rhodeisland
10.09.07, 21:34
Moze jestem za stara, ale dla mnie tzw. "muzyka" nagradzana i grana
w tym programie nie jest muzyka, to po prostu halas.
Wystep Britney Spears na poczatku wyjatkowo zalosny. Dlaczego
wystapila w bikinii nie majac do tego odpwowiedniej sylwetki?
Odpowiedz: bo nie ma glosu. Gdyby miala moglaby ubrac sukienke i
zaspiewac cos z nowej plyty. Wydawala sie malo przytomna.
Potem wyjatkowo niesamczne uwagi Sarah Silverman (rozczarowanie tym
wieksze, ze zwykle lubie Sarah) na temat Britney i jej dzieci.
A dalej byl juz tylko halas, tzn. "muzyka".
Mala uwaga na temat wygladu paru znanych kobiet: czy w Stanach sa
tylko kobiety-szkielety albo tluscioszki, ktore probuja wmowic
wszystkim, ze kobiece ksztalty oznaczaja duzy nadmiar tluszczu? Mam
na mysli wylewajace sie z swoich strojow Jennifer Hudson, Alicia
Keys i Beyonce.
Czekalam na wystep Britney, bo krazyly plotki, ze bedzie
interesujacy z powodu udzialu w nim Crissa Angel, ale Criss
widocznie sie zorientowal, ze z Britney lepiej sie nie wiazac
(przynajmniej artystycznie, prywatnie nie wiem i mnie nie obchodzi)