Dodaj do ulubionych

piekielny upal, co na obiad dla dzieci?

10.07.07, 19:59
a co dla doroslych?

podrzuccie jakies bezmiesne pomysly, ja wymiekam juz :(
Obserwuj wątek
    • rhodeisland Bezmiesna mrozona pizza, sa coraz smaczniejsze 11.07.07, 04:10
      Uwazam, ze czesto lepsze (i tansze), niz te, ktore mozesz zamowic z
      restauracji. Mozesz dostac organic jesli Ci na tym zalezy. W pizzy
      najwazniejszy jest crust i wlasnie te organic maja wedlug mnie najsmaczniejszy,
      maja tez najmniej sodium. Musisz tylko wybrac Ci chcesz thin crust, czy nie.
      Wkladasz do nagrzanego piekarnika i masz obiad z glowy. Do tego jakas salatka,
      jesli chcesz.
    • lucy58 Re: piekielny upal, co na obiad dla dzieci? 13.07.07, 06:35
      aniutek napisała:

      > a co dla doroslych?
      >
      > podrzuccie jakies bezmiesne pomysly, ja wymiekam juz :(

      Gotowane, mlode (lub stare) ziemniaki okraszone cebula i posypane koperkiem +
      chlodnik. Sa rozne przepisy na chlodniki, ale podam Ci taki ktory najlepiej
      lubie. I najprostrzy:pikwas:
      Butelka zsiadlego mleka (buttermilk), troszke octu, troszke soli, cukru,
      pieprzu. I po troszku pokrajanych drobniutko warzyw,ktore masz w
      lodowce.Kawalek ogorka, pomidora, papryki, szczypiorku, rzodkiewki,cebulki.To
      co akurat masz. Ale nie mieszaj surowych warzyw z picklami. Albo jedne albo
      drugie. Dorzuc pare kostek lodu do pikwasu.
      Zamiast gotowac ziemniaki - usmaz je w cienko pokrajane plaserki. Na zloty
      kolorek. + pikwas = niebo w gebie.
      Lucy

      • ny.aga Re: piekielny upal, co na obiad dla dzieci? 13.07.07, 18:04
        Moze dziwne ale nigdy czegos takiego w Polske nie jadlam. Pilam buttermilk ale
        nie chlodnik.
        Nie krytykuje na pewno jest dobre jesli sie jest przyzwyczajonym ale wiem teraz
        jak moj M sie czuje jak ja zrobie cos Polskiego a on nie chce tego nawet
        skosztowac.
        Czy macie jakies potrawy na ktorych nie chcecie nawet spojrzec?
        • lucy58 Re: piekielny upal, co na obiad dla dzieci? 14.07.07, 01:34
          ny.aga napisała:

          > Moze dziwne ale nigdy czegos takiego w Polske nie jadlam. Pilam buttermilk
          ale
          >
          > nie chlodnik.
          > Nie krytykuje na pewno jest dobre jesli sie jest przyzwyczajonym ale wiem
          teraz
          >
          > jak moj M sie czuje jak ja zrobie cos Polskiego a on nie chce tego nawet
          > skosztowac.
          > Czy macie jakies potrawy na ktorych nie chcecie nawet spojrzec?

          Kasza manna. Nawet nie moge patrzec na opakowanie. Od razu mnie na wymioty
          zbiera.
          Lucy
        • lucy58 Re: piekielny upal, co na obiad dla dzieci? 14.07.07, 01:48
          ny.aga napisała:

          > Moze dziwne ale nigdy czegos takiego w Polske nie jadlam. Pilam buttermilk
          ale
          >
          > nie chlodnik.
          > Nie krytykuje na pewno jest dobre jesli sie jest przyzwyczajonym ale wiem
          teraz
          >
          > jak moj M sie czuje jak ja zrobie cos Polskiego a on nie chce tego nawet
          > skosztowac.
          > Czy macie jakies potrawy na ktorych nie chcecie nawet spojrzec?

          Jesli nie kosztowalas nigdy chlodnika, proponuje bardzo proste i tanie danko na
          lunch. Z chlodnikiem, ale nieco innym, bez uzycia zsiadlego mleka czy kefiru.
          Smazysz cienko pokrajane plasterki ziemniakow na zloty kolor.(plasterki - nie
          slupki). Lekko osolone. W miedzy czasie kroisz na drobne czastki swiezy
          ogorek, pomidor, troche cebulki i jakiekolwiek warzywa ktore masz w lodowce.
          Nie mieszaj surowych warzyw z picklami. Troche cukru, troche soli, troche
          pieprzu do smaku. Zalewasz to zimna woda z lyzka stolowa octu i dodajesz duza
          lyzke smietany. Chlodnik masz wysmienity. I do tego zlote plasterki
          ziemniaczane. Mozesz zrobic podobny chlodnik ze smietana i picklami. Ale wtedy
          nie dodajesz octu.
          Lucy

      • artremi buttermilk 14.07.07, 02:21
        Wlasnie kupilam "buttermilk" i niestety nie jest to mleko zsiadle, tylko cos co
        sie w PL nazywa "maslanka". Jesli to odpad po robieniu masla. Tez dobrze
        smakuje ale jest to cos innego od mleka zsiadlego.

        lucy58 napisała:
        > Butelka zsiadlego mleka (buttermilk)
        • speranzaa Re: buttermilk 14.07.07, 22:33
          wlasnie te ich buttermilk to maslanka, a poszukaj w polskich sklepach, dzi
          sbylam i bylo zsiadle mleko i korcilo mnie wziac, ale ze pudelko bylo duze ,
          weic musialam bym sama jesc, bo moj facet to nawet zwyklego mleka nie lubi.
          • artremi Re: buttermilk 16.07.07, 23:29
            Raz sie wybralam, ale niestety byl juz zamkniety. Jeszcze raz sprobuje w ciagu
            dnia lub w weekend. Ciekawa jestem co maja tam dobrego z Polski. Mam ochote na
            mleko zsiadle, krowki i pierniki...
        • lucy58 Re: buttermilk 18.07.07, 01:54
          artremi napisała:

          > Wlasnie kupilam "buttermilk" i niestety nie jest to mleko zsiadle, tylko cos
          co
          >
          > sie w PL nazywa "maslanka". Jesli to odpad po robieniu masla. Tez dobrze
          > smakuje ale jest to cos innego od mleka zsiadlego.

          Nie znajdziesz w USA prawdziwego zsiadlego mleka. Moze gdzies tam na teksaskich
          farmach. Jedyne co przypomina zsiadle mleko to jest wlasnie buttermilk. Nie
          da rady sie tego pic jak polskie zsiadle mleko czy kefir. Ale mozna uzywac do
          chlodnikow. Albo do koktajli. Takich dla dzieci. Wrzuc banana, toche jakis
          owocow, + lyzke cukru (albo miodu) i butelke buttermilk - do miksera. Wrzuc
          pare kostek lodu do szklanek i zalej ta mikstura. Moze dzieci polubia.
          Lucy
    • anutka1 Re: piekielny upal, co na obiad dla dzieci? 15.07.07, 17:52
      a ja dodam jeszcze cos innego, co ostatnio przy upalach przypadlo mi do gustu,
      wraps, tortilla z pelnoziarnistej maki, a na to co popadnie, hummus, swieze
      pomidory, ogorki, rzodkiewka, cebulka, troche salaty,awokado, ser, salsa,
      wszystko zawinac i swietnie smakuje, nie trzeba nic gotowac, i w miare szybki
      posilek, moze byc w miare syty albo mniej jesli sie doda mniej skladnikow.

      O smoothie to nie musze pisac bo widze ze tu wszyscy polecaja, ja w Polsce
      nigdy nie mialam takiego blendera wiec nie wiedzialam jakie to do dobre :)

      Pozdrawiam i stay cool!
    • maruda78 Re: piekielny upal, co na obiad dla dzieci? 17.07.07, 02:14
      Smoothies - ja tez sobie chwale.
      Zwlaszcza tzw green smoothie - garsc zieleniny (kale, chard, spinach albo
      jakiekolwiek inne -ja ostatnio bardzo sobie chwale szczaw) plus pokrojone
      jablko/gruszka ew. inny owoc plus cwiartka avocado. Ja dodaje tez lecytyne, bee
      pollen i flax seed. Dodac troche wody, zmiksowac w blenderze i voila! Pycha a
      jakie zdrowe.
      Albo - wlasnej roboty hazelnut albo almond milk, do tego acai albo jagody, ciut
      avocado, plus ew. raw chocolate syrup. Yummm.

      Z dan 'upalowych' bardzo sobie chwale roznego rodzaju salatki - np. moja
      ulubiona green papaya salad.

      Albo - dzis na przyklad - mlode mini-ziemniaki plus salatka z mlodej czerwonej
      kapuchy i chlodnik (u mnie - ogorek, kalarepka, szczypior, kozi jogurt)

      Albo - soba noodles na zimno z seaweed i warzywami/grzybami.
      • lucy58 Re: piekielny upal, co na obiad dla dzieci? 18.07.07, 02:08
        maruda78 napisała:

        > Smoothies - ja tez sobie chwale.
        > Zwlaszcza tzw green smoothie - garsc zieleniny (kale, chard, spinach albo
        > jakiekolwiek inne -ja ostatnio bardzo sobie chwale szczaw) plus pokrojone
        > jablko/gruszka ew. inny owoc plus cwiartka avocado. Ja dodaje tez lecytyne,
        bee
        > pollen i flax seed. Dodac troche wody, zmiksowac w blenderze i voila! Pycha a
        > jakie zdrowe.
        > Albo - wlasnej roboty hazelnut albo almond milk, do tego acai albo jagody,
        ciut
        > avocado, plus ew. raw chocolate syrup. Yummm.
        >
        > Z dan 'upalowych' bardzo sobie chwale roznego rodzaju salatki - np. moja
        > ulubiona green papaya salad.
        >
        > Albo - dzis na przyklad - mlode mini-ziemniaki plus salatka z mlodej czerwonej
        > kapuchy i chlodnik (u mnie - ogorek, kalarepka, szczypior, kozi jogurt)
        >
        > Albo - soba noodles na zimno z seaweed i warzywami/grzybami.

        Ale przy takim jadlospisie nie przezyjesz dlugo z 200 dol. ma miesiac
        przeznaczonymi na food. I mniej wiecej SREDNIA statystyka tak wyglada. Lucy
        • maruda78 Re: piekielny upal, co na obiad dla dzieci? 18.07.07, 04:20
          Moja filozofia jedzeniowa - wole wydac na zdrowe jedzenie niz pozniej na lekarza.
          Ale fakt, $200 to mi na tydzien schodzi - kupuje tylko organic i local.
          Chociaz w sumie mysle, ze da sie jesc zdrowo bie rujnujac sie finansowo.
          Ja jestem wielka fanka farmers markets - czesto cenowo jest calkiem ok.


          lucy58 napisała:

          >
          > Ale przy takim jadlospisie nie przezyjesz dlugo z 200 dol. ma miesiac
          > przeznaczonymi na food. I mniej wiecej SREDNIA statystyka tak wyglada. Lucy
      • artremi Re: piekielny upal, co na obiad dla dzieci? 18.07.07, 03:31
        Dodajesz do tego lodu, zeby napoj byl zimny? Czy pijesz na cieplo?
        Kiedys slyszalam ze szczaw nie jest zdrowy.

        maruda78 napisała:
        > Smoothies - ja tez sobie chwale.
        > Zwlaszcza tzw green smoothie - garsc zieleniny (kale, chard, spinach albo
        > jakiekolwiek inne -ja ostatnio bardzo sobie chwale szczaw) plus pokrojone
        > jablko/gruszka ew. inny owoc plus cwiartka avocado.
        • lucy58 Re: piekielny upal, co na obiad dla dzieci? 18.07.07, 03:39
          artremi napisała:

          > > Kiedys slyszalam ze szczaw nie jest zdrowy.
          >Szczaw zawiera pewne enzymy, ktore jak sie dostana do zoladka moga zrobic
          pewna szkode. Ale jesli dodasz do szczawiu jajko, lub smietane, enzymy zajma
          sie jajkiem i smietana. Zostawia sciany zoladka w spokoju.
          Lucy
          • maruda78 Re: piekielny upal, co na obiad dla dzieci? 18.07.07, 04:16
            Nie ma 'zlych' enzymow.
            Pewnie ci chodzilo o oxalic acid, ktory wystepuje w calej masie roznych warzyw,
            orzechach, berries, fasoli, burakach, czekoladzie i gdzie nie tylko. Jesli przez
            tydzien nie bedziesz jadla nic poza szpinakiem czy sokiem ze szpinaku to w sumie
            owszem mozna by sie martwic o oxalic acid, ale jako czesc normalnej diety, whole
            foods - bynajmniej.
            Jesli natomiast chodzi o enzymy - najwazniejszym powodem jedzenia surowych
            owocow i warzyw sa wlasnie enzymy, ktore zabija obrobka termiczna.


            lucy58 napisała:

            > artremi napisała:
            >
            > > > Kiedys slyszalam ze szczaw nie jest zdrowy.
            > >Szczaw zawiera pewne enzymy, ktore jak sie dostana do zoladka moga zrobic
            >
            > pewna szkode. Ale jesli dodasz do szczawiu jajko, lub smietane, enzymy zajma
            > sie jajkiem i smietana. Zostawia sciany zoladka w spokoju.
            > Lucy
        • maruda78 Re: piekielny upal, co na obiad dla dzieci? 18.07.07, 04:04
          artremi napisała:

          > Dodajesz do tego lodu, zeby napoj byl zimny? Czy pijesz na cieplo?
          > Kiedys slyszalam ze szczaw nie jest zdrowy.
          > jablko/gruszka ew. inny owoc plus cwiartka avocado.


          Nie dodaje lodu, no ewentualnie kostke lub dwie po zmiksowaniu, ale lepiej bez
          (mniej pracy dla organizmu, podobnie jak wode lepiej nie pic zbyt zimna) -
          dodaje troche zimnej wody do blendera i owoce tez zazwyczaj sa zimne z lodowki,
          wiec napoj nie jest w sumie cieply tylko lekko chlodny.
          Szczaw - kobita na farmers market ostatnio mowila mi jaki jest dobry na nerki.
          W ogole zielenina na surowo to samo zdrowie, a ten napoj jest najlepsza metoda
          na 'przemycenie' zielska praktycznie bez wyczuwania ich smaku.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka