szalejace tornada....

13.06.08, 04:55
Ostatnie dni przyniosly nam powodzie i tornada ...Musze przyznac ,ze pierwszy
raz tak bardzo sie balam,a panikara nie jestem.....Jednego dnia mielismy az 11
tornad w okolicy praktycznie rownoczenie ....spedzilismy prawie caly dzien w
piwnicy ;-/.Ludzie bardzo panikuja i to sie chyba wszystkim
udziela...Pozdrowienia dla wszystkich z Midwest.Wkrotce wyjdzie slonce!!!
    • artremi Re: szalejace tornada.... 13.06.08, 06:02
      Zdaje sie ze w tym roku bylo rekordowo duzo tornad. Do tego
      powodzie, 100F w czerwcu na wschodnim wybrzezu. Mam nadzieje ze nie
      bedzie zbyt wiele huraganow.
    • ania_2000 Re: szalejace tornada.... 13.06.08, 16:25
      Wspolczuje bardzo - prawie codziennie w wiadomosciach pokazuja
      straszne sceny:(
      Ostatnio o tej tragedii na BoyScouts camp. Okropne.
      Do tego jeszcze te powodzie.
      Musze przyznac, ze nie moglabym chyba w tych rejonach mieszkac :(
      • reninka72 Re: szalejace tornada.... 13.06.08, 16:44
        > Musze przyznac, ze nie moglabym chyba w tych rejonach mieszkac :(

        Wbrew pozorom Midwest jest wielki i szanse na tornado w twojej okolicy sa
        niewielkie. Poza tym, o ile sobie dobrze przypominam, statystycznie najwiecej
        tornad jest na poludniu, Arkansas albo Oklahoma. W Stanach prawie wszedzie sa
        jakies niebezpieczenstwa, jak nie tornada to trzesienia ziemi. Ja tam w Chicago
        czuje sie bezpiecznie i o ile sie czegos boje, to raczej ze samaolot spadnie mi
        na glowe :)
        A z tym skautami to rzeczywiscie tragedia. Nawet sobie nie wyobrazam przez co
        musieli przejsc opiekunowie wiedzac, ze zbliza sie tornado a oni nic nie moga
        zrobic...
        • beatamc Re: szalejace tornada.... 13.06.08, 17:46
          > Wbrew pozorom Midwest jest wielki i szanse na tornado w twojej
          okolicy sa
          > niewielkie.

          Niestety klimat sie bardzo zmienia i to szybko. W tym roku prawie
          nie bylo zimy w NY. Wiosny bylo raptem z miesiac. Lato sie zaczelo
          raptownie od duzego skoku temp. Pierwszy raz w zyciu nie mialam czym
          oddychac i mialam dusznosci z powodu wilgotnosci prawie 100%.
          Zaczynam sie bac zmian klimatycznych i powazniej bede podchodzic do
          mojego zasmiecania planety.
          • zosiunia53 Re: szalejace tornada.... 13.06.08, 22:28
            Niestety klimat sie bardzo zmienia i to szybko. W tym roku prawie
            > nie bylo zimy w NY. Wiosny bylo raptem z miesiac. Lato sie zaczelo
            > raptownie od duzego skoku temp. Pierwszy raz w zyciu nie mialam
            czym
            > oddychac i mialam dusznosci z powodu wilgotnosci prawie 100%.

            ... a u mnie zima jeszcze sie nie skonczyla. W zeszlym tygodniu
            przejazdy aytostrada przez gory znowu byly zamkniete z powodu duzych
            opadow sniegu. Po raz pierwszy tez uslyszalam zmiane z June)
            czerwiec) na Juneury. W dalszym ciagu grzeje w domu, w maz umiera z
            goraca na wschodnim wybrzezu. Paranoja..aby do "wiosny"...
          • edytkus Re: szalejace tornada.... 14.06.08, 01:00
            beatamc napisała:
            > Niestety klimat sie bardzo zmienia i to szybko. Pierwszy raz w
            zyciu nie mialam czym
            > oddychac i mialam dusznosci z powodu wilgotnosci prawie 100%.
            > Zaczynam sie bac zmian klimatycznych

            jednak w przeszlosci bywalo gorzej i to bez AC :O Upal jak upal ale
            te nagłe potezne burze - czulam sie jakbym byla na planie filmu The
            day after tomorrow
            • beatamc Re: szalejace tornada.... 15.06.08, 03:02
              przed chwila skonczyla sie u nas burza -sucha. Grzmotow bez liku, a
              deszczu szkoda mowic. Wiecej wody wylalam podlewajac wczoraj
              ogrodek, a mialam nadzieje, ze poczuje to orzezwiajace powietrze...
              Podobno Manht umylo dzis ladnie.
              • edytkus Re: szalejace tornada.... 15.06.08, 05:39
                beatamc napisała:

                > przed chwila skonczyla sie u nas burza -sucha. Grzmotow bez liku,
                a
                > deszczu szkoda mowic.

                u nas lalo jak z cebra, w poludnie lalo niesamowicie w Jersey City
                (az w wodzie po kostki zgubilam klapki na srodku jezdni i malo mnie
                nie rozjechal jakis samochod), blyskalo i grzmialo tak ze na
                parkingu przez Targetem wlaczyly sie alarmy w polowie aut. Ale gdy
                zajechalismy do domu okazalo sie ze w naszej czesci miasta nie
                spadla wtedy jeszcze ani jedna kropla.
        • ania_2000 Re: szalejace tornada.... 13.06.08, 18:23
          Zgadza sie z tym, ze na terenie us prawie wszedzie sa jakies
          niebezpieczenstwa, a juz co najmniej niedogodnosci. Jak nie tornada,
          to huragany albo powodzie - nieznosne upaly lub zamiecie sniezne, tu
          gdzie ja mieszkam - groza trzesienia ziemii, juz nam obiecuja, ze
          dawno nie bylo i sie zbiera.. Najbardziej safe jest chyba arizona i
          new mexico:)
          • reninka72 Re: szalejace tornada.... 13.06.08, 19:22
            > Najbardziej safe jest chyba arizona i
            > new mexico:)
            chyba tylko dla pancernikow przy takich temperaturach ;)
            • olensia Re: szalejace tornada.... 15.06.08, 02:28
              Nie ma bezpiecznego miejsca na ziemi. W tej chwili klimat tak sie zmienia, ze
              trudno jest przewidziec co sie wydarzy. Przeciez w Polsce tez byly tornada,
              gdzie prawie nigdy to sie nie zdarzalo... U mnie od miesiaca na wsch. czesci
              100F i nie ma deszczu, znow czeka nas susza :(
    • timberline Re: szalejace tornada.... 16.06.08, 04:10
      Ja tez pisze z Midwest. Mam nadzieje,ze to tornadowe szalenstwo niedlugo sie
      skonczy( moze z koncem czerwca). A do tego czasu musimy zyc w zgodzie z naszymi
      piwnicami:)))
      • calamari Re: szalejace tornada.... 29.06.08, 20:07
        Dolaczam sie, ja rowniez jestem z Midwest i musze przyznac, ze jeszcze nigdy nie
        spedzilam tyle czasu w piwnicy i nie widzialam czegos podobnego. Moj maz -
        tubylec stwierdzil,ze jeszcze nigdy nie przechodzil czegos takiego... Wszystkie
        miasta dokola nas sa zalane, nadal pada ale od tygodnia nie mielismy ostrzezenia
        przed tornadem... mysle, ze niedlugo znowu sie zacznie jazda. o matko.
    • rhodeisland Re: szalejace tornada.... 29.06.08, 20:26
      Glownie dla klimatu przeprowadzialam sie do Nevady. Bardzo polecam.
      Szkoda mi ludzi, ktorzy stracili wszystko w powodziach, tych ktorzy
      zyja w strachu przed tornadami. Wiele z nich nie moze sie chyba
      nigdzie przeniesc. Ja bym nie mogla zyc w ciaglym strachu przed
      anomaliami pogodowymi.
      Trzymajcie sie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja