wasza(nasza) droga do usa....

25.03.05, 15:54
witam wszystkich....

mam do was takie pytanko jaka byla wasza drog ado stanow..poprostu jak sie
tam znalazlyscei? urodzilyscie sie ..a moze poznalyscie tam waszego faceta..a
moze poprostu byla to wyciczka i no postanowienie zostania juz w stanach?
jesli macei moze chwilke to napiszceie...

wesloych swiat...

kamilla

    • edytkus Re: wasza(nasza) droga do usa.... 25.03.05, 18:04
      kamilla82 napisała:

      > witam wszystkich....
      >
      > mam do was takie pytanko jaka byla wasza drog ado stanow..poprostu jak sie
      > tam znalazlyscei?

      Plywac za bardzo nie umiem wiec wplaw odpadalo, pozostal samolot ;)
    • socal Re: wasza(nasza) droga do usa.... 25.03.05, 18:07
      Ja mialem bardzo prosto: zaproponowano mi prace ktorej nawet nie szukalem.
      Najdluzej chyba trwalo zastanawianie sie czy jechac.
      Jak sie zdecydowalem to nie musialem w zasadzie nic zalatwiac ani o nic sie
      martwic. Wiza, mieszkanie itp wszystko bylo przygotowane.
      Nawet zaplacili za przeprowadzke.
      Nawet nie ma o czym pisac.
      • marekatlanta71 Re: wasza(nasza) droga do usa.... 25.03.05, 23:12
        J.W.
        • staua Re: wasza(nasza) droga do usa.... 04.04.05, 21:14
          Jw :-))
    • edytais Re: wasza(nasza) droga do usa.... 25.03.05, 19:32
      Ja przyjechalam jako exchange student na rok w 1992. Wrocilam do Polski na rok
      i w tym czasie bylo zalatwianie studiow i stypendium w USA. Udalo sie,
      rozpoczelam studia w 1994 i tak juz tu zostalam.
    • evek Re: wasza(nasza) droga do usa.... 26.03.05, 00:28
      21 sierpnia 2004 roku o 7:50 rano wsiadlam w samolot. wysiadlam o 12:00 w poludnie tutejszego
      czasu w Chicago no i jestem ;O)
    • cykada77 Re: wasza(nasza) droga do usa.... 30.03.05, 19:52
      U mnie zdecydowaly perspektywy pracy. Moj maz jest amerykaninem, ktory mimo
      dobrych kilku lat w Polsce...nie za bardzo sobie z polskim radzi, wiec jego
      preferencje byly oczywiste. Ja sie troche dluzej zastanawialam, ale na
      szczescie znalezienie pracy w zawodzie zajelo mi znacznie mniej czasu niz w
      Polsce.
      • zyta2003 Re: wasza(nasza) droga do usa.... 05.04.05, 02:16
        Nie po raz pierwszy pada taki temat, nawet na tym forum. Odpowiadaja zawsze
        tylko Ci, ktorych droga byla prosta i legalna i... taka lepsza. Maz,
        stypendium, pracodawca... Nie odpowiadaja nawet Ci, a ktorych jest duza ilosc
        co znalezli sie tutaj z loterii, (czyzby to bylo wstydliwe?) nie odpowiadaja
        tez Ci, ktorzy latami czekali na zakonczenie sponsorowania, (no bo przez Wasza
        droge, to chyba nie chodzilo chyba o podroz samolotem), tylko o ustabilizowanie
        tu zycia, albo skorzystali z jakis powiazan rodzinnych itd... nie mam pretensji
        do tych, ktorzy musieli pokombinowac, nieraz za ciezkie pieniadze. Lepiej tego
        nie poruszac, nawet na anonimowym forum. PS - ja jestem z loterii.
        • edytkus Re: wasza(nasza) droga do usa.... 05.04.05, 02:24
          zyta2003 napisała:

          > Nie po raz pierwszy pada taki temat, nawet na tym forum. Odpowiadaja zawsze...

          Ile razy mozna odpowiadac na to samo pytanie?
          • aniutek Re: wasza(nasza) droga do usa.... 05.04.05, 02:49
            ja zawsze sie waham czy odpowiedziec - nie chce sie denerwowac, odpowiadac na debilne teksty (
            wiem tutaj pewnikiem byloby lagodniej ale jednak...) a w sumie to moglabym ksiazke napisac na ten
            temat bo nasza droga nie byla prosta ani krotka ani latwa.
            moze juz niedlugo napisze, w ramach dykteryjki, rozwrywki, historii niezwyklej a prawdziwej :)
            pozdrawiam Was baaardzo serdecznie,
            aniutek
    • bluedream Re: wasza(nasza) droga do usa.... 05.04.05, 18:17
      Z loterii wizowej w 1993 roku !
    • sociopata Re: wasza(nasza) droga do usa.... 06.04.05, 03:59
      tak tu wszystkom proponowano i wciskano na sile, inni grali az wygrali wiec
      moje skkromne ze mi spadlo z nieba na pewno nie wywrze wrazenia.
    • claudia207 Re: wasza(nasza) droga do usa.... 06.04.05, 04:51
      Jestem takze z loterii'94. Wyjazd w ciemno, praktycznie na hura. Sama sie
      dziwie, ze zdecydowalismy sie na wyjazd i ze wszystko bardzo dobrze sie ulozylo.
    • kangur241 Re: wasza(nasza) droga do usa.... 06.04.05, 17:30
      Hej,moja droga byla dluga i meczaca.Na wymianie studenckej poznalam mojego
      przyszlego meza,wyjechal za mna do Polski gdzie bylismy przez rok,pobralismy
      sie ale on jako student bez odpowiednich zarobkow nie mogl byc moim sponsorem.
      Nasza podroz poslubno to byl jego wylot do Stanow w poszukiwaniu sponsora,ja
      plakalam w samotnosci w poduszke.
      Po miesiacu wrocil,ale ambasada nie uznala naszego sponsora.
      Wyjechalismy do Anglii,potem do Irlandii. Tam zaczelismy sobie ukladac zycie
      gdy dostalismy zaproszenie na slub do Stanow.
      Jako legalny rezydent Irlandii wyslalam podanie o wize turystyczna.Szok-
      dostalam. Na 10 lat wielokrotnego wjazdu.
      Z otwarta sprawa o wize malzenska w Polsce nie bylam pewna czy mnie wpuszcza do
      Stanow, na lotnisku w Dublinie czulam sie jak na spowiedzi ale dzieki temu nie
      przechodzialm juz emigracji w Stanach z powodow technicznych na lotnisku i
      zanim sie zorientowalam bylam juz w Filadelfii. Przyjaciele ,ktorzy wczesniej
      probowali nas sposorowac pomogli nam na poczatku, ich rodzice postanowili byc
      moimi sponsorami.
      Jestem tu dopiero 10 miesiecy. czekam na dalszy ciag mojej sprawy,mam juz poz
      wolenie na prace i nie wiem co dalej.
      Jesli ktos ma jakies wskazowki odnosnie spotkania w biurze emigracyjnym i
      wywiadu przez jaki musze przejsc w celu uzyskania zielonej karty, piszcie.
      Dziekuje
    • yatzekalexander Re: wasza(nasza) droga do usa.... 13.07.05, 23:32
      oj ale sie rozpisalam, wknocu wspolne tematy
      Przyjechalam w 1984 na wakacje, poduczyc sie angielskiego, potem nie chcialam
      wracac bo czekala mnie matura, a tutaj bylo latwiej sie uczyc, czyli zostalam
      przez lenistwo. Nie moglam dlugo dosac zielonej karty, bo bylam u ciotek.
      W koncu musieli wyemigrowac rodzice-(mama jakos mogla miec staly pobyt od
      lat '70) i tak wszyscy zostalismy
    • triskell Re: wasza(nasza) droga do usa.... 14.07.05, 03:08
      U mnie to było tak, że żyłam sobie radośnie w Polsce, wcale nie planując
      emigracji, aż pewnego dnia poznałam przez internet pewnego Amerykanina.
      Spotkaliśmy się w grupie dyskusyjnej związanej z muzyką, coraz więcej ze sobą
      rozmawialiśmy, a ja pazurkami i kopytkami broniłam się przed myślą, że ta
      przyjaźń mogłaby przerodzić się w cokolwiek więcej. Potem on przyjechal na 3
      miesiące do Polski i już nie mieliśmy wątpliwości - po powrocie do Stanów
      rozpoczął starania, by sprowadzić mnie tu na wizę narzeczeńską. No i jestem :-).
      Za kilka lat chcemy oboje przenieść się do Polski, ale na razie tak sobie jestem
      tą Polką w Stanach :-).
      • edytkus Re: wasza(nasza) droga do usa.... 14.07.05, 04:03
        triskell napisała (...)

        super masz sygnaturke LOL
        • izabela78 Re: wasza(nasza) droga do usa.... 14.07.05, 22:07
          Ja przyjechalam do Stanow w czerwcu 1998 roku. Przyjechalam tu do mamy na 3
          tygodnie i w dzien powrotu zdecydowalam sie tu zostac.
          pozdrawiam Iza
    • artremi Re: wasza(nasza) droga do usa.... 15.07.05, 07:22
      Ja przyjechalam tu na studia, tam poznalam swojego ex-meza. Teraz jestem sama.
      Czasami mysle o powrocie do Polski.
      • yatzekalexander Re: wasza(nasza) droga do usa.... 15.07.05, 14:18
        artremi napisała:

        > Czasami mysle o powrocie do Polski.
        Wydaje mi sie ze my wszyscy czasami myslimy o powrocie, taka jest dola
        emigranta, moj maz nadal trzyma swoje kawalerskie mieszkanie w Warszawie, mimo
        ze jestesmy tutaj okolo 20 lat
      • macsue Re: wasza(nasza) droga do usa.... 19.07.05, 01:29
        Artremi, chcesz zo tym pogadac na priva? ja tez mysle o powrocie bardzo
        intensywnie ostatnio....
        • artremi Re: wasza(nasza) droga do usa.... 19.07.05, 04:13
          Z checia z Toba porozmawiam. :-) Napisz do mnie na artremi@gazeta.pl

          -Ewa
    • babik Re: wasza(nasza) droga do usa.... 21.07.05, 22:20
      Ciężka sprawa, narazie jestem tutaj dwa miesiące.
      Powoli zmieniam status swojej wizy na studencką i ściągam resztę drużyny. Jutro
      mam rozmowę ze sponsorem zawodowym. Dalej zobaczymy.
      Narazie mam silną wolę zostać, a co z tego wyjdzie to się zobaczy.
    • greeneyes27 Re: wasza(nasza) droga do usa.... 22.07.05, 14:00
      Meza Amerykanina poznalam w Europie, wzielismy slub w Polsce. Wszystkie
      procedury zalatwilismy przed wyjazdem wiec wjezdzajac do Stanow mialam juz wize
      imigracyjna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja