Dodaj do ulubionych

Protesty w zwiazku z nowym katalogiem IKEI...

20.11.08, 00:12
Nowy katalog IKEI przedstawia zdjecia rodzin - m.in. pary homoseksualnej. W
zwiazku z tym "sypia sie gromy" na firme, "madrzy inaczej" planuja bojkot
sklepw itd... XXI wiek??! Zenada...
wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Jestem-katolikiem-nie-kupuje-w-IKEA,wid,10585927,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • monie_pl Nie jestem tym zdziwiona... 20.11.08, 01:47
      Jednak chcialabym sie czyms podzielic i mam nadzieje, ze nie zostane
      zjedzona zywcem! ;-)

      Otoz ja sama jestem hetero. Mam kilkoro przyjaciol, bardzo bliskich
      przyjaciol homoseksualistow. Jestem wdzieczna ze ich mam i jestem
      szczesliwa, ze oni sa ze soba szczesliwi.

      W CA rpacowalam z dziewczyna w dziale personalnym (moznaby pomyslec,
      ze osoba wyksztalcona i majaca styk z wieloma roznymi sytuacjami!),
      ktora z obrzydzeniem dotykala teczke personalna chlopaka, ktory stal
      sie dziewczyna i nie chciala nawet zadzwonic do niego z informacja o
      ubezpieczeniu. Wzburzylo mnie to, zaskoczylo i w koncu sama
      zadzownilam.

      Teraz jest ta cala sytuacja z uznaniem gejowskich malzenstw i tak
      sobie slucham i chyba wychodzi to moje polskie wychowanie (choc
      oczywiscie generalizuje), bo jakos mam mieszane uczucia co do tego.
      Jesli ktos spytalby sie mnie o wyjasnienie, to byloby mi bardzo
      trudno je dac!

      Dlatego tez to co napisalas ("zenada") z jednej strony jest w tym
      racja, ale jesli masz pewne wartosci zinternalizowane od dziecinstwa
      to wcale nie tak latwo jest je zmienic nawet jesli przez jakis czas
      masz kontakt z homoseksualizmem.

      A co wy na ten temat myslicie, ale bez politycznie poprawnych
      pogadanek.

      No i nie zjedzcie mnie, prosze!
      Monia
      • artremi Re: Nie jestem tym zdziwiona... 20.11.08, 01:55
        Mnie bardziej przeszkadza ze nie mozna miec 2 (lub wiecej) zon lub
        mezow. To jest zdecydowanie bardziej naturalne i powszechne jest
        posiadanie kochanka/kochanki na boku. Dlaczego jesli ludzie sie
        kochaja, to nie moze byc prawnie dozwolone zeby byly 3 osoby w
        malzenstwie?
        • policjawkrainieczarow Re: Nie jestem tym zdziwiona... 20.11.08, 03:08
          mnie tez, i z tego zreszta powodu jestem za umozliwieniem gejom oficjalnych
          zwiazkow z takimi prawami, jakie maja malzenstwa, ale przeciwko malzenstwom
          homoseksualnym jako takim (czy tez, powiedzmy, rozszerzaniu definicji malzenstwa
          na pary tej samej plci). Bo wtedy moze sie otworzyc furtka do roznych naduzyc i
          protestow "pokrzywdzonych, a kochajacych calkiem inaczej", a to wlasnie ktos
          zapragnie miec dwie zony lub dwoch mezow, no bo kto powiedizal, ze to wlasciwie
          musza byc tylko dwie osoby, a to - jesli juz beda mogly byc trojkaty oraz pary
          jednej plci, to wlasciwie dlaczego nie mieliby sie pobrac trzej panowie (nie
          liczac psa), a to brat z siostra lub ciotka z siostrzencem (no skoro
          jednoplciowe pary by mogly, to by upadl argument o potencjalnym potomstwie ze
          zwiazku kazirodczego), a to ktos z ufoludkiem albo ukochana owieczka. why not? I
          z tego zrobi sie jakas kompletna parodia.
      • aniutek Re: Nie jestem tym zdziwiona... 20.11.08, 02:03
        odnosze sie do sprawy bardzo po prostu, tak jak moja prywatna sprawa
        jest z kim spie/mieszkam i nikomu nie pozwalam sie do tego w tracac
        tak uwazam, ze pary homosexualne maja do tegor owne prawo jako i ja.
        malzenstwo jest dla mnie swistkiem, nie przywiazuje zadnej wagi do
        podpisanego papierka natomisat bardzo licza sie dla mnie podjete
        zobowiazania, odpowiedzialnosc, dzielenie sie i uwazam, ze "jakos"
        prawnie musi byc to uregulowane w parach homosexualnych jako i jest
        w parach hetero. a czy nazywac to malzenstwem? mnie jest wsyztsko
        jedno wazne aby prawnie te sprawy byly uregulowane- ostatnia wola,
        dziedziczenie, obowiazki, co czesto sprowadza sie do tak
        prozaicznych spraw jak wizyty w szpitalu- spouse moze zawsze, a
        przyjaciel juz nie.
        • i.p.freely Re: Nie jestem tym zdziwiona... 20.11.08, 02:18
          Z liku wiedzmy:

          "Tego typu zdjęcia mają jeden bardzo konkretny cel – mają pokazać,
          że pary gejów i lesbijek są dokładnie tym samym, czym jest
          małżeństwo. A to uderzenie w fundamenty społeczeństwa, rozkładanie
          go od środka – mówi Wirtualnej Polsce Terlikowski."

          Hmmm, ciekawi mnie jak zwiazki gejow "rozkladaja spoleczenstwo od
          srodka". Coz pan Terlikowski mogl miec na mysli piszac te
          wielkopomne slowa ....?

          • skibunny Re: Nie jestem tym zdziwiona... 20.11.08, 02:28
            wszyscy powinnismy miec te same prawa, przywileje i obowiazki:)
            doceniam Monie za brak zacietrzewienia:)
            ja glosowalabym za:)
            natomiast podnioslabym dolna granice wieku zezwalajaca na sluby
            (wszystkie!) do ...30-tki dla pan i 35-tki dla panow:)
            pomyslcie ilu rozwodow mozna by bylo uniknac:)
          • i.p.freely Re: Nie jestem tym zdziwiona... 20.11.08, 02:35
            sorry za moja dinger fislexie ...

            Pan Terlikowski pisze, ze zwiazki/malzenstwa gejowskie prowadza do
            rozwodow, buahaha. Moze to dla pana Terlikowskiego nowina ale gdyby
            nie byo malzenstw nie byloby rozwodow. To jedno.
            Po drugie, nie wiem jak w Polsce, ale tutaj w rozwodach,
            pozamlzenskich poczeciach, skrobankach, wykorzystywaniu pomocy
            spolecznej prym wiedzie gues who .
            Yours truly bible belt!

        • artremi Re: Nie jestem tym zdziwiona... 20.11.08, 03:22
          Nie wiem jak to jest z wizytami w szpitalu, ale nie jest to dla mnie
          argumentem za zmiana definicji malzenstwa. Ja bylam kiedys ponad
          tydzien w szpitalu i codziennie mialam mnostwo ludzi ktorzy mnie
          odwiedzali - rodzina, rozni znajomi, ludzie z pracy itp. Wiekszosc
          przychodzila codziennie i nie mysle ze mieli problem zeby wejsc bo
          nikt mi o tym nie powiedzial. Jesli jakis szpital ogranicza
          odwiedziny, to moze trzeba wybrac inny szpital. Ewentualnie zrobic
          zmiane prawna, zeby osoba chora mogla decydowac kto ja odwiedzi.
          • wiedzma30 Re: Nie jestem tym zdziwiona... 20.11.08, 03:37
            > przychodzila codziennie i nie mysle ze mieli problem zeby wejsc bo
            > nikt mi o tym nie powiedzial. Jesli jakis szpital ogranicza
            > odwiedziny, to moze trzeba wybrac inny szpital.


            Nie chodzi tu o odwiedziny, ale o udzielanie informacji. Lekarze podaja je
            jedynie najblizszej rodzinie - matce, ojcu, siostrze, bratu, wspolmalzonkowi. A
            co w przypadku osob, ktore nie maja rodzicow czy rodzenstwa blisko? Przyjaciolka
            czy przyjaciel niestety nie ma prawa na info, mimo ze sa zwiazani bardzo blisko
            z dana osoba...
            • artremi Re: Nie jestem tym zdziwiona... 20.11.08, 03:40
              A jesli moja jedyna bliska osoba jest ciocia lub sasiadka, to znaczy
              ze mam sie z nia ozenic zeby dostala informacje w szpitalu? Wydaje mi
              sie ze trzeba zmienic prawo kto ma dostep do informacji, a nie
              zmieniac definicje malzenstwa.
              • edytkus Re: Nie jestem tym zdziwiona... 20.11.08, 15:56
                artremi napisała:

                > A jesli moja jedyna bliska osoba jest ciocia lub sasiadka, to
                znaczy
                > ze mam sie z nia ozenic zeby dostala informacje w szpitalu? Wydaje
                mi
                > sie ze trzeba zmienic prawo kto ma dostep do informacji, a nie
                > zmieniac definicje malzenstwa.


                jest jakis formularz na ktorym podaje sie komu ewentualnie
                lekarz/szpital moze udzielic scisle tajnych ;) informacji. To sie
                chyba z ubezpieczeniem zalatwia. Bez tego nawet wspolmalzonek sie
                nie dowie.
              • miskidomleka Re: Nie jestem tym zdziwiona... 20.11.08, 04:31
                Co to za kraj się z tej Polski robi? Czy może zawsze był?

                Pospieszalski, dużego kalibru (nie powiem, że formatu) dziennikarz
                publicznej telewizji, publicznie mówi coś takiego:
                "Publikacja IKEA mi ubliża, nie jako katolikowi, ale jako ojcu i
                obywatelowi, jako normalnemu mężczyźnie, który jest zbudowany
                anatomicznie normalnie, i wie, do czego służy odbytnica i członek
                męski"


                Nie dość, że prezentuje księżowsko-katolickie obrzydliwe zaglądactwo
                do cudzych łóżek, to jeszcze jest obłudny jak cholera. Bo nie wierzę,
                by cokolwiek zorientowany człowiek w jego wieku nie zdawał sobie
                sprawy, że seks analny jest uprawiany również przez pary
                heteroseksualne. A kto pojmie o co mu chodzi z tą normalną budową
                anatomiczną? Czy ten pan myśli że gej ma uszy na stopach, czy co?

                "która przewiduje specjalne przywileje dla gejów. "

                Jakie specjalne przywileje? Całkowicie normalne prawa.




                artremi napisała:

                > Wydaje mi
                > sie ze trzeba zmienic prawo kto ma dostep do informacji, a nie
                > zmieniac definicje malzenstwa.

                Przecież nie chodzi tylko o szpital, tylko o dziedziczenie, wspólne
                opodatkowanie, posiadanie dzieci. I o nieskazywanie gejów na poczucie
                bycia podludźmi.
    • godiva1 Re: Protesty w zwiazku z nowym katalogiem IKEI... 20.11.08, 15:38
      IKEI to nie zaszkodzi, moze nawet pomoze.

      Nie mam najmniejszych watpliwosci, ze w przyszlosci malzenstwa homo
      beda uznawane za normalne i ze bedzie sie patrzylo na historia ich
      walki o rownouprawnienie tak jak teraz patrzy sie na historie walki
      o zniesienie Jim Crow. Moi tesciowie do tej pory nie moga
      zrozumiec, dlaczego ich sasiad jest czarny a jego zona biala, no jak
      to mozna? Ale mlodsi ludzie nie widza w tym juz nic ciekawego.
      • artremi Re: Protesty w zwiazku z nowym katalogiem IKEI... 20.11.08, 17:21
        Byc moze tak bedzie. Ale w tej chwili homo i ludzie ktorzy ich
        popieraja czesto maja zero tolerancji dla innych pogladow i nawet
        okazuja wielkie oburzenie gdy ktos wyraza swoja opinie na ich temat.
        Jest demokracja i wszystko mozna zmienic przez glosowanie i wtedy
        wiekszosc decyduje. Jesli ktos chce dyktature, to moze sie przeniesc
        do Korei lub Kuby.
            • iamhotep Re: Protesty w zwiazku z nowym katalogiem IKEI... 20.11.08, 18:34
              artremi napisała:

              > Niech sobie geje oddychaja ale nie powinni atakowac kogos za inne
              >niz ich zdanie.

              A tutaj to sie przyznam ze sie pogubilem. Geje maja siedziec cicho
              kiedy ich sie ciagle wali butem po glowie a ci co maja inne niz oni
              zdanie moga protestowac i dalej walic butem po glowie?

              >W demokracji wszystko mozna prawnie zmienic jesli wikeszosc tego
              >chce.

              A co z hollmarkiem demokracji - ochrona mniejszosci przed zapedami
              wiekszosci, artremi?


                  • monie_pl Iamhotep... dobrze powiedziane... 20.11.08, 19:02
                    ... bo obie strony maja prawo do wypowiedzenia swoich opinii, wiec
                    biorac TYLKO na logike, dlaczego w ogole jest zdziwienie, ze ktos
                    wyraza swoje poglady?!

                    Skoro gej moze krzyczec, ze chce rownouprawnienia (patrz protesty w
                    Kalifornii, Waszyngtonie i kilku innych miejscach), to hetero ma
                    prawo krzyczec, ze mu sie to nie podoba (patrz protesty w
                    Kalifornii) i jest po rowno.

                    Moze warto popatrzec na zjawisko opisywane chyba przez Webera w jego
                    teorii "efektywnosci glosnej mniejszosci", ktora moze osiagnac duzo
                    wbrew wiekszosci wlasnie dzieki naglosnieniu. Jest to teoria
                    szczegolnie ciekawa w naszych czasach, choc powstala dobre
                    kilkadziesiat lat temu kiedy media nie byly jeszcze tak silne jak
                    obecnie.

                    Pozdrawiam,
                    Monika
                    • miskidomleka Re: Iamhotep... dobrze powiedziane... 24.11.08, 23:02
                      inletka napisała:

                      > Absolutnie nie powinni adoptowac dzieci a jak sie zdaza ze akurat
                      > jedna z nich urodzi dziecko to mowi sie trudno. Ja wszpolczuje
                      > dziecku ze nie ma szansy byc wychowywane z modelem matki i ojca.

                      Samotnym rodzicom będziesz dzieci odbierać? Czy przymuszać do
                      poslubienia kogoś?


                      > To
                      > zaweza jego mozliwosci w relacja z przyszlymi partnerami.

                      Jest wiele innych dróg uczenia się relacji z pratnerami poza
                      obserwacją własnych rodziców. Jak już ktoś tu zauważył, fakt, że
                      ogroman większość homoseksualistów była wychowana w rodzinach
                      heteroseksualnych wyraźnie świadczy przeciwko wpływowi wychowania na
                      orientację seksulaną. Nie mówiąc już o tym, że nawet gdyby tak było,
                      to co? Dlaczego od razu uważasz że dziecko stając się (gdyby to było
                      możliwe) gejem byłoby skrzywdzone?



                      > W zyciu bym nie chciala byc wychowywana przez dwie mamusie czy
                      > dwoch tatusiow. Wolalabym juz miec tylko jednego rodzica.

                      No jak to, przecież też nie ma "modelu matki i ojca", o który tak
                      walczysz.

                      > A racje dzieci powinny byc najwazniejsze.

                      Nic nie wskazuje na to, by były naruszane w rodzinach
                      homoseksualnych. Poza tym: dlaczego?

                      monie_pl napisała:

                      > ... bo obie strony maja prawo do wypowiedzenia swoich opinii, wiec
                      > biorac TYLKO na logike, dlaczego w ogole jest zdziwienie, ze ktos
                      > wyraza swoje poglady?!
                      >
                      > Skoro gej moze krzyczec, ze chce rownouprawnienia (patrz protesty w
                      > Kalifornii, Waszyngtonie i kilku innych miejscach), to hetero ma
                      > prawo krzyczec, ze mu sie to nie podoba (patrz protesty w
                      > Kalifornii) i jest po rowno.

                      Bo są poglądy i poglądy dyskryminacyjne. Nie można zrównywać
                      krzyczenia o równuprawnienie z krzyczeniem przeciw równouprawnieniu.
                    • iamhotep Re: Protesty w zwiazku z nowym katalogiem IKEI... 20.11.08, 19:21
                      artremi napisała:

                      > Szum po to, ze takie awanturnictwo i osobiste ataki do niczego nie
                      > prowadza, a juz na pewno nie do tego, zeby wiekszosc zrozumiala ze
                      > Twoj styl kochania powinien prowadzic do zmiany definicji
                      >malzenstwa.


                      Aaaa. Tos mnie oswiecila i demokracje zrobila .... klamstwem.

    • inletka Re: Protesty w zwiazku z nowym katalogiem IKEI... 20.11.08, 20:21
      Ale wy sie wszyscy dajecie nabierac. Przeciez to jest jawnie
      zrobione by nastawic ludzi przeciwko kosciolowi. Oczywiscie wiadomo
      kto najczesciej uzywa kosciola do swoich gierek. Oczywiscie ci
      ktorzy jak i.p.freely napisala:
      "Po drugie, nie wiem jak w Polsce, ale tutaj w rozwodach,
      pozamlzenskich poczeciach, skrobankach, wykorzystywaniu pomocy
      spolecznej prym wiedzie gues who ."
      Tylko ze ja to zauwazylam dopiero tutaj bo wczesniej w Polsce nie
      mialam z ta grupa do czynienia. Zgadza sie. Obluda jaka
      reprezentuja napawa obrzydzeniem. To fakt, ale oni tak bardzo sie
      nie rozwodza bo to sie im finansowo nie oplaca. Biznes przede
      wszystkim.

      Konkurencja w tych ciezkich czasach nie spi i wyeliminowanie z
      rynku IKEI daje szanse innym sklepom ktore ledwo co ciagna. To jest
      tak jasne.

      Procz sporadycznego spotkania sie w srodowisku polskim z przytykami
      do homo ludzi to raczej spotykam sie z ogromna tolerancja do tych
      grup, dlatego to najezdzanie na nich sa wedlug mnie jedynie
      prowakacjami.

      Zeby sie nie powtarzac to moj poglad na spray gejow jest dokladnie
      taki sam jak pisze Artremi.
      Malzenstwo to mezczyzna i kobieta tylko i wylacznie, z wszelkimi
      obowiazkami i prawami.
      Reszta niech sobie tworzy grupy jakie im sie podobaja, prawnie
      uzgadniajac i dokumentujac swoja wole.
      Absolutnie nie powinni adoptowac dzieci a jak sie zdaza ze akurat
      jedna z nich urodzi dziecko to mowi sie trudno. Ja wszpolczuje
      dziecku ze nie ma szansy byc wychowywane z modelem matki i ojca. To
      zaweza jego mozliwosci w relacja z przyszlymi partnerami. A tez
      jaki wzor rodziny przekaze nastepnemu pokoleniu skoro nigdy go nie
      doswiadczy?
      Ja przynajmiej uwazam ze to jest egoizm najwyzszego kalibru
      posiadanie dzieci przez gejow, bo dla swoich potrzeb swiadomie
      pozbywa sie dziecka typowej rodziny.
      W zyciu bym nie chciala byc wychowywana przez dwie mamusie czy
      dwoch tatusiow. Wolalabym juz miec tylko jednego rodzica.
      A racje dzieci powinny byc najwazniejsze.
      Mam nadzieje ze prawo w USA nie bedzie zmienione.
      • aniutek Re: Protesty w zwiazku z nowym katalogiem IKEI... 20.11.08, 21:00
        rozumiem i sznanuje Twoje poglady, jednak przypuscmy, ze jestes
        czarna, nie masz mamy ani taty, ktorzy byli nalogowymi alkoholikami
        i urodzilas sie ze wszystkimi problemami jakie dziecko takich
        rodzicow ma, jestes sierota ( jest ich tysiace) i nikt nie chce cie
        wziac do swojej rodziny.... czy wtedy tez wychowanie przez
        kochajacych ciebie homosexualistow jest tym gorszym zlem?
        Zyje juz na tym padole troche i ostrozna jestem z absolutnymi
        opiniami, jest tyle biedy i okrucienstwa, naprawde jesli mozna
        zapewnic dziecku prawdziwy dom i rodzine dlaczego ma nie byc ona
        homo?
        • inletka Re: Protesty w zwiazku z nowym katalogiem IKEI... 20.11.08, 21:24
          Dziecinstwo jest bardzo wazne ale jest krotkie. Pozostaje mi dalsze
          60 lat zycia i ja osobiscie wolalabym wychowac sie w Domu Dziecka a
          rodzine znac z ksiazek anizeli moj swiatopoglad byl ksztaltowany
          poprzez dwie mamusie bo prawie ze pewne jest ze tez bym dazyla do
          stworzenia takiego modelu grupy razem zyjacej ale nie bylaby to
          rodzina.
          Przypuszczalnie nie bylabym tak przeciwna gdyby nie to ze rodziny
          gejowskie nie ucza dzieci ze mama to a tata to, tylko ze dwie mamy
          to tamto. Gdzie jest miejsce dla tatusia?
          Jeszcze jesli chodziloby o dziewczynki to tez bardzo zle ze nie
          mialaby meskiego modelu ale dla chlopca to tragedia.
          • iamhotep Re: Protesty w zwiazku z nowym katalogiem IKEI... 20.11.08, 21:46
            >wolalabym wychowac sie w Domu Dziecka a
            > rodzine znac z ksiazek anizeli moj swiatopoglad byl ksztaltowany
            > poprzez dwie mamusie bo prawie ze pewne jest ze tez bym dazyla do
            > stworzenia takiego modelu grupy razem zyjacej ale nie bylaby to
            > rodzina.

            Inletko, empiryczne badania twojej opini nie popieraja.

            Druga saprawa to ze dzieci urodzone z mamusi i tatusia, wychowane z
            mamusia i tatusiem okazuja sie byc ... gejami. Tak wiec skoro
            mamusia i tatus nie mieli wplywu na orientacje potomstwa skad
            pewnosc ze przybrna para mamus czy tatusiow maja jakies na to
            wplywy.
            • jaga_nj Inletko 20.11.08, 23:59
              Malo sie tu wypowiadam zwlaszcza na takie tematy, ale twoich
              wypowiedzi, ja osobiscie czytac nie moge. Kojarza mi sie z
              wypowiedziami osob nalezacych do jakiejs sekty, ktora pierze mozgi.
              Przepraszam za dosadnosc, ale takie niestety mam skojarzenia. I czyz
              KK nie uwaza, ze prawo do zycia ma kazdy czy tylko heteroseksualni
              bo ja juz sie pogubilam w tej hipokryzji?Ja wolalabym miec dwie
              normalne(nawet inaczej)matki czy ojcow niz matke lub ojca pijaka czy
              wariata. Tak samo jak homoseksualizmu nie mozna sie nauczyc ani sie
              do niego zmusic.
              • inletka Re: Inletko 24.11.08, 20:16
                "Malo sie tu wypowiadam zwlaszcza na takie tematy, ale twoich
                wypowiedzi, ja osobiscie czytac nie moge. Kojarza mi sie z
                wypowiedziami osob nalezacych do jakiejs sekty, ktora pierze mozgi.
                Przepraszam za dosadnosc, ale takie niestety mam skojarzenia."

                Nie szkodzi. Ja tez jak czytam twoje wypowiedzi to mam wrazenie ze
                pisze je osoba ograniczona po podstawowce i ktora poza Moim Stylem
                to nic innego nie czyta.
                No to wymienilysmy swoje opinie o sobie i przypominam ci ze to co
                napisalam jest wylacznie MOJA opinia i moim odczuciem na problem i
                mam do tego prawo.

                I czyz
                > KK nie uwaza, ze prawo do zycia ma kazdy czy tylko
                heteroseksualni
                > bo ja juz sie pogubilam w tej hipokryzji?

                Uwazaj, bo zaraz mi wmowisz jak to jest popularne tutaj wsrod
                niektorych natchnionych ze jestem przeciwna homo ludziom albo ze
                naleze do KK.
                Czy ty wogole wiesz o czym tu dyskutujemy?
                Dla przypomnienia: zeszlo na temat posiadania dzieci przez gejow a
                nie czy ktos ich lubi czy nie.
                • edytkus Re: Inletko 25.11.08, 06:05
                  inletka napisała:

                  >
                  > Nie szkodzi. Ja tez jak czytam twoje wypowiedzi to mam wrazenie ze
                  > pisze je osoba ograniczona po podstawowce i ktora poza Moim Stylem
                  > to nic innego nie czyta.

                  wow, a ta analiza pewnie po poscie Jagi o stuffing'u z pudelka?
                  niesamowite :O

                  Ps. Moj Styl chyba sama czytasz (nie slyszalam o takiej publikacji)
                  skoro wiesz co w nim jest ;)))
            • inletka Re: Protesty w zwiazku z nowym katalogiem IKEI... 24.11.08, 20:08
              > Inletko, empiryczne badania twojej opini nie popieraja.

              Dlatego mowie co JA uwazam a nie co badania mowia. Badan na ten
              temat nie czytalam ale pamietam dawno temu program Barbary Walter o
              gejach z dziecmi i pamietam jedno. Te dzieci byly smutne.

              Tak wiec skoro
              > mamusia i tatus nie mieli wplywu na orientacje potomstwa skad
              > pewnosc ze przybrna para mamus czy tatusiow maja jakies na to
              > wplywy.

              Pewnosci nie ma ale jest wieksze prawdopodobienstwo. Oczywiscie
              wedlug MNIE.
          • majenkir Re: Protesty w zwiazku z nowym katalogiem IKEI... 25.11.08, 00:44
            inletka napisała:
            > anizeli moj swiatopoglad byl ksztaltowany
            > poprzez dwie mamusie bo prawie ze pewne jest ze tez bym dazyla do
            > stworzenia takiego modelu grupy razem zyjacej


            Buahahaha :D! Dziwnym trafem geje rodza i wychowuja sie w rodzinach
            heteroseksualnych. Czyzby w druga strone to nie dzialalo???
            • inletka Re: Protesty w zwiazku z nowym katalogiem IKEI... 25.11.08, 17:48
              majenkir napisała:
              > Buahahaha :D! Dziwnym trafem geje rodza i wychowuja sie w
              rodzinach
              > heteroseksualnych. Czyzby w druga strone to nie dzialalo???

              Wiadomo ze nie wybiera sie rodziny ani dzieci jakie maja byc.
              Wszyscy sie kochaja i toleruja swoja innosc poniewaz sa rodzina.

              Ale traktowanie dzieci ze lepiej jak maja rodzicow gejow anizeli
              wogole tak jak ktos sugerowal odnosnie domow dziecka to sa
              przypadki skrajne. My mowimy o adoptowaniu swiadomym, nie o
              ratowaniu dziecka. To nie jest robione dla dzieci ale dla
              zaspokojenia wlasnych potrzeb posiadania dziecka.

              Spojrzyj na swoje zycie. Czy uwazasz ze byloby takie samo jakby
              twoj tata wychowywal cie ze swoim jakims przyjacielem albo jakby
              twoje sympatyczne dzieci, dziewczynka i chlopczyk mieli tylko
              ciebie i jakas twoja kolezanke? Czy uwazasz ze bylibyscie wszyscy
              tak samo szczesliwi?
              Jesli tak to good for you! Ja siebie nie widze i powtarzam, mam do
              tego prawo!
              • majenkir Re: Protesty w zwiazku z nowym katalogiem IKEI... 25.11.08, 18:36
                inletka napisała:
                > Spojrzyj na swoje zycie. Czy uwazasz ze byloby takie samo jakby
                > twoj tata wychowywal cie ze swoim jakims przyjacielem albo jakby
                > twoje sympatyczne dzieci, dziewczynka i chlopczyk mieli tylko
                > ciebie i jakas twoja kolezanke? Czy uwazasz ze bylibyscie wszyscy
                > tak samo szczesliwi?

                Nie, nie bylibysmy szczesliwi. A wiesz dlaczego? przez
                spoleczenstwo homofobow, ktore zaszczuloby taka rodzine.

                Mojego kuzyna ojciec zostawil go zaraz po urodzeniu. Chlopaka
                wychowywala matka i babka. DWIE KOBIETY !!! I wiesz co? jest
                normalny, zalozyl rodzine, ma wlasne dziecko i jest najzwyklejszym
                w swiecie mezczyzna.
                • inletka Re: Protesty w zwiazku z nowym katalogiem IKEI... 25.11.08, 19:31
                  > Nie, nie bylibysmy szczesliwi. A wiesz dlaczego? przez
                  > spoleczenstwo homofobow, ktore zaszczuloby taka rodzine.

                  Wlasnie to mam tez na mysli. Na co sie naraza swiadomie dzieci.


                  > Mojego kuzyna ojciec zostawil go zaraz po urodzeniu. Chlopaka
                  > wychowywala matka i babka. DWIE KOBIETY !!! I wiesz co? jest
                  > normalny, zalozyl rodzine, ma wlasne dziecko i jest
                  najzwyklejszym
                  > w swiecie mezczyzna.

                  Dlaczego mialby nie byc?
                  Roznica jest ze te dwie kobiety nie byly "razem". To byla matka i
                  babcia i kazda pelnila swoja role. Zabraklo tylko modelu ojca ktory
                  przypuszczalnie ktos inny pelnil (wujek, znajomy). One nie spaly
                  razem, nie trzymaly sie za raczke nie prowadzily do towarzystwa
                  gejow.
                  Nie wiem dlaczego przyrownujesz matke i babcie do dwoch kobiet
                  ktore sa kochankami?
                  • majenkir Re: Protesty w zwiazku z nowym katalogiem IKEI... 26.11.08, 13:50
                    inletka napisała:
                    > Nie wiem dlaczego przyrownujesz matke i babcie do dwoch kobiet
                    > ktore sa kochankami?

                    Bo jedne i drugie robia to samo: pracuja, gotuja, sprzataja, chodza
                    na wywiadowki, pomagaja w lekcjach.
                    Bo w zyciu rodzinnym nie ma znaczenia, co te osoby robia w nocy!!
                    Przeciez przy dzieciach nikt seksu nie uprawia!!
                    Myslisz, ze homo prowadzaja co sobote swoje dzieci do gej-klubow?

                    Czasem spotykam u nas w sklepie dwoch facetow z trojka malych
                    czarnych dzieciaczkow. Nie sadze, zeby byly sierotami, matka pewnie
                    cpa gdzies na slumsach. I wiesz co? Mysle sobie, ze w takich
                    sytuacjach dwoch tatusiow to wybawienie i szansa na lepsza
                    przyszlosc....
                  • edytkus Re: Protesty w zwiazku z nowym katalogiem IKEI... 26.11.08, 15:19
                    inletka napisała:

                    > > Nie, nie bylibysmy szczesliwi. A wiesz dlaczego? przez
                    > > spoleczenstwo homofobow, ktore zaszczuloby taka rodzine.
                    >
                    > Wlasnie to mam tez na mysli. Na co sie naraza swiadomie dzieci.

                    mam nadzieje ze nie przebywasz w towarzystwie zadnych




                    > One nie spaly
                    > razem, nie trzymaly sie za raczke nie prowadzily do towarzystwa
                    > gejow.

                    skad wiesz ze nie mieli jednego lozka i nie spali w nim cala trojka?
                    To juz matka corki za reke wziac nie moze? Tobie sie homoseksualizm
                    z kazirodztwem pomylil, chociaz kto wie, dla ciebie moze wsio rawno.
                    Dawno takich smieci na forum nie widzialam, to nie religia a
                    faszyzm, nawet Kosciol takich "wiernych" sie wstydzi.

                    > Nie wiem dlaczego przyrownujesz matke i babcie do dwoch kobiet
                    > ktore sa kochankami?
      • majenkir Re: 25.11.08, 14:15
        edytkus napisała:
        > wedle Twojej teorii powinnam
        > byc panna, rozwodka czy morderczynia?

        Wdowa chyba.... ;)
        • aniutek Re: 25.11.08, 15:50
          Inletke juz kilka razy wysylalam do szkoly ( nie niedzielnej)
          niedouczona jest, ma waski swiatopoglad i wypowiada sie o sprawach o
          ktorych nie ma pojecia ( domy dziecka), wnerwia mnie jej ignoranckie
          podejscie do swiata ( ale wy sie dajecie nabierac) nie bede wiecej
          jej glupot czytala mam nadzieje, ze nie jest reprezentatywna
          postacia Polskiego Katolika ( KK to Kosciol Katolicki w j.polskim a
          nie kuklux klan )wole myslec, ze Ksiadz Tishner.

          “Broni się wiary przed próbami zamknięcia jej w ‘zakrystii’, a więc
          w obszarze symbolizującym prywatność. Czy słusznie? Czy na tym
          polega jej słabość? A może słabość wiary bierze się stąd, że jest
          ona za mało ‘prywatna’, a za bardzo ‘publiczna’?”

          ks. Józef Tischner
          • inletka Re: 25.11.08, 17:52
            aniutek napisała: .............

            Jare jare jare. Chyba nie masz nadzieji ze mnie wzruszy chociaz
            troche co o mnie myslisz. Gwarantuje ci ze jakbys byla tak douczona
            jak ja to bys sie wstydzila tego co piszesz. Twoje i niektorych
            innych czeste przytyki do Kosciola swiadcza tylko i wylacznie o
            ograniczonym umysle, niczym innym. Wlasnie te osoby najezdzajace
            ciagle na Kosciol wykazuja najwiekszy brak tolerancji do innych a
            nie ci co nie chcieliby miec dwoch mamus czy dwoch tatusiow.
            Wywodzicie sie z kraju gdzie Kosciol Katolicki byl dominujacym
            przez wieki i podstawa egzystencji Polakow i wy wlasnie jako niby
            ateiski olaboga opluwacie nie synagogi, buddystow czy muzulmanow
            tylko te podstawy na ktorych sie wychowalyscie. Czy te pare procent
            odnalezione w swoich korzeniach daje wam prawo do kontynuowania
            walki z Kosciolem jak jest przez nich nakazane?
            I kto jest tutaj nabierany i wykorzystywany?
            Skonczcie osobiste przytyki bo ja nigdy pierwsza nie zaczynam ale
            na pewno tez nie pozwole sobie na czyjes.
            Kazdy ma prawo do wlasnych pogladow i wiadomo ze nie kazdy musi sie
            z tym zgadzac a reakcja czyjas dokladnie odkrywa z kim sie ma do
            czynienia.
            • ladybug Re: 25.11.08, 18:07
              Droga Inletko, a do ktorej szufladki mnie wsadzisz? Ani ateistka ani
              wyznania mojzeszowego, a jednak zgadzam sie z Aniutkiem. Cos Ci
              droga kolezanko te Twoje doktoraty zawezily horyzonty.
            • aniutek Re: 25.11.08, 21:27
              nie pije to Twojej wiary, chcesz wierzyc wierz Twoja sprawa ale
              dobro dzieci jest mi szczegolnie na sercu i takie bzdety, ze lepiej
              aby siedzialy w domu dziecka niz u homosexualistow w domu wkurzaja
              mie okropnie.
              Moja siostra adoptowala dziecko z PL, z domu gdzie byla izba
              klepisko, jeden siennik, 5 dzieci, matka zmarla na ich oczach rodzac
              bliznieta, ojciec alkoholik. Dziewczynka nie miala nigdy
              czyszczonych uszu, wlosow,paznokcie miala czarne dopiero jak jej
              odrosy zrobily sie cale rozowe. nie miala butow ani kurtki ( wies na
              wschodzie PL) nie wiedziala co to jest wanna, toaleta, sok, byla
              wyglodzona, zabiedzona do granic. lepiej tak niz w kochajacym domu?
              wywylalismy latami ciuchy dla tych pozostalych w PL dzieci,
              przyjezdzaly do nas na wakacje, ojciec zginal jadac na rowerze
              zapity w trupa, dzieci trafily do babci i ciotki, dzis sa doroslymi
              ludzmi, moja siostrzenica w tym roku konczy 18 lat.
              Zanim A trafila do USA siostra jezdzila po domach dziecka, a my z
              nia, takiej biedy, glodu milosci, tylu prosb od dzieci Tatusiu wez
              mnie ze soba - do mojego brata nie slyszalam w zyciu. Moj brat
              plakal chlop jak dab. Widzialas kiedys taki obrazek? dziewczynka w
              okularkach jak denka od butelek uczepiona do nog jak ten psiak?
              widzialas??? Kurze klatki (zle wyksztalcona klatka piersiowa)
              niedorzywionych Polskich dzieci? Dziewczynki 12 letnie z dzieckiem
              na reku i w kolejnej ciazy, dom strzecha kryty, ojciec wiecznie
              pijany....cala rodzina zabiedzona, glodna, bez bierzacej wody,
              kanalizacji... syf. Tak lepiej?

              w kazdej z tych wspomnianych przezemnie wsi byl kosciol, jej
              mieszkancy uczeszczali co niedziela na msze ale jakos nikt nie
              pamietal o tych bideujacych rodzinach, brzemiennej kobiecie, ktora
              zmarla w domu na oczach dzieci. jasne lepiej nie widziec, co mnie to
              obchodzi? ja nie zgdzam sie z tym i widze. i nie jestem katolikiem,
              jestem nikim, czlowiekiem, ktoremu nie jest obojetne.na nikogo nie
              pluje, nie obrazam, nawoluje do Twojego sumienia, skoro kierujesz
              sie 10 przykazaniami w swoim zyciu.
              Urodzilam sie w domu gdzie czytalo sie mase ksiazek ale nie pismo
              swiete, moja historia nie ma podstaw w katolicyzmie, nie byl i
              nigdy nie bedzie podstawa mojej egzystencji. O jakiej walce piszesz?
              ?? walcze tylko i wylacznie z glupota, jesli ktos postepuje glupio
              jest mi wszytsko jedno czy to KK, czy ktokolwiek inny.

              Seksualizm moich rodzicow jakos nigdy mnie nie interesowal, to samo
              obserwuje u swoich dzieci, nikt sie z sexem nie obnosi i mysle ,ze w
              zwiazkach/rodzinach homosexualnych jest tak samo. jakby wydaje mi
              sie chore przywiazywanie takiej wagi do tego kto z kim i jak.


              BTW Gdzie widzisz moje przytyki do KK??
              • aneta05 Aniutek 25.11.08, 22:27
                ale sie wzruszylam Twoim opisem, jeszcze dojsc do siebie nie moge,
                serce sie kraje jak mysle o tych dzieciach z domow dziecka
              • inletka Re: 26.11.08, 00:51
                aniutek napisała:
                “dobro dzieci jest mi szczegolnie na sercu i takie bzdety, ze lepiej
                aby siedzialy w domu dziecka niz u homosexualistow w domu wkurzaja
                mie okropnie.”

                Chyba ja tego nie powiedzialam! Jedynie moglam powiedziec ze JA nie
                chcialabym a to jest roznica. Wlasnie dla mnie tez dobro dzieci jest
                najwazniejsze ale wyglada na to ze troche to innaczej widzimy.
                Pokazalas bardzo skrajne przypadki i trudno nie przyznac ci racji ze
                w takiej sytuacji kazde dziecko chcialoby byc przygarniete przez
                kogokolwiek ale my mowimy o USA nie o Polsce.


                “BTW Gdzie widzisz moje przytyki do KK??”

                chociazby tutaj:
                “w kazdej z tych wspomnianych przezemnie wsi byl kosciol, jej
                mieszkancy uczeszczali co niedziela na msze ale jakos nikt nie
                pamietal o tych bideujacych rodzinach,”

                Po co wspominac o tym, przeciez wiadomo ze w kazdej prawie wsi jest
                Kosciol. Czy jakby byla synagoga to byloby innaczej? To nie wina
                Kosciola a zacofanych ludzi. Procz tego skad masz pewnosc ze nikt im
                nie pomagal albo ze ona nie byla zbyt dumna i nie potrafila
                poprosic? Za malo wiemy zeby oceniac ludzi.
                Ciekawa jestem czy ty tez wiesz jakie problemy maja twoi wszyscy
                sasiedzi? A moze ktos potrzebuje pomocy i co bedziemy cie winic ze
                nie pomoglas?

                Mysle ze najlepiej jak za pare lat wysluchamy opinii na ten temat
                dzieci ktore wychowaly sie w rodzinach gejowskich i wyciagniemy
                wlasciwe wnioski.
                Oczywiscie kazdy swoje!
                • aniutek Re: 26.11.08, 01:08
                  O RANY!!!!! normalnie nie moge !!!!
                  Kobieto czy Ty slepa jestes???
                  KK glosi o pomocy, milosci blizniego, darowaniu win ludzie ida
                  sluchaja jak te cieleta kazania, ksiadz nazarty, ze sutanna na nim
                  peka zbiera na tace wytykajac co kto ile dal ale pomoc tym co
                  najbardziej potrzebuja nie zawsze pomagaja - bo ,ze w KK sa tacy dla
                  ktorych jest to sprawa pierwszorzedna wiem.jaki to jest przytyk???
                  to jets prawda z mojego wlasnego zycia wyciagnieta.
                  dumna???? dumna aby umrzec w domu rodzac bliznieta, aby jej dzieci
                  spaly na sienniku na klepisku w XX wieku???
                  co Ty wiesz o zyciu??? ales mnie wpienila! jakie skrajne przypadki??
                  ? to jest zycie codzienne wielu wielu wielu dzieci na naszych
                  szerokosciach geograficznych. Pisalas o domach dziecka teraz to....
                  a te getta gdzie maluchy patrza na nacpanych rodzicow? gdzie
                  strzelaja, gdzie matka prostytutka na oczach dziecka zarabia? Ty
                  slepa jestes, na jakim Ty swiecie zyjesz? w krainie wiecznej
                  szczesliwosci???? moze w raju juz?? Otworz oczy, obok Ciebie sa
                  ludzie potzebujacy pomocy i wsparcia, zostaw te puste gadanie
                  bronienie tego co czynami samo sie winno obronic ( mowie o Kosciele
                  Katolickim)
                  Tak jak sie juz tego czepiasz to gdyby byla Synagoga ( tu Cie pije
                  hehehe) byloby inaczej heheheh bo Zydzi sobie pomagaja, po prostu. a
                  Polacy wola na siebie nie zwracac uwagi w najlepszym wypadku.Zrob
                  maly research o pomocy dla potrzebujacych rodzin Zydowskich, kolega
                  opowiadal mi jak jest to zorganizowane- glowa mala i My POlacy
                  moglibysmy duzo sie od nich nauczyc w tym wzgeldzie.
                  Nie nie wiem jakie maja problemy wszyscy moi sasiedzi- nie o tym
                  mowa, nie przechodze obojetnie nigdy.
                  • inletka Re: 26.11.08, 01:58
                    Spokojnie bo jeszcze dostaniesz zawalu serca.
                    No i znowu sie czepiasz KK a mowisz ze sie nie czepiasz.
                    Aaa ta taca cie boli. Ze nie tobie? A dowiedz sie ile domow dziecka
                    jest wspomaganych przez KK i prowadzonych przez siostry zakonne. A
                    ta pomoc wzajemna zydow to wsadz sobie w ich rozdeptane buty. Dobrze
                    wiem jak wyglada i nie musisz mi mowic bo przypuszczalnie znam ich
                    wiecej anizeli ty. Wszyscy mamy przyklad ich wzajemnej pomocy. Rzuce
                    tylko pare ostatnio znanych nazwisk: Greenspan, Paulson, Bernanke,
                    Cheney, Lehman Brothers …….. more?
                    Daj mi przyklad chociaz jednej charytatywnej organizacji zydowskiej
                    ale dla ludzi bo ze sobie wzajemnie pomagaja to wiemy. A ile jest
                    chrzescijanskich na calym swiecie? Z czym do ludzi kochanienka?

                    dumna aby umrzec w domu rodzac bliznieta, aby jej dzieci
                    > spaly na sienniku na klepisku w XX wieku???
                    > co Ty wiesz o zyciu???

                    Wiem tyle ze jak moje dzieci by nie mialy to co powinny miec to nie
                    przyszloby mi na mysl obwiniac za to sasiadow ani Kosciola ani nawet
                    synagogi ale siebie. To sa moje dzieci i ja mam obowiazek zrobic
                    wszystko by mogly normalnie egzystowac. Najlatwiej jest zrzucac
                    wine na kogos. A gdzie ty bylas? Dlaczego ciebie tam nie bylo jak
                    ona potrzebowala?
                    Wiesz co skonczmy to, bo jeszcze bede miala cie na sumieniu jak cie
                    trafi.
                    • ladybug Re: 26.11.08, 02:23
                      inletka napisała:

                      A ta pomoc wzajemna zydow to wsadz sobie w ich rozdeptane buty.

                      Taka wyksztalcona, a propaguje antysemityzm w wydaniu iscie faszystowskim. Wstyd
                      Inletko!!!


                      > Daj mi przyklad chociaz jednej charytatywnej organizacji zydowskiej
                      > ale dla ludzi bo ze sobie wzajemnie pomagaja to wiemy.

                      A Zydzi to nie ludzie?
                      Wstyd Inletko!!!

                      A ile jest
                      > chrzescijanskich na calym swiecie? Z czym do ludzi kochanienka?

                      To chrzescijanskich czy katolickich, czy po prostu nie odrozniasz?

                      Cale szczescie, ze nie obracam sie w srodowisku ludzi myslacych podobnie do
                      Ciebie. Rece opadaja czytajac Ciebie ale traktuje te Twoje wywody jako swoisty
                      forumowy folklor, a Ciebie jako nasza ksenofobiczna perelke.
                    • fogito Re: 26.11.08, 14:06
                      Przy okazji tej burzliwej dyskusji... tez bym chciala wiedziec, czy
                      istnieja na swiecie organizacje zydowskie, ktore zajmuja sie ubogimi
                      dziecmi w szerokim znaczeniu tego slowa. Zawsze slyszy sie wlasnie o
                      chrzescijanskich stowarzyszeniach tego typu ale moze ktos zna jakies
                      zydowskie organizacje nastawione na pomoc najmlodszym...

                      Co do adopcji dzieci w Polsce to trzeba pamietac, ze tysiace par
                      heteroseksualnych czeka latami na adopcje i nigdy sie nie doczeka
                      pomimo przepelnionych domow dziecka. Paradoks polega na zlym prawie,
                      ktore nie stoi po stronie dziecka tylko rodzica, ktory juz sie
                      dzieckiem nie zajmuje, ale nie chce sie zrzec praw do niego.
                      Zanim wiec oddalabym dzieci parom homoseksulanym w pierwszej
                      kolejnosci oddalabym je parom heteroseksualnym i wtedy pewnie by sie
                      okazalo, że dzieci w Polsce do adopcji nie ma.

                      Mam w rodzinie zatwardzialych republikanow, ktorzy sa przeciwni
                      adopcji dzieci przez homoseksualistow i mam tez w rodzinie demokrate
                      geja, ktory rowniez jest temu przeciwny. Wydaje mi sie, ze nalezy
                      spojrzec na problem od strony prawa dziecka do posiadania ojca i
                      matki. Osobiscie nie wyobrażam sobie opcji, gdy dziecko, ktore moze
                      trafic do rodziny heteroseksualnej trafia do rodziny homoseksualnej.

                      Nie jestem wojujaca katoliczka, ale wyraznie mozna tu zauwazyc, ze
                      krytyka KK jest 'ok' a krytyka religii zydowskiej jest 'be'. Jesli
                      religie funkcjonuja na rownych prawach to niech nie dziwi
                      krytykowanie ich na rownych prawach.
                      • ladybug Re: 26.11.08, 15:56
                        fogito napisała:

                        > Nie jestem wojujaca katoliczka, ale wyraznie mozna tu zauwazyc, ze
                        > krytyka KK jest 'ok' a krytyka religii zydowskiej jest 'be'. Jesli
                        > religie funkcjonuja na rownych prawach to niech nie dziwi
                        > krytykowanie ich na rownych prawach.

                        Nie sadze, by inletka krytykujac zydow miala na mysli ich religie.
                        Jej, pozal sie Boze, wiedza na temat judaizmu zaczyna sie i konczy,
                        na tym, ze Zydzi nawoluja do walki z kosciolem katolickim1?!?!
                        Szanowna inletka krytykuje Zydow jako takich ze wzgledu na ich
                        pochodzenie- nie religie. Forum roi sie od jej postow o tym, jak to
                        leniwi, smierdzacy Zydzi w rozdeptanych butach zawladna swiatem. Juz
                        ona sie na tym dobrze zna, pracuje z nimi i zna ich wiecej niz
                        niejedna z nas!
                        Obrzydliwe!
                      • edytkus Re: 26.11.08, 16:45
                        fogito napisała:

                        > tez bym chciala wiedziec, czy
                        > istnieja na swiecie organizacje zydowskie, ktore zajmuja sie
                        ubogimi
                        > dziecmi w szerokim znaczeniu tego slowa.

                        istnieja, ale nie jako instytucje religijne, po prostu sa prowadzone
                        przez Zydow. Moja corka przyjazni sie z Zydowka, jej rodzice
                        przyjechali z Izraela i wiem ze w miare mozliwosci robia rozne
                        donacje przy czym religia w tym kontekscie nie ma dla nich zadnego
                        znaczenia, np>
                        www.hjweinbergfoundation.org/
                        www.columbia.edu/cu/news/99/12/taubGift.html (to zydowska
                        fundacja)
                        _Milken Family Foundation, advancing medical research and
                        educational leadership
                        -Rady Family Foundation (unknown), supporting business and
                        university management, hospitals, universities, and children’s
                        welfare (read more about the Rady Family Foundation)
                        -Michael and Susan Dell Foundation, addressing the issues of
                        children living in urban poverty
                        -Sandler Family Supporting Foundation, advancing international human
                        rights
                        - Pritzker Foundation, giving to children’s health and welfare and
                        universities (read more about Penny Pritzker)
                        Mnostwo jest takich organizacji. A np. zydowska fundacja Anneneberg
                        warta 2,5 miliarda na cele typowo zydowskie rocznie ofiarowuje 0%.
                        Jezeli chodzi o aspekt swiatowy zydowskiej charytatywnosci to nie
                        jest to az tak liczna ani zamozna grupa wyznawcow zeby moc wspomagac
                        caly swiat. ty tez na pewno w pierwszej kolejnosci pomoglabys
                        Polakowi czy katolikowi niz np.hindusowi?


                        PS. Slyszalas kiedys o organizacjach np. muzulmanskich?


                        Zawsze slyszy sie wlasnie o
                        > chrzescijanskich stowarzyszeniach tego typu ale moze ktos zna
                        jakies
                        > zydowskie organizacje nastawione na pomoc najmlodszym...
                        >
                        > Co do adopcji dzieci w Polsce to trzeba pamietac, ze tysiace par
                        > heteroseksualnych czeka latami na adopcje i nigdy sie nie doczeka
                        > pomimo przepelnionych domow dziecka. Paradoks polega na zlym
                        prawie,
                        > ktore nie stoi po stronie dziecka tylko rodzica, ktory juz sie
                        > dzieckiem nie zajmuje, ale nie chce sie zrzec praw do niego.
                        > Zanim wiec oddalabym dzieci parom homoseksulanym w pierwszej
                        > kolejnosci oddalabym je parom heteroseksualnym i wtedy pewnie by
                        sie
                        > okazalo, że dzieci w Polsce do adopcji nie ma.
                        >
                        > Mam w rodzinie zatwardzialych republikanow, ktorzy sa przeciwni
                        > adopcji dzieci przez homoseksualistow i mam tez w rodzinie
                        demokrate
                        > geja, ktory rowniez jest temu przeciwny. Wydaje mi sie, ze nalezy
                        > spojrzec na problem od strony prawa dziecka do posiadania ojca i
                        > matki. Osobiscie nie wyobrażam sobie opcji, gdy dziecko, ktore
                        moze
                        > trafic do rodziny heteroseksualnej trafia do rodziny
                        homoseksualnej.
                        >
                        > Nie jestem wojujaca katoliczka, ale wyraznie mozna tu zauwazyc, ze
                        > krytyka KK jest 'ok' a krytyka religii zydowskiej jest 'be'. Jesli
                        > religie funkcjonuja na rownych prawach to niech nie dziwi
                        > krytykowanie ich na rownych prawach.
                        • fogito Re: edytkus 26.11.08, 20:42
                          Dzieki za info. Nie znalam zadnej z wymienionych. Chyba faktycznie
                          dzialalnosc takich organizacji jest oderwana od aspektu religijnego.
                          A o muzulmanskich organizacjach charytatywnych to na pewno juz nic
                          nie slyszalam :O
                          • doris-ek Re: edytkus 27.11.08, 01:38
                            o tych jest glosno tu w mediach bo kilka dawalo "renty" rodzinom
                            suicide bombers. To oczywiscie nie regula. Jalmuzna czy pomoc biednym
                            jest bardzo w Islamie wazna. Pewne jej aspekty daly mi wiele do
                            myslenia (jako chrzescijance z nastawieniem pomocy blizniego ale bez
                            agnedy charytatywnej) i przedefiniowaly pojecie szczodrosci.
                      • aniutek Re: 26.11.08, 19:40
                        Rowniez jestem zdania, ze pary hetero winny miec pierwszenstwo w
                        adopcji, jednak jest wiele dzieci, ktrych nie chce nikt- bo sa
                        chore, kolorowe, bo ich rodzice byli narkomanami alk i maja
                        najrozniejsze problemy z tego powodu, pisalam o tym w moich
                        pierwszych postach w tym temacie, moj adwersarz powiedzial, ze
                        wolalaby byc w domu dziecka niz wychowywana przez pare homosexualna.

                        nie krytykuje wiary a instytucje KK, jestem ateistka, IMO religie
                        przynosza wiecej zlego ( wojna, terroryzm, inkwizycja, zahamowanie
                        postepu w nauce, medycynie etc) niz dobrego.
                        Czyny znacza znacznie wiecej niz slowa.
                        • fogito Re: 26.11.08, 20:52
                          Ja tez czesto krytykuje hierarchow Kosciola, bo jest za co. Ale w
                          zwiazku z tym, ze wierze w Chrystusa jestem chrzescijanka i to sie
                          nie zmienia niezaleznie od wiekszej lub mniejszej irytacji z powodu
                          dzialan KK.
                          A co religii przynoszacej wiecej zlego niz dobrego, to akurat w
                          przypadku chrzescijanstwa nie do konca sie z tym zgodze. No ale nie
                          bede tu rozpoczynac kolejnej zazartej dyskusji :o

                          A propos dzieci - czy homoseksualisci sa tacy chetni do adopcji
                          chorych dzieci - nie sadze. Prawdopodobnie procent zainteresowanych
                          taka adopcja jest podobny do par heteroseksualnych. Ale na pewno
                          lepiej dla takiego dziecka jest miec dwoch tatusiow lub dwie mamy
                          niz nie miec ich wcale.
                        • miskidomleka Re: 26.11.08, 23:58
                          aniutek napisała:

                          > Rowniez jestem zdania, ze pary hetero winny miec pierwszenstwo w
                          > adopcji

                          Dlaczego? Ja nie widzę powodu.
                          • edytkus Re: 27.11.08, 00:14
                            miskidomleka napisał:

                            > aniutek napisała:
                            >
                            > > Rowniez jestem zdania, ze pary hetero winny miec pierwszenstwo w
                            > > adopcji
                            >
                            > Dlaczego? Ja nie widzę powodu.
                            >
                            >

                            no wlasnie, zycie seksualne potencjalnych rodzicow nie powinno byc
                            zaliczane do czynnikow decydujacych.
                            • aniutek Re: 27.11.08, 05:25
                              chodzi mi bardziej o model rodziny jaki jest obecnie
                              postrzegany jako norma, nie o to kto z kim i jak.
                            • fogito Re: 27.11.08, 06:43
                              Tu nie chodzi o życie seksualne rodziców tylko o jak najlepsze
                              możliwosci rozwoju dziecka. Model ojciec i matka to model naturalny.
                              Inne opcje brałabym pod uwage dopiero gdyby nie udało się dziecku
                              zapewnić w/w. I myśle tu tylko wyłącznie o dobru dziecka a nie
                              interesie rodziców adopcyjnych.
                              • miskidomleka Re: 27.11.08, 18:12
                                fogito napisała:

                                > Tu nie chodzi o życie seksualne rodziców tylko o jak najlepsze
                                > możliwosci rozwoju dziecka. Model ojciec i matka to model
                                naturalny.

                                Proszę nie uzywać słowa "naturalny" bez szczegółowych wyjaśnień, bo
                                to etykietka słabo zdefiniowana i nauzywana. Patrz księża
                                szermujący "prawem naturalnym", które jest tak naprawdę prawem
                                religijnym z przylepioną etykietką mającą sugerować że ich poglądy są
                                oczywiste i niezbijalne. Patrz mnóstwo kompletnei nienaturalnych
                                rzeczy, które wszyscy robimy: od łykania pastylek, przez czytanie
                                książek, po latanie samolotem.


                                > I myśle tu tylko wyłącznie o dobru dziecka a nie
                                > interesie rodziców adopcyjnych.

                                Dlaczego? Adopcja ma zapsokoić potrzeby OBU stron, więc dlaczego
                                rozważać TYLKO dobro jednej strony?
                              • edytkus Re: 28.11.08, 01:27
                                fogito napisała:
                                >Model ojciec i matka to model naturalny.
                                > Inne opcje brałabym pod uwage dopiero gdyby nie udało się dziecku
                                > zapewnić w/w. I myśle tu tylko wyłącznie o dobru dziecka a nie
                                > interesie rodziców adopcyjnych.

                                a skad wiadomo ze dziecko nie jest np. lesbijka (tylko jeszcze o tym
                                nie wie), czy dla niej nie bardziej naturalnie byloby wyrastac wsrod
                                dwoch matek? Jak juz ktos wczesniej zaznaczyl naturalnosc jest
                                wzgledna.
                                • fogito Re: edytkus 28.11.08, 12:20
                                  nie jest naturalnym wzrastanie wsrod dwoch matek bo przyroda tak to
                                  urzadzila, ze do powstania nowego zycia potrzebne sa dwa osobniki
                                  plci przeciwnej - przynajmniej u ssakow :)
                                  Mowiac o naturalnosci chodzi mi o prawo natury czyli cos pierwotnego
                                  zupelnie nie zwiazanego takimi czy innymi pogladami.

                          • fogito Re:miskidomleka 27.11.08, 06:38
                            Bo założeniem adopcji jest znalezienie jak najlepszych
                            rodziców/rodziny dla dziecka, a tylko model heteroseksualny zapewnia
                            dziecku ojca i matkę. Jeśli nie można zapewnić takiego modelu wtedy
                            dopiero należałoby rozpatrywać inne opcje.
                            • miskidomleka Re:miskidomleka 27.11.08, 18:08
                              fogito napisała:

                              > Bo założeniem adopcji jest znalezienie jak najlepszych
                              > rodziców/rodziny dla dziecka, a tylko model heteroseksualny
                              zapewnia
                              > dziecku ojca i matkę. Jeśli nie można zapewnić takiego modelu wtedy
                              > dopiero należałoby rozpatrywać inne opcje.

                              Jest w tym ukryte założenie, którego nie przyjmuję. Mianowicie że
                              każda para heteroseksualna jest lepsza dla dziecka od pary
                              homoseksualnej, że tylko ojciec z matką mogą stanowic dobrą rodzinę
                              dla dziecka.

                              Poza tym praktycznie przemycasz rozwiązanie na miarę paragrafu 22,
                              blokujące adopcję przez pary homoseksualne udając, że tak nie jest.
                              Kochani geje, my (ośrodek adopcyjny) wcale was nie dyskryminujemy,
                              przyjmiemy was z otwartymi rękoma. Ale dopóki na listach starających
                              się o adoptowane dziecko w tym 300 mln kraju (czy może na całym 6-
                              miliardowym świecie) jest choćby jedna para hetero, to żegnam. No,
                              jak to nie jest dyskryminacja....
                              • fogito Re:miskidomleka 27.11.08, 18:45
                                Prawa naturalnego nie zmienisz - dziecko zostaje poczete przez
                                osobnika plci meskiej i zenskiej. Innej opcji nie ma poki co. Tak to
                                natura urządzila, ze wszystkie ssaki maja ojca i matke. Jesli cos
                                sie zmieni cos w tej kwestii to zmienie zdanie :)
                                W kazdym razie wychodzac od interesu dziecka - nalezy mu sie matka i
                                ojciec z zalozenia ;) Inne opcje powinny byc brane pod uwage dopiero
                                w drugiej kolejnosci.
                                • miskidomleka Re:miskidomleka 28.11.08, 04:24
                                  fogito napisała:

                                  > Tak to
                                  > natura urządzila, ze wszystkie ssaki maja ojca i matke.

                                  Ej no, cóż to za argument. Tak, mają ojca i matkę - biologicznych,
                                  czyli dawcę plemnika i dawczynię jaja i macicy*. Ale my rozmawiamy o
                                  ADPOCJI. Dzieci adoptowane też ich mają, niezależnie od tego, kto ich
                                  potem wychowuje. Gdyby się ściśle trzymać wzorców zwierzęcych, to
                                  adopcja w ogóle nie powinna istnieć, bo przecież "naturalnie"
                                  wychowują rodzice biologiczni. Poza tym, że u wielu ssaków jeśli w
                                  ogóle można mówic o czymś w rodzaju wychowania, to ojciec,
                                  biologiczny czy jakikolwiek inny, nie ma z tym nic do czynienia. To
                                  co, żeby było "naturalnie" jedynym dopuszczalnym modelem rodziny ma
                                  być samotna matka?

                                  A przede wszystkim, ludzie pod wieloma względami - a już zwłaszcza
                                  pod względem zachowań - poważnie różnią się od innych ssaków.
                                  Czytają książki, jedzą sztućcami na talerzach, gotują pożywienie,
                                  piszą na forach internetowych, wykonują operacje chirurgiczne,
                                  prowadzą badania naukowe, wybierają demokratycznie parlamenty,
                                  stawiają pomniki, rozmawiają przez telefon, latają w kosmos,
                                  puszczają bańki z mydła, robią zdjęcia, myją się mydłem, grają na
                                  puzonie, przesyłają elektryczność na odległość, golą się, grają w
                                  warcaby, itp. itd. Jakoś nikt tych rzeczy nie zakazuje z tej
                                  przyczyny że są "nienaturalne" i żadne inny ssak tak nie robi.


                                  * wg. niektórych ssakiem, który nie miał ojca-dawcy plemnika był
                                  Jezus. Ja jednak nie bardzo w to wierzę. Raz, że dzieworództwo u
                                  ssaków nie jest w ogóle znane. Dwa, gdyby nawet jakoś zaistniało, to
                                  ze względu na sposób determinacji płci u ssaków, Jezus musiałby być
                                  kobietą, bo Maryja nie miałaby skąd dostarczyć mu chromosomu Y. No,
                                  chyba że Maryja była genetycznie mężczyzną wyglądającym jak kobieta z
                                  powodu wrodzonego zespołu niewrażliwości na androgeny (zwanego
                                  dawniej zespołem feminizujących jąder). Ale wtedy nie miałaby macicy
                                  i jajników, i nie miałaby jaja mogącego się dzieworodnie rozwinąć, i
                                  nie mogłaby donosić Jezusa. Więc ja jestem jednak za prostszym
                                  wytłumaczeniem: że Gabriel w kontaktach z Maryją nie ograniczył się
                                  do zapisanej w Biblii przemowy...
                                  • fogito Re:miskidomleka 28.11.08, 12:27
                                    adopcja jest znana w swiecie zwierzat :)
                                    A zalozeniem adopcji jest znalezienie dziecku jak najlepszej
                                    rodziny, ktora zastapila by rodzine biologiczna. I niezaleznie od
                                    poszczegolnych pogladow najlepsze dla dziecka jest znalezienie dla
                                    niego ojca i matki.
                                    Owszem ludzkie role matki i ojca sa bardziej rozbudowane niz w
                                    swiecie zwierzat ale wlasnie dlatego, ze ludzkie dziecko potrzebuje
                                    wiecej opieki niz jakikolwiek inny ssak, to tym bardziej powinny mu
                                    byc zapewnione najlepsze warunki rozwoju.
                                    Kazde dziecko chce miec mamusie i tatusia to jego naturalne prawo i
                                    do tego nalezy dazyc za wszelka cene.
                                    Zas w przypadku adopcji przez pary homoseksualne mamy do czynienia z
                                    checia posiadania dziecka, ktorej oni nie moga z przyczyn
                                    biologicznych splodzic samodzielnie. I chodzi tu o interes tych par
                                    a niekoniecznie o interes adoptowanego dziecka.
                                    • miskidomleka Re:miskidomleka 28.11.08, 22:04
                                      fogito napisała:

                                      > A zalozeniem adopcji jest znalezienie dziecku jak najlepszej
                                      > rodziny, ktora zastapila by rodzine biologiczna. I niezaleznie od
                                      > poszczegolnych pogladow najlepsze dla dziecka jest znalezienie dla
                                      > niego ojca i matki.

                                      Dlaczego? Dlaczego nie "znalezienie troskliwej, kochającej, mającej
                                      wystarczające warunki materialne rodziny"?

                                      > Owszem ludzkie role matki i ojca sa bardziej rozbudowane niz w
                                      > swiecie zwierzat ale wlasnie dlatego, ze ludzkie dziecko potrzebuje
                                      > wiecej opieki niz jakikolwiek inny ssak, to tym bardziej powinny mu
                                      > byc zapewnione najlepsze warunki rozwoju.

                                      Dlaczego dwóch panów lub dwie panie to z definicji mają być gorsze
                                      warunki niż pan i pani?
                                      • fogito Re:miskidomleka 28.11.08, 22:45
                                        nie z definicji tylko z biologicznego punktu widzenia. Tak to matka
                                        natura urzadzila, ze najlepsza rodzina dla rozwoju dziecka jest
                                        ojciec i matka, bo przekazuja oni oba funkcjonujace w przyrodzie
                                        pierwiastki - meski i zenski. W przypadku rodzin homoseksualnych
                                        zawsze brak jest jednego z tych fundamentalnych dla rozwoju dziecka
                                        wzorcow.
                                        • miskidomleka Re:miskidomleka 29.11.08, 00:15
                                          fogito napisała:

                                          > nie z definicji tylko z biologicznego punktu widzenia. Tak to matka
                                          > natura urzadzila, ze najlepsza rodzina dla rozwoju dziecka jest
                                          > ojciec i matka,

                                          Nie, matka natura urządziła tak, że zwykle rodzina jaką ludzkie
                                          dziecko ma do dyspozycji to ojciec i matka. Wcale nie wiemy, czy jest
                                          to najlepsza rodzina dla rozwiju dziecka, czy inne (np.
                                          babka+matka+ciotka+prababka+brat+pradziadek) nie będą równie dobre
                                          lub lepsze. To jest tylko uprzedzenie.


                                          > W przypadku rodzin homoseksualnych
                                          > zawsze brak jest jednego z tych fundamentalnych dla rozwoju dziecka
                                          > wzorcow.

                                          Wzorce zachowań można nabywac z przeróżnych źródeł, niekoniecznie od
                                          rodziców. I w przypadku wielu rodzin hetero (homo pewnie też) wzorce
                                          reprezentowane przez rodziców mogą byc kiepskie. Czy lepiej żeby
                                          dziewczynka była córką dwóch żyjących w partnerskim związku lesbijek,
                                          czy Fritzla?
                                          • fogito Re:miskidomleka 29.11.08, 09:12
                                            Rodziny wielopokoleniowe sa zawsze dla dziecka dobre, ale matka i
                                            ojciec to podstawa :)
                                            Co do patologii, ktore zawsze sie beda zdarzac w spoleczenstwie -
                                            chyba nie zakladasz, ze patologie/molestowanie seksualne nie beda
                                            sie zdarzac w rodzinach homoseksualistow.
                • pan_berbelek Re: 26.11.08, 02:59
                  Tak sobie czytam i myslalem, ze sie nie odezwe, ale jednak... twoja nienawisc i
                  poglady rodem z Berlina 1937 sa godne najwyzszego potepienia. No wiec wyobraz
                  sobie to TWOJE zdanie, jak to z naciskiem ciagle podkreslasz, jest wielce
                  krzywdzace np. dla mnie!! Przeszlo ci choc raz to tej twojej wielce
                  wyksztalconej glowy, ze moze ktos na tym forum moze byc takim parszywym zydem
                  albo, co gorsze, oblesnym pedalem?!! nie?! to szkoda, bo wyobraz sobie, ze ja
                  jestem zydem, takim wlasnie w rozdeptanych butach, gorszym rodzajem czlowieka
                  wedlug ciebie, a ty jestes faszystka, chora na nienawisc z powodu wlasnych
                  kompleksow i wielce nieudanego zycia seksualnego. pozwole sobie na taki
                  komentarz, bo zdajesz sie byc bardzo zainteresowana tym co dzieje sie w
                  sypialniach innych. a moze to twoj malzonek ma jakis problem i zamiast robic to
                  co zdrowe, katolickie, heteroseksualne malzenstwo robic powinno, szukacie
                  rozwiazania i wroga w zydach i innego typu homo smieciach.
                  szkoda na ciebie czasu antysemitko,
                  nie pozdrawiam,
                  Ograniczony Zyd Po Podstawowce
                  • aniutek Re: 26.11.08, 03:09
                    ja tez nie czysta aryjka, strasznie przykro czyta sie co inletka
                    pisze plus jej katolicyzm, jakos sie kloci z jego iedami. beton po
                    prostu.
                    • inletka Re: 26.11.08, 17:24
                      Pani biedrono i berbelku i inni nieobiektywni.

                      Ja nie zaczelam i nie pozwole obrazac mojego Kosciola i jego
                      przedstawicieli.
                      W porzadku jest parokrotne cytowanie przez aniutka glupich gadek
                      ublizajacych i ksiezom i Katolikom i osobom otylym (j/n) ale wielka
                      obraza jak sie wspomni rozczlapane buty.
                      Smieszni jestescie i jak na razie wyraznie widac kto ma kompleksy.
                      A najsmieszniejsze jest ze aniutek ma taka mocna opinie o Kosciele
                      a do niego nie chodzi.
                      A ta moja charakterystyka zrobiona przez biedrone to smiechu warta.
                      G.. mnie zna ale 9 linijek napisala o moich przekonaniach. Chyba
                      mialas koszmarne sny.
                      Takze odczepcie sie ode mnie i dokladniej czytajcie co ja pisza bo
                      przypisywanie osobie czegos czego nie powiedziala to jest po prostu
                      swinstwem i sugerowaniem innym wolniej myslacym gotowych koszmarkow.

                      aniutek powiedziala (parokrotnie)
                      "KK glosi o pomocy, milosci blizniego, darowaniu win ludzie ida
                      sluchaja jak te cieleta kazania, ksiadz nazarty, ze sutanna na nim
                      peka zbiera na tace wytykajac co kto ile dal ale pomoc tym co
                      najbardziej potrzebuja nie zawsze pomagaja - bo ,ze w KK sa tacy
                      dla
                      ktorych jest to sprawa pierwszorzedna wiem.jaki to jest przytyk???"

                      Taka jest roznica ze ja jako ciele sluchajace kazan wiele sie
                      naucze a czytajac twoje wypociny, wogole.

                      BTW, Happy Thanksgiving to you too!

                      A ty panie berbelku poczytaj kto to jest faszysta i odszczekaj to
                      bo ja tez znajde odpowiedni epitet pod twoim adresem.
                      Widze ze ulegles powszechnej modzie i kazdy kto ma inne zdanie
                      anizeli zyd MUSI byc antysemita. Moja kolezanka nie lubi macy czy
                      moge jej powiedziec ze jest antysemitka?
                      • pan_berbelek Re: 27.11.08, 17:40
                        Ostatnio ten soczysty zwrot slyszalem ze dwadziescia lat temu na ul. Berka
                        Joselewicza na Kazimierzu, kiedy to moja siasiadka Maglarkowa darla sie na
                        stroza Jankowskiego "odszczekaj to pan!!!" nie wiedzialem, ze wyksztalcone
                        elyty posluguja sie takim jezykiem. mam tylko nadzieje, ze twoje dzieci beda
                        bardziej odporne na WIEDZE i nie przesiakna tym jadem i nienawiscia ktore saczysz.
        • i.p.freely Re: Drogie matki Polki 25.11.08, 20:26
          przydaloby sie na chwile odstawic rozaniec i zaczac choc troche
          myslec!!!

          Zacznijmy od tego "w demokracji mniejszosc MUSI sie podporzadkowac
          woli wiekszosci".

          Komus najwyrazniej demokracja pomylila sie z AUTOKRACJA, hehehe.

          Nic bardziej bzdurnego nie czytalam od czasow przedszkola. Gdyby
          mniejszosc miala byc wiecznie podporzadkowana wiekszosci to my,
          kobiety, dalej nie mialybysmy prawa glosu, chodzilysmy boso i
          wiecznie ciezarne, malzenstwa miedzyrasowe bylyby karalne, BJ
          University nie przyjmowalby czarnoskorych stydentow itd...

          Kolejna sprawa. By what convoluted logic wytykanie i pietnowanie
          dyskryminacji jest dyskryminacja??????

          Kontynuujac tokiem myslenia tak 'dyskryminowanych wiernych', gdyby
          zachowali swoje wierzenia w 'malzenstwo miedzy kobieta i mezczyzna'
          w swoim waskim klanie wiernych a nie rozlewali tego toksycznego
          szamba na reszte, inaczej myslacego, spoleczenstwa to czy byalaby
          dyskusja o 'malzenstwach' gejow? Tak wiec niech 'wierzacy' sie
          pobieraj, tak jak im ICH bog przykazuje, w swoim WLASNYM gronie a
          pantwo i reszte spoleczenstwa niech zostawia w spokoju.



          • jaga_nj Niesamowite 26.11.08, 02:13
            Jak ktos tak pobozny, wyksztalcony(zapewne docent doktor
            habilitowana), moze miec w sobie tyle nienawisci. Az sie wierzyc nie
            chce, ze moher moze tak bardzo leb uciskac. AAA...ide se poczytac
            Moj Styl...hihihi, moze sie dowiem czegos nowego;))))
              • inletka Re: inletka... 26.11.08, 22:19
                To ja raczej bym polecala coponiektorym jakies forum gdzie ucza
                zrozumienia tekstu pisanego a nie czytania tego co sie chce
                wyczytac, a juz na pewno gdzie oferuja jakas terapie dla tych co
                maja problemy z zaakceptowaniem odmiennych pogladow u innych.
                  • piesfafik kiepski pomysl 28.11.08, 17:02
                    To co proponujecie stowrzy dwie kategorie dzieci i rodzicow - te
                    lepsze - rodzicie hetero i zdrowe, male dzieci i te gorsze -
                    homoseksualne pary i niepelnosprawne, starsze i inne "niechciane"
                    dzieci. Czyli jezeli uwazacie ze dziecku jest trudniej jezeli ma
                    rodzicow gejow, to dodajecie mu dodatkowy ciezar - swiadomosc ze
                    inni go nie chcieli bo jest wybrakowane. Z dobrem dziecka ma to malo
                    wspolnego.
                    No i nie przesadzajmy z ta natura. W "naturze" rodzice na ogol
                    zjadaja chore i slabe potomstwo a chyba tego nie polecamy. Poza tym
                    nawet wsrod naczelnych zwyczaje u szympansow sa zupelnie inne niz np
                    u bonobo - wiec co mamy wlasciwie nasladowac?
                    • fogito Re: kiepski pomysl 28.11.08, 17:31
                      Nie chodzi o nasladowanie zachowań zwierząt tylko o zachowanie
                      naturalnego porządku biologicznego :)
                      I myslę, że dziecko adoptowane przez gejów/lesbijki na pewno miałoby
                      trudniej niż dziecko adoptowane przez parę heteroseksualną.
                      Ja sama nie chciałabym, żeby moje dziecko - w przypadku utraty matki
                      i ojca - zostało zaadoptowane przez homoseksualistów. Ze względu na
                      jego szeroko rozumiane dobro.
                      • piesfafik Re: kiepski pomysl 28.11.08, 17:57
                        No ale dobro takiego dziecka ktorego nie chcieli by zadni rodzice
                        hetero jest nie mniej wazne. Stygmatyzujac adopcyjnych rodzicow,
                        stygmatyzuje sie cala rodzine ktora stworzyli.
                        A poza tym dziecko wychowywane przez stabilna i kochajaca pare
                        homoseksualna moze byc szczesliwsze niz to urodzone w rodzinie w
                        ktorej jedno z rodzicow jest homoseksualista i jest w zwiazku
                        hetero tylko po to zeby miec dzieci/rodzine.


                        • fogito Re: kiepski pomysl 28.11.08, 21:31
                          to tez prawda i dlatego ten temat jest trudny i kontrowersyjny. Nie
                          wiadomo jednak jakie efekty przyniosloby wychowywanie dzieci przez
                          pary seksualne na szersza skale. Moze za sto lat będzie wiadomo.
                          W kazdym razie moj prawie piecioletni synek po zaledwie dwoch dniach
                          pobytu u 'wujkow' stwierdzil ktoregos dnia, ze tez chcialby mieszkac
                          z chlopcem jak dorosnie :O I tu mi sie lapka zapalila w glowie. Bo
                          dziecko nie odczuwa jeszcze swojej seksulanosci a juz chce kopiowac
                          model zycia z ktorym styka sie zaledwie przez kilka dni w roku i
                          model ten wydaje sie mu byc atrakcyjny w jakis sposob.
                          • miskidomleka Re: kiepski pomysl 28.11.08, 22:02
                            fogito napisała:

                            > Bo
                            > dziecko nie odczuwa jeszcze swojej seksulanosci a juz chce kopiowac
                            > model zycia z ktorym styka sie zaledwie przez kilka dni w roku i
                            > model ten wydaje sie mu byc atrakcyjny w jakis sposob.

                            1. Fakt, że tak powiedział, nie oznacza, że cokolwiek skopiuje. Tm
                            bardziej, że wiele wskazuje, że homoseksualizmu nie da się nauczyć,
                            wdrukować przykładem, czy tp.

                            2. A gdyby nawet, to co? Dlaczego od razu zakładać, że bycie
                            homoseksualistą to gorsze życie niż hetero?
                            • fogito Re: kiepski pomysl 28.11.08, 22:54
                              Mam nadzieje, ze nie skopiuje :O
                              Nie zakladam, ze bycie homoseksualista jest gorsze, ale na pewno
                              jest trudniejsze. Poza tym chodzi mi raczej o to, ze male dziecko
                              przyjmuje okreslony wzorzec zanim jeszcze pozna swoja seksualnosc.
                              Czyli np. w przypadku dziecka adoptowanego przez homoseksualistow
                              takie dziecko moze powielic ow 'domowy' wzorzec zanim jeszcze
                              przekona sie na dobre kim tak naprawde jest. A to bez watpienia moze
                              sie odbic na jego pozniejszych zachowaniach i wyborach.
                              Jak to sie mowi - czym skorupka za mlodu nasiaknie :)
                              Ja osobiscie nie znam zadnego rodzica, ktory chcialby aby jego
                              dziecko bylo gejem albo lesbijka. Czy dlatego, ze ten model zycia
                              nie jest powszechnie akceptowany? Zapewne.
                              • miskidomleka Re: kiepski pomysl 29.11.08, 00:18
                                fogito napisała:


                                > Nie zakladam, ze bycie homoseksualista jest gorsze, ale na pewno
                                > jest trudniejsze.

                                Protestując przeciwko równouprawnieniu (konkretnie w kwestii adopcji)
                                sama się do tego przyczyniasz, że jest trudniejsze.


                                > Poza tym chodzi mi raczej o to, ze male dziecko
                                > przyjmuje okreslony wzorzec zanim jeszcze pozna swoja seksualnosc.
                                > Czyli np. w przypadku dziecka adoptowanego przez homoseksualistow
                                > takie dziecko moze powielic ow 'domowy' wzorzec zanim jeszcze
                                > przekona sie na dobre kim tak naprawde jest. A to bez watpienia
                                moze
                                > sie odbic na jego pozniejszych zachowaniach i wyborach.

                                A dziecko homo wychowane w rodzinie hetero też musi kiedyś odejść od
                                rodzinnego wzorca (jeśli nie chce życ w permanentnym zakłamaniu
                                seksualnym). Gdzie jest różnica?
                                • fogito Re: kiepski pomysl 29.11.08, 09:18
                                  :) ja nie protestuje czynnie wiec wiele nie zaszkodze sprawie. W
                                  kazdym razie nie zapominajmy, ze rowniez wielu homoseksualistow jest
                                  przeciwnych adopcji dzieci przez geje/lesbijki. Wlasnie ze wzgledu
                                  na dobro dziecka oraz na zachowania patologiczne, ktore na pewno sie
                                  beda zdarzac. Bo przeciez homoseksualista to nie aniol i nie nalezy
                                  zakladac, ze kazdy stworzy cudowna rodzine.
                                  Anyway jest to temat trudny i zadna z odpowiedzi nie jest
                                  jednoznaczna.
                                  • miskidomleka Re: kiepski pomysl 01.12.08, 21:23
                                    fogito napisała:

                                    > :) ja nie protestuje czynnie wiec wiele nie zaszkodze sprawie.

                                    Kto wie, może wypowiedziami tutaj kogos przekonasz i zaszkodzisz? ;-)


                                    > wielu homoseksualistow jest
                                    > przeciwnych adopcji dzieci przez geje/lesbijki. Wlasnie ze wzgledu
                                    > na dobro dziecka oraz na zachowania patologiczne, ktore na pewno
                                    sie
                                    > beda zdarzac.

                                    No ale tak samo będą się zdarzać w rodzinach hetero. Dlaczego więc
                                    pozwalac rodzinom hetero a homo nie?

                                    Patrząc inaczej: ogromna większość przestępców brutalnych i
                                    przetępców seksualnych to mężczyźni. Dlaczego nikt nie żąda
                                    zabronienia adopcji lub np. uczenia w szkole mężczyznom w ogóle? A
                                    osobom homseksualnym się tego zabrania lub chce zabraniać, choć ma
                                    to z puntu widzenia bezpieczeństwa dzieci mniej sensu.

    • rhodeisland Obsesja na punkcie orientacji seksualnej 28.11.08, 23:56
      Gdzies slyszalam, ze wiekszosc ludzi jest biseksualna, po prostu
      swiadomie lub nie wybiera "normalna" orientacje.
      Nie wiem dlaczego to, kto z kim spi pewnych ludzi tak emocjonuje.
      Czy czlowiek sprowadza sie tylko do tej jednej czesci zycia?
      Polowa "normalnych" malzenstw sie rozpada.
      Dajmy szanse parom homoseksualnym pokazac jak trwale beda ich
      zwiazki.
      A co do KK, to ma wyjatkowa obsesje na temat seksualnosci.
      • artremi Re: Obsesja na punkcie orientacji seksualnej 29.11.08, 05:05
        Ja zawsze myslalam, ze to Polacy (szczegolnie na tym forum) sa nieco
        ograniczeni i maja obsesje na temat katolicyzmu i homoseksualizmu. Te
        tematy zawsze tu wracaja jak bumerang. :-) Wystarczy zobaczyc na
        jakie tematy jest najwiecej wpisow - wlasnie religia i
        homoseksualizm. Nie jak zrobic kariere w Stanach, jak o siebie dbac,
        jak byc szczesliwym w zyciu, czy gdzie podrozowac. Zawsze wychodza te
        polskie frustracje i ograniczenia....
        • miskidomleka Re: Obsesja na punkcie orientacji seksualnej 01.12.08, 22:17
          artremi napisała:

          > Ja zawsze myslalam, ze to Polacy (szczegolnie na tym forum) sa
          nieco
          > ograniczeni

          Pogratulować uprzejmego rozpoczęcia postu.


          > Nie jak zrobic kariere w Stanach, jak o siebie dbac,
          > jak byc szczesliwym w zyciu, czy gdzie podrozowac.

          Nikt ci nie broni zakładać takich wątków i pisac w nich (możesz
          nawet założyć temat: jak być szczęśliwym w życiu będąc
          homoseksualistą chcącym adoptować dziecko... a nie, to cię przecież
          nudzi).

          A wątków o religii albo homoseksualizmie możesz nie czytać, ja na
          przykład nie czytuję wątków o sportowych biustonoszach, ale nie
          jęczę "jakie to forum ograniczone, kogo interesują sportowe
          biustonosze".
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka