szukanie pracy - moralny dylemat

07.11.07, 19:18
Jestem w trakcie szukania nowej pracy. Pare dni temu dostalam
oferte, ktora musze zaakceptowac albo odrzucic do konca tygodnia.
Oferta super pod niektorymi wzgledami, ale taka sobie pod innymi. W
tym tygodniu mam rozmowy z kilkoma innymi firmami, ktore, jak mi sie
wydaje, maja znacznie wiecej do zaoferowania dla mnie jesli chodzi o
rozwoj mojej kariery. Zadna z nich nie bedzie w stanie podjac
decyzji o ewentualnym zatrudnieniu mnie w tym tygodniu, bo rozmowy
sa jeszcze za malo zaawansowane. Borykam sie, wiec z dylematem, czy
przyjac oferte czy zaryzykowac i odrzucic ja.

Pare osob (Amerykanow) podalo mi trzecie rozwiazanie, do ktorego mam
morlane obiekcje, ale podobno "wszyscy" tak robia. Radza, abym
przyjela oferte, i dalej szukala pracy i jesli dostane bardziej
atrakcyjna oferte, zrezygnowac z pierwszej. Co Wy na to? Czy
rzeczywiscie takie postepowanie jest powszechne?
    • artremi Re: szukanie pracy - moralny dylemat 07.11.07, 19:24
      Amerykanie maja racje! :-)
      Skonczyly sie czasy lojalnosci firm wobec pracownikow i vice versa. Dbaj o swoje
      interesy. Jezeli oferta jest w miare OK, to ja przymij i jak najdalej ustal
      pierwszy dzien pracy. W miedzyczasie intensywnie staraj sie o inne oferty i
      kazdej firmie powiedz, ze juz masz jedna oferte.
      • klaudona Re: szukanie pracy - moralny dylemat 07.11.07, 19:35
        Jesli chodzi o lojalnosc firm to masz racje. Moja firma cofnela
        ofery pracy, ktore zostaly zaakceptowane przez kandydatow.
        Podejzewam, ze niektorzy nie zostali ponownie przyjeci przez stare
        firmy, wiec wyladowali na lodzie.
        • aneta05 Re: szukanie pracy - moralny dylemat 07.11.07, 19:41
          u mnie w firmie takie rzeczy sie zdarzaja, ostatnio moj szef kogos
          zatrudnil to zanczy oferta zostala przyjeta a potem powiedzial, ze
          ta osoba zadzwonila, ze rezygnuje...nie byl zbyt szczesliwy ale
          trudno
    • beatamc Re: szukanie pracy - moralny dylemat 07.11.07, 19:40
      Oczywiscie, ze powinnas szukac dalej.
    • tamsin Re: szukanie pracy - moralny dylemat 07.11.07, 20:34
      przyjelabym oferte i dalej szukala pracy. Znam osoby ktore przyjely
      oferty pracy, przeprowadzily sie do innego miasta, a firma w
      ostatnim momencie wycofala oferte. Nie mialabym skrupulow w stosunku
      do firmy, dasz im dwa tygodnie wypowiedzenia i tyle. Oni pewnie tez
      daliby ci dwa tygodnie na spakowanie manatek jakbys dostala od nich
      pink slip.
      • aneta05 Re: szukanie pracy - moralny dylemat 07.11.07, 21:39
        tamsin napisała:

        > Oni pewnie tez
        > daliby ci dwa tygodnie na spakowanie manatek jakbys dostala od
        nich
        > pink slip.

        u mnie dzis byly zwolnienia (nie w moim dziale na szczescie) i sporo
        ludzi wylecialo z pracy bez zadnego wypowiedzenia, w jednej chwili
        sie dowiedzieli, ze maja sie spakowac
    • aniutek Re: szukanie pracy - moralny dylemat 07.11.07, 20:34
      "ale podobno "wszyscy" tak robia. Radza, abym
      przyjela oferte, i dalej szukala pracy i jesli dostane bardziej
      atrakcyjna oferte, zrezygnowac z pierwszej. Co Wy na to? Czy
      rzeczywiscie takie postepowanie jest powszechne?"

      niestety wydaje mi sie, ze jest to powszechne
    • izabelski Re: szukanie pracy - moralny dylemat 08.11.07, 00:08
      powszechna praktyka i w Uk
      zreszta - ani pracownik ani pracodawca nie ma zludzen, ze tak robi
      wiekszosc ludzi
      ale znam takich, ktorzy tego nie robia (pracownicy) z powodow
      moralnych
    • beatamc Re: szukanie pracy - moralny dylemat 08.11.07, 00:35
      a propos moralnosci pracodawcow. To bylo w mojej pierwszej pracy
      w usa. Jednej z naszych kolezanek zmarl tata w Polsce. Pracodawca
      (tez Polak) byl super, dal jej dzwonic do Polski na jego koszt,
      puscil ja do domu wczesniej. Nastepnego dnia do niej zadzwonil i
      powiadomil zeby wiecej nie pzychodzila do pracy... nie wiedzialam,
      ze mozna byc tak podlym.
      • tamsin Re: szukanie pracy - moralny dylemat 08.11.07, 01:13
        no jeszcze powinien dodac ze cos ukradla to bydle by dostal medal za
        najgorszego pracodawce.
        • artremi Re: szukanie pracy - moralny dylemat 08.11.07, 01:52
          Tutaj jest znacznie mniejsza ochrona pracownika niz w Europie i w wiekszosci
          stanow mozna zwolnic pracownika bez powodu.

          U mnie w firmie glowny szef wprowadzil "cost cutting" - zwalnianie ludzi z
          najdrozszych biur i z najwyzszymi pensjami. Wiele osob mialo tez wybor, zeby
          zostac w firmie ale przeniesc sie do malego miasteczka w Ohio. Dla wielu ludzi
          ze wschodniego wybrzeza brzmialo to jak wywozka na Sybir. Ale kto nie mogl
          znalezc szybko nowej pracy, zaakceptowal i przyjal prace w Ohio za mniejsze
          pieniadze. Znam kilka osob, ktore nie mogly sprzedac domow w Maryland, i
          zdecydowali sami sie przeniesc do nowego miejsca, a rodziny zostaly.
          Ten "cost cutting" byl uznany za sukces i prezes otrzymal premie $20 mln.
          • edytkus Re: szukanie pracy - moralny dylemat 08.11.07, 08:20
            artremi napisała:

            > Tutaj jest znacznie mniejsza ochrona pracownika niz w Europie i w
            wiekszosci
            > stanow mozna zwolnic pracownika bez powodu.

            tak ale to tez dziala w druga strone, tzn. mozna sie z miejsca
            zwolnic bez obawy o negatywne konsekwencje


            Claudia, mnie tez radzono jak Tobie. Jest jednak pewien maly
            problem, otoz jak szukac pracy i chodzic na interviews gdy dopiero
            co zaczelo sie nowa prace? Przeciez nie bede sie od razu zwalniac i
            brac dni wolnych?! Tak wiec szukam dalej i to tak zeby nie
            znalezc ;) (nie powiem zebym sie starala, za bardzo sie rozleniwilam
            "siedzeniem" w domu).
            • klaudona Re: szukanie pracy - moralny dylemat 08.11.07, 14:59
              Gdy zaczne nowa prace, to klamka zapadnie na amen tzn szukac juz nie
              bede dalej. Nie spotkalam sie z nawet jedna osoba, ktora odradzala
              przyjecie oferty i kontynuowanie rozmow w innych firmach az do dnia
              rozpoczecia nowej pracy. Wyglada na to, ze to ja jestem z nie z tej
              Ziemi. ;-)

              Oferta jest super dla pracujacej mamy i wiem, ze lepszej nigdzie nie
              dostane (min 6 tygodni wolnego w roku), ale marzy mi sie troche
              bardziej ambitna praca nawet za mniejsze pieniadze i gorsze benefits.

              Bardzo dziekuje Wszystkim za rady. :-)
              • magdamajewski Re: szukanie pracy - moralny dylemat 08.11.07, 15:17
                Asia ja bym wziela tym bardziej ze myslisz o drugim dziecku,
                przeciez zawsze pozniej mozesz znow cos poszukac. A moze sie okaze
                ze nie jest tak "zle" jak myslalas?
                • klaudona Re: szukanie pracy - moralny dylemat 08.11.07, 15:20
                  No nie bedzie zle, ale moglo by byc jeszcze lepiej ;-)
                  To jest na pewno super firma, gdy ma sie male dzieci, albo planuje
                  powiekszenie rodziny. Medyczne maja tez bardzo dobre. Upewnilam,
                  sie, ze placa za to, co mnie interesuje.
Pełna wersja