radio_woz
11.05.06, 03:45
Polska sprzedawczyni w amerykanskim sklepie wydajac reszte wymowila "thirty"
"terti". Tego jeszcze nie slyszalam. Rozumiem wymowe "ferti", gdy nie chce
sie wymawiac miedzyzebowego "th" i udzwieczniac po amerykansku drugie "t"
(przypomina "d"), ale "TERTI?". Akcent miala w ogole tak ciezki, ze uszy
bolaly, tak jakby w ogole sie nie starala. Nie rozumiam takich ludzi. Moj
akcent nie jest doskonaly, ale przynajmniej sie staram, a gdy slysze
niektorych Polakow, to plakac sie chce. Pracuja wsrod Amerykanow, maja
kontakt z ludzmi, powinno im zalezec zeby brzmiec jak najlepiej. Rozumiem, ze
ktos pracujacy z Polakami nie ma motywacji do pracy nad akcentem, ale
sprzedawczyni?