Dodaj do ulubionych

zielona karta

29.08.03, 12:56
mam takie pytanko : a mianowicie chodzi mi o zielona karte . otrzymalam ja
25 listopada zeszlego roku , czyli upowaznie mnie ona do wyjazdu za granice
na okolo 6 miesiecy nie dluzej i z tym sie zgadzam. Jednakze moja znajoma od
lat jezdzi do stanow jedynie na 3 miesiace , a pozostale 9 spedza w polsce i
jakos nigdy nikt sie do tego nie doczepil, ani tez nie zadal zadnych
dokumentow od niej , mowi im jedynie ze uczy sie ale nie pokazuje zadnych
dokumentow potwierdzajacyh ten fakt . Moje pytanie wiec brzmi dlaczego ja po
powrocie do stanow musze siedziec caly rok w stanach??? a ona przyjedza na 3
miesiace co roku i wszystko jest w porzodku?????
Obserwuj wątek
    • amelka75 Re: zielona karta 31.08.03, 11:37
      athia napisała:

      > mam takie pytanko : a mianowicie chodzi mi o zielona karte . otrzymalam ja
      > 25 listopada zeszlego roku , czyli upowaznie mnie ona do wyjazdu za granice
      > na okolo 6 miesiecy nie dluzej i z tym sie zgadzam.

      zielona karta upowaznia cie do pobytu stalego z prawem do pracy. czy nie
      pomylilo ci sie to z wiza turystyczna??



      Jednakze moja znajoma od
      > lat jezdzi do stanow jedynie na 3 miesiace , a pozostale 9 spedza w polsce i
      > jakos nigdy nikt sie do tego nie doczepil, ani tez nie zadal zadnych
      > dokumentow od niej , mowi im jedynie ze uczy sie ale nie pokazuje zadnych
      > dokumentow potwierdzajacyh ten fakt . Moje pytanie wiec brzmi dlaczego ja po
      > powrocie do stanow musze siedziec caly rok w stanach??? a ona przyjedza na 3
      > miesiace co roku i wszystko jest w porzodku?????

      ktos sie kiedys dopatrzy ze kolezanka zielona karte traktuje jak wize wjazdowa
      i zostanie jej zielona karta odebrana a juz napewno nie dostanie obywatelstwa.
      • virus_forumowy Dlaczego? 31.08.03, 13:48
        Dlatego, że w sprawach imigracyjnych w U$A panuje - pardon - burdel. A
        konkretnie:
        Nie ma ewidencji OSÓB WYJEŻDŻAJĄCYCH, przez co nie widać kiedy się stąd
        wyjeżdża a widać tylko kiedy wraca. Za każdym jednak razem kiedy koleżanka
        wraca Pan/Pani w białej koszulce ze złotą odznaką pyta jak długo było się poza
        U$A. Koleżanka udziela więc NIEPRAWDZIWEJ odpowiedzi (kłamie). Kiedyś - z
        powodu jakiejś pieczątki w paszporcie mogą ją na tym przyłapać i narobić
        obory. No ale to jej sprawa.
    • natalka22 Re: zielona karta 04.09.03, 18:30
      W POLSCE MOZESZ BYC ROK CZASU A JESLI JESTES POL ROKU TO LICZY CI SIE POBYT W
      STANACH DO OBYWATELSTWA A TAK JESLI W POLSCE JESTES WIECEJ NIZ POL ROKU TO
      ZACHOWUJESZ ZIELONA KARTE ALE NIE LICZA CI SIE LATA DO OBYWATELSTWA
      • virus_forumowy Re: zielona karta 04.09.03, 21:16
        Natalka, jak Ci się świeci na klawiaturze ta lampka CapsLock to znaczy że
        piszesz DUŻYMI co nomen-omen w etykiecie internetoej przyjeło się jako
        podnisiony głos. Nie krzycz więc prosimy.

        natalka22 napisała:

        > W POLSCE MOZESZ BYC ROK CZASU A JESLI JESTES POL ROKU
        > TO LICZY CI SIE POBYT W
        > STANACH DO OBYWATELSTWA A TAK JESLI W POLSCE JESTES WIECEJ NIZ POL ROKU TO
        > ZACHOWUJESZ ZIELONA KARTE ALE NIE LICZA CI SIE LATA DO OBYWATELSTWA

        g... - pardon (niestety) prawda.

        www.infolinia.com/default.asp (i poszukaj "Zielona Karta")
        Utrata statusu rezydenta USA (“zielonej karty”)


        Najczęstszym sposobem utraty statusu rezydenta USA jest tzw. porzucenie
        (abandonment) przez dłuższy pobyt poza granicami Stanów Zjednoczonych. To czy
        ktoś “porzucił” swój status jest oceną subiektywnej intencji tegoż rezydenta.
        Intencja ta jest orzekana na podstawie obiektywnych faktów. Pytanie zadawane w
        takiej sytuacji brzmi “czy osoba taka miała zawsze intencję powrotu do USA na
        stałe?” Fakty brane pod uwagę obejmują:

        1. ‑długość pobytu poza terytorium Stanów Zjednoczonych,

        2. ‑kraj, w którym znajdują się osoby bliskie, rodzi­na, dzieci, małżonek, itd.,

        3. ‑majątek w Stanach Zjednoczonych, konta bankowe, płacenie podatków w USA,

        4. ‑lub posiadanie majątku za granicą, płacenie podatków za granicą, itd.

        Osoby powracające do USA po nieobecności dłuższej niż 6 miesięcy powinny mieć
        ze sobą dokumenty tłumaczące dłuższą nieobecność, na przykład świadectwo
        szkolne lub dyplom uczelni, jeśli szkoła była powodem dłuższego pobytu,
        dokumenty o chorobie, jeśli powodem była choroba rezydenta lub członka
        rodziny, itd.

        Z drugiej strony, powracanie do USA raz na 6 miesięcy, na zaledwie kilka dni,
        po to by nie utracić zielonej karty nie zawsze będzie skutkować. Jeśli
        pracownik biura imigracyjnego zauważy, że osoba taka podróżuje tam i z
        powrotem często, ale w większości przebywa za granicą, za granicą płaci
        podatki i posiada majątek, to jest to powód do rozpoczęcia procedury odebrania
        statusu rezydenta. Rezydent USA powinien przebywać w Stanach Zjednoczonych na
        stałe, tutaj płacić podatki, posiadać majątek, aby nie narazić się na utratę
        stałego pobytu. Zielona karta nie powinna być traktowana jako wiza wjazdowa
        wielokrotnego przek­roczenia granicy.

        Przy okazji, porzucenie pobytu stałego przez rodzi­ców automatycznie pozbawia
        statusu rezydenta przebywających z nimi nieletnich dzieci.

        Konsul USA za granicą nie ma prawa stwierdzić, czy ktoś porzucił rezydenturę,
        czy nie. Tylko biuro imigracyjne może dokonać tego stwierdzenia. Konsul może
        jednak przyjąć od rezydenta podpisany formularz I-407, który wraz z zieloną
        kartą zwrócony będzie do biura imigracyjnego, gdzie na podstawie tegoż
        formularza wydana będzie decyzja o pozbawieniu kogoś statusu rezydenta.
        Formularz I-407 nie jest zrzeczeniem się statusu rezydenta lecz formularzem
        intencyjnym, który wyraża intencje pozostania na stałe poza granicami Stanów
        Zjednoczonych. Intencja ta z kolei, powoduje decyzję biura imigracyjnego o
        pozbawienie statusu rezydenta.

        Pozbawienie statusu rezydenta przez wycofanie, tzw. rescission.

        Biuro imigracyjne może wycofać status rezydenta USA, tzw. zieloną kartę, do 5
        lat po adjustment of status (otrzymaniu statusu rezydenta) na podstawie
        niespeł­nienia jakiegoś warunku prawnego niezbędnego do otrzymania statusu
        rezydenta.

        Na przykład, po rozmowie kwalifujacej urzędnik biura imigracyjnego może
        otrzymać informacje, że małżeństwo, na podstawie którego aplikant otrzymał
        pobyt stały nie jest prawdziwe, lecz zawarte wyłącznie w celach imigracyjnych.
        Urzędnik taki może, do 5 lat po zamknięciu sprawy wycofać status rezydenta
        takiej osoby. Podobnie w przypadku, jeśli ktoś skłamał podczas interview na
        temat sposobu wjazdu do Stanów Zjednoczonych, aresztowania lub przeszłego
        pobytu nielegalnego. Jeśli biuro imigracyjne zauważy, że aplikant skłamał, to
        może odebrać zieloną kartę nawet do 5 lat po jej przyznaniu.

        Pozbawienie statusu rezydenta przez deportację.

        Końcowa decyzja deportacyjna (removal order, deportation order lub exclusion
        order) powoduje odebranie statusu rezydenta. Najczęstszym tego przykładem są
        sytuacje, w których rezydent popełnia przestępstwo podlegające deportacji.
        Decyzja deportacyjna jest automatycznie odebraniem statusu stałego rezydenta.

        Podsumowanie.

        Wielu z imigrantów uważa, że posiadanie pobytu stałego jest zabezpieczeniem
        ich przyszłości w USA. Jest to nieprawda. Dopiero przyjęcie obywatelstwa,
        uczciwą drogą, bez kłamstw lub ukrywania prawdy jest zabezpieczeniem na
        przyszłość. Odebranie obywatelstwa w większości dotyczy tylko tych, którym to
        obywatelstwo się nie należało, i którzy wiedząc o tym, zataili prawdę lub
        skłamali. Osoby, które przyjęły obywatelstwo uczciwie nie muszą obawiać się
        problemów imigracyjnych w przyszłości. Dlatego tak ważnym jest składanie
        uczciwych podań i zeznań.

        Kłamstwo ma bardzo krótkie nogi, szczegółnie w biurze imigracyjnym. Nie warto
        się narażać.

        Autorką artykułu jest Agata Gostyńska Frakt.

        Adwokat imigracyjny i rodzinny

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka