Bycie policjantka!

15.08.08, 06:12
A to moj kolejny watek z zupelnie innej beczki...:-)
Od jakiegos miesiaca wypytuje ludzi o rozne kariery, sporo czytam na
internecie i zastanawiam sie nad zmiana kariery(od pielegniarki
poczawszy a na policji skonczywszy:-) Mieszkam niedaleko San
Francisco gdzie teraz wlasnie rekrutuja do Akademii Policyjnej.
Wlasnie weszlam na ich strone i jestem zszokowana jakie maja
olbrzymie zarobki. Weszlam na sfgate.com i jest mnostwo Police
Inspector - nie mam zielonego pojecia jak mozna zostac tym
inspektorem - pewnie trzeba przejsc przez wszystkie szczebelki-
seargant,lieutant, etc. Czy znacie kogos kto pracuje w policji?

Z gory dziekuje za wszystkie opinie.

Agnieszka
    • artremi Re: Bycie policjantka! 15.08.08, 06:24
      Ostatnio czytalam informacje o skandalu z mayorem Detroit. Tam
      policjanci maja oficjalnie zarobki ponizej $50K/tok, ale audyt
      pokazal ze wiekszosc z nich zarabiala ponad $100K. Mysle ze
      policjanci maja sporo "innych" zrodel zarobkow. :-) Ja juz wolalabym
      byc pielegniarka.
      • edytkus Re: Bycie policjantka! 15.08.08, 06:33
        ale audyt
        > pokazal ze wiekszosc z nich zarabiala ponad $100K.


        maja duzo dobrze platnego overtime
    • monie_pl Re: Bycie policjantka! 15.08.08, 06:26
      Department of Labour ma duzo ciekawych wiadomosci. Juz za nie
      placisz podatki, wiec zajrzyj tam. Tutaj masz link do nich w czesci
      informacji o roznych zawodach.

      www.bls.gov/oco/cg/cgindex.htm
      Pozdrawiam,
      Monika
    • edytkus Re: Bycie policjantka! 15.08.08, 06:32
      agnes-1978 napisała:
      >Czy znacie kogos kto pracuje w policji?

      moj maz koleguje sie z niemal wszystkimi policjantami w naszym
      miescie, i prawde mowiac to ich w pierwszym rzedzie powinno sie
      wsadzic za kratki za korupcje, narkotyki, prostytutki, i notoryczne
      przejezdzanie na czerwonym bez powodu. Za chamstwo i brak kultury
      tez.. Jedynie rookies sa w porzadku.
      Co do zarobkow to roznie bywa. Poczatkujacy zazwyczaj zarabiaja malo
      (w NYC na granicy ubostwa), ale tez zalezy od regionu. Potem
      rzeczywiscie niezle (np. znajomy sierzant kupil dwa lata temu domek
      letniskowy za, bagatela, dwa miliony). Jednak to jest klika do
      kotrej ciezko sie dostac bez plecow a nawet wtedy moze byc trudno
      (na Jagi ulicy mieszka policjant, to chyba jego tak strasznie nie
      cierpieli koledzy ze wytoczyl proces), szczegolnie kobiecie. Inna
      sprawa to same rekruatcje. Rozmawialam raz z dziewczyna, egipcjanka,
      ktora po studiach chciala pracowac w policji. Zglosila sie na
      rekrutacje, zdala celujaco wszystkie testy - za co oczywiscie
      musiala zaplacic, a mimo to powiedziano jej ze nie ma miejsc. Coz,
      policja tez musi jakos zarabiac... a moze to byla forma
      dyskryminacji.
    • aniutek Re: Bycie policjantka! 15.08.08, 13:11
      znam wielu emerytowanych, bardzieje przypominaja mafie niz policje.

      ale rozumiem Twoje zainteresowanie, tez lubie kryminaly, dextera i
      forensic science ;)
      • izabelski Re: Bycie policjantka! 15.08.08, 14:15
        na szczescie do pracy w forensic science nie trzeba byc policjantem :-)

        • aniutek Re: Bycie policjantka! 15.08.08, 14:24
          mozna byc np pielegniarka :)
    • moniamm Re: Bycie policjantka! 15.08.08, 15:36
      moj kolega z pracy staral sie o przyjecie do policji w Chicago. na
      jedno miejsce bylo 200 chetnych. kolega pozaliczal testy
      sprawnosciowe i teoretyczne ale odpadl na tescie psychologicznym.
      • inletka Re: Bycie policjantka! 15.08.08, 15:58
        ...ale odpadl na tescie psychologicznym."

        Przypuszczalnie byl zbyt normalny!
        Nooo!
        • edytkus Re: Bycie policjantka! 15.08.08, 17:12
          > ...ale odpadl na tescie psychologicznym."

          znajomy niedawno "oblal" taki test probujac zostac strazakiem, inny
          znajomy strazak, "przepowiedzial" oblanie gdy tylko dowiedzial sie o
          kandydaturze pomimo ze sie wzajemnie nie znaja.
    • tamsin Re: Bycie policjantka! 15.08.08, 16:03
      niestety to wszystko prawda, policjanci tak malo zarabialaj ze
      czesto ich kusi dorabianie sobie na boku. To "na boku" nie oznacza
      overtime czy spania w samochodzie gdy "pilnuja" robot drogowych.
      Mieszaja sie w ciemne interesy, najczesciej zwiazane z narkotykami.
      • monie_pl Ciekawe rzeczy mowicie... 15.08.08, 19:48
        bo zawsze wydawalo mi zie, ze w Stanach ten zawod ma wiecej
        powazania niz w Polce... a moze to tylko posrod nas?

        W mojej rodzinie jest dwoje policjantow i niezbyt wiele o nich wiem,
        bo to bardzo zamknieci ludzie. Jak sie z nimi usiadzie do stolu to
        jest fajnie, ale relacje trudno utrzymac. Nienormowane godziny pracy
        w swiatek, piatek i niedziele. Co i raz dowiadujesz sie, ze ktos z
        twoich znajomych z pracy zostal raniony lub nawet zabity przy pracy
        albo tak jak ten ostatni na Florydzie na oczach wlasnego dziecka
        kupujac cos w sklepie.

        Pracuja wlasciwie na okraglo, jak mowi moja tesciowa, a to co robia
        to... obserwacja (siedzenie w samochodzie, bywanie w klubach
        incognito), odrabianie zwyklej zmudnej pracy detektywa (przepytanie
        wszystkich sasiadow w okolicy w ciagu kilku godzin, zeby ludzie
        jeszcze cos pamietali, choc wiekszosc i tak bedzie sie bala i powie,
        ze nie pamieta), zatrzymywanie podejrzenych samochodow z
        zaciemnionymi szybami (Bog jeden wie kto tam siedzi i co ma w reku),
        jezdzenie do zapijaczonych i nacpanych spelun, bo jakis idiota
        wykrecil 911 i cos belkocze.

        Dziekuje bardzo, ale pozostane przy swoim zawodzie i zaplace te
        podatki dla nich. W kazdej grupie sa czarne owce, ale tak w pracy
        policjanta, jak i strazaka ich zycie jest wystawione codziennie na
        niebezpieczentwo, z ktorym wiekszosc z nas nie ma do czynienia. To,
        ze ktos oblal testy psychologiczne wcale mnie nie dziwi... To, ze
        tak sie zachowuja jak klika, tez nie bardzo mnie dziwi... Nie
        popieram jednak nieuczciwosci!

        Ocenianie ich jest znacznie trudniejsze niz sie wydaje! Szczegolnie
        policjanci wystawieni sa na probe przekupu, zastraszenia, pokusy...
        Jak czesto stykacie sie z tym we wlasnej pracy? Jak latwo byloby
        znalezc w waszym zyciu cos co pozwoli na szantaz? Jak czesto
        spotykacie sie z ludzmi, dla ktorych pozbawienie kogos zycia
        niewiele znaczy? Tak to dramatyczne pytania, bo taka jest, moim
        zdaniem, rzeczywistosc...

        Im dluzej zyje, tym mniej staram sie oceniac grupy, bo
        generalizowanie krzywdzi jednostki. To trudne, ale mozliwe...

        Pozdrawiam,
        Monika
        • jaga_nj Edytkus 15.08.08, 21:59
          No nasza policja to jest bardzo special;)A tak na marginesie to
          nawet nie wiedzialam, ze mam takiego sasiada, no ale ja jestem anti
          social;). Przez kilka dobrych lat mojej pracy w banku napatrzylam
          sie na prace tutejszej policji, od czytania gazety i pierdzenia w
          fotel do bzykania panienek w broom closet.Tylko, ze w naszym miescie
          polowa policji to rodzina. U nas policjant to ma jak u mamusi pod
          spodnica, ale tym w NYC to chyba nie ma czego zazdroscic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja