snieg i jego sprzatanie w nyc

17.02.07, 04:32
wiecie co, jakos w tym roku zupelnie sobia nesze miasto ze sniegiem poradzic nie moze a przeciez
nie spadlo go tak strasznie duzo no i zapowiadany byl!
zgarniaja z ulic na chodniki, przystanki autobusowe,pozniej z chodnikow na jezdnie i tak w kolo
macieju a i tak najciezej maja piesi, przedzieraja sie przez zaspy przy kraweznikach, wiele wejsc do
budynkow z marmuru czy innych kamieni jest sliskiejak jasna cholera.... a niby takie bezpieczne ma
byc to wszytsko, setki building codes, wszysko ma byc wheelchair accessible a tymczasem troche
sniegu i starszy czlowiek staje sie bezradny, slizga, nie moze z balkonikiem przejsc przez ulice.
przykro na to patrzec, jakos uzmyslowilo mi powierzchownosc i politicall corectness na pokaz.
    • artremi Re: snieg i jego sprzatanie w nyc 17.02.07, 05:17
      Po raz kolejny NYC zaskoczyla zima. Troche mi to przypomina Polske z dawnych
      lat. Tu w Baltimore spadlo kilka cali sniegu, a szkoly byly zamkniete 2 dni.
      Moja ulica jest nadal oblodzona i widze jak ludzie mecza sie jadac ta ulica pod
      gore.
      • edytkus Re: snieg i jego sprzatanie w nyc 17.02.07, 06:29
        sniegu spadlo malo, ale jak usunac ta bryle lodu? widzialam dzisiaj az trzech mezczyzn naprawde
        meczacych sie z rozbijaniem kawalka "sniegu" na krawezniku i uwazam ze nie ma sie czemu dziwic, w
        koncu to nie byl snow storm a ice storm zakonczony nieduzym opadem sypkiego i rownie sliskiego
        sniegu. Jedyne co mnie dziwi w NYC to ze Bloomberg nie zniosl okresowo wypisywania mandatow za
        parkowanie. Co do jezdni to u nas sa suche ale wezsze niz zazwyczaj ;)
        • artremi Re: snieg i jego sprzatanie w nyc 17.02.07, 06:54
          Chyba nadgorliwi policjanci wypisywali mandaty. Ale slyszalam ze maja te
          mandaty darowac.
        • magdamajewski Re: snieg i jego sprzatanie w nyc 17.02.07, 06:58
          wiecie co ludzie powinni tez przylozc sie troche do czysczenia samochow. Maz
          dzis wracaja z pracy mial praktycznie bliskie spotkanie z wielka bryla lodu,
          ktora oderwalam sie z dachu samochou jadacego na przeciwko. Jemu smignela przed
          samym oknem ale samochod jacy obok trafila w kolo. Przeciez to duzo czasu nie
          zajmue...
          • zyta2003 Re: snieg i jego sprzatanie w nyc 17.02.07, 14:40
            Chcialam wyjasnic, ze zima z reguly nie zaskakuje sluzb w miescie NY. Po
            prostu jak ktos zauwazyl trudno jest usuwac zbita bryle lodu. Patrze na swoja
            ulice, co tu mozna usuwac spomiedzy samochodow, ktore walcza z calej mocy, zeby
            ewentualnie wyjechac z przymarznietej bryly ? Podobnie na lotnisko to nie snieg
            spowodowal straszliwy balagan, tylko mroz.
            Pamietam przed laty w zimowy bezsniezny wieczor minela mnie kawalkada
            smieciarek z przyczepionmi plugami. Co za licho, a takie, ze rozjezdzaly sie na
            stanowiska, bo w nocy mial spasc snieg i spadl.
            • aniutek Re: snieg i jego sprzatanie w nyc 17.02.07, 15:03
              Zytojak sama wspomnialas to bylo przed laty, tym razem widzialam wyjezdzajace smieciary dopiero
              wieczorem ( parking maja nad rzeka kolo seaport) a moja ulica jest nadal nie odsniezona.
          • edytkus Re: snieg i jego sprzatanie w nyc 17.02.07, 17:39
            magdamajewski napisała:

            > wiecie co ludzie powinni tez przylozc sie troche do czysczenia samochow. Maz
            > dzis wracaja z pracy mial praktycznie bliskie spotkanie z wielka bryla lodu,
            > ktora oderwalam sie z dachu samochou jadacego na przeciwko.

            a jak usunac bryle lodu z dachu auta? gdy poszlam odsniezac swoj samochod okazalo sie ze pod
            cieniutka warstewka sniegu smaochod jest caly oblodzony - wygladal jak ze szkla, nie dalam rady
            nawet szyb oskrobac. Zostawilam jak stal (oprocz sniegu) na parkingu, ale niektorzy przeciez nie maja
            wyjscia i musza pojechac do pracy itp.
            • magdamajewski Re: snieg i jego sprzatanie w nyc 17.02.07, 18:11
              ta tepiej czekac az sama odpadnie, najlepiej jadac po autostadzie, w ciebie na
              pewno nie walnie a co sie innym stanie to juz pewnnie innych problem...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja