magdamajewski
13.07.06, 22:35
moje ciotce wyrkryli rak szyjki macicy, potrzebuje kolejnej biopsji a potem
prawdopodobnie, chemi i operacji wyciecia calej macicy.
Jest tutaj nieleganie i nie ma ubezpiecznia, poradzcie co robic, wszsytko
trzeba robic na juz bo mam oprocz jednej komorki rakowej 11 pre-cancer,jesli
szybko tego nie zrobi to sie rozprzestrzeni. W ostatecznosci wyslemy ja do
Polski ale tam do specalisty trzeba czekac a tutaj jak lekarz powiedzial
liczy sie kazdy dzien.
Probuje sie dodzwonic do szpitala na state island (ny)ale jakos bez skutku,
moze tam mi poradza co robic, wolalabym jednak wiedziec na czym stoje.
na zaplacenie z wlasnej kieszenie jej po prostu nie stac, bo nawet tak kwota
nie dyspnuje.
Prosze pomozcie