roznice w systemie prawnym miedzy Europa a USA

19.11.08, 22:14
Slyszalam ostatnio w polskich wiadomosciach, ze w Austrii kobieta w
paczce ze szpinakiem znalazla zdechla zabe. Sklep w ramach
rekompensaty dal jej…paczke kawy. Wyobrazacie sobie tutaj? Kobieta
wygralaby z pewnoscia parenascie lub paredziesiat milionow, nie?

W Polsce w Tesco zatrzymano 8 letniego chlopca na podstawie tego, ze
mial taka sama czapke jak chlopiec ktory 2 tygodnie wczesniej ukradl
zabawke. Chlopiec byl w sklepie sam, zaprowadzili go gdzies na
zaplecze, wezwali policje a matka sama go znalazla gdy zaniepokojona
poszla do sklepu go szukac bo zawsze wracal po 10 minutach z
zakupami a tego dnia dlugo go nie bylo. Dziecko zaplakane i
wystraszone, oczywiscie nie ukradlo tej zabawki wczesniej. Dopiero
jak rodzice zglosili sprawe do prokuratury o "naruszenie dobr
osobistych" to nagle sklep przyslal przeprosiny i zaofiarowal
laptopa lub komorke. Rodzice nie chca tych rzeczy bo juz maja.
Powiedzieli, ze chlopak chce jakies cudo za 9 tysiecy zl (nie
pamietam co to bylo) Sklep milczy i mysli (chyba).

W USA za taka sprawe musieliby zaplacic o wiele wiecej niz 9 tys zl.
A moze to amerykanski system prawny jest postawiony na glowie i
przegina?
    • inletka Re: roznice w systemie prawnym miedzy Europa a US 19.11.08, 22:22
      > A moze to amerykanski system prawny jest postawiony na glowie i
      > przegina?

      Tak mi sie wydaje.
    • sylwek07 tutaj masz o odszkodowaniach w Unii i nie tylko... 19.11.08, 22:30
      ec.europa.eu/civiljustice/comp_crime_victim/comp_crime_victim_ec_pl.htm

      teraz w Polsce mozesz dochodzic od ubezpieczenia-osoby fizycznej
      odszkodowania za straty moralne a nie tylko fizyczne:

      Jak się starać o zadośćuczynienie za straty moralne?

      Na polskich drogach co roku ginie 5-6 tys. osób. Setki ofiar
      pochłaniają też inne wypadki, np. katastrofy budowlane. Od 3
      sierpnia rodziny i bliscy osób zmarłych w wypadkach mogą starać się
      o zadośćuczynienie za cierpienia moralne. Taką szansę dała im zmiana
      kodeksu cywilnego. Rodziny ofiar wypadków dostaną pieniądze nawet
      wtedy, gdy tragiczna śmierć nie spowoduje pogorszenia sytuacji
      majątkowej.

      Do tej pory odszkodowań za straty moralne nie zasądzano. Rodzina
      tragicznie zmarłego mogła zazwyczaj liczyć tylko na zwrot kosztów
      pogrzebu, alimenty czy rentę. Odszkodowanie za cierpienie psychiczne
      można było dostać, ale tylko pod warunkiem że udowodniło się straty
      materialne, np. utratę zarobków. Np. wdowa po hodowcy gołębi, który
      zginął w katastrofie katowickiej hali wystawowej, nie dostała
      zadośćuczynienia. Bo przed sądem nie wykazała, że jej sytuacja
      materialna się pogorszyła. Teraz wdowa nie musiałaby już niczego
      udowadniać. Wystarczyłby sam fakt krzywdy moralnej.

      O zadośćuczynienie mogą się starać nie tylko krewni ofiar, ale też
      osoby pozostające z nimi w związkach nieformalnych. Żeby uzyskać
      odszkodowanie, będą musiały udowodnić silny związek emocjonalny
      między sobą a ofiarą. Sąd oceni, jaką rolę zmarła osoba pełniła w
      rodzinie, rozmiary cierpienia związane z jej śmiercią i zmiany,
      jakie po niej zaszły. Brane będą pod uwagę nawet najbardziej
      osobiste prawy. Na przykład sąd inaczej oceni cierpienie żony, która
      była z mężem w separacji, a inaczej partnerki, która była związana z
      tym samym mężczyzną przez ostatnie lata.

      Uwaga! Możliwość orzekania o zadośćuczynieniu dotyczy zdarzeń, które
      wydarzyły się po 3 sierpnia 2008 roku. Odpadają więc wypadki, które
      wydarzyły się wcześniej, a np. proces rozpoczął się już w sierpniu.


      wiecej na tej stronie:

      wyborcza.pl/1,79078,5689595,Jak_sie_starac_o_odszkodowanie.html
      • iamhotep Re: tutaj masz o odszkodowaniach w Unii i nie tyl 19.11.08, 22:51
        Aaaa, widze ze gravy train dla roznych "prawnikow" poszedl w ruch i
        w Polsce. Odszkodowania za szkody moralne przynosza
        dochod "prawnikom" w wiekszym stopniu niz ofiarze, niestety.
        • aneta05 Re: tutaj masz o odszkodowaniach w Unii i nie tyl 19.11.08, 22:59
          iamhotep napisała:

          > Aaaa, widze ze gravy train dla roznych "prawnikow" poszedl w ruch
          i
          > w Polsce. Odszkodowania za szkody moralne przynosza
          > dochod "prawnikom" w wiekszym stopniu niz ofiarze, niestety.

          ciekawe czy sa juz w PL prawnicy ktorzy biora kase tylko jak jest
          wygrana...
          • sylwek07 Re: tutaj masz o odszkodowaniach w Unii i nie tyl 19.11.08, 23:16
            A no sa takie firmy,jeszcze pare lat temu bylo o tym cicho a teraz
            ogloszenia w gazecie,na slupach,w autobusach itd...


            www.primus.biz.pl/oplaty.html
            www.visumlex.pl/oferta/odszkodowania/
            • zyta2003 Re: tutaj masz o odszkodowaniach w Unii i nie tyl 20.11.08, 05:17
              I w Polsce i w USA jest "przegiecie". Tyle, ze w rozne strony.
              Kiedy czytam, ze za bezprawne pomacanie biustu zolnierka z West
              Point zazyczyla sobie iles tam milionow, albo slynna pani co
              naprawde dostala kilka milionow za poparzenie sie kawa w
              McDonaldzie - to pukam sie w czolo.
              Ale kiedy czytam, jak w Polsce np rodzina pp. Wojnarowskich, ktorej
              iles lat temu odmowiono badan prenatalnych dopiero po 10 latach,
              przy naglosnieniu "za" i wiecej "przeciw" w mediach, po latach
              upokorzen i ciaglej walki z lekarzami, bieglymi, po sadach i trosce
              jak przetrwac materialnie i jak zapewnic dzieciom pomoc medyczna, w
              koncu dostala jakies odszkodowanie i stala rente dla ciezko chorych
              i okaleczonych na zawsze dzieci - to krew sie we mnie burzy. Bo
              ogromna wiekszosc wypadkow w Polsce jednak nie dotrze do prasy i nie
              ma tak zdeterminowanych rodzicow, ktorzy beda walczyc.
              Tak sie sklada,ze mialam w Ameryce procesy o odszkodowanie.
              Nieprawda jest, ze sad tak rozdaje pieniadze lekka reka. Najpierw to
              lawa przysieglych musi zadecydowac, czy wnoszacy sprawe slusznie
              uwaza sie za poszkodowanego. I nie wierzcie, ze "z reguly" dostaje
              sie po kilka milionow. To media tworza taka opinie, ze to omal
              regula.
              Mysle, ze zostana wprowadzone ograniczenia co do wysokosci
              odszkodowan, bo np. w tej chwili zaczyna brakowac ginekologow, bo
              wysokosc ubiezpieczenie jakie musza placic powoduje, ze ich profesja
              staje sie nieoplacalna.
              • macsue Re: tutaj masz o odszkodowaniach w Unii i nie tyl 24.11.08, 07:10
                albo slynna pani co
                > naprawde dostala kilka milionow za poparzenie sie kawa w
                > McDonaldzie - to pukam sie w czolo.
                A ja sie wcale nie pukam, te roznice prawne wynikaja z roznic w
                systemie socjalnym w Europie i USA, ta poparzona kawa pani ulegla
                bardzo dotkliwym poparzeniom przez ktore byla w szpitalu na bardzo
                kosztownym leczeniu i stracila prace (nieobecnosc w pracy przez
                dlugotrwale leczenie w szpitalu) a za tym stracila tez przy okazji
                ubezpieczenie medyczne, poczatkowo wysunela do McDonalda roszczenie
                tylko o zaplate jej rachunkow szpitalnych ale McDonald odmowil, a
                czemu te poparzenia byly takie dolegliwe: bo McDonald zawyzyl
                temperature kawy (ponad normy industrialne) zeby zachecic wiecej
                konsumentow od kupowania kawy (zapach) czyli zmaksymalizowac swoje
                zyski. Dlatego tez zasadzano przeciwko McDonaldosowi punitive
                damages czyli odszkodowanie "karne" za ta ponad norme goraca kawe,
                normalnie w prawie cywilnym dszkodowaniema ma na celu tylko i
                wylacznie naprawic poniesione szkody ale jesli korporacja dopuszcza
                sie bezprawnych dzialan ktore maja na celu makzymalizacje zyskow ale
                kosztembezpieczenstwa konsumentow to moze miec zasadzone te wlasnie
                milionowe odszkodowania karne w celu odstraszenia od takich wlasnie
                praktyk, zreszta to co McDonald wyplacil tej kobiecie to byly chyba
                zyski ze sprzedazy kawy z dwoch dni na calym swiecie, wiec kropla w
                morzu ich zyskow.

                Wiem ze niektore odszkodowania zdaja sie byc w Stanach przesadzone
                ale pomyslcie: w Europie po takim poparzeniu laduje sie w szpitalu,
                ma sie zapewniona opieke medyczna a posada w pracy czeka az czlowiek
                wydobrzeje, czyli tak na prawde oprcz bolu i uszczerbka na zdrowiu,
                nie ma innych szkod, natomiast USA, hmm, u mnie w pracy mam 5 sick
                days, czyli czy mama raka czy grype nie mam prawa byc sick dluzej,
                co bedzie jesli przez czyjas negligence wyladuje w szpitalu na
                dlugotrwalym leczeniu i przez to strace prace i ubezpiecznie
                medyczne? Moge sie stac bezdomna bardzo szybko (znam przypadek osoby
                ktora stala sie bezdomna po wielomiesiecznym pobycie w szpitalu w
                wyniku wypadku).

                Gdyby nie prawnicy i widmo duzych odszkodowan to korporacje bylyby
                bezkarne w wypuszczaniu na rynek wadliwych towarow kosztem
                bezpieczenstwa nas wszystkich.
                • damiri Re: tutaj masz o odszkodowaniach w Unii i nie tyl 24.11.08, 15:08
                  Ale mimo wszystko gdby owa slynna pani nie trzymala kawy gdzie nie
                  powinna to poparzeniu by nie ulegla. Mnie najbardziej w takich
                  werdyktach irytuje to, ze ktos sprowadza klopot na siebie przez
                  wlasna glupote a potem domaga sie odszkodowania.
                  • doris-ek Re: tutaj masz o odszkodowaniach w Unii i nie tyl 25.11.08, 21:51
                    Przyczyna poparzenia byla temperatura kawy. Argument o contributory
                    negligence tylko wkurzyl jury.
                • miskidomleka Re: tutaj masz o odszkodowaniach w Unii i nie tyl 24.11.08, 19:15
                  macsue napisała:

                  > A ja sie wcale nie pukam, te roznice prawne wynikaja z roznic w
                  > systemie socjalnym w Europie i USA, ta poparzona kawa pani ulegla
                  > bardzo dotkliwym poparzeniom przez ktore byla w szpitalu na bardzo
                  > kosztownym leczeniu i stracila prace (nieobecnosc w pracy przez
                  > dlugotrwale leczenie w szpitalu)

                  A facet (sędzia!) który walczy o 54 miliony dolarów za spodnie
                  zgubione w pralni?
                  www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/story/2008/10/22/ST2008102201868.html
                  • jaga_nj Re: tutaj masz o odszkodowaniach w Unii i nie tyl 24.11.08, 20:54
                    Dzisiaj w ND wyczytalam, ze trzech nastolatkow zakatowalo na smierc
                    51 letniego mezczyzne. Grozi im nawet do 10(dziesieciu) lat
                    wiezienia. To jest dopiero prawo.
                    • zyta2003 Re: tutaj masz o odszkodowaniach w Unii i nie tyl 25.11.08, 06:05
                      Ja z wyliczonego mi przez sedziego odszkodowania (ktore
                      uwzglednialo nawet ile lat statystycznie bede zyla), od razu na
                      sali sadowej potracone mialam 60%, ze wlasnie nie zachowalam
                      wszystkich srodkow ostroznosci. Bo mimo absolutnych ciemnosci na
                      schodach nie poprosilam gospodarzy o latarke i w tych ciemnosciach
                      nie wymacalam poreczy, ktora byla z drugiej strony schodow, niz ta
                      po ktorej schodzilam. Ciekawe, czy to tylko mnie dot. taka obnizka
                      i czy pani z MCDonalda te kilka milionow otrzymala juz po
                      potraceniu jej beztroski, np. ze nie sprawdzila jak dobrze zalozyla
                      na kubek pokrywke i ze trzymala kubek w sposob ryzykowny.
                      O ile w przypadku roznych tragedii w Polsce wiem, ze ludzie czesto
                      walcza wrecz o mozliwosc przetrwania, o tyle jednak uwazam, ze w
                      Ameryce w ogromnej wiekszosci przypadkow to jest wyludzanie
                      pieniedzy i pieniactwo.
                      • inletka Re: tutaj masz o odszkodowaniach w Unii i nie tyl 25.11.08, 18:18
                        > Ameryce w ogromnej wiekszosci przypadkow to jest wyludzanie
                        > pieniedzy i pieniactwo.

                        Absolutnie! Praktycznie im wieksza fajtlapa tym ma wieksze szanse
                        na wyludzenie pieniedzy.
                        Rozumiem jakies sytuacje niezalezne ode mnie jak wypadek
                        samochodowy czy pogryzienie przez psa ale to ze ktos sie potknie i
                        zlamie noge bo chodnik krzywy lub patyczek lezal lub mial za
                        sliskie buty. Czasami pewnych rzeczy nie mozna darowac ale
                        przesadzaja juz z tymi milionami. Zdecydowanie powinien byc
                        zmniejszony procent jaki dostaja adwokaci. W koncu to powinna byc
                        taka sama praca jak kazda inna.
                        • doris-ek Re: tutaj masz o odszkodowaniach w Unii i nie tyl 25.11.08, 21:55
                          inletka napisała:

                          Zdecydowanie powinien byc
                          > zmniejszony procent jaki dostaja adwokaci.

                          Przez kogo? To wszystko zalezy od umowy jaka sie podpisze z
                          prawnikiem. Jezeli masz pieniadze zeby zaplacic prawnikowi wtedy
                          prawnik nie dostaje czesci wygranej.
                          • inletka Re: tutaj masz o odszkodowaniach w Unii i nie tyl 26.11.08, 00:58
                            Uwazam ze powinna byc stala kwota +/- za prowadzenie spraw, wtedy
                            adwokaci nie mieliby interesu by windowac w gore kwote o ktora sie
                            walczy.
                            • doris-ek Re: tutaj masz o odszkodowaniach w Unii i nie tyl 26.11.08, 02:19
                              Adwokatom sie placi za godzine. Nie kazdego na to stac. Czesc wygranej
                              (plus ryzyko) to tylko dla tych ktorych ni stac na adwokata.
                              Contingency daje szanse biednym i popieram to z calego serca.
    • doris-ek Re: roznice w systemie prawnym miedzy Europa a US 25.11.08, 22:09
      Jako adwokat i matka chlopca ktory w przyszlym miesiacu skonczy 8
      lat jestem wstrzasnieta ta historia. To straszna trauma dla dziecka.
      Zabawka ma mu niby te traume oslodzic? Sklep powinien:

      publicznie przeprosic (nie wiem czy po polsku jest alokucja ale tu
      pasuje jak ulal)
      zaplacic za psychologa
      zaplacic odszkodowanie (compensatory i punitive damages!)
      wywalic na zbity pysk managera ktory dopuscil sie do zatrzymania
      dziecka.

      "dziecko zaplakane i wystraszone"

      Serce mi sie kraje...
      • zyta2003 Re: roznice w systemie prawnym miedzy Europa a US 30.11.08, 22:03
        Ludzie nie sa nieomylni, tez ci wyselekcjonowani do lawy
        przysieglych. Dlatego nie jest dla mnie potwierdzeniem slusznosci
        wyroku dla poparzonej pani z McDonalada to, ze lawa sie zdenerwowala
        na argumenty, ze nie byla owa pani wystarczajaco ostrozna. Bo
        faktycznie nie byla.
        Bez watpienia adwokaci przede wszystkim w swoim interesie zadaja
        nierzadko absurdalnych sum, zeby te 30% (czy ile tam jest)
        przeliczalo sie na najwieksza sume w dolarach. Oczywiscie to
        ulatwia ludziom zakladac sprawy o odszkodowanie, bo ceny jakie
        sobie "winszuja" adwokaci za godzine pracy nierzadko wynosza tyle
        co tygodniowka poszkodowanego. Wiec nie tylko ubogi, ale i
        wzglednie zamozny mocno by sie zastanowil, czy skorka warta wyprawy.
        Naogol jest tak, ze poszkodowany jeszcze dobrze nie oprzytomnial,
        czy sie nie otrzasnal a juz jest do niego kolejka firm chetnych
        podjecia sie sprawy. Przynajmniej w NY. Lowcy "posagow", czyli
        spraw.
        Przezycie chlopca bylo wielce traumatyczne. Ale majac w
        peryspektywie ciaganie sie po adwokatach i sadach, wlasnie
        najpierw placenie adwokatom, przede wszystkim ciaganie po badaniach,
        zeznaniach dziecka, denerwowanie sie - chyba bym bardzo wielce
        ograniczyla liste zadan. W Polsce na pewno, poza przeprosinami - do
        zera. W imie spokoju dziecka.
        A zycie jest czesto traumatyczne, nawet w wieku kilku lat. W tym
        wypadku to nie sa sprawy ostateczne, nieodwracalne i moze wystarcza
        rozsadni, kochajacy rodzice, zeby dziecko potraktowalo wydarzenie
        we wlasciwych proporcjach, ze: ludzie bladza, myla sie, sa zli -
        ale nie zawsze - i nie zawsze akurat nas krzywda dosiega. Przeciez
        o to chodzi?
        • doris-ek Re: roznice w systemie prawnym miedzy Europa a US 01.12.08, 00:49
          zyta2003 napisała:

          > Ludzie nie sa nieomylni, tez Ci wyselekcjonowani do lawy
          > przysieglych.

          Sedzia w systemie cywilnym tez nie jest nieomylny. Ale nie o tym
          mowimy.

          Dlatego nie jest dla mnie potwierdzeniem slusznosci
          > wyroku dla poparzonej pani z McDonalada to, ze lawa sie
          zdenerwowala
          > na argumenty, ze nie byla owa pani wystarczajaco ostrozna. Bo
          > faktycznie nie byla.

          Tu chodzi o proximate cause li tylko. Nie mozna komus podac wrzatku
          w okienku drive through bo ta osoba ma ograniczone mozliwosci
          ostroznosci. Temperatura kawy i sposob podania (przez okno z innymi
          rzeczami)to proximate cause oparzen. Nie mowiac o tym ze od czasu
          tej sprawy design kubka tez sie zmienil.


          > Naogol jest tak, ze poszkodowany jeszcze dobrze nie oprzytomnial,
          > czy sie nie otrzasnal a juz jest do niego kolejka firm chetnych
          > podjecia sie sprawy. Przynajmniej w NY. Lowcy "posagow", czyli
          > spraw.

          Takie zachowanie jest nieetyczne i mozna zostac za nie pozbawionym
          licencji wykonywanai zawodu (w NY tez). Zmiana prawa ze wzgledu na
          nieetyczne zachowanie prawnikow to wylewanie dziecka z kapiela i na
          pewno nie argument na to zeby zmienic zasady dotyczace contingency.
          Trzeba tylko surowiej karac za ambulance chasing. Zmiana prawa na
          takie jakie jest w Anglii (prawnik nie moze brac spraw na
          contingency) zamyka sady cywilne dla tych ktorych nie stac na
          adwokata a pieniactu nie zapobiegnie.

          > Przezycie chlopca bylo wielce traumatyczne. Ale majac w
          > peryspektywie ciaganie sie po adwokatach i sadach, wlasnie
          > najpierw placenie adwokatom, przede wszystkim ciaganie po
          badaniach,
          > zeznaniach dziecka, denerwowanie sie - chyba bym bardzo wielce
          > ograniczyla liste zadan. W Polsce na pewno, poza przeprosinami -
          do
          > zera. W imie spokoju dziecka.
          > A zycie jest czesto traumatyczne, nawet w wieku kilku lat. W
          tym
          > wypadku to nie sa sprawy ostateczne, nieodwracalne i moze
          wystarcza
          > rozsadni, kochajacy rodzice, zeby dziecko potraktowalo wydarzenie
          > we wlasciwych proporcjach, ze: ludzie bladza, myla sie, sa zli -
          > ale nie zawsze - i nie zawsze akurat nas krzywda dosiega.
          Przeciez
          > o to chodzi?

          Widzisz w amerykanskim systemie nie byloby potrzeby na
          adwokata/sad/i lawe przysieglych bo ludzie wiedza jakie sa
          konsekwencje takiego bladzenia i od razu sami proponuja settlememt.
          Manager takiego Targetu kajalby sie a in house counsel lecialby do
          rodziny z ksiazeczka czekowa. Sprawa sadowa bylaby tylko gdyby
          rodzice zazadali bajonskeij sumy ale tego nie zrobili wiec sprawa
          bylaby zalatwiona w tydzien.
Pełna wersja