Czy ktos mieszkal w Nowej Zelandii?

11.06.08, 09:35
nt... Czy moze ktos mieszkal w NZ i moze troche porownac zycie tam i w USA.
Ostatnio z mezem zastanawiamy sie nad przeprowadzka wlasnie w tamten kat
swiata, ale nie znamy nikogo kto tam mieszka lub mieszkal.
Nie wszystko da sie znalezc w google :)
    • izawal Re: Czy ktos mieszkal w Nowej Zelandii? 12.06.08, 13:30
      mieszkac nie mieszkalam , ale bylam na wakacjach , wiem ze to nie to samo ,
      trudno mi mowic o zyciu tam , ale okolice piekne , ludzie zupelnie inni niz w
      stanach , w ogole nam sie bardzo bardzo podobalo . przed wyjazdem korzystalam
      czesto z porad na foum , ktore nazywa sie :aotearoa. Jest to forum na gazecie ,
      ludzi mieszkajacych tam i zainteresowanych albo przeprowadzka , albo wyjazdem
      turystycznym . Bardzo sympatyczni ludzie tam sa i chetnie pisza o zyciu w NZ
      wiec pewnei cos znajdziesz . Zupelnie przypadkowo spotkalismy kilku Polakow ,
      glownie w miastach :Auckland i Chrischurch i oni mowili ze jest tam ich troche .
      Ale ogolnie zazdroszcze pomyslu i zycze wytrwalosci w wykonaniu . A o jakiej
      czesci NZ myslicie ?
      • edytais Re: Czy ktos mieszkal w Nowej Zelandii? 12.06.08, 16:44
        Chcialabym w pn. czesci.
        Ostatnio z mezem zastanawiamy sie gdzie chcemy mieszkac. Do tej pory maz
        skladal podania o prace tylko w 3 miejscach, w 2 nie dostal, z 3 zrezygnowal.
        Teraz na uczelni dzieja sie rzeczy, ktore bardzo nam sie nie podobaja a do tej
        pory jedyne co meza tu trzymalo to praca (bardzo ja lubi i dobrze mu sie tu
        pracowalo). 3 z 6 osob teraz szuka pracy, jeden profesor zdecydowal sie nagle
        odejsc (z powodu BS co sie tu dzieje). W przyszlym roku wiec maz bedzie bardzo
        agresywnie szukal pracy i po raz pierwszy bierzemy pod uwage inny kraj poza USA.
        Plany na przyszlosc to biodynamiczna farma i chcemy byc tez niezalezni (self
        sufficient), wiec maz bedzie szukal pracy nie takiej idealnej (jak do tej pory)
        ale takiej, zeby placic rachunki zanim nie zrealizujemy planow.
        Patrzylismy na klimat, ilosc opadow, podziemne zrodla wody. Nebraska i Iowa
        jest ok, ale w Nebrasce jest duzo Arseniku wiec musielbysmy miec wode z
        rurociagu itp itd..
        No i tym sposobem trafilismy na New Zealand. Klimat odpowiedni i reszta tez,
        wiec teraz szukam informacji jak najwiecej i maz bedzie szukal pracy.
        Sprawdzilam tez prawo o szczepieniu i nauce domowej i szczepienia nie sa
        obowiazkowe (yes!) i uczenie w domu jest dozwolone tak w razie jakby szkoly byly
        zle. Krajobraz piekny, plaze i gory. Nie ma tam jadowitych wezy czy pajakow
        lub skorpionow (jest jeden pajak ale rzadki i na wymarciu). Nadal szukam
        wiecej. Troche daleko zeby pojechac na wakacje i sprawdzic. Jeszcze musze sie
        doszukac jak jest z pozwoleniem o prace i zamieszkanie.

        Dzieki za informacje o forum. Na pewno tam zajrze.

        Okazuje sie tez, ze siostra mojej dobrej znajomej tam mieszka i za tydzien
        idziemy do nich na przyjecie to sie tam tez dopytam.
        • izawal Re: Czy ktos mieszkal w Nowej Zelandii? 13.06.08, 01:20
          Mysmy z polnocnej czesc byli tylko w Auckland , tam wlasnie zesmy przylecieli ,
          pobylismy dwa dni i na poludniowa wyspe . Lot dlugi to fakt, z NY 35 hrs.
          wszystkiego razem z dwiema przesiadkami , najtanszymi liniami Air Tahiti Nui ,
          ktore bym bardzo polecala . Ale bylam tak bardzo podekscytowana faktm , ze bede
          pierwszy raz na drugiej polkuli ze tylko o tym myslalam . Auckland jak kazde
          duze miasto , nic specjalnego , czystsze z pewnoscia jak NY , ale ja ogolnei nie
          przepadam za miejska architektura , moze dlatego nei za wiele moge o niej
          napisac . Natomiast poludniowa wyspa przepiekna . Klimat super , bardzo zblizony
          do polskiego , nie ma za duzo wilgoci . Mysmy byli we wrzesniu , wiec dla nich
          wczesna wiosna , w najbardziej poludniowej czesci byl jeszcze snieg . Na temat
          szczepien i homeschooling to mowiac szczerze sie nie interesowalam tym , bo
          dzieci nie mam a i przeprowadzac sie nie mialam zamiaru . Mieszkalismy przez
          pare dni na farmie i ta kobieta u ktorej mieszkalismy mowila nam ze zna kilka
          polskich rodzin ktore wlasnie gdzies w poblizu mialy farmy . Nie ma zadnych
          supermarketow , hipermarketow itp . rzeczy . Wszystko kupuje sie w malych
          sklepikach jak dawniej w Polsce dlatego jedzenie jest przepyszne . Ja zajadalam
          sie chlebem , serem i chyba z 10 gatunkow miodu , ktory tak pachnial ze trudno
          bylo sie oprzec . No i oczywiwscie lamb , tam wiecej owiec niz ludzi . Nie chce
          sie rozpisywac , ale mozna by godzinami . Ogolnie bylam zachwycona . Nalzey
          wspomniec jeszcze o przyrodzie . Przede wszystkim chcac pprzeprowadzic sie tam
          musicie lubic roznego rodzaju outdoor activities . tam krajobrazy sa tak cudowne
          ze az szkoda siedziec w domu .
          A propo forum , to najbardziej pomocna osoba dla mnie byla kobieta/dziewczyna
          moja imienniczka , dlatego ja zapamietalam :iza . Z jej wypowiedzi wynika ze
          jest tam jzu troche , nie jestem pewna ale chyba jest lekarzem z zawodu .
          Mniejsza o to zreszta , ale uwazam ze pomysl swietny . Czasmi w zyciu warto
          zaryzykowac i nie nalezy bac sie zmian . Do odwaznych swiat nalezy jak to
          polskei przyslowie mowi . Pozdrawiam . Iza.
    • artremi Re: Czy ktos mieszkal w Nowej Zelandii? 13.06.08, 03:30
      Nigdy nie bylam w NZ, ale moj chlopak mial przez kilka lat obsesje
      na punkcie tego kraju i chcial sie tam przeprowadzic. W koncu
      mielismy tam razem jechac na rozpoznanie, ale nagle mialam powazny
      problem z praca i on musial pojechac sam. Byl tam ok. miesiaca. Co
      ciekawe, po powrocie bardzo malo mowil o tym kraju, no i na pewno
      obsesja mu minela. Nie jest on bardzo otwarty i nie potrafi sie
      przyznac do bledu, wiec tylko moge podejrzewac ze wiele rzeczy go
      rozczarowalo, ale nie znam konkretow. Wydaje mi sie, ze jest to
      piekny kraj, ale jest tam wiecej owiec niz ludzi. Trzeba lubic takie
      otoczenie. Moj chlopak mieszkal wczesniej w Buenos Aires, wiec mysle
      ze oczekiwal czegos fajnego podobnego do Buenos Aires ktore jest
      bardzo "europejskie". Pamietam tez ze krytykowal architekture, ale w
      sumie w Stanach tez jest duzo domkow ze sklejek i nie sa takie ladne
      jak w Europie.

      Ja nigdy nie wyobrazalam sobie tam wyemigrowac wlasnie dlatego, ze
      kraj jest na poludniowej polkuli, pory roku sa odwrocone i te wyspy
      wydaja sie daleko od cywilizacji. Jest to oczywiscie tylko
      psychologiczne... Tez zalezy co sie Wam podoba. Dla wychowania
      dzieci moze byc to idealne miejsce.
    • rhodeisland Jak brzmi angielski w Nowej Zelandii 13.06.08, 06:47
      www.youtube.com/watch?v=0ePwKYJcEOo&feature=related
    • eve77 Re: Czy ktos mieszkal w Nowej Zelandii? 19.06.08, 00:39
      ja niestety nie mieszkalam ale moge dodac z doswiadczen mojego meza,
      ktory tam mieszkal ponad dwa lata.
      OLYSY - Ldzie wspaniali ( kazdy moglby robis codziennie BBQ i sie
      spotykac) panstwowa slzba zdrowia.
      MiNYSY=
      Jezeli chodzi o koszty zycia drogo...drogie domy w samym Ackland,
      TANiEJ NA obrzezach.
    • rhodeisland Re: Czy ktos mieszkal w Nowej Zelandii? 20.06.08, 04:20
      Podziwiam Was za to, ze decydujecie sie na tak radykalna zmiane.
      Mysleliscie o jakims kraju europejskim? Nowa Zelandia wydaje mi sie
      byc na koncu swiata, nie wiem, czy macie rodzine w Polsce,
      mieszkajac w Europie latwiej byloby utrzymywac z nia kontakty.
      Zycze powodzenia.
      • edytais Re: Czy ktos mieszkal w Nowej Zelandii? 20.06.08, 04:59
        Nie mowie, ze juz sie przenosimy tylko, ze o tym narazie myslimy. Najwazniejsze
        to znalezc prace....
        Do Europy nie chce bo tam za duzo ludzi.
        Nowa Zelandia czy USA dla naszej rodziny nie robi roznicy. Tak czy inaczej lot
        dlugi, a customs pewnie latwiejsze w NZ niz w USA. O wize turystyczna chyba tez
        latwiej. W przyszlym roku siostra chce mnie odwiedzic i mam nadzieje, ze wize
        dostanie (juz jej raz odmowili, apelowala i nic nie dalo...) Po "milym"
        traktowaniu w ambasadzie przysiegla, ze tam jej noga nie postanie, no ale po
        kilku latach zachcialo sie odwiedzic siostre :)

        Z tego co mi na forum NZ podali to pobory w NZ profesorow sa nieciekawe a zycie
        drozsze, wiec pewnie skonczy sie na samych planach... Firm chemicznych tam nie
        za wiele.
    • takietam1 Re: Czy ktos mieszkal w Nowej Zelandii? 23.06.08, 17:48
      1) niekorzystny stosunek zarobkow do kosztow + slaba waluta i gospodarka.

      2) problemy zdrowotne wynikajace z innej wody (bardzo duzo przyjezdnych cierpi
      na uczulenia spowodowane przez wode)

Pełna wersja