Dodaj do ulubionych

kawa, kawusia, kawka czy po naszemu java ;)

10.11.08, 01:31
Od kilku lat pije kawe caly dzien,stanowi wazny element poranka,,
jazdy samochodem czy wielogodzinnnych rozmow z kumplem.
Nieortodoksyjna jestem najbardziej lubie zwykla po amerykansku
parzona , light roast z wyraznym kawowym orzechowym posmakiem z
chudym mlekiem i absolutnie bez cukru. Kiedy mam czas i po drodze mi
kupuje tu : www.damicofoods.com/ maja swoj sklep na Court
Sterrt na Brooklynie, z sezonowych uwielbiam christmas roast i jest
to jedyna z "pachnacych".Nie rozumiem zachwytow nad IMO kwasna,
cierpka i spalona kawa ze starbucks i temu podobnych sieciowek.
Ciekawa jestem jakie sa Wasze ulubione, od tych pospolitych
supermarketowych do wysylkowych palarni. Wiem, ze Maz Edytais pali
kawe sam !!! na takie poswiecenie mnie nie stac ale chetnie sie
dowiem gdzie zmalezliscie swoje ulubione cafecito.
Espresso pijam po obiedzie i tylko czasami, cappucino nie lubie- za
duzo mleka no i nie cierpie zapachu jego gotowanego.
Obserwuj wątek
    • rhodeisland Re: kawa, kawusia, kawka czy po naszemu java ;) 10.11.08, 07:26
      Lubie siec Carribou. Starbucks smakuje mi gdy kupie ich kawe
      zmielona w sklepie, ta, ktora sprzedaja w sieci Starbucksa jest dla
      mnie taka jak opisala to aniutek.
      www.carriboucoffee.com
      W sklepie kupuje zwykle zmielona kawe w puszkach firmy Yuban
      www.yuban.com od kiedy przekonalam sie, ze bez sensu jest
      kupowanie kawy w ziarnach i mielenie jej jesli te ziarna miesiacami
      siedzialy na polkach w sklepie. Mielenie jej ma sens wtedy jesli
      wiemy, ze kawa jest naprawde niedawno opiekana. Uwazam, ze yuban
      jest najlepsza kawa zmielona z puszek jesli nie chce sie wydac duzo
      pieniedzy. Dobra jest oczywiscie wloska Lavazza, ale jest duzo
      drozsza.
      Lubie czarna kawe, czasem jednak napije sie soy cappucino.
      Ostatio polubilam chai
      www.chai-tea.org/whatisit.html
      Probuje przekonac sie do espresso.
      Czasem czuje, ze kawa jest nalogiem, ktory nie jest dla mnie dobry.
      Czuje sie lepiej gdy napije sie czarnej, zielonej lub bialej
      herbaty, wiec po co mi ta kawa?
      • rhodeisland zapomnialam dodac 10.11.08, 07:34
        ze gdy dawno temu bylam w New Orleans pilam Chicory Coffee, wtedy mi
        smakowala, musze znowu sprobowac
        frenchmarketcoffee.intelliporthosting.com/Portals/FrenchMarketCoffee/Cart/c-10-coffee-with-chicory.aspx
        Zamiast kawy lubie napic sie polskiej kawy zbozowej albo jej
        amerykanskie wersje, np. ta

        www.teeccino.com/ProductGroupDetails.aspx?ProductGroupID=5
        • zyta2003 Re: zapomnialam dodac 10.11.08, 14:05
          Tez ze St sa dla mnie cierpkie, za mocne, za gorzkie. Wiec jesli
          juz tam kupuje, to nigdy nie bedac sama i zawsze o "dorobionym"
          smaku np caramel latte i czesto na spolke jakies placko- ciastko. W
          sumie taka slodka przyjemnosc , a nie wiem czy kawa.
          Bardzo natomiast podciagnely sie kawy w Dunkinsie - tez
          podciagnely sie w cenach.
          Moge napisac kilka anegdot - informacji sprzed lat o St... Firma
          pracownikom w owym czasie dawala funt kawy na tydzien, niby to
          bonus, ale tez zlikwidowanie juz niechodliwych czy zblizajacych sie
          do "daty swiezosci" zapasow. Wodewer. W kazdym razie wiekszosc
          chlopakow nie brala swoich przydzialow wiec moj "moj pracownik"
          znosil do domu. Rozdawalam, podawalam do Polski, a towaru
          przybywalo. Zapach w domu nie powiem byl wielce przyjemny, ale
          miejsca coraz mniej, nawet zamrazarka tylko na kawe by nie
          wystarczyla. Wiec kiedys przeczytalam w gazecie o jakims schronisku
          dla mezczyzn w Opolskiem. Wyslalam raz pake kilkudziesieciofuntowa,
          nie powiem kosztowalo, drugi raz juz pokrylam koszty z przyjaciolka.
          Tak sobie teraz pomyslalam, ze adres byl odpowiedni, bo przeciez
          mogli dac jakies clo odbiorcy. Potem dostalam serdeczne
          podziekowania i blogoslawienstwa od ksiedza prowadzacego schronisko
          i powiedzial, ze ta kawa to jest teraz taka nagroda, lub dodatek do
          swiatecznego obiadu. No wlasnie, w Polsce pija sie do tej pory
          sypana, ktora jest nieprawdopodobnie mocna, wiec chlopy mialy
          przyjemnosc. Na szczescie od lat juz sie skonczylo, chociaz ciagle
          mam w zamrazarce sprasowana torbe, ktora porzeleciala ocean dwa razy
          i powietrze z niej wyssalo do maksymalnego stopnia proznosci.
          Jesli chodzi o zapachy, to zawsze sa to dolane "likiery", gdyz
          prawdziwa kawa nie pachnie. No to dosc tych kulisow sieci
          kawiarnianej.
          Ja osobiscie posiadajac niezmiennie cisnienie 65/100 pijam
          kilkanascie kaw dziennie. Jak leci, rozpuszczalna (tylko taster's),
          z cafemakera, z wloskiego urzadzenia do robienia ekspresso o
          slicznym ksztalcie w krowie latki,z dzbanuszka do parzenia po
          turecku (lub jak wola Grecy - po grecku), z urzadzenie takiego
          wegierskiego do zaparzania, ze szklanego naczynia, gdzie sie zalewa
          i potem prasuje fusy. Ze szklanki, czyli kubka zalana - to bym
          chyba nie miala zdrowia wypic. Nie mam swojej ulubionej, bo kazdy z
          podrozy zagranicznej, ma prosty prezent dla mnie - paczke kawy
          ziarnistej. Niektore bardziej mi odpowiadaja, inne mniej.
          Jak widac kazdy temat, nawet porannej kawy mozna "pociagnac" w
          rozny sposob
          • gram.w.zielone Re: zapomnialam dodac 10.11.08, 16:17
            ze szklanego naczynia, gdzie sie zalewa
            > i potem prasuje fusy.

            Moj maz nazywa to urzadzenie "French press" - moja mama takiej w
            Polsce uzywa - tez lubie tak przygotowana kawe.

            Starbucks raz lepszy, raz gorszy, szczegolnie jak sie kupuje
            zwyklego "dripa". Czasem potrafi byc ohydny i cierpki. Przewaznie
            jednak duzo lepszy niz inne opcje rano, gdy sie pedzi do pracy.
            • damiri Re: zapomnialam dodac 10.11.08, 19:46
              O kurcze, ale wy dziewczyny jestescie wyrafinowane! Mi to
              najbardziej smakuje kawa z budki na ulicy, ewentualnie Dunkin Donuts
              czy McDonalda. W Starbucks nie kupuje czesto bo nie chce mi sie tyle
              placic za kawe ale jak juz kupie to nawet mi smakuje. No ale widze,
              ze konsensus jest, ze maja tam kawe fatalna, wiec teraz juz na 100%
              jestem pewna, ze jestem kawowym ignorantem :)
              A najlepsze, ze w domu gdy zrobie kawe w ekpresie (taki normalny
              drip), to obojetnie jakiej nie uzyje - nie smakuje mi wcale. Pije,
              bo nie bede jechac mili samochodem po kawe w weekendowe poranki, ale
              tesknie za uliczna budka :)
    • bozena73 Re: kawa, kawusia, kawka czy po naszemu java ;) 10.11.08, 14:49
      Ale kawowo sie tu nam zrobilo..a ja zeby bylo oryginalnie, napisze
      ze teraz pije kawe kupiona na ulicy za $.75 i naprawde mi smakuje :-
      )facet zna dokladnie jaka lubie, nawet nic nie musze mowic, on
      zawsze sprawia to ze sie musze usmiechnac..oczywiscie cos powie o
      pogodzie, o tym ze ladny mamy dzien dzisiaj..zyczy mi milego dnia,
      powie ze mam ladny szalik :-)
      no i sie przyzwyczailam do niego i do tego porannego rytualu..
      tylko w piatki kupuje kawe w Starbucks..lubie atmosfere tego
      miejsca, fajna muzyka, wygodne fotele i kawa tez mi smakuje..
      Dunkin Donuts nie za bardzo, ostatnio podniesli cene, a kawe gdy
      poprosze z jednym cukrem zawsze mam przeslodzona :-0
      • aniutek Re: kawa, kawusia, kawka czy po naszemu java ;) 10.11.08, 17:34
        >z wloskiego urzadzenia do robienia ekspresso o
        slicznym ksztalcie w krowie latki<

        Zyta ja w tym urzadzeniu robie tylko cappucino, a raczej robilam
        teraz stoi i sie kurzy, jak w nim zrobic espresso?

        Dunkin kawe nawet lubie, dobrze ,ze pije bez cukru bo oni jak
        poslodza to jest ulep.
        w Chinatown w coffee housach tez maja super kawe, mocna, pachnaca i
        cukier w plynie!! i te bulki w 100 odmianach, najlepsze sa custard
        buns za cale .80 centow, pycha sa tez scallion and bacon, no ale ja
        teraz moge sobie o bulkach pomarzyc...
              • monhann2 Re: kawa, kawusia, kawka czy po naszemu java ;) 10.11.08, 20:19
                Ja wprawdzie z Kanady, ale kawa w Starbucks wszedzie taka sama,
                czyli ohydna, wlasnie gorzka i jakby przypalona. Moim faworytem jest
                kanadyjski Tim Hortons, ktory zaczyna powoli przebijac sie na
                amerykanskim rynku, na poczatku w przygranicznych stanach, a
                wlasciwie counties, bo na przyklad blisko granicy w stanie NY jest
                ale juz w NYC nie! Ciekawa jestem czy sie przyjmie u Was, gdy
                bylismy np na Florydzie bardzo brakowalo nam naszego dobrego Tim'a.
                • jaga_nj Re: kawa, kawusia, kawka czy po naszemu java ;) 11.11.08, 03:52
                  Starbucks to najgorsza kawa jaka w zyciu pilam. Najlepiej mi smakuje
                  Dunkin Donuts, robiona w domciu z chudym mlekiem bez cukru. Nie
                  znosze perfumowanych kaw ani rozpuszczalnych. Czasami skusze sie na
                  cappucino, ale bardzo, bardzo rzadko:). Kawy pije duzo i nie
                  wyobrazam sobie poranka bez mojego kubasa;)
                  • inletka Re: kawa, kawusia, kawka czy po naszemu java ;) 13.11.08, 19:19
                    Popieram. Pilam pare razy kawe w Starbuck i za kazdym razem sie
                    dziwilam dlaczego tyle kosztuje a smakuje byle jak. Jak juz tam
                    jestem to biore herbate i marble cake. Fajnie! Nie?
                    Praktycznie w weekendy nie pije kawy jak nie ma jakiejs okazji a w
                    pracy jedna mala expresso z podwojna woda rano. To wszystko.
                    W domu jak pije to na styl polski - zalewana, pol szklanki.
                    Mozecie mowic co checie ale nie ma lepszej kawy anizeli swiezo
                    zmielona kawa w szklance na spodeczku z 2 kostkami cukrum,
                    pomieszana blaszana lyzeczka w barze mlecznym w Warszawie.
    • mjermak Re: kawa, kawusia, kawka czy po naszemu java ;) 13.11.08, 22:39
      Ja w domu pije od jakis 2 lat taka:www.deansbeans.com/,
      starsznie chcialam kupowac organiczna a te w sklepach czy coffe
      shopach sa drogie wiec przetrzasnelam internet i znalazlam to, o
      polowe taniej. Jest pyszna a jak sie zamawia w 5 funtowym opakowaniu
      to jest palona w dzien wysylki-jak przychodzi paczka (wysylaja tez
      szybko) to mi caly dom pachnie ta kawa. Rozdaje ja potem zcasami
      albo trzymam w lodowce i co prawda wiem,z e traci troche aromatu ale
      nie az tak bardzo. Testuje powoli rozne jej rodzaje, aktualnie poje
      mexican chiapas. Mam powazne problemy z nadkwasota, byly orkesy ze
      musialam zrezygnowac z kawy w ogole i starsznie tesknilam a od
      kiedy pije glownie ta nic mi nie jest-brak koncerwantow i chemii w
      procesie produkcji. jak pije w miescie to albo Caribou zawsze skim
      latte, albo szukam miejsc gdzie podaja fair trade/organic kawe.
      Kiedys byla fajna wyszukiwarka na stronach kampanii przeciwko
      Stairbucks ale teraz nie widze:
      www.organicconsumers.org/starbucks/index.cfm
    • magdread108 Re: kawa, kawusia, kawka czy po naszemu java ;) 14.11.08, 17:58
      Zima zawsze mam wieksza motywacje, zeby robic kawe po turecku wedlug 5 przemian
      (medycyna chinska) czyli najpiew kawa do garnka, do niej goraca woda, cukier
      trzcinowy i 2-3 nasiona kardamonu. To wszystko trzeba zagotowac. Wazna jest
      kolejnosc dodawania skladnikow.
      Lubie smak kawy z expresu z mlekiem, ale ten opis Tombaka skutecznie mnie
      zniecheca do "bialej" kawy:

      "Niektórzy lubią dodawać mleko do kawy, herbaty. Lepiej tego nie robić, ponieważ
      pod wpływem temperatury kazeina, znajdująca się w mleku, ścina się. Kazeina to
      surowiec do produkcji kleju organicznego. W naszym organizmie niestrawiona
      kazeina "klei" kamienie w nerkach, naczynia krwionośne, powoduje powstawanie
      guzów w nogach, deformację palców rąk, a inne niestrawione składniki mleka
      osiadają w naszych tkankach i ścięgnach pod postacią śluzu. "

      • inletka Re: kawa, kawusia, kawka czy po naszemu java ;) 14.11.08, 20:51
        > "Niektórzy lubią dodawać mleko do kawy, herbaty. Lepiej tego nie
        robić, poniewa
        > ż
        > pod wpływem temperatury kazeina, znajdująca się w mleku, ścina
        się. Kazeina to
        > surowiec do produkcji kleju organicznego. W naszym organizmie
        niestrawiona
        > kazeina "klei" kamienie w nerkach, naczynia krwionośne, powoduje
        powstawanie
        > guzów w nogach, deformację palców rąk, a inne niestrawione
        składniki mleka
        > osiadają w naszych tkankach i ścięgnach pod postacią śluzu. "

        Czy tylko tak jest przy dodaniu zimnego mleka do goracej kawy czy
        kazde gorace mleko jest zle dla nas?
        Bo wedlug naszych babc to cieple mleczko z miodzikiem to powinno
        byc samo zdrowie.
        To jak to jest?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka