nauka angielskiego

07.10.03, 17:11
Prosze o wskazowki. Chcialabym zaczac uczyc sie angielskiego (jakies
podstawy mam z liceum, ale to dawne czasy), ale nie wiem gdzie. W agencji
polskiej jakies kursy, ale rownoczesnie widzialam ich ogloszenia poszukiwania
nauczyciela angielskiego - wiec nie wiem czy jest sens wydawac pieniadze na
takie lekcje. W High School jest kurs, ale same podstawy. Macie jakies dobre
pomysly jak sie do tego zabrac?
    • kct Re: nauka angielskiego 07.10.03, 19:51
      nie wiem z jakiego stanu jestes wiec nie moge polecic ci konkretnej szkoly.
      Programy ESL na uniwerstyetach sa ok. zdajesz test wstepny i w zaleznosci od
      twojego poziomu zakwalifikuja cie do odpowiedniej grupy
      powodzenia
      • jo210 Re: nauka angielskiego 07.10.03, 21:34
        Pd NJ
        Od kiedy tutaj zaczynaja sie takie programy ESL i czy sa bardzo drogie?
    • blue_jay Re: nauka angielskiego 08.10.03, 03:15
      jo210> poszukaj dookola, j apracuej jako ochotnik w tkaiej szkole, ucnziowie
      placa 20 dolcow na wejsciu i moga do tej szkoly chodzic nastepne 10 lat jesli
      tylko chca.. Poszukaj Adult Educational Centers, tu jest kilka takich, oferuja
      rozne poziomy od podstawowego po zaawansowany..i kosztowaly z tego co pamietam
      $50 za semestr..
      • zenobia_a Re: nauka angielskiego 08.10.03, 05:23
        najlepiej nauczysz sie jak wejdziesz w zycie a nie bedziesz dreptala w jakichs
        zasyfionych Adult Ed. Centers. Get real. W koncu jak kupujesz banany w sklepie
        to tez wybierasz ladne, zolte i bez plamek a nie przecenione i owiniete
        czerwona tasma, z polki do smietnika.
        • blue_jay Re: nauka angielskiego 08.10.03, 19:13
          dlaczego zasyfionych zenobia_a?
          jo> w jakim jestes wieku i w jakim stanie jestes?
          • zenobia_a Re: nauka angielskiego 08.10.03, 21:47
            jestem juz stara rura ktorej nikt nie nabierze. Oferuje swoje porady za darmo
            dopoki forum nie zostanie zamkniete z powodu niestosowania sie do wymagan
            kolektywu nieletnich przyzwoitek. Mam 48 lat, dwie prace, dwie corki (14 i 19)
            z ktorymi nie moge sobie poradzic i zadnego faceta chociaz na poczatku tygodnia
            poznalam faceta takiego ze sie moze tylko przysnic i do tego pochodzenia
            polskiego. Maz mnie zrobil w jajo i wzial i umarl zaraz jak sie urodzily. Czy
            jeszcze chcialabys znac jakies szczegoly? Wydawanie pieniedzy na wesela,
            sukienki na wesela, drineczki smieszy mnie bo zaraz mam przed oczami moje corki
            ktorym zycie nie skopalo jeszcze slicznych pupek.
            • mickey.mouse zyskalas moja sympatie :) 16.10.03, 03:44
              Chociaz nie wiem czy wiele Ci po niej przyjdzie ;)
          • jo210 Re: nauka angielskiego 08.10.03, 21:56
            juz niemlodym.I wyuczylam sie tyle lat w kraju(a bedzie chyba z 19 lat),ze
            srednia mam ochote na powtorke z rozrywki (ale tylko w przenosni). Stan -
            mieszkam w NJ, a stan ducha - depresja poglebiajaca sie proporcjonalnie do
            kilometrow dzielacych mnie z PL.
        • jo210 Re: nauka angielskiego 08.10.03, 21:48
          'wejdziesz w zycie"
          kiedy ja tu zero znajomych, zero kontaktow z zywymi ludzmi, a sklep -
          samoobslugowy (w malutkim Hindus widzac ze kupuje polska gazete powiedzial
          prawie czysto : "prosze" i "dziekuje"), w parku wszyscy biegaja ze sluchawkami
          na uszach (zreszta ich nie dogonie, nie jestem az taka wysportowana).
          Chcialabym te ladne banany, ale gdzie ich szukac?

    • buck_turgidson najlepszy sposob 08.10.03, 15:45
      to miec chlopaka - tubylca. Serio.
      • zenobia_a Re: najlepszy sposob 08.10.03, 21:48
        i wlasnie to mialam na mysli w poprzednim poscie. Zaraz przestanie trzaskac
        dziobem po polsku.
      • jo210 Re: najlepszy sposob 08.10.03, 21:52
        nic z tego,ta droga odpada

        • sonia222 Re: najlepszy sposob 16.10.03, 14:36
          To jest wlasnie tragedia jakiej nie cierpie. Dziewczyna pyta sie o szkole, a tu
          zaczynaja ja uczyc zycia. Proste pytanie, jak ktos wie to sie odzywa, jak nie
          to siedzi cicho, a nie zmienia temat na to jakie ma trudne zycie. Smutne...
          • zenobia_a Re: najlepszy sposob 16.10.03, 15:16
            sonia222 napisała:

            > To jest wlasnie tragedia jakiej nie cierpie. Dziewczyna pyta sie o szkole, a
            tu
            >
            > zaczynaja ja uczyc zycia. Proste pytanie, jak ktos wie to sie odzywa, jak nie
            > to siedzi cicho, a nie zmienia temat na to jakie ma trudne zycie. Smutne...

            Sama sobie winna ze nie napisala wszystkich szczegolow na poczatku. Jak ktos
            gada monosylabami i oczekuje dobrej odpowiedzi to ma co dostaje.

            Poniewaz masz faceta (znowu sie musze domyslac) ktory trzaska dziobem po
            polsku, poniewaz mieszkasz w enklawie etnicznej (tu tez musz sie domyslac) to
            pozostaja ci wyjscia: wyprowadzka do normalnej dzielnicy (oczywiscie odpada,
            nie?), normalna szkola jezykowa (odpada, nie?), czy tasmy/dyski/komputer
            (odpada, nie?)

            Banany zolte i ladne bez plamek dostaniesz w sklepie w tej nowej dzielnicy, tez
            nie zawsze ale nawet jak maja plamki to lepiej smakuja. WIesz, wszystko tam
            lepiej smakuje.
            • jo210 Re: najlepszy sposob 17.10.03, 04:46
              ja tu nie na spowiedz, ja z prostym (tak mi sie wydawalo ) dla tubylcow pytaniem
              ale juz wiem wszystko co chcialam, a nawet wiecej....
              wiem tez to czego nie wiem
              pozdrowienia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja