slub w Polsce-ja Katoliczka,on Metodysta rozwodnik

21.06.08, 18:06
Dziewczyny!Czy mialyscie kiedykolwiek podobna sytuacje? Moj narzeczony jest
Metodysta i rozwodnikiem. Chcialabym wziac slub koscielny w Polsce. Czy
orientujecie sie moze, czy jest to mozliwe? Czy ktoras z Was brala slub w
Polsce z obcokrajowcem w obecnosci tlumacza na mszy?
    • edytkus Re: slub w Polsce-ja Katoliczka,on Metodysta rozw 21.06.08, 18:55
      emm1 napisała:

      > Dziewczyny!Czy mialyscie kiedykolwiek podobna sytuacje? Moj
      narzeczony jest
      > Metodysta i rozwodnikiem. Chcialabym wziac slub koscielny w
      Polsce. Czy
      > orientujecie sie moze, czy jest to mozliwe?

      Tutaj jest, wiara ta sama wiec dlaczego nie byloby mozliwe w PL?
      Tylko bedziesz miec troche, ale nieduzo, zalatwiania. Ja znam tutaj
      osobe ktora miala rozwod (slub cywilny) po czym wziela znowu cywilny
      a dopiero po jakims czasie koscielny i musiala dostac specjalne
      pozwolenie z kosciola na slub jako rozwodka.


      Czy ktoras z Was brala slub w
      > Polsce z obcokrajowcem w obecnosci tlumacza na mszy?

      po co ci tlumacz, ja tutaj bralam slub bez tlumacza chociaz moj
      angielski byl wtedy beznadziejny, do dzis nie wiem co tam
      przysiegalam ale meza mam :)))
    • reninka72 Re: slub w Polsce-ja Katoliczka,on Metodysta rozw 21.06.08, 19:00
      Polecam polskich metodystow - powinno byc duzo latwiej niz w KK. Ja bralam slub
      u metodystow (w Stanach) z tlumaczem - cala ceremonia, oprocz kazania, byla
      tlumaczona. Wczesniej przygotowane kazanie zostalo przetlumaczone, skopiowane i
      rozdane przed ceremonia. O mojej katolickiej wierze malo przed slubem
      rozmawialismy, a moja pani pastor(!) sama byla rozwodka w powtornym zwiazku ;)
    • fogito Re: slub w Polsce-ja Katoliczka,on Metodysta rozw 21.06.08, 19:16
      Ja bralam slub w Polsce w kosciele katolickim z protestantem, ale
      nie rozwodnikiem. Tlumacza nie bylo - ksiadz czytal przysiege dla
      mnie po polsku a dla meza po angielsku. Podobnie zreszta bylo z
      kazaniem, bo ksiadz swietnie mowil po angielsku. Pamietam tez ze
      niektore fragmenty z Biblii byly czytane po angielsku przez mojego
      szwagra. Jedynym minusem bylo to ze maz nie mogl przyjac komunii.
      Po prostu znajdz ksiedza, ktory mowi po angielsku - najlepiej w
      kosciolach akademickich.
      • emm1 Re: slub w Polsce-ja Katoliczka,on Metodysta rozw 21.06.08, 23:00
        o tlumaczu myslalam ze wzgledu na pana mlodego i naszych gosci ze
        Stanow, ktorzy przyleca. Slub chce brac w malym Kosciele w
        miejscowosci, z ktorej pochodzi cala moja rodzina ( moja parafia
        jest w innym miescie, wiec bede musiala sie przenosic)i raczej nie
        sadze by tam ksiadz mowil po ang, ale jeszcze to sprawdze.
        Narzeczonemu udzielal slubu jego dziadek, a zarazem minister
        Kosciola protestanckiego.Narzeczony jest Metodysta, jego byla zona
        jest Protestantka. Slub byl w Kosciele, ale Kosciol byl wynajety na
        czas uroczystosci i z tego, co on mowi, mogl byc rownie dobrze
        udzielany gdzies na plazy, ale akurat chcieli Kosciol ze wzgledu na
        lokalizacje i wyglad.On mowi, ze Kosciol w ktorym byl ochrzczony(
        zeby ewentualnie uzyskac jakies zaswiadczenie czy cos, ze nie bral
        slubu w swojej wierze) juz nie istnieje.
        Fogito, a nie bylo zadnych problemow, ze Ty Katoliczka, a maz
        Protestant?Czy wymagano od meza jakis dokumentow z jego Kosciola?
        • fogito Re: slub w Polsce-ja Katoliczka,on Metodysta rozw 22.06.08, 07:59
          Problemow nie bylo zadnych. W w-wie jest sporo mieszanych slubow
          wiec ksieza raczej nie sa zdziwieni. Maz musial chyba dostarczyc
          zaswiadczenie z chrztu - ale moge sie mylic, oraz podpisywal
          oswiadczenie, ze dzieci beda wychowywane w wierze katolickiej - bez
          tego podpisu chyba by tak latwo nie bylo :/ Ale na szczescie sie nie
          upieral.
          No i byl zwolniony z nauk przedmalzenskich z powodow jezykowych :)
          Ja zreszta tez :)
          • sylwek07 ciekawa strona 22.06.08, 09:48
            slub.onet.pl/1371941,organizacja_artykul.html
            www.ekumenizm.pl/content/article/20040126165812266.htm
    • majenkir Re: slub w Polsce-ja Katoliczka,on Metodysta rozw 21.06.08, 23:13
      Wzielabym narzeczonego za frak, zabrala do Las Vegas, tam przysiegla
      przed jakim Elvisem i nie miala dylematow ;))). I tak najwazniejsze
      jest co bedzie PO :)))).


      A tak na powaznie, to niewiele Ci pomoge - my oboje wychowani "po
      katolicku" slub wzielismy w Stanach wlasnie u metodystow, bo moj
      slubny tez byl z odzysku :)).
      • emm1 Re: slub w Polsce-ja Katoliczka,on Metodysta rozw 22.06.08, 09:50
        haha, o Vegas juz myslalam, zeby wziac cywilny w Stanach, ale
        ostatecznie w sierpniu bierzemy slub cywilny bez gosci, a w przyszle
        wakacje jakas mala ceremonia w Stanach dla naszych znajomych i jego
        rodziny,a pod koniec wakacji weselicho w Polsce dla mojej rodziny.
        No nic, teraz jestem na wakacjach w Polsce, wiec jutro pojade do
        mojej parafii wypytac o wszystko ksiedza.Parafia jest w Wawie , wiec
        mam nadzieje, ze ksiadz bedzie w stanie cos poradzic, moze juz
        udzielal slubu mieszanym malzenstwom. Jak juz powie, co i jak, to
        zabiore sie za kompletowanie dokumentow, a potem bede je przenosic
        do parafii, w ktorej chce wziac slub.
        • fogito Re: slub w Polsce-ja Katoliczka,on Metodysta rozw 22.06.08, 12:04
          potrzebne jest Ci tylko zaswiadczenie o chrzcie i bierzmowaniu z
          twojej parafii. I pewnie bedziesz musiala zaplacic umowna 'polowe'
          za slub. Takiej polowy zazyczyl sobie ksiadz z mojej rodzimej
          parafii.
          Strasznie duzo tych ceremonii slubnych bedziesz miala - ja mialam
          tylko jedna :O
    • mjermak Re: slub w Polsce-ja Katoliczka,on Metodysta rozw 23.06.08, 20:16
      Ja bralam z protestantem rozwodnikiem. Musielismy miec zgode
      biskupa. Musial dostrczyc swiadectwo chrztu w kosciele
      chrzescijanskim. Proboszcz w mojej prafii byl bardzo zasdniczy, prze
      [rowadzil cos co sie nzywalo "Kanoniczne badanie narzeczonych"
      troche to bylo przykre bo pytal sie czemu chcemy sie pobrac i
      odpowidz "bo sioe kochamy" to nie byla dorbra odpowiedz, pytal sie
      czy nie ma zadnych przeciwskazan medycznych i fizjologicznych czy
      anatomicznych, zebysmy mogli poczac dziecko, pod przysiega kazal m
      podpisac to oswiadczenie, ze nie bedzie mi przeszkadzal praktykowac
      i ze dzieci wychowamy po katolicku. Potem z tym poszedl do kurii i
      po tygodniu mielismy zgode.
      Ksedza mielismy mowiacego po angielsku i przysiege skladalismy po
      angielsku ( w koncu i tak widomo co sie mowi).Wczesniej bralam slub
      cywilny za granica bo w Poslce z rozwodnikiem to kanal-okolo roku
      lub wiecej czekania. Moze cos sie przez 7 lat zmienilo, ale bardziej
      bym sie przejmowala tymi formalnoscimai cywilnymi i koniecznie
      wziela cywilny tutaj.
      Na mszy czytania byly w obu jezykach, ksiadz kazanie po polsku
      powiedzial i strescil po angielsku (jedyna osoba amerykanska bym moj
      M) . fakt tylko ja przystepowalam do komunii i sama przysiega byla
      po mszy (przed blogoslawienstwem), ale ksiadz na samaym poczatku
      powital nas i gosci i powiedzial, ze to slub ekumeniczny laczacy dwa
      wyznania chrzescijanskie i ze wg przepisow koscielnych tylko panna
      mloda moze przystapic do komunii. powital tez w kosciele mojego M po
      angielsku. bardzo mu bylam wdzieczna za ten gest bo tak to by zaraz
      byly domysly ze jakis ateista i o ile mnie to wisi to mojej polskiej
      rodzinie juz nie i przynajmniej mama nie musiala sie kumom
      tlumaczyc.
      Oprawe muzyczna mielismy tez ekumeniczna-chor mieszany spiewal
      kanony z ekumenicznej wspolnoty w Taize.
      • fogito Re: slub w Polsce-ja Katoliczka,on Metodysta rozw 23.06.08, 22:12
        my chyba tez musielismy miec zgode biskupa, ale to chyba byla
        formalnosc i nawet nie pamietalam. Ale te pytania ksiedza to juz
        lekkie przegiecie :o
        My bralismy slub konkordatowy czyli cywilny i koscielny w jednym.
        Zeby dostac papier do slubu maz musial 'potwierdzic' w sadzie, ze
        nie ma zony w Stanach, co kosztowalo nas 300 zl i jedna rozprawe
        przed pania sedzina :O
Inne wątki na temat:
Pełna wersja