Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :)

17.07.08, 02:17
Pomyslalam sobie ze juz czas skonczyc z tym nalogiem juz zaczyna
mnie to meczyc.
Zwiazku z tym mam pytanie do osob ktore tez to przechodzily czy
uzywaliscie jakis specyfikow dostepnych w sklepach? czy macie jakies
sposoby na skuteczna walke z nalogiem?.
Ja slyszalam i musze tego sprobowac w praktyce ze pomaga wysilek
fizyczny i picie duze ilosci wody.
Jezeli mozecie to podzielcie sie swoim doswiadczeniem w tej materii
    • jaga_nj Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 17.07.08, 02:39
      Ja palilam w dziwnym okresie zycia bo od 15 do 21 roku zycia, chyba
      dlatego, ze w moim otoczeniu wszyscy palili. Moge powiedziec ze
      palilam sporo, okolo paczki dziennie. Rzucilam z dnia na dzien, po
      prostu przestalam. Nie bylo to latwe, ale mysle, ze to jest jedyna
      skuteczna metoda. Do dzisiaj jednak miewam ochote na papierosa,
      zwlaszcza przy winku, oczywiscie tego nie robie. I dzisiaj w moim
      otoczeniu pali tylko jedna osoba:)Powodzenia:)
      • gocharynka2 Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 17.07.08, 02:44

        > I dzisiaj w moim
        > otoczeniu pali tylko jedna osoba:)Powodzenia:)

        dokladnie i to tez jest moj powod dlaczego chce rzucic palenie, malo
        osob jest w moim otoczeniu, ktore pala a jezeli juz to robia to
        skutecznie sie ukrywaja dla przykladu podam ze pracuje w szkole w
        ktorej jest 75 pracownikow i tylko 5 osob w tym ja palimy moze jest
        wiecej nie wiem.
        • artremi Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 17.07.08, 02:56
          Najlepiej jest to zrobic "cold turkey". Moze bedziesz musiala
          podchodzic pare razy...

          Palenie jest zdecydowanie passe i im bardziej wyksztalcone
          srodowisko, tym mniej ludzi oficjalnie pali. Kiedys z moejgo biura
          mielismy wieczor na statku i zaprosilismy pracownikow z Hiszpani. Co
          mnie bardzo zdziwilo, to wielu Hiszpanow palilo papierosy a z
          Amerykanow zaden. Poruszylam ten "problem" z moim szefem ktory jest
          partnerem w firmie, i on mi sie przyznal, ze po kryjomu pali ale nie
          w profesjonalnym srodowisku.
    • wiedzma30 Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 17.07.08, 03:36
      Ja rzucilam z dnia na dzien. Ot tak po prostu.
      Tylko przez ok. 2 tygodnie staralam sie nie chodzic w te miejsca, gdzie
      zazwyczaj palilam.
      Aaa! Wiekszosc osob mowi, ze jak rzucali palenie, to strasznie chcialo im sie
      jesc, czy tez jedli mnostwo slodyczy - glownie cukierkow. Ja mialam cos
      odwrotnego - tiaaa jak zawsze jak nie ludzie ;) - w ogole nie chcialo mi sie
      jesc! Jadlam, zeby nie pasc, ale nie dlatego ze bylam glodna.
      Trzymam sie juz 4,5 roku :) A dym papierosowy smierdzi mi okrrrrutnie ;) Zreszta
      smierdzial mi rowniez jak palilam...
    • reninka72 Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 17.07.08, 14:39
      Ja tez rzucilam z dnia na dzien przed dwutygodniowym wyjazdem do Stanow (to bylo
      kiedy jeszcze mieszkalam w Polsce). Palilam duzo przez ponad 10 lat. Zmiana
      srodowiska i brak kontaktu z palaczami bardzo pomogly. Po powrocie bylo duzo
      przebywania na swiezym powietrzu i tony gumy do zucia. Przez kilka miesiecy nie
      pilam ani kawy ani alkoholu pod zadna postacia zeby zlego nie kusic ;)
      Na pocieszczenie dodam, ze bylo znacznie latwiej rzucic niz wczesniej
      przypuszczalam.
    • marekatlanta71 Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 17.07.08, 14:55
      Od zony slysze ze jest nowe, rewelacyjne lekarstwo na rzucanie palenia - podobno
      praktycznie gwarantuje sukces.

      P.S. Nie pale.
      • magdamajewski Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 17.07.08, 21:43
        chetnie ulysze coz to za lek-cud
      • rhodeisland marek 17.07.08, 23:17
        Oczywiscie ta rewelacja gwarantuje mniej cudowne skutki uboczne.
        Jesli chce sie rzucic, to jak pisali inni, mozna to zrobic samemu, z
        dnia na dzien.
    • magdread108 Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 17.07.08, 20:39
      Rzucanie z dnia na dzien nie dla kazdego jest najskuteczniejsza metoda. Ja nie znosze wszelkiego terroru a tymze bylo dla mnie pozbawienie siebie tej "przyjemnosci". Zaowocowala metoda stopniowego odzwyczajania, redukowalam z dnia na dzien i z tygodnia na tydzien ilosc wypalanych fajek. Dobrze robi znalezienie sobie czegos nowego/innego do zrobienia. Ja cwiczylam joge z rana i zamiast normalnej kawy do ktorej tak smakuje papieros, zaczelam pic kawe zbozowa z kardamonem.
      Na kazdego dziala cos innego. Mi rzucanie palenia zajelo 3 miesiace i szczesliwie juz 3 lata nie pale. Moj znajomy rzucal z dnia na dzien po czym po paru miesacach wracal. Inni zalepiali sobie ramiona plastrami albo usta gumami do rzucia. Kolezance pomoglo przeczytanie jakiejs ksiazki. Trzeba znalesc "sposob na siebie" a i tak najwazniejsza jest WOLA i DECYZJA na ostateczne zerwanie z nalogiem.
      Powodzenia Gosia.
      • jan_ka77 Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 17.07.08, 22:10
        ja rzucilam jak zaszlam w ciaze - nie mialam innego wyjscia; cold
        turkey oczywiscie. nie pale od ponad 4 lat. slyszalam,ze akupunktura
        dobrze dziala. powodzenia
        • gocharynka2 Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 18.07.08, 04:40
          Na dzien dzisiejszy postanowilam zredukowac ilosc papierosow
          dziennie, nie sic ich ze soba jak gdzies wychodze i powstrzymywac
          sie jak najdluzej od wypalenia pierwszego papierosa i tak np.
          dzisiaj zrobilam to o 1 pm co zazwyczaj mialo to miejsce o 8 am wiec
          mozna wytrzymac :)
    • rhodeisland Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 18.07.08, 21:46
      Zacznij uprawiac sport. To pokaze Ci jak mala wydolnosc maja Twoje
      pluca, przestraszy i zmotywuje by rzucic cos, co Cie powoli zabija.
      Najlepsze chyba jest plywanie. Nie da sie dlugo plywac i palic
      papierosy.
      Oprocz zdrowia palenie jest fatalne dla skory.
      Zycze powodzenia.
    • vdal Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 20.07.08, 15:32
      Ja sie naklocilam z mezem,zeby rzucil palenie.Klocilam sie o to
      przez 7 lat:P?Maz w tamtym roku bral plastry przez 3 miesiace...nie
      pomogly, wrecz przeciwnie jak przestal je brac zaczal jeszcze wiecej
      palic.W tym roku powiedzial sobie jednego dnia,ze rzuca palenie i
      odpukac 7 miesiecy jak nie pali.Za to wszyscy mowia mu teraz,ze jest
      pantoflarz,ze zmusilam go do tego,zeby rzucic palenie:P,a ja sprawe
      mowiac brzydko olalam rok temu po tym jak bral
      plastry.Stwierdzilam,ze to jego sprawa...Jak samemu sie czlowiek nie
      zmusi to rzucenia palenia to nie ma cudownego lekarstwa.:D
      • rhodeisland Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 20.07.08, 20:49
        Znajoma powiedziala narzeczonemu, ze za niego nie wyjdzie jesli on
        nie przestanie palic. Poskutowalo. Nie wyobrazam sobie miec za meza
        palacza. Wiesz, ze bedzie w koncu chory przez te papierosy, sama
        wdychasz smrod papierosowy z jego ubran i wlosow nawet jesli pali na
        dworze. Jak wychowywac dzieci z palaczem? Jak mozna calowac palacza?
        Brrr, slyszalam porownanie do wylizywania popielniczki.
    • maruda78 Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 21.07.08, 16:29
      Nienawidze papierochow i nie rozumiem jak w miare inteligentni ludzie moga sie
      tym g... truc.
      "Tabletki-cud" na rzucenie - kolejny idiotyzm, tym gorszy, ze utwierdza ludzi w
      przekonaniu, ze na wszystko jest tabletka-cud, zamiast poprostu wziac
      odpowiedzialnosc za wlasne czyny. Podobnie jak ci ktorzy zamiast odchudzania
      (dieta i cwiczenia) - szukaja tabletki cud.
      Chociaz z drugiej strony nie mowie, ze nie powinno byc srodkow wspomagajacych -
      np. akupunktura, hipnoza, terapia (EFT np.) czy przejsciowo plastry z nikotyna.
      Ale - cudow nie ma, trzeba sie poprostu za siebie wziac.
      • rhodeisland Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 21.07.08, 22:18
        Palacze sa egoistami i beda truc innych, nawet wlasne dzieci, o ile
        osoby z najblizszej rodziny beda na to pozwalac. Wstrzasa mna widok
        ludzi palacych przy dzieciach, zwlaszcza w autach: jedno lub dwoje
        doroslych pali, male dzieci z tylu auta musza to wdychac.
      • magdread108 Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 22.07.08, 23:21
        maruda78 napisała:

        > Nienawidze papierochow i nie rozumiem jak w miare inteligentni ludzie moga sie
        > tym g... truc.

        Historia zna wielu wybitnych naukowcow, artystow, myslicieli czy generalnie intelektualistow nie potrafiacych sobie poradzic z nalogami. Uzaleznienie nie jest kwestia inteligencji, lecz ma podloze natury psychologicznej, odkryto geny odpowiedzialne za popadanie w nalogi. Jako osoba, jak mniemam uwazajaca sie za "w miare inteligentna" na pewno bez trudu to zrozumiesz, gdy rozejrzysz sie troszke bardziej w temacie.
        • maruda78 Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 23.07.08, 01:23
          Jak rozumiem jestes jedna z owych 'inteligentnych' palacych.
          Prawda jest taka, ze pala albo idioci :-D albo osoby slabe psychicznie, latwo
          ulegajace wplywom. Chociaz zadrzaja sie tez osoby typu 'uparty jak osiol' albo
          'odmroze sobie nos na zlosc mamie' - ale to raczej bardziej podpada pod pierwsza
          kategorie.
          Ot i co :-P
        • rhodeisland Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 25.07.08, 19:21
          Ah, to usprawiedliwianie wielu rzeczy genami.
          Jestesmy odpowiedzialni za to co robimy ze swoim zyciem.
    • mrs.solis Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 25.07.08, 16:50
      Oprocz hipnozy i akupunktury probowalam wszystkiego. Niestety nie ma
      cudownego leku,ktory rozprawi sie z nalogiem bezbolesnie. Przy
      kazdej kuracji bylo ciezko. Najlepsze efekty osiagalam z tabexem
      (niestety po kuracji wracalam do nalogu) i z zybanem (nie cierpialam
      wtedy na depresje po odstawieniu). Gdybym miala wybierac miedzy
      palstrami czy gumami wybralabym gumy tylko licz sie z tym,ze
      uzywajac ich nadal jestes uzalezniona od nikotyny,wiec czesto mozna
      zamienic jeden nalog palenia na inny np.gumy.
      Co do nadmiernego jedzenia organizm jest po odstawieniu na takim
      glodzie,ze czlowiekowi sie juz myli co jest grane i siega po
      jedzenie,ktore niestety nie jest w stanie zlikwidowac tego dziwnego
      uczucia ,ze na cos sie ma ochote (oczywiscie jak zapalisz to glod i
      wszystko inne znika bez sladu,a ty poczujesz sie jak w niebie).
      Mi w rzuceniu nalogu pomogla tylko ciaza. Jak tylko skonczylam
      kuracje tabexem zaszlam w ciaze i prawie natychmiast zaczela sie
      jazda z nudnosciami,a zapach fajek byl najgorszym ze wszystkich.
      Teraz po roku niepalenia znowu pale i mam ochote sobie palnac w leb
      za to ze w ogole siegnelam po papierosa. Nikt o tym nie wie. Nikomu
      sie nie przyznalam. Jest mi wstyd! Jesli ci sie uda rzucic na
      tydzien, miesiac czy rok jesli tylko sprobujesz zapalic wrocisz do
      nalogu.
      Zycze powodzenia,a ograniczanie fajek z reguly nic nie daje.
      Na poczatek jesli chcesz sie wspomoc zdobadz tabex i polecam rowniez
      forum dla uzaleznionych.
      • reninka72 Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 25.07.08, 18:19
        > Mi w rzuceniu nalogu pomogla tylko ciaza. Jak tylko skonczylam
        > kuracje tabexem zaszlam w ciaze i prawie natychmiast zaczela sie
        > jazda z nudnosciami,a zapach fajek byl najgorszym ze wszystkich.
        > Teraz po roku niepalenia znowu pale i mam ochote sobie palnac w leb
        > za to ze w ogole siegnelam po papierosa.

        To, ze znowu zaczelas palic nie oznacza, ze stoisz na straconej pozycji. Jezeli
        bedziesz miec silna WEWNETRZNA motywacje do rzucenia, mozesz rzucic. Probuj i
        probuj, kiedys sie w koncu uda. Statystyczny palacz rzuca kilka, kilkanascie
        razy zanim na dobre zerwie z nalogiem. Moja mama palaca od 19 roku zycia rzucala
        palenie od kiedy pamietam. Zwykle na pare tygodni, potem jakas impreza rodzinna
        albo znajomi, jeden papierosek i do widzenia. Ale kiedy urodzila sie latami
        wyczekiwana wnuczka, mama postanowila sobie, ze rzuci palenia wlasnie dla niej.
        To byla jej motywacja. Mama nie pali juz ponad poltora roku i to pomimo, ze
        ojciec nadal pali. Tak wiec jezeli masz okazje do rzucenia, sprobuj rzucic,
        kiedys sie uda.
    • a_dassuj czego do ludzie nie wymysla;-) 26.07.08, 20:14
      portalwiedzy.onet.pl/4868,11122,1499323,1,czasopisma.html
      • gocharynka2 i sie zdecydowalam 30.12.08, 04:34
        rzucic palenie postawilam na plastry i zobaczymy co z tego bedzie
        narazie czuje sie niezle pije duzowody mysle pozytywnie i ciesze sie
        ze zrobilam pierwszy krok.
        • damiri Re: i sie zdecydowalam 30.12.08, 17:43
          a myslalas o chantix? Jest tylko na recepte i bez ubezpieczenia jest drogie (cos
          okolo $100 na miesiac a cala "kuracja" trwa 4-6 miesiecy) ale podobno
          najbardziej skuteczne ze wszystkich quitting aids. Moja tesciowa, ktora palila
          36 lat i dzien zaczynala i konczyla papierosem nie pali juz 3 miesiace i
          twierdzi, ze nawet jej sie za bardzo palic nie chce. Kolezanka w pracy, ktora
          sama probowala rzucic palenie cold turkey 5 razy, nie pali juz prawie rok dzieki
          temu lekowi. Oczywiscie, podstawa jest chec rzucenia palenia, bo to nie jest
          zadna magiczna pigulka i bez determinacji nic nie pomoze - co widze po
          przykladzie mojego meza. Sterroryzowanalm go zeby rzucil palenie, nie palil 3
          miesiace (dzieki chantix, tez mowil ze go wlasciwie nie ciagnie do nikotyny na
          tych pigulkach) ale przy pierwszej stresujacej sytuacji wrocil do papierosow, bo
          to taki prosty srodek na uspokojenie. Pech chce, ze praktycznie 95% jego
          znajomych to palacze wiec chyba walcze z wiatrakami domagajac sie, zeby rzucil.
          Powodzenia.
          • gocharynka2 Chantix 31.12.08, 01:13
            slyszalam o tym leku ale sie nie zdecydowalam na niego
    • izabelski Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 30.12.08, 12:33
      a moze taka informacja cie zmorywuje - gdyby przecietny palacz na
      raz zaciagagnalby sie dymem z papierosow, ktore pali w ciagu
      tygodnia to by umarl na miejscu ....

      zycze wytrwalosci :-)
    • monika_an Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 31.12.08, 03:24
      Temat akutar na czasie, bo moj maz tez zastanawia sie nad rzuceniem.
      Rozwazal akupunkture, ale poradzono nam hipnoze. Ponoc
      skuteczniejsza.
    • inletka Re: Rzucic palnie jak to latwo powiedziec :) 01.01.09, 21:11
      Trzymam kciuki za wszystkich ktorzy zrywaja z nalogiem bo wiem jak
      ciezko jest zerwac z jakimkolwiek nalogiem a jeszcze ciezej jest nie
      wrocic do niego. Ciagla walka ze soba.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja