisz radykalizmu w
              stwierdzeniu typu 'jak ci sie tu nie podoba to wynocha spowrotem do polski' to
              ja niestety nic na to nie poradze.
              Albo twoje uwagi o pochodzeniu NIE ze wschodniej Polski - naprawde, nawet nie
              chce mi sie tego komentowac.
              Ciekawa tylko jestem gdzie ty widzisz moj radykalizm...
              Bo widzisz, dla mnie to jest sprawa empatii - takie wczuwanie sie w skore
              kogos, komu nie jest az tak dobrze i ktory nie mial w zyciu tyle szczescia co
              ja. No i umiejetnosc dostrzezenia roznych odcieni szarosci, a nie tylko biel i
              czern.

              > Przy okazji może przestaniesz zarzucać innym radykalizm w wypowiadaniu
              > poglądów , ktore są tylko ODPOWIEDZIĄ na twój radykalizm, który obraża mój
              > kraj.

              Dziewczyno, o czym ty piszesz???? Sama pierwsza wyjechalas z obelgami i
              nakazami i uwazasz, ze moje poglady sa radykalne boz wrocilam ci na to uwage???
              Az mnie klawiatura swierzbi zeby napisac w tym miejscu cos okropnie zlosliwego
              i 'radykalnego' ;-) - ale w sumie po co?

              > Znajomość, inteligencja nie jest tym samym co mądrość a właśnie mądrą
              > koleżankę chcę poznać.

              A dla mnie najwazniejsze jest w ludziach DOBRO, i ono najbardziej mnie w
              ludziach przyciaga. Napewno masz go troche, ale niestety mniej niz
              subiektywizmu i zacietrzewienia.

              M.(z ewidentnie inna definicja madrosci...)
    • bozena73 Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 15.02.05, 23:47
      Moniko,
      Ja wlasnie najfajniejszych ludzi poznalam tutaj na forum i spotkalismy sie juz
      kilka razy osobiscie i naprawde sa to wspaniale dziewczyny...I jedna z tych
      dziewczyn jest Maruda i czytajac to co piszesz naprawde dziwie sie jak bardzo
      sie mylisz w ocenie tej osoby..Jest bardzo zyczliwa, sympatyczna i oby wiecej
      takich Polek jak ona. Wiem ze Maruda nie potrzebuje adwokata ale naprawde
      czytajac te posty nie moglam pozostac obojetna na te bezsensowna wymiane zdan i
      to niestety z Twojej strony Moniko. Nie znam Ciebie i zapewne tez jestes fajna
      osoba ale po prostu jakos nie dysponujesz tu kultura dyskusji a to jest
      naprawde jedna z bardzo pozadanych tutaj cech..Po prostu szanuj ludzi ktorzy
      maja inne opinie od Twoich. Jakze nudno byloby tutaj gdyby kazdy mial takie
      same zdanie na rozne tu poruszane tematy.
      Pozdrawiam Was dziewczyny..
      Bozena
      • edytkus Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 16.02.05, 06:46
        bozena73 napisała:

        > jedna z tych
        > dziewczyn jest Maruda i czytajac to co piszesz naprawde dziwie sie jak bardzo
        > sie mylisz w ocenie tej osoby..Jest bardzo zyczliwa, sympatyczna i oby wiecej
        > takich Polek jak ona.

        Prawde powiedziawszy mnie Maruda kojarzy sie z... maruda ;) niesamowicie latwo sie obraza :O ale nie
        watpie ze zyskuje przy blizszym poznaniu :)

        nie dysponujesz tu kultura dyskusji a to jest
        > naprawde jedna z bardzo pozadanych tutaj cech..

        chyba dopiero odkad cmoka nie ma?!
        • monicany Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 16.02.05, 15:57
          Przepraszam cie ale nie jestem w stanie ci odpowiedzieć ponieważ każdy mój nowy
          post jest natychmiast kasowany przez zbrojne ramię kółka różańcowego.
          To forum musi umrzeć bo one se wzajemnie zanudzą.
          Co ty w ogóle tutaj jeszcze robisz?
          Zawsze możesz do mnie napisać: MonicaNY@tlen.pl
          Pozdrawiam!
        • maruda78 Eeee tam, zaraz sie 'obraza' ... ;-) 16.02.05, 22:04
          Poprostu jak mi ktos w oko pluje, to nie udaje, ze to deszczyk pada :-)))

          Fakt, troche jestem w goracej wodzie kapana (zasluga ognistego, lwiego
          temperamentu ;-), ale jak ktos mi troche serca okaze, to odwdzieczam sie calym
          swoim.

          Natomiast nie-na-wi-dze szczerze falszu, dwulicowosci (obrabiania komus 4 liter
          za plecami), sknerstwa i oszolomstwa.

          > ale nie watpie ze zyskuje przy blizszym poznaniu :)

          I vice versa! Heheee...

          M.

          Ps.: A moj nick troche przekorny jest (jak i ja sama ;-), wzial sie po czesci
          od mojego imienia.
          • edytkus Re: Eeee tam, zaraz sie 'obraza' ... ;-) 16.02.05, 23:06
            maruda78 napisała:

            >> Natomiast nie-na-wi-dze szczerze falszu, dwulicowosci (obrabiania komus 4 liter
            >
            > za plecami), sknerstwa i oszolomstwa.

            Obrabianie plecow odnosi sie do Magdy, prawda? Ponownie okazuje sie ze mamy inne pojecia pewnych
            zwrotow. Wg mnie na publicznych forach NIE DA sie "obrobic komus plecow" ale juz piszac na priva tak
            ;)

            > Ps.: A moj nick troche przekorny jest (jak i ja sama ;-), wzial sie po czesci
            > od mojego imienia.

            Myslalam ze od koloru wlosow :)
            • maruda78 Re: Eeee tam, zaraz sie 'obraza' ... ;-) 16.02.05, 23:35
              edytkus napisała:

              > Obrabianie plecow odnosi sie do Magdy, prawda?

              Hmmm... masz na mysli Monike? Czesciowo tak.

              > Ponownie okazuje sie ze mamy inne pojecia pewnych zwrotow. Wg mnie na
              publicznych forach NIE DA sie "obrobic komus plecow" ale juz piszac na priva
              tak

              I tak i nie (teoretycznie nie, praktycznie jak widac i owszem - takie swiadome
              obrabianie d... wiedzac,ze ta druga osoba o tym wie).

              Moze faktycznie nie bylo to "klasyczne" obrabianie ale poniekad tak - zamiast
              odpisac mi na moj post wprost, wypisywala banialuki na moj temat do Aniutka.
              Jakim celem? I po co JEDNOCZESNIE udawala do mnie sympatie w innym watku?
              Zabraklo odwagi powiedziec mi wprost?

              Jasne, mozna powiedziec, ze wcale nie ma obowiazku mi na nic odpisywac, zgadzam
              sie jak najbardziej (chociaz wczesniej jakos odpisywala, tyle ze pozniej
              najwyrazniej nie wiedziala co powiedziec, wiec zamiast tego gledzila glupoty w
              Aniutkowe ucho), ale najbardziej wkurzyla mnie ta dwulicowsc - z jednej strony
              slodzenie, a z drugiej kalumnie do kogo innego pod moim adresem.

              Zreszta, pies ja tam drapal ;-).
              Mam juz lekkie przesycenie tym tematem...
              Milego wieczoru!

              M.

              Ps.:

              > Myslalam ze od koloru wlosow :)

              Hehe, rude to i wredne, tak? :-D
              Nieee, ja blondi jezdem :-).
              • edytkus Re: Eeee tam, zaraz sie 'obraza' ... ;-) 17.02.05, 02:27
                maruda78 napisała:

                > edytkus napisała:
                >
                > > Obrabianie plecow odnosi sie do Magdy, prawda?
                >
                > Hmmm... masz na mysli Monike?

                Oops, moj blad :(

                > Hehe, rude to i wredne, tak? :-D

                nie myslmy stereotypami :)








                PS. BTW jestes wredna? ;)
                • maruda78 Re: Eeee tam, zaraz sie 'obraza' ... ;-) 17.02.05, 06:22
                  edytkus napisała:

                  >PS. BTW jestes wredna? ;)

                  Lokrutnie! Nie zauwazylas? ;-D
                  Ale tylko jak mi jakas dewota zacznie majstrowac przy moim rozancu!
                  :-D

                  M.
              • monicany Re: Eeee tam, zaraz sie 'obraza' ... ;-) 17.02.05, 03:11
                Mój pierwszy post, ktory był odpowiedzią na post ZYTY a nie Aniutki co widać
                wyrażnie nie tylko z układu stronki ale rownież z nagłowka, ktory celowo
                zmieniłam aby to jak nawyrazniej zaznaczyć.
                Próbowałaś kiedyś pomyśleć ? To nie boli!

                Twoja odpowiedz jak i wszystkie następne były więc nie tylko nie na temat ale
                były zwyczajnie podłe.....
                Wyobrażam sobie jakie są niesympatyczne Łomżyniaczki skoro ty podobno jesteś
                sympatyczna.....

                Widać wyraznie po treści mojego postu, że odniosłam go do
                WSZYSTKICH "zdemoralizowanych bab" a nie tylko do ciebie.
                Czyżbyś czuła się WINNA, że tak personalnie to odebrałaś?

                Nie byłam dwulicowa a tylko ADEKWATNIE odpowiadałam na twoje posty:
                atak-obrona, jesteś miła- wyciągam rękę.
                Probowałaś być kiedyś miła? To uszczęśliwia ....

                Nie odpisywałam na twój ostatni post ponieważ nie chciałam cię do końca
                ośmieszać co teraz robię z największą przyjemnością.

                Aha! Mój pies mnie nie drapie ........


                • maruda78 Re: Eeee tam, zaraz sie 'obraza' ... ;-) 17.02.05, 06:12
                  Kobieto, czy do ciebie trzeba mowic wielkimi literami zebys zrozumiala co sie
                  do ciebie pisze?
                  Naprawde nie chce mi sie ci tlumaczyc oczywistych rzeczy - kazdy kto umie
                  czytac sam widzi co jak i o co chodzi - szkoda na to mojego czasu.

                  > Widać wyraznie po treści mojego postu, że odniosłam go do
                  > WSZYSTKICH "zdemoralizowanych bab" a nie tylko do ciebie.

                  Jezusie nazarenski, a ta znowu... No i co z tego, ze do wszystkich??? Czyzby
                  jak do WSZYSTKICH to mozna bluzgac a NIKT nie ma prawa zaprotestowac???

                  > Czyżbyś czuła się WINNA, że tak personalnie to odebrałaś?

                  Tiaaaaa... baaardzo...
                  To sie nazywa projekcja. I nie ze mna te numery, duszko.

                  > Nie byłam dwulicowa a tylko ADEKWATNIE odpowiadałam na twoje posty:
                  > atak-obrona, jesteś miła- wyciągam rękę.

                  "ADEKWATNIE" to sie mowi czlowiekowi wprost, a nie sadzi banialuki do kogos
                  innego.

                  > Nie odpisywałam na twój ostatni post ponieważ nie chciałam cię do końca
                  > ośmieszać co teraz robię z największą przyjemnością.

                  Chyba mialas na mysli ROZsmieszac, co ci sie zreszta udalo znakomicie!

                  > Wyobrażam sobie jakie są niesympatyczne Łomżyniaczki skoro ty podobno jesteś
                  > sympatyczna.....

                  Kochana, ty chyba rzeczywiscie masz jakis problem z tymi Bogu ducha winnymi
                  'Lomzyniaczkami'... Pewnie myslalas, ze mi w ten sposob strasznie
                  'dokopiesz'??? Naprawde, zabawna jestes.

                  M.

                  Ps.:

                  > Aha! Mój pies mnie nie drapie ........

                  Naprawde????? Przeczytaj mu ten watek, gwarantuje, ze zacznie.

      • monicany Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 16.02.05, 16:38
        Nie odpowiem ci na twoj post tak długo nie przywrócisz na forum moich postów ,
        które bez zasadnie mi wykasowałaś.
        Nie zawierały one żadnych słów powszechnie uznanych za obrażliwe ani nie łamały
        obowiązującego prawa więc skasowanie ich jest jaskrawym przykładem zwykłej
        prywaty i dyskryminacji jakiego sie dopuszczasz.
        Chciałabym ci uświadomić, że słowo "idiotka" jest powszechnie stosowane w
        literaturze i jest tylko określeniem a nie inwektywą.
        • aputnam Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 16.02.05, 17:05
          Jak chcesz kogos poznac zaczynajac od krytyki i pyskowki ?
          Sposob na poznanie kogos:Miej zainteresowania , odwiedzaj sama urocze knajpki
          np. wstap do Aniutka ,badz mila , usmiechaj sie , badz serdeczna i pomocna.
          Zapomnij o zawisci , zlosci , nie "odburkuj",nie badz jedza,podaruj sobie
          krytyke ,konstruktywna krytyka mozemy dzielic sie tylko z przyjaciolmi
          oczywiscie plynaca z serca i nie majaca zamiaru zranic , dogadac itd.
          Nie baz zarozumiala,nie opowiadaj zaraz o swoim calm zyciu i wszystkich
          klopotach.Nie obgaduj innych itd.
          • monicany Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 16.02.05, 17:53
            Moge coś dodać ? ..........I powstrzymaj się od POUCZANIA innych jak cie o to
            sami nie zapytają !

            Warto przeczytać najpierw KTO kogo PERSONALNIE skrytykował, a kto po prostu
            wyraził swoją ogólną opinię, KTO mnie obrażał i wyrzucał z forum i kto wreszcie
            bezprawnie wykasowywał moje posty.................
            • staua Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 16.02.05, 19:52
              Bezprawnie? To jest prywatne forum Bozeny i ona moze wykasowac wszystkie posty, ktore bedzie
              chciala, jak rowniez zabanowac Twoj nick i IP, jesli zajdzie taka potrzeba, wylacznie dlatego, ze ma
              takie widzimisie, na forum publicznym jest inaczej, ale tutaj zalozyciel forum decyduje.
              • monicany Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 16.02.05, 19:59
                Agresja, dyskryminacja, arogancja i prywata ... udawadniacie kim jesteście ...
                • staua Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 16.02.05, 20:31
                  Prywata na prywatym forum? Dlaczego nie? O co Ci chodzi?
                  • monicany Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 16.02.05, 20:36
                    No fakt, na prywatnym forum nie musi być uczciwie .... powodzenia !
    • aniutek Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 16.02.05, 01:42
      pyskate sa, poznasz po glosie, no i zaciungaja.....
      eee tam po co Ci takie kulezanki?
      • maruda78 Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 16.02.05, 04:52
        Aniutek, miej litosc, o malo nie zaplulam sie ze smiechu! :-D
    • claudia207 Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 17.02.05, 03:51
      Wpisz sie na liste dyskusyjna Lowcow Przygod: www.lowcyprzygod.org/
      To nieformalna grupa ludzi, ktorzy organizuja wypady na lono przyrody albo na
      imprezke. Wysylaja e-maile, gdy organizuja cos ciekawego.
      • tiktak23 Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 17.02.05, 09:31
        Dziewczyny, nie kłóćcie się! Jestem tu nowa,aleczytam wszystkie posty i moim
        zdaniem jest to najlepsze forum, do jakiego należe. Dlaczego? Bo jak pisze
        Bożena, pomagamy sobie i wspieramy sie wzajemnie. Dlaczego musi dochodzić do
        tak drastycznej różnicy zdań tu na forum? Pokłóćcie się na priv. Rozumiem, że
        każda ma swoje zdanie, przekonanie, ale to razi w oczy, kiedy wypisujecie tak
        do siebie i zatruwa atmosfere na tym forum. Dajcie na luz.
        Pozdrawiam
        Monika
        • monicany Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 17.02.05, 13:45
          Masz rację. Dlatego przeprosiłam i zakończyłam temat za pierwszym razem.
          Przepraszam, jezeli kogoś uraziłam jeszcze raz i obiecuję nie podejmować tego
          tematu nawet jak ktoś bedzie chcial mnie psem drapać.
      • monicany Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 17.02.05, 13:47
        Dziękuje! Znakomity pomysł. Spróbuje tego. Do zobaczenia.
        • magdalena18 Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 17.02.05, 14:20
          monicany napisała:

          > Dziękuje! Znakomity pomysł. Spróbuje tego. Do zobaczenia.

          Ty to masz szczescie ! Ja tez chce do lowcow przygod !


          • monicany Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 17.02.05, 14:45
            Ta stronka wygląda fajnie.
            Ja lubie wyjazdy, sport, plaże na Long Island, czasem imprezki, kluby więc
            warto spobować.
            • magdalena18 Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 17.02.05, 15:00
              monicany napisała:

              > Ta stronka wygląda fajnie.
              > Ja lubie wyjazdy, sport, plaże na Long Island, czasem imprezki, kluby więc
              > warto spobować.

              Tak bardzo fajne i dlatego Ci zazdroszcze, ze byc moze spotkasz sympatycznych
              ludzi i milo spedzisz czas. Ja tez lubie wyjazdy, szczegolnie rower, plener i
              od czasu do czasu wyjscie no i oczywiscie serdecznych ludzi.
              zycze Ci wiec powodzenia


              • monicany Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 17.02.05, 15:05
                W czym problem? ;) MonicaNY@tlen.pl
                • magdalena18 Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 17.02.05, 15:09
                  monicany napisała:

                  > W czym problem? ;) MonicaNY@tlen.pl

                  Troche chyba mam za daleko ale z przyjemnosca poczytam o lowcach przygod!
                  Dzieki za adres milo miec znajoma w Nowym Jorku!
                  Czy u Ciebie tez tak sypie od rana???



                  • magdalena18 Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 17.02.05, 15:12
                    na razie ! ide cos zrobic papu, a Ty napisz do lowcow przygod
                    i jak juz przezyjesz z nimi jakas przygode to napisz jak bylo !!
                    pozdrawiam
              • claudia207 Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 17.02.05, 15:29
                Magdalena, dlaczego zazdroscisz? Nie jestes z okolic NYC, bo chyba nie dlatego,
                ze link jest zarezerwowany dla Monik? ;-)
                • magdalena18 Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 17.02.05, 15:49
                  claudia207 napisała:

                  > Magdalena, dlaczego zazdroscisz? Nie jestes z okolic NYC, bo chyba nie
                  dlatego,
                  >
                  > ze link jest zarezerwowany dla Monik? ;-)

                  No wlasnie nie jestem z okolic NYC!!!
                  Moze zle slowo uzylam bo zycze Monice jak najlepiej !




                  • monicany Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 17.02.05, 16:11
                    DZIEKUJE! :)
                    I serdecznie zapraszam do Nowego Jorku!
                    Jezeli mogłabym być w czymś pomocna to mój adres znasz.
          • claudia207 Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 17.02.05, 15:27
            Wpiszcie sie na liste dyskusyjna i przylaczcie do jakiegos wypadu. Wybieraja
            sie pod namioty (tak w zimie) w ten weekend, ale na to juz za pozno. Prawie w
            kazdy weekend cos organizuja.
    • kct Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 22.02.05, 02:09
      hej,
      ciezko jest poznac fajnych ludzi. jestem tu 2 lata i nie poznalam fajnych
      dziewczyn - takich na imprezy, zakupy, plotki...
      daj znac jak je poznasz, udam sie Twoimi sladami :)
      pozdrawiam
      • monicany Re: Jak mozna poznać Polki w Nowym Jorku? 23.02.05, 00:51

        > hej,
        > ciezko jest poznac fajnych ludzi. jestem tu 2 lata i nie poznalam fajnych
        > dziewczyn - takich na imprezy, zakupy, plotki...
        > daj znac jak je poznasz, udam sie Twoimi sladami :)
        > pozdrawiam


        MonicaNY@tlen.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja