opieka nad osoba starsza

28.08.07, 20:35
moja mama odwiedzila mnie i swojego pierwszego wnuczka na wakacje.
Przez 2,5 miesiaca pobytu tutaj poznala wiele osob. Jedna z nich,
starsza polka, bedaca w usa juz od 40 lat zaproponowala mamie opieke
nad niz z zamieszkaniem. Dobrze sie skalada bo mama w POlsce idzie
na emeryture od stycznia, wiec bedzie mogla przyjechac na 6
miesiecy. Moje pytanie jest takie: o jakiej cenie mozna dyskutowac,
jak to jest, ile sie zarabia??? czy macie jakies doswiadczenie w tej
kwestii. Dodam, ze osoba nie jest obloznie chora, ale ma poczatki
Alzheimera i cukrzyce nie leczona, zatem pwne jej konsekwencje.
Bede wdzieczna za pomoc. Corka tej starszej pani chce ode mnie
podania ceny, a ja nie mam pojecia co powiedziec.
    • cyborgus Re: opieka nad osoba starsza 28.08.07, 21:01
      w piatkowym Dzienniku Zwiazkowym zawsze byla kupa ogloszen agencji
      tym sie trudniacych - zadzwon do paru, ze niby twoja mama szuka
      pracy, i postaraj sie wyciagnac od nich stawki. 10 lat temu za mniej
      niz $70 za dobe ludzie nie szli, ale mam wrazenie ze Polka moze
      chciec placic mniej. Pamietaj jednak - ze Alzheimer to jest bardzo
      ciezka choroba, i opieka z czasem robi sie coraz bardziej
      stresujaca - na ogol tez wiec kosztuje wiecej (nie bez powodu).
      Wiem, ze bez znajomosci jezyka ludzie pracowali za mniej niz ci z
      angielskim, ale skoro to polka, to nie powinien to byc argument.
      • blum5 Re: opieka nad osoba starsza 28.08.07, 21:31
        kiedys daaawno temu opiekowalam sie taka staruszka na long island, miala
        parkinsona, i byla ogolnie mowiac niedolezna. zaznaczam ze ja z nia miaszkalam,
        wiec cena na pewno byla wyzsza, a zarabialam 472$ tygodniowo, weekendy mialam
        wolne. wiem ze live out praca, jest na pewno mniej platna, a jezeli osoba jest
        na chodzie,to wtedy pewnie jeszcze mniej platna. dodam ze podaje cene sprzed 8
        lat. moja maz tez kiedys opiekowal sie zupelnie niepelnosprawna osoba, i
        zarabial 100$ dziennie, i to tez bylo live in, ale i tak nikomu takiej pracy nie
        zycze, bo musial wstawac w nocy, i robil WSZYSTKO kolo tego biednego czlowieka.
    • 4me1 Re: opieka nad osoba starsza 28.08.07, 21:51
      Bardzo wiele zalezy od obowiazkow, czy ma tez tej pani gotowac,chyba
      tak ,bo i sobie przyokazji tez. No i czy poza tym tylko opieka nad
      ta osoba. U znajomych do ich staruszenki babci jest pani z Polski,
      byla pielegniarka. Mieszka z nimi. Gotuje ,ale proste obiady,
      glownie z mysla o starszej pani i sobie. Nie sprzata.Starsza pani
      spi w nocy, ma papmpersa,bo w nocy zdarza sie,ze zrobi siusiu.
      Chodzi z balkonikiem ,na spacery tez.Placa jej 1200$.,bo jest super
      opiekunka, robi z ta staruszka gimnastyke, duzo mowi itd.
      Inni,tez z okolic DC mieli pania ,ktora robila to samo i placili jej
      1000$. Obie sa 7 dni w tyg.,ale jedna woza na basen, codziennie,
      druga na angielski i np. zostawiaja na wiele godzin w mallu.
      Zalozyli polska TV.
      Ceny chyba sa bardzo rozne,zaleza od miejsca, obowiazkow, tego na
      ile sprawny,czy niesprawny jest podopieczny.
    • rhodeisland Re: opieka nad osoba starsza 28.08.07, 22:06
      Tak jak powyzej proponowano, podzwon po agencjach w okolicy,
      powiedz, ze TY SZUKASZ osoby do opieki nad kims kto ma poczatki A. i
      cukrzyce i zapytaj ile musisz zaplacic.
      Nie leczona cukrzyca? Trudno mi sobie to wyobrazic. Ta osoba moze
      miec rany, ktore nie chca sie leczyc. Nie mozna dlugo zyc z taka
      choroba nieleczona. Pojawi sie slepota, spiaczka cukrzycowa, smierc.
      Do tego A., ktory tez pewnie jest nieleczony i szybko moze
      przerodzic sie w zaawansowany i zwiazana z tym agresje jak i
      nietrzymanie moczu i kalu. Gdyby chciano do takiej pracy kogos z
      amerykanskiej agencji pomocy, to trzeba by zaplacic kilkadziesiat
      dol. ZA GODZINE. Rodziny dobrze wiedza, ze robia swietny interes
      zatrudniajac "na czarno" ludzi m.in. z Polski, placac im ok. $100 za
      dobe.
      Bardzo wazne jest, czy nie ma problemu z kupowaniem jedzenia, znam
      przypadki ludzi prawie glodujacych w takich pracach.
      Co z wstawaniem w nocy i bardzo wazne: dzwiganie. Ile ta osoba wazy?
      Czy ja w ogole widzialas?
      Czy sa rekawiczki jednorazowe? Co z dniami wolnymi i czy beda platne?
      Pamietaj, ze o ile pracodawcy moga potencjalnego pracownika
      wypytywac o wszystko, to sami czesto wiele rzeczy ukrywaja, m.in.
      choroby, ktorymi moze sie zarazic. Zreszta nawet bez chorob
      zakaznych nikt rozsadny nie bedzie wykonywal zabiegow higienicznych
      (takze mycia zebow osobie, ktora sama tego nie zrobi albo
      czyszczenia jej protezy) bez rekawiczek. Sa Polki i Polacy, ktorzy
      nie wiadomo dlaczego sie na to godza. Moze mysla, ze beda lepiej
      traktowani, a jest dokladnie odwrotnie. Pomiata sie nimi.
      Polacy zatrudniajac Polakow z reguly chca malo placic mowiac, ze
      dostaje sie jedzenie i mieszkanie, a to sie w takich pracach zawsze
      nalezy.
      Wiele ludzi odlicza zaplate za taka prace od podatkow, wiec niech
      sie mama nie zdziwi jesli beda to chcieli zrobic i nie moze tez
      liczyc na zaplate gotowka.
      Ogolnie uwazam, ze opisana przez Ciebie praca jest bardzo ciezka,
      jednak nie znajac angielskiego (zakladam, ze mama nie zna) mama nie
      ma wyboru. Moze sie okazac jednak bardzo szybko, ze po prostu nie da
      rade, fizycznie i psychicznie. Najlepiej byloby gdyby miala zamykana
      sypialnie, bo osoby z A. potrafia byc agresywne.
Pełna wersja