Dodaj do ulubionych

Pytanie, w szczegolnosci do mezatek :-)

14.05.05, 18:33
Chcialbym zwrocic sie z pewnym pytaniem, w szczegolnosci do mezatek :-)

Pytanie jest nastepujace: "Dlaczego przecietna zona, woli wisiec godzinami na
telefonie z kolezanka, niz rozmawiac z mezem ? :-)

Pozdrawiam Wszystkich :-)
--
|!!!!!!!!!!!| Forum "Chicago" w portalu gazeta.pl
| @ @ | Możesz je znaleźć tutaj:
|___>_| forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28897
(__0__)
Obserwuj wątek
    • kacha_g Re: Pytanie, w szczegolnosci do mezatek :-) 14.05.05, 22:10
      Wcale sie z tym nie zgadzam.Ja osobiscie rozmawiam z mezem o wszystkim i o
      kazdej poze dnia i nocy. To pewien rodzaj przyjazni (o ktorej naponknoles juz
      wczesniej). Maz jest dla mnie najwiekszym przyjacielem. Do kolezanek zwracam
      sie wtedy, kiedy nie ma go w domu lub chce po prostu poplotkowac o cichach lub
      innych babskich rzeczach.
    • hannamay Re: Pytanie, w szczegolnosci do mezatek :-) 14.05.05, 22:14
      hehehe :) zeby tylko mezowie mieli tyle czasu, cierpliwosci i entuzjazmu co
      przyjaciolki od serca :))

      a tak serio, to ja uwielbiam rozmawiac z moim mezem, szczegolnie jak cos mnie
      drazni to mowie o tym godzinami tzw. kawa na lawe (ostatnio ze potrzebuje wiecej
      jego uwagi i pomocy przy dziecku) az wszystko zostanie powiedziane, problem
      rozwiazany i mozemy spokojnie spac. poza tym lubie rozmawiac o tym co mnie
      zajmuje, inspiruje, cieszy i o marzeniach tym malenkich i tych wielkich. Ale
      zwykle to ja rozmawiam a maz slucha i slucha i slucha .. przyjaciolki moje
      niestety sa bardziej rozmowne i gadulskie i bardziej latwo dziela sie uwagami ..
      no chyba ze rozmawiam na tematy C++ wowczas moj maz jest super rozmowny:)
      --
      MOJA MALENKA ALEXANDRA!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21491850
    • edytkus Re: Pytanie, w szczegolnosci do mezatek :-) 14.05.05, 22:17
      cuski napisał:

      > Chcialbym zwrocic sie z pewnym pytaniem, w szczegolnosci do mezatek :-)
      >
      > Pytanie jest nastepujace: "Dlaczego przecietna zona, woli wisiec godzinami na
      > telefonie z kolezanka, niz rozmawiac z mezem ? :-)

      u mnie jest raczej na odwrot, no chyba ze zamienisz "wiszenie na telefonie" na "siedzenie w internecie"
      ;)


      --
      -----------\\- -//-------
      ---------( @ @ )-------
      --o00o-- (_)--o00o---
      Kroliczek: homepage.mac.com/edytkus
    • kangur241 Re: Pytanie, w szczegolnosci do mezatek :-) 15.05.05, 06:03
      Wiem ze moge rozmawiac z moim mezem o wszystkim ale rzeczywiscie czesto wisze
      na telefonie, szczegolnie dlatego ze moje najblizsze przyjaciolki mieszkaja w
      Europie,nie w Stanach wiec nie mam okazji porozmawiac z nimi osobiscie przez
      dlugie miesiace,poza tym mowia po polsku a bardzo mi tego brakuje bo u meza z
      polskim raczej kiepsko.Cala moja rodzina i znajomi sa za oceanem wiec godziny
      na telefonie i w internecie to codziennosc. Na szczescie maz wyrozumialy poza
      tym sam wisi na telefonie z bratem z innego stanu godzinami....Cud ze mamy czas
      na rozmowy ze soba!
          • ania_2000 Re: Pytanie, w szczegolnosci do mezatek :-) 26.05.05, 21:36
            ja nie lubie gadac przez telefon.
            uwazam ze telefon jest to zalatwiania spraw urzedowych itp - tzn spraw z obcymi
            ludzmi.
            z kolezanka tysiac razy wole umowic sie na margarite i wtedy pogadac - jak
            czlowiek z czlowiekiem:)
            natomiast jezeli chodzi o meza to ostatnio cos narzeka, ze za duzo mu gadam i
            gadam i gadam - czyzbym byla az taka gadula?
            • bella41 Re: Pytanie, w szczegolnosci do mezatek :-) 28.03.06, 05:47
              z mezem rozmawiamy duzo i o wszystkim, o ile czas nam pozwala, bo zazwyczaj
              mijamy sie w drzwiach, on mi mowi, co, kiedy jadl nasz syn i koniecznie musze
              mu powiedziec, zeby jechal ostroznie /to taki werbalny talizman/
              ja najbardziej lubie rozmowy z nim podczas spacerow, fantastyczne- tylko, ze
              latwiej go wyciagnac do sklepu niz na zakupy
              wtedy rusza wariant rozmow samochodowych, czasem zaparkujemy pod domem i
              jeszcze siedzimy i gadamy i gadamy, ale to trwa juz coraz krocej, bo syn coraz
              bardziej niecierpliwy
    • maruda78 Re: Pytanie, w szczegolnosci do mezatek :-) 28.03.06, 22:38
      Moj malzonek jest moim najlepszym przyjacielem, moge z nim gadac godzinami,
      albo poprostu siedziec i sobie w oczy patrzec :-D.
      Generalnie gadanie godzinami jest u mnie na 1 miejscu w definicji przyjazni.
      Nie wyobrazam sobie zwiazku z osoba, z ktora lacza mnie tylko stol i lozko, no
      ale w zyciu roznie bywa.
      Poprostu mialam szczescie, ze na mojego A. trafilam :-).

      M.
      • kasandra_et Re: Pytanie, w szczegolnosci do mezatek :-) 29.03.06, 20:55
        Nic dodac, nic ujac. Podpisuje sie pod Twoja wypowiedzia.:-)
        Moj maz jest moim najlepszym przyjacielem i to wlasnie od tych wielogodzinnych
        rozmow wszystko sie zaczelo! :-))
        Ciesze sie, bo wiem ze jesli sie razem zestarzejemy i kiedys dzieci odfruna z
        gniazdka (aczkolwiek ich jeszcze nie ma;-) ), to nie bedziemy obok siebie, lecz
        razem, wciaz rozmawiac, dumac, marzyc, planowac, wariowac :-D
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka