maggiem 13.12.08, 11:39 Warto poprzec taka inicjatywe aby i kobietom Polsce rodzilo sie tak jak na zachodzie www.rpo.gov.pl/index.php?md=5869&s=1 Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
edytkus Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 13.12.08, 17:41 Fogito pisala ze w PL jest lepiej niz gdziekolwiek indziej so don't fix it if it ain't no broken. Odpowiedz Link
fogito Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 13.12.08, 18:53 Nadal czytasz bez zrozumienia edytkus... Pisalam, ze mnie sie w Polsce super rodzilo. Ale lepiej na pewno byłoby w Szwecji :) Odpowiedz Link
edytkus Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 14.12.08, 06:46 fogito napisała: > Nadal czytasz bez zrozumienia edytkus... wzajmenie, odnioslam sie do Twoich wszystkich wypowiedzi ogolem Odpowiedz Link
fogito Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 14.12.08, 08:08 no coz, w zadnej nie uzylam podobnego stwierdzenia, ale rozumiem, ze z wiekiem jest ci coraz trudniej czytac Odpowiedz Link
inka26 Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 13.12.08, 19:25 Edytkus - ty masz jakis osobisty problem z Fogito... Wyluzuj kobieto... Odpowiedz Link
edytkus Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 14.12.08, 06:46 inka26 napisała: > Edytkus - ty masz jakis osobisty problem z Fogito... Wyluzuj > kobieto... ani mi sie sni :) Odpowiedz Link
fogito Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 14.12.08, 08:09 Inletka, ona nie moze wyluzowac, bo ja zolc zalewa i cos musi z nia zrobic ;) Odpowiedz Link
edytkus Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 15.12.08, 05:25 fogito napisała: > Inletka, ona nie moze wyluzowac, bo ja zolc zalewa i cos musi z nia > zrobic ;) moge moge, ale mi sie nie chce, he he Odpowiedz Link
inletka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 15.12.08, 14:22 fogito napisała: > Inletka, ona nie moze wyluzowac, bo ja zolc zalewa i cos musi z nia > zrobic ;) A to bylo odnosnie czego? Rodzenia w bolach? Odpowiedz Link
fogito Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 15.12.08, 16:20 :))) nie, to bylo odnosnie caloksztaltu wypowiedzi edytkus na lamach tego forum Odpowiedz Link
inletka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 15.12.08, 18:46 fogito napisała: > :))) nie, to bylo odnosnie caloksztaltu wypowiedzi edytkus na lamach > tego forum Yeehoo! To po co bylo tam moje szanowne "imie" wciskac!? Odpowiedz Link
fogito Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 15.12.08, 19:00 sorki, po prostu byla to odpowiedz do Ciebie, ale faktycznie moglas opacznie zrozumiec. pozdrawiam ;) Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 15.12.08, 20:17 Odchodząc od spraw personalnych, a wracając do meritum. Mam wrażenie, że pan rzecznik, zgodnie zresztą ze swoim paraPiSowskim pochodzeniem, bardzo wybiórczo podchodzi do praw kobiet, widząc w nich tylko inkubatory. Bardzo ta karta chwalebna, ale ja bym chętnie zobaczył także działania na rzecz ułatwień na rynku pracy dla kobiet ciężarnych i po urodzeniu dziecka, wyraźnie podkreślone prawo do badań prenatalnych wraz z amniopunkcją i rzeczywiście zgwarantowaną możliwością dokonania aborcji w razie ciąży zagrażającej zdrowiu matki lub cięzkich wad płodu, dotowane żłobki i przedszkola, refundację antykoncepcji, i rzeczywistą edukację seksualną. Bo na razie widzę ograniczenie się do PiSowskiej wizji kobieta=macica na nogach, ma rodzić i siedzieć w domu. Żeby nie było tylko o PiSie: oto kolejny wyczyn pana kretyna-Gowina z PO, który właśnie pod dyktando biskupów pracuje nad odebraniem prawa do zapłodnienia in vitro komu się da. wyborcza.pl/1,75248,6061859,Zle_urodzeni_bez_odszkodowania.html Krótko mówiąc, pan Gowin ma zamiar odebrać możliwość dochodzenia odszkodowania za szkody poniesione przez kobietę gdy zostały naruszene jej prawa wynikające z innej ustawy. Włos się jeży. Odpowiedz Link
zyta2003 Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 16.12.08, 04:10 Wszystko co robi sie dla kobiet - tylko oczywiscie ciezarnych - , robi sie z powodu dwoch idei fix: koniecznosci odrodzenia substancji narodowej i roli kobiety w spoleczenstwie wg kk. Jak slusznie napisal(a) miska - kobieta to macica, czy inkubator, a nie czlowiek. Wiec nie ma co zazdroscic kobietom, ze sa w uprzywilejowanej sytuacji w stosunku do innychv potrzebujacych obywateli obywateli - bo zainteresowano sie porodami. Przy tak straszliwej mizerii polskiej sluzby zdrowia nigdy nie bedzie rowno, a te porody - to oczywiscie sprawa polityczna, az nie troska o kobiete. Odpowiedz Link
fogito Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 16.12.08, 06:33 Nie do konca sie z tym zgodze, bo akcje 'rodzic po ludzku' rozpoczela kilka lat temu Gazeta Wyborcza, a jest to jak wiecie wrog medialny nr 1 KK. Odpowiedz Link
inletka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 16.12.08, 15:52 Niewatpliwie sprawy porodow i aborcji to sprawy polityczne jak zycie pokazalo. Tak jest prawie wszedzie. Najbardziej w USA. Zwroccie uwage jak wazne zawsze bylo ktory kandydat ma jakie podejscie do aborcji. Zmieniali oni swoje zdania w zaleznosci jak daleko bylo im do zwyciestwa. Ja akurat tego nie rozumiem i nie wiem dlaczego to jest takie wazne by na forum calego kraju tak dyskutowac i walczyc o szczegolne prawa pewnej grupy ludzi i robic z tego karte przetargowa na byc albo nie byc. Kazdemu nalezy sie "ludzkie" traktowanie i wlasciwa opieka czy jest to kobieta w ciazy czy male dziecko z problemami zdrowotnymi czy ludzie dorosli czy ludzie starsi ktorym stopniowo cos nie funkcjonuje w organizmie czy chorzy na AIDS czy inni. Kazdy powinien byc szczegolnie traktowany. A z tym rodzeniem w Polsce to jak ma byc? Jedne szpitale z salami na 10 osob dla zwyklych chorych na raka na serce itd i kiepska opieka a obok szpital do rodzenia z salami jednoosobowymi by tatus mogl uczestniczyc? Wszystko pieknie brzmi w Karcie Praw Kobiety Rodzacej ale czy to realne w naszej Polsce? Tak duzo jest do zrobienia w polskiej sluzbie zdrowia ze ja nie widze szansy na szybkie zmiany na lepsze. Obym sie mylila. Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 16.12.08, 16:15 inletka napisała: > Ja akurat tego nie rozumiem i nie wiem dlaczego to jest takie wazne > by na forum calego kraju tak dyskutowac i walczyc o szczegolne > prawa pewnej grupy ludzi A co w tym złego? Czy proponujesz, żeby dyskutowac tylko prawa niektórych (wybranych przez ciebie?) grup, czy tylko prawa odnoszące się do wszystkich bez wyjątku mieszkańców kraju? > Kazdemu nalezy sie "ludzkie" traktowanie i wlasciwa > opieka czy jest to kobieta w ciazy czy male dziecko z problemami > zdrowotnymi czy ludzie dorosli czy ludzie starsi ktorym stopniowo > cos nie funkcjonuje w organizmie czy chorzy na AIDS czy inni. Kazdy > powinien byc szczegolnie traktowany. > A z tym rodzeniem w Polsce to jak ma byc? Jedne szpitale z salami > na 10 osob dla zwyklych chorych na raka na serce itd i kiepska > opieka a obok szpital do rodzenia z salami jednoosobowymi by tatus > mogl uczestniczyc? Bardzo dobrze napisane, zgadzam się. Odpowiedz Link
fogito Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 17.12.08, 16:08 Inletka, Nie jest az tak zle. Ja rodzilam 5 lat temu i w szpitalu klinicznym w W-wie juz byly jedynie pojedyncze sale do porodu, gdzie mogl pozostac maz jak dlugo chcial. Nie placilam ani za 'meza' ani za znieczulenie. Jedyne za co zaplacilam to pojedyncza sale po porodzie, ale to byly niewielkie pieniadze i szly na remont oddzialu. Jest w Polsce mase szpitali ginekologocznych o wysokim standardzie, tylko, ze najczesciej pisze sie o tych kiepskich, ktore nie przeszly remontu albo personel go nie przeszedl ;O W kazdym razie zgadzam sie, ze jest mase do zrobienia i nalezy w koncu uporzadkowac wiele spraw, zeby nie trzeba bylo placic za porody tak jak to sie dzieje w oslawionej Sw Zofii w W-wie. Chociaz rodzila tam moja kolezanka trojke dzieci i nie palcila za nic. Duzo tez zalezy od nastawienia pacjentek - niektore wynajmuja wlasne polozne i lekarzy spoza szpitala i wtedy juz niestety musza zaplacic duze pieniadze. Odpowiedz Link
inletka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 17.12.08, 16:37 fogito napisała: "Inletka, Nie jest az tak zle" Ja wiem. Tez mam doswiadczenie i nie narzekalam. Osobiscie mam bez porownania lepsze doswiadczenia ze sluzba zdowia w Polsce anizeli tutaj. Tam i tutaj sa dobrzy i zli lekarze, tam i tutaj sa lekarze ktorzy sie przejmuja pacjentem i ci ktorzy maja w powarzaniu tylko twoje pieniadze. Z ta roznica ze tutaj to sa duze pieniadze ktore moga doprowadzic czlowieka do bankructwa a tam nie. Odpowiedz Link
fogito Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 17.12.08, 17:16 Trudnosc w porownaniu 'sluzby zdrowia' w Stanach i w Polsce polega tez na tym, ze ta pierwsza jest calkowicie prywatna a ta druga panstwowa. Dlatego z zalozenia ta prywatna bedzie lepiej dofinansowana, ale bedzie sie tez rzadzila bezwzglednymi prawami rynku. W kazdym razie nie to jest przedmiotem dyskusji, wiec nie chce robic kolejnej burzy w szklance wody. Pozdrawiam Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 16.12.08, 16:12 fogito napisała: > Nie do konca sie z tym zgodze, bo akcje 'rodzic po ludzku' > rozpoczela kilka lat temu Gazeta Wyborcza, a jest to jak wiecie wrog > medialny nr 1 KK. To że GW jest uważana za wroga KK nic nie ma do rzeczy, nie mogli zrobić akcji zgodnej z KK mimo to? Zresztą co to za wróg, JPII zachwycali się niemal zawsze, albo Życińskim. Kilka jeszcze innych spraw: Rodzić po ludzku była akcją prywatną, rzecznik jest osobą publiczną opłacaną z podatków i powinien mieć bardziej uniwersalne spojrzenie. Rpl o ile pamiętam koncentrowała się na samych okolicach porodu, na dobrym traktowaniu rodzącej. Rzecznik proponuje coś, co wygląda na bardzo kompleksowe "załatwienie" sprawy, w rzeczywistości ideologicznie wyjmując kilka bardzo istotnych elementów. Jeśli to przejdzie, to będzie się na późniejsze próby uzyskania czegoś spoza prawidcowej ideologii dla kobiet w ciąży czy mających dzieci odpowiadało: przecież macie Kartę Praw Kobiety Rodzącej, to odwalcie się. Nawet może ktos ją nazwie """kompromisem""", jak ustawę aborcyjną. Odpowiedz Link
fogito Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 17.12.08, 15:58 Zgadzam sie z Toba. Chodzi mi tylko o to, ze by nie wiazac calej akcji z KK, bo Kosciolowi raczej nie zalezy na godnych warunkach rodzenia. Co do GW - czytam codziennie i osoviscie nie uwazam, zeby byla wroga KK, ale niektorzy hierarchowie tak wlasnie uwazaja i bardzo czesto podkreslaja to w mediach. Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 17.12.08, 17:46 fogito napisała: > Kosciolowi raczej nie zalezy na godnych warunkach > rodzenia. Ale traktowanie kobiet jako chodzących inkubatorów i domowych przedszkolanek/kucharek (ogledniejszym językiem: powołaniem kobiet jest macierzyństwo i troska o dom rodzinny) z jednoczesnym pomijaniem praw do in vitro czy edukacji seksualnej i próbami ograniczania jeszcze bardziej prawa do aborcji na pewno KK się podoba, i na pewno mu na tym zależy. Odpowiedz Link
fogito Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 17.12.08, 18:09 Osobiscie wydaje mi sie, ze KK nie zalezy w zadnej mierze na poprawie zycia kobiet w Polsce. Jestem katoliczka, ale wstydze sie jak przypadkiem uslysze co powiedzial papiez lub ktorys z hierarchow Kosciola. Nie jestem zwolenniczka aborcji z moralnego punktu wiedzenia, ale zupelnie nie moge zrozumiec dlaczego KK nie zezwala na uzywanie prezerwatyw. Zreszta niewielu katolikow przejmuje sie zakazami kosciola, bo kliniki wykonujace invitro sa zawalone pacjentami a sprzedaz prezerwatyw ma sie dobrze w Polsce. Chyba coraz bardziej Kosciol oddala sie od swoich wiernych ze szkoda dla obu stron. Odpowiedz Link
inletka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 17.12.08, 20:11 Fogito napisala, "Zreszta niewielu katolikow przejmuje sie zakazami kosciola, bo kliniki wykonujace invitro sa zawalone pacjentami a sprzedaz prezerwatyw ma sie dobrze w Polsce. Chyba coraz bardziej Kosciol oddala sie od swoich wiernych ze szkoda dla obu stron. " O to wlasnie chodzi. Nie podoba mi sie czyjas polityka i zasady to sobie ide a nie na sile chce naginac do swoich potrzeb. Kazdy ma inne potrzeby i skoro nadal maja swoich milosnikow i wyznawcow to znaczy ze sie sprawdzaja. Jak sie KK nie podoba to proponuje zainteresowac sie innymi religiami i zobaczymy na co te inne religie pozwalaja kobietom i jaka maja tam pozycje. Moze cos bardziej bedzie ci pasowalo. Fogito napisala: "Chodzi mi tylko o to, ze by nie wiazac calej akcji z KK, bo Kosciolowi raczej nie zalezy na godnych warunkach rodzenia." a miska podala urwane z kontekstu: fogito napisała: > Kosciolowi raczej nie zalezy na godnych warunkach > rodzenia. Czy jest roznica? To jest wlasnie ta przewrotnosc miski. Chyba nie o to chodzilo fogito? Tak mi sie wydaje. Przypominam tylko ze ksieza to takze synowie i bracia i jak mozna nawet przypuszczac ze jest to im obojetne. Proponuje sie odczepic od KK bo watek jest o Karcie Praw Kobiet a nie kosciol te prawa nadaje a rzad. miska napisala: "Ale traktowanie kobiet jako chodzących inkubatorów i domowych przedszkolanek/kucharek (ogledniejszym językiem: powołaniem kobiet jest macierzyństwo i troska o dom rodzinny) z jednoczesnym pomijaniem praw do in vitro czy edukacji seksualnej i próbami ograniczania jeszcze bardziej prawa do aborcji na pewno KK się podoba, i na pewno mu na tym zależy." Na pewno im sie podoba? Jestes pewien? Skad wiesz, przeciez nie jestes praktykujacy. Powiem krotko: masz obsesje i malo wiesz. Zazalenie o: "traktowanie kobiet jako chodzących inkubatorów i domowych przedszkolanek/kucharek (ogledniejszym językiem: powołaniem kobiet jest macierzyństwo i troska o dom rodzinny)" proponuje skierowac bardziej do wspolmalzonkow. Bez nasienia tatusia kobieta nie bedzie chodzila w ciazy. Kucharka tez nie musi byc ani przedszkolanka bo tatusie tez umieja gotowac i moga brac urlop maciezynski. O co pretensje? Wiekszosc kobiet jest szczesliwa ze pelni taka role a jak sie czuje w tym ukladzie to najczesciej sprawy wewnetrzne w rodzinie. Przeciez KK nie wpycha zonie meza do lozka. W USA in vitro tez nikt ci nie finansuje. Musisz sobie zaoszczedzic i probowac na wlasne ryzyko. Niech sobie zaoszczedza w Polsce i jada do innego bardziej cywilizowanego kraju, np. Izraela czy Iranu i na pewno z otwartymi rekoma ich tam przyjma. Masz wiecznie pretensje do garbatego ze ma proste dzieci. Poluzuj troche bo czas milosci i milosierdza nastal. Podobno. Odpowiedz Link
fogito Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 17.12.08, 21:06 Inletka, Ja sie wlasnie zastanawiam nad kosciolem prawoslawnym albo ewangelickim wlasnie ze wzgledu na razaca polityke KK. No i kobiety maja w tych kosciolach znacznie wyzsza pozycje niz w KK. Ale zmiana wyznania to nie jest taka prosta sprawa zwlaszcza dla kogos gleboko wierzacego. Dla mnie problem polega na tym, ze KK jako instytucja zaczyna odbiegac od idealow Chrystusa, ktore sa jego podstawa. Na studiach mialam historie Kosciola i wiem, ze KK wielokrotnie w historii przepraszal za swoje bledy i prawdopodobnie wiele razy jeszcze bedzie to robil. Dlatego irytuje mnie ignoranctwo niektorych hierarchow uzurpujacych sobie prawo do gloszenia 'nieomylnej prawdy'. Obawiam sie, ze takowa nie istnieje, podobnie zreszta jak nieomylnosc papiezy. Bog obdarzyl nas rozumem, po to, zebysmy go uzywali wlasciwie. A to co sie dzieje w tej chwili w Polsce zakrawa na jakas paranoje. O invitro wypowiadaja sie ludzie, ktorzy kompletnie nie maja pojecia na czym ta procedura polega i to jest dla mnie porazka. Podobnie jest wlasciwie ze wszystkimi aspektami dotyczacymi rozmnazania i roli kobiety w spoleczenstwie. W Stanach nie ma panstwowej sluzby zdrowia a w Polsce jest i to jest kolosalna roznica. No bo skoro panstwo sciaga ode mnie co miesiac kilkaset zlotych na powszechne ubezpieczenie zdrowotne to ja bym chciala, zeby moje pieniadze byly wlasciwie wykorzystane. 100 razy bardziej wole, aby poszly np. na lecznie nieplodnosci niz na leczenie alkoholikow, narkomanow czy palaczy, ktorzy choruja na wlasne zyczenie. Moze Kosciol nie wpycha zonie meza do lozka ale na pewno przymyka oko na problem gwaltow malzenskich oraz znecania sie psychicznego i fizycznego. Nie wspominajac juz o pedofilii. Czyz jedyna rada dla kobiety nie jest w takiej sytuacji - 'dzwigaj swoj krzyz' A milosierdzie powinno obowiazywac obie strony - zarowno hierarchow Kosciola jak i wyznawcow. Odpowiedz Link
inletka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 17.12.08, 21:48 fogito napisała: "Ja sie wlasnie zastanawiam nad kosciolem prawoslawnym albo ewangelickim." Moze prawoslawny bylby dobry dla ciebie. Nie wiem. Zrob losowanie. Albo mam pomysl dla ciebie. Swieta sie zblizaja. Pojdz do kosciola prawoslawnego i ewangelicznego na uroczystosci i bedziesz wiedziala ktory ci sie bardziej podoba i czy jestes w stanie porzucic wiare katolicka, czy nie bedzie ci jej brak. "Ale zmiana wyznania to nie jest taka prosta sprawa zwlaszcza dla kogos gleboko wierzacego." Pleeese! Widac nie az tak gleboko skoro masz dylemat. "Dlatego irytuje mnie ignoranctwo niektorych hierarchow uzurpujacych sobie prawo do gloszenia 'nieomylnej prawdy'. Obawiam sie, ze takowa nie istnieje, podobnie zreszta jak nieomylnosc papiezy. Bog obdarzyl nas rozumem, po to, zebysmy go uzywali wlasciwie. A to co sie dzieje w tej chwili w Polsce zakrawa na jakas paranoje. O invitro wypowiadaja sie ludzie, ktorzy kompletnie nie maja pojecia na czym ta procedura polega i to jest dla mnie porazka. Podobnie jest wlasciwie ze wszystkimi aspektami dotyczacymi rozmnazania i roli kobiety w spoleczenstwie." Czy to nadal bylo odnosnie KK? Pogubilam sie! Nie bede zabierala glosu w sprawie in vitro bo nie jestem na czasie co sie dzieje w Polsce w tej sprawie a odnosnie: " 100 razy bardziej wole, aby poszly na lecznie nieplodnosci niz na leczenie alkoholikow, narkomanow czy palaczy, ktorzy choruja na wlasne zyczenie." to moznaby dyskutowac bo to sa tez ludzie, tez zyja w tym kraju i nie chca byc wyleczeni tak samo jak inni chca byc plodni. "Czyz jedyna rada dla kobiety nie jest w takiej sytuacji - 'dzwigaj swoj krzyz'" Ciekawa jestem czy to z wlasnych doswiadczen czy tez tak u fryzjera mowili? Ja takich zlych doswiadczen nie mam a troche juz zyje i rozne krzyze dzwigalam. Po prostu masz pecha bo wyraznie nie trafilas na dobrych ksiezy. Chyba rzeczywiscie przechrzcij sie albo jak wielu tutaj zostan ateistka. Nie stresuj sie. Nadszedl przeciez czas milosierdzia i milosci! :-) Odpowiedz Link
ladybug Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 17.12.08, 22:12 inletka napisała: > > "Ale zmiana > wyznania to nie jest taka prosta sprawa zwlaszcza dla kogos gleboko > wierzacego." > Pleeese! Widac nie az tak gleboko skoro masz dylemat. Z twoich, Inletko wypowiedzi wynika, ze w kwestii Kosciola Katolickiego pozjadalas wszystkie rozumy i jestesmy bez szans w dyskusji z tak wielka glowa. Proponowalabym jednak, zanim po raz kolejny publicznie zaczniesz opowiadac bzdety, sprawdzic w w twojej ukochanej Wikipedii, jaka jest roznica pomiedzy wyznaniem, a wiara. Moze wtedy slowa fogito nabiora dla ciebie wiekszego sensu. Oby... bo ciezko sie ciebie czyta. Miskidomleka wspomnialy o klap(k)ach na oczach, a mi jakos samo tak nasuwa sie sformulowanie "beton". Uzywano go juz w przeszlosci, pamietasz? Odpowiedz Link
inletka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 17.12.08, 22:46 Wszystko jedno czy sie zgadzasz z tym co pisze, czy lubisz czytac czy nie, wiesz ze to jest tylko i wylacznie twoj problem. Jednakze przewage nad toba mam taka ze nie obrzucam ciebie epitetami aczkolwiek o tobie tez mam wyrobione zdanie i stosowne slownictwo twojego pokroju tez bym znalazla. Ale przeciez czas milosci i milosierdzia nastal. Odpowiedz Link
ladybug Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 17.12.08, 23:14 inletka napisała: > Wszystko jedno czy sie zgadzasz z tym co pisze, czy lubisz czytac > czy nie, wiesz ze to jest tylko i wylacznie twoj problem. Pochlebiasz sobie. Daleko ci do rangi problemu w moim zyciu. Jednakze > przewage nad toba mam taka ze nie obrzucam ciebie epitetami > aczkolwiek o tobie tez mam wyrobione zdanie i vice versa i stosowne slownictwo > twojego pokroju tez bym znalazla. Ponownie radze poczytac i doksztalcic sie. Sformulowanie, ktorego uzylam ma swoje uzasadnienie-nie sadzilam, ze tak oswieconej osobie nalezy wszystko tlumaczyc jak dziecku. > Ale przeciez czas milosci i milosierdzia nastal. U mnie trwa caly rok. Odpowiedz Link
fogito Re: Inletka 18.12.08, 06:58 W wielu sprawach sie z Toba zgadzam, ale sa kwestie w ktorych nie. Wiara to jedno a wyznanie to drugie. Jesli znasz historie chrzescijanstwa to wiesz, ja daleko odszedl KK od nauk Chrystusa przez wieki. Jeszcze w latach 50tych KK ekskomunikowal mojego tescia za wziecie slubu z protestantka. W roku 2000 ja bralam slub z protestantem w kosciele katolickiem i nikomu nie przyszlo do glowy mnie ekskomunikowac. Chodzi mi jedynie o to, ze stanowisko KK jest zmienne na przestrzeni lat i dlatego to co obecnie jest gloszone - ku mojej rozpaczy - moze za kilka lat byc akceptowane. Bo tak sie sklada, ze rowniez wsrod hierarchow Kosciola sa ludzie, ktorym owa fundamentalna postawa nie odpowiada. Ja skonczylam uczelnie katolicka, wiec mialam bezposredni kontakt z duza iloscia ksiezy katolickich. Wiary w Chrystusa nie utracilam, ale wiare w rozsadek ksiezy tak. Mam zreszta w rodzinie ksiedza, zakonnika, misjonarza i siostre zakonna - taka rodzina z tradycjami :) I najbardziej z nich irytuje mnie ksiadz swoim zachowaniem i pogladami :/ A co do prawoslawia, to jest to chyba najbardziej pierwotna i czysta forma chrzescijanstwa, ktora nie poddaje sie tak bardzo wplywowi wspolczesnej polityki. Na pewno jest w niej wiecej duchowosci niz w KK, ktory wlasciwie od momentu swojego powstania trzymal sie tronu. Jak juz pisalam kiedys unia oltarza z tronem w KK trwa od Cesarstwa Rzymskiego i ma sie dobrze. Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Inletka 18.12.08, 16:59 fogito napisała: > A co do prawoslawia, to jest to chyba najbardziej pierwotna i czysta > forma chrzescijanstwa, ktora nie poddaje sie tak bardzo wplywowi > wspolczesnej polityki. Na pewno jest w niej wiecej duchowosci niz w > KK, ktory wlasciwie od momentu swojego powstania trzymal sie tronu. > Jak juz pisalam kiedys unia oltarza z tronem w KK trwa od Cesarstwa > Rzymskiego i ma sie dobrze. Może się mylę, ale wydawało mi się, że przynajmniej rosyjskie prawosławie bardzo mocno trzymało się carskiego tronu. Odpowiedz Link
fogito Re: 18.12.08, 17:47 Trzymalo sie, ale juz sie nie trzyma w przeciwienstwie do KK. Poza tym w prawoslawiu wiecej jest pozostawione sumieniu wernych i nikt im tam do lozka z butami nie wchodzi. Przynajmniej tak mi sie wydaje na podstawie znanych mi prawoslawnych rodzin. Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 17.12.08, 21:52 fogito napisała: > Inletka, > Ja sie wlasnie zastanawiam Fogito: dziękuję za możliwość pogadania z kimś, kto się zastanawia. W odróżnieniu od takich, którzy dylematy uważają za objaw powierzchownej wiary. Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 17.12.08, 21:48 inletka napisała: > Fogito napisala: > "Chodzi mi tylko o to, ze by nie wiazac calej > akcji z KK, bo Kosciolowi raczej nie zalezy na godnych warunkach > rodzenia." > > a miska podala urwane z kontekstu: > fogito napisała: > > Kosciolowi raczej nie zalezy na godnych warunkach > > rodzenia. > > Czy jest roznica? To jest wlasnie ta przewrotnosc miski. Chyba nie > o to chodzilo fogito? Tak mi sie wydaje. Ojeju, znów nie zrozumiałaś? Przecież ja właśnie (do pewnego stopnia) polemizuję z Fogito. Fogito twierdzi, że KK nie obchodzą warunki porodów, a ja twierdzę, że nie o to chodzi, tylko o to, że przy okazji propaguje się model "opieki nad kobietą" pozbawiony paru elemntów moim zdaniem bardzo istotnych, ale KK niemiłych. I w tym sensie akcja/karta propagująca taki model jest KK na rękę (a może przezeń inspirowana) > Proponuje sie odczepic od KK bo watek jest o Karcie Praw Kobiet a > nie kosciol te prawa nadaje a rzad. Ojej, a polscy politycy działają całkowicie niezależnie od nacisków KK? > Na pewno im sie podoba? Jestes pewien? Ojej, internet zamknęli? Przeczytaj np.: www.zakony.pl/index.php?c=3&i=48 mateusz.pl/mt/jsz/05.htm Kluczowe sformułowania: "każda kobieta jest stworzona i powołana do tego aby być matką. Tylko w ten sposób może doświadczyć spełnienia i prawdziwego szczęścia..." "Każda kobieta powołana jest do macierzyństwa" "Bóg obdarzył kobietę niezwykłym powołaniem - powołaniem do bycia matką" "Kobieta nosi w sobie dar pielęgnowania życia, w jej naturę wpisana jest troska o życie" "Serce kobiety jest otwarte i wyczulone, zatroskane o sprawy innych, gotowe do wielkich poświęceń" "szczególna umiejętność tworzenia domu, pielęgnowania rodzinnej atmosfery, wzajemnej życzliwości we wspólnocie czy miejscu pracy" "gotowość do dzielenia się sobą i zaangażowania w różne prace i posługi" "kiedy po raz pierwszy matka bierze w ramiona dopiero co narodzone swoje dziecko, odczuwa niewymowną radość" i cały opis "radości" kobiecych wynikających z obserwacji rozwoju dziecka - ani słowa o radościach skądinad, niemal bez wspomnienia o uczestnictwie meżczyzny w rozwoju dziecka. Dygresja: "Zatem niemożliwe jest wystąpienie tzw. dodatkowego jajeczkowania." - oczywiście bzdura, ale tzw. metody naturalne trzeba wciskać na każdym kroku.... Koniec dygresji. Jak nie widzisz w tym nachalnego propagowania modelu kobiety inkubatora/kuchty/służącej/kury domowej, to masz klapki na oczach. Klapy raczej. Przeczytaj sobie jeszcze: www.tygodnik.com.pl/numer/279808/adamiak1.html zwłaszcza fragment: "warto zwrócić uwagę, iż „Mulieris dignitatem” – papieski List o „godności i powołaniu kobiety”, widzi to powołanie tylko na dwóch drogach: macierzyństwa i dziewictwa, rozumianego jako życie konsekrowane, które staje się duchowym macierzyństwem (por. rozdział VI Listu). To właśnie skłoniło mnie do stwierdzenia, iż „kobiety samotne, rozumiejące swoje powołanie życiowe poprzez pracę zawodową, zaangażowanie społeczne czy polityczne, nie znajdą dla siebie miejsca w »Mulieris dignitatem«”. " > Skad wiesz, przeciez nie > jestes praktykujacy. Skąd wiesz? ;-) > Zazalenie o: "traktowanie kobiet jako chodzących inkubatorów i > domowych > przedszkolanek/kucharek (ogledniejszym językiem: powołaniem kobiet > jest macierzyństwo i troska o dom rodzinny)" proponuje skierowac > bardziej do wspolmalzonkow.[...]Przeciez KK nie wpycha zonie meza do lozka. Ojejku, i znowu nie zrozumiałaś? Przecież chodzi o propagowanie modelu przez KK, co oczywiście mało usprawiedliwia tych tatusiów (cy kogokolwiek), którzy z tego korzystają, ale nie zmienia mojej odrazy do propagatorów. > W USA in vitro tez nikt ci nie finansuje. I co z tego? Nigdy nie twierdziłem, by obowiązujacy w USA model socjalny/opieki zdrowotnej jest dobry. > Niech sobie zaoszczedza w Polsce i > jada do innego bardziej cywilizowanego kraju, np. Izraela czy Iranu > i na pewno z otwartymi rekoma ich tam przyjma. Hm, tzn. jesteś za całkowitą delegalizacja in vitro w Polsce? (zanim napiszesz, ze cię znowu wypaczyłem, łaskawie przeczytaj co napisałaś) > Poluzuj troche bo czas milosci i milosierdza nastal. O, to ty masz czas miłości i miłosierdzia od czasu do czasu tylko? A co pomiędzy? Odpowiedz Link
inletka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 17.12.08, 22:21 >>tylko o to, że przy okazji propaguje się model "opieki nad kobietą" pozbawiony paru elemntów moim zdaniem bardzo istotnych, ale KK niemiłych. I w tym sensie akcja/karta propagująca taki model jest KK na rękę (a może przezeń inspirowana)<< Nie ma co ich za to winic ze kieruja sie principiami kosciola bo to jest ich zadanie. >>Ojej, a polscy politycy działają całkowicie niezależnie od nacisków KK?<< W koncu ci politycy to tez katolicy (w wiekszosci) i reprezentuja narod gdzie ponad 90% to Katolicy tez. W twoich kluczowych sformulowaniach wszystko jest prawda i ja to reprezentuje i nie czuje sie z tym zle ani kims gorszym a rola mezczyzny jest taka jak powinna byc a ze nie wspominaja to moze dlatego ze mowa jest akurat o kobiecie. Mezczyzna ma takze bardzo wazne zadania i tez jest to wyraznie powiedziane przez kosciol. >>Ojejku, i znowu nie zrozumiałaś? Przecież chodzi o propagowanie modelu przez KK, co oczywiście mało usprawiedliwia tych tatusiów (cy kogokolwiek), którzy z tego korzystają, ale nie zmienia mojej odrazy do propagatorów.<< A! Wreszcie zrozumialam. Caly czas chodzi o ta niechec do propagatorow i autorytetow (to juz moj dopisek, zeby bylo uczciwie). >>O, to ty masz czas miłości i miłosierdzia od czasu do czasu tylko? A co pomiędzy?<< Pomiedzy jest "chwileczka zapomnienia" czyli duze ciacho z kremem. Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 17.12.08, 23:23 inletka napisała: > W koncu ci politycy to tez katolicy (w wiekszosci) i reprezentuja > narod gdzie ponad 90% to Katolicy tez. > > W twoich kluczowych sformulowaniach wszystko jest prawda i ja to > reprezentuje i nie czuje sie z tym zle ani kims gorszym No to może bys zauważyła, że po pierwsze w Polsce nie wszyscy sa katolikami, po drugie nie wszyscy (również nie wszyscy katolicy) mają takie poglady na rolę kobiety jak ty. I dlatego nie rozumiem, dlaczego rzecznik praw obywatelskich, człowiek, który powinien stać na straży równego traktowanie obywateli, propaguje katolicki model. Odpowiedz Link
iamhotep Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 18.12.08, 04:35 Przy okazji tej dyskusji mam pytanie, czy Polska jest w dalszym ciagu krajem swiecki czy w jakims momencie stala sie de facto kolonia talibanu w Watykanie? Przyznam ze nie wiem, bo specjalnie nie sledze. Wiem, ze jakis tam konkordat zostal podpisany i jakiejs pani dostal sie za to stolek w ambasadze stolicy-panstwa ale zeby zaraz robic z kraju swieckiego satelite wielebnolandu to juz zakrawa na kompletna farse!!! Przygladajac sie bezkrtycznemu uwielbieniu USA przez klasy rzadzace obecnie w Polsce i zapedom tutejszego bezmyslnego religianctwa ich osiagnieciach w degradacji oswiaty seksualnej, ograniczeniach prawa reprodukcyjnego wyboru, dostepu do antykoncepcji .... nie sadze by to wszystko wrozylo cos dobrego polskim kobietom. Chyba ze ludziska oprzytomnieja z religijnego amoku i sie ten trend odwroci. Odpowiedz Link
fogito Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 18.12.08, 06:46 Polska jest krajem swieckim tylko na papierze czyli w Konstytucji :/ Odpowiedz Link
maggiem Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 14.12.08, 16:53 Pewnie w nektorych szpitalach jest wporzadku co nie znaczy ze kazda kobieta w Polsce rodzi w takich samych warunkach. W Polsce jak zaplacisz do bedziesz rodzic z mezem, dostaniesz znieczulenie itp. Tu chodzi o prawa ktore beda dla wszystkich kobiet bez wyjatku, zagwarantowane przez panstwo. Ja nie rodzialam w Polsce tylko w Stanach, ale los kobiet w moim kraju nie jest mi objetny. Odpowiedz Link
tamsin Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 14.12.08, 17:20 a co z reszta pacjentow w szpitalach? czyzby ten problem juz zostal rozwiazany i zostaly jedynie te rodzace? Odpowiedz Link
maggiem Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 14.12.08, 22:46 W Polsce jeszcze duzo musi sie zmienic. Jesli bylyby inicjatywy popierajace inne mądre zmiany na korzysc pacjentow jestem jak najbardziej za. www.dziennik.pl/wydarzenia/article274910/Podpisz_sie_pod_Karta_Praw_Kobiety_Rodzacej.html Odpowiedz Link
fogito Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 14.12.08, 17:23 Popieram w 100%, bo jest mase do zrobienia. Chociaz ja 5 lat temu za rodzenie z mezem i za znieczulenie nie placilam nic w szpitalu przy Starynkiewicza w W-wie. Wszystko zalezy od miejsca, a powinno byc tak samo dobrze w kazdym szpitalu. Niestety nie jest. Odpowiedz Link
zyta2003 Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 19.12.08, 04:29 W Polsce za pieniadze lub po uwazaniu, czy odrobinie szczescia zapewne mozna miec odpowiednia opieke w czasie porodu. Np. pod wskazanym przez fogito adresem. Pani minister zdrowia wlasnie mowi, ze znieczulenie okoloporodowe w dalszym ciagu nie bedzie objete rutynowa procedura, tylko jak ma kobitka takie fanaberie - to nalezy za to placic. A okazuje sie, ze 5 lat temu bylo za darmo w szpitalu, gdzie rodzila Foigito? Dziwne. Teraz tez mlody doktor z Polski (chyba dochtor) wmawial mi, ze plete bzdury mowiac o wielce ograniczonych mozliwosciach badan prenatalnych w Polsce. W jego opinii sa one ogolnie dostepne. Nie bardzo rozumiem, co wspolnego ma dyskusja o dobrej opiece medycznej w czasie porodu w Polsce z religia (jakakolwiek). To juz chyba obsesja, skoro nawet w porod mozna wplesc kk i inne wyznania. Akurat na odcinku praw kobiet ( nie tych macierzynskich - po urodzeniu dziecka) moglaby Iamhotep Polska brac przyklad z Ameryki. Nie bede zanudzac, ale mimo doskonalych warunkow w jakims szpitalu w Warszawie w dalszym ciagu nieporownywalnie lepsze warunki na oddziale polozniczym ma w Ameryce nielegalna, nie znajaca angielskiego emigrantka. O opiece medycznej przez cala ciaze nie wspomne. Jesli chodzi o inne sprawy to np. srodki antykoncepcyjne w Ameryce sa refundowane prze ubezpieczenia, ktore nie maja w nazwie "chrzescijanskie", lub rozdawane za darmo w placowkach planowania macierzynstwa. Decyzje w sprawie niechcianej ciazy podejmuje kobieta w ciazy, a nie ksiadz, prasa, policja, sejm... - i po jej podjeciu odpowiednie instytucje pomagaja ja zrealizowac. W mojej rodzinie dziewczyna rodzila najpier w szpitalu "dla boomow" w NY Bellevue Hospital, a w kilka lat potem w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie, po znajomosci, ktora potem oczywiscie zakonczyla sie zaniesiemiem koperty... Z tatusiem przy porodzie, dzieckiem przy lozku itd. Warunki w Instytucie Matki i dziecka tak sie mialy do tych w szpitalu "dla boomow", jak kurna chata do palacu. Iinstytut ow wyprzedzil wszystki e szpitale na swiecie, po prostu zlikwidowal oddzial noworodkow i to poloznice 24/dobe zajmowaly sie dzieciatkami w 6-cioosobowej klitce, a byly w bardzo roznym stanie zdrowotnym. W kazdym razie kiedy nastepnego dnia rano uslyszala owa poloznica, niech pani posprzata ten balagan na lozku, bo idzie profesor z obchodem, w czasie, kiedy usilowala sie jakos umyc - to po prostu wypisala sie z jednodniowym dzieckiem na wlasne zadanie, co w Ameryce jest normalne. W domu nikt nie bedzie ja poganial do sprzatania, wygodnie sie umyje, a moze tez bedzie mogla sie zdrzemnac, kiedy dziecko zasnie. Odpowiedz Link
iamhotep Re: Zyto 19.12.08, 06:25 > Nie bardzo rozumiem, co wspolnego ma dyskusja o dobrej opiece > medycznej w czasie porodu w Polsce z religia (jakakolwiek). Tu juz gdzies wyzej miskidomleka trafnie pisal jak ma sie religia do caloksztaltu posuniec politycznych, nie wylaczajac tego przedsiewziecia z "karta". Ja w Polsce nie jestem wiec na temat realiow w Polsce nie moge dyskutowac. Moge dyskutowac na temat tego co sie dzieje tutaj, w USA. Jak TUTAJ nachalna religia wtyka sowejego parszywego ryja w sprawy nas wszystkich, wierzacych i niewierzacych ? A chocby tak, legislacyjne cacko z ostaniej chwili: www.reproductiverights.org/pr_08_1218HHSReg.html W trosce od dobro nas wszystkich, wiernych i niewiernych, nasz prezydent, w 11-tej godzine swego panowania, podpisal nam nowe legislacyje cacko. Co bysmy biedni zrobili bez tego cacka? Z tego co czytam i slysze to "cacko" to jest napisane w tak szeroki sposob, ze nawet "nawiedzona" kasjerka w Walmarcie moze teraz legalnie odmowic sprzedazy prezerwatyw, pigulek czy antybiotykow jesli te sa "against her belief or moral convictions"!!!! Jesli recepjonistka lekarza ma cos przeciw gejom ... boom, moze odmowic zrobienia appointmentu! Never mind medical judgement. WTF! Nowy prezydent moze to odwroci ... za jakis czas. Wiadomo, poki co pilniejsze sprawy bedzie mial na glowie. A tymczasem niech nam sie rodza dzieci chciane i niechciane... Na pomaganie biedniejszym matkom nie ma grosza, na universalne ubezpieczenie tez nie. Wiadomo, kapitalizm ... niech kazdy sobie sam radzi ... no moze z malymi wyjatkami, kiedy bogacze sa w potrzebie i trzeba ich wybawic, kiedy jakis kraj trzeba puscic z dymem, albo kiedy podsluchiwanie i podgladanie nas ma nas uchronic przed niechybna zaglada wtedy kapitalizm idzie na bok:DDDD Odpowiedz Link
inletka Re: Zyto 19.12.08, 16:14 Odnosze wrazenie ze Bush zlosliwie chce pograzyc kraj w jeszcze wiekszym haosie tuz przed odejsciem. Odkrecenie tego przypuszczalnie nie wezmie duzo czasu ale szkoda energii i pieniedzy ktore moglaby byc spozytkowane na cos innego. On sie po prostu prosi o wiecej butow wymierzonych w jego kierunku. Po polsku to chyba uzyto by taczki? ""The Center for Reproductive Rights strongly opposes HHS' new regulation and calls on the new administration to take immediate steps to rescind this extremely harmful policy come January. We hope that Congress will take up the issue as well and we applaud Senators Hillary Clinton and Pat Murray for already introducing legislation that will block HHS from moving forward with the rule. "In just a matter of months, the Bush administration has undone three decades of federal protections for both medical professionals and their patients, replaced them with a policy that seriously risks the health of millions of women, then tried to pass it off as benevolent. " Odpowiedz Link
fogito Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 19.12.08, 06:58 Oficjalnie znieczulenie nie jest refundowane w panstwowych szpitalach, ale ostateczna decyzja o tym, czy pacjent ma placic czy nie zalezy od ordynatora. Ja mialam szczescie i nie placilam, chociaz bylam na to przygotowana. Poza tym trudno porownywac warunki w prywatnych szpitalach w Stanach do panstwowych w Polsce. Wiadomo, ze te prywatne beda lepiej wyposazone a personel bedzie wiecej zarabial. W W-wie funkcjonuje od wielu lat prywatny szpital Damiana, ktory jest bardzo drogi i bardzo dobry. Co do badan prenatalnych mozna je wszystkie wykonac prywatnie w prywatnej klinice lub szpitalu i po prostu zaplacic. Nie kazdego stac i to jest problem. Odpowiedz Link
sondra Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 19.12.08, 17:04 fogito napisała: > Poza tym trudno porownywac warunki w prywatnych szpitalach w Stanach > do panstwowych w Polsce. Warunki w publicznych (miejskich) szpitalach w USA są o niebo lepsze niż w najlepszej państwowej klinice w Polsce. Odpowiedz Link
fogito Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 19.12.08, 17:21 Polemizowalabym, bo bylam w kilku miejskich szpitalach w Stanach, ale nie bede rozpoczynac wojny :) Odpowiedz Link
inletka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 19.12.08, 18:13 fogito napisała: > Polemizowalabym, bo bylam w kilku miejskich szpitalach w Stanach, > ale nie bede rozpoczynac wojny :) Ja tez nie bede bo chyba mam wyjatkowe zdolnosci do tego dlatego pisze tylko do ciebie: jakbym miala do wyboru czy dokonczyc swojego zywota w amerykanskim szpitalu czy w polskim to zdecydowanie wybieram polski. Sporo sie napatrzylam tutaj i dziekuje! Postoje! Co do rodzenia to napewno warunki sa lepsze tutaj. Oczywiscie jak nie zostaje wizja splacania latami dlugu bo wtedy i te dobre warunki trudno docenic. Odpowiedz Link
fogito Re: inletka 19.12.08, 19:12 a ja wybieram dokonywanie zywota we wlasnym lozku niezaleznie od miejsca jego postawienia :) pozdrawiam Odpowiedz Link
inletka Re: inletka 19.12.08, 19:43 > a ja wybieram dokonywanie zywota we wlasnym lozku niezaleznie od > miejsca jego postawienia :) Tak by bylo najlepiej ale problem jest w tym ze czesto to nie my o tym decydujemy. Ale to jeszcze odlegle czasy i nie ma co gdybac. Odpowiedz Link
sondra Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 20.12.08, 00:00 fogito napisała: > Polemizowalabym, bo bylam w kilku miejskich szpitalach w Stanach, I w ilu z nich przez miesiąc (!) nie było wody, w toaletach śmierdziało, pacjenci leżeli po 8 osób na jednej sali bez żadnej iluzji prywatności, jedzenie bylo niejadalne, od mycia chorego, podawania basenu itp zabiegów była rodzina? Oczywiście to dotyczyło chorych, których nie było stać na opłacenie prywatnej pielęgniarki (ta sama pielęgniarka co dla wszystkich, ale po godzinach) i którzy nie mieli znajomości, żeby dostać oddzielny pokój (taki sam pokój jak inne, tylko oddany dla jednego pacjenta). Wszystko opisane powyżej to była codzienna rzeczywistość w klinice AM w Warszawie na Banacha 8 lat temu. Ku sprawiedliwości muszę dodać, że diagnoza i operacje przeprowadzane tamże na oddziale neurologii były na światowym poziomie. Odpowiedz Link
zyta2003 Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 19.12.08, 17:06 Co Ty wypisujesz fogito? To w Polsce lekarz decyduje komu dac darmowe znieczulenie, a komu nie dac? I wybiera Ciebie, ktora jak sama piszesz stac na zaplacenie. Dziwne, ze tak mu wpadlas w jego milosierne oko. Przeciez to jest przestepstwo. Za "darmowe" znieczulenie dla Ciebie wczesniej zaplacili wszyscy podatnicy w Polsce, to nie lekarz prowadzacy Ciebie za nie zaplacil. I teraz on decyduje jak by to on zakupil z wlasnej kieszeni te srodki? To jest kwint esencji polskiej, dobrej sluzby zdrowia, ze lekarz za panstwowe srodki pracuje jak na swoim prywatnym folwarku. A co do porownywania warunkow w szpitalach, to jak bys uwaznie Odpowiedz Link
fogito Re: zyta 19.12.08, 17:20 No ulituj się, bo mi rece na podloge opadly. Ordynator wydal decyzje, ze w tym szpitalu wtedy kiedy rodzilam nie pobierano oplat za znieczulenie. Nie zawsze tak jest, ze szpital pobiera oplate za znieczulenia - to zalezy od decyzji wewnetrznych. Poza tym my placimy najwyzsza stawke ubezpieczenia ZUS a bardzo rzadko z niej korzystamy. Odpowiedz Link
inletka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 19.12.08, 17:21 Za "darmowe" > znieczulenie dla Ciebie wczesniej zaplacili wszyscy podatnicy w > Polsce, to nie lekarz prowadzacy Ciebie za nie zaplacil. Brak scislosci w tym zdaniu. Podatnicy to byla zarowno ona jak i lekarz czyli ludzie z prawami do tego darmowego znieczulenia. A ze oni przydzielaja wg siebie a nie wedlug jakis ustalonych zasad to konsekwencje starego systemu czyli kumoterstwo, przekupstwo i prominenci nie karane. Nie wiem czemu cie to dziwi? Tak jest nadal w Polsce. Brzydko ale jest. A poza tym ktos musi zdecydowac komu dac taki zstrzyk a lekarz chyba najbardziej sie do tego nadaje bo zna pacjenta. Mogliby zwolac zebranie godzinne, oderwac wszystkich lekarzy od pacjentow i pielegniarki od kawy i wtedy byloby sprawiedliwie? Oj duzo jeszcze musi sie zmienic w Polsce. Odpowiedz Link
zyta2003 Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 19.12.08, 17:23 Qrcze, takie "piekne" i jak zwykle dlugie kazanie napisalam, a urwalo mi na samym poczatku. Ale przynajmniej odpowiedzialam Fogito na jedno, a co mnie najbardziej wzburzylo. Mojej znajomej corka tez ostatnio miala w Polsce szczescie, i zamiast rezonansu w lutym, bo taka kolejka a na ten rok juz limity finansowe wyczerpane, to nie poszla prywatnie (ok. 400$), tylko jakos tak sie przesunela w kolejce - na za 4 dni. I nawet wynik jakos tak sie przyspieszyl, ze od reki dostala, a teraz poniewaz choroba wymaga z dotacji panstwowych co miesiac 2tys. dolarow na lekarstwa i dostaja to mniej niz nieliczni droga losowania - to matka chwalaca sie dochodami 6 tys. miesiecznie dolarow na jedna osobe pospieszyla do Polski, do swiatowej slawy profesora. No i corka wylosowala !!! To darmowe leczenie. Takie ma szczescie jak fogito. Zgadzam sie z Sondra, warunki w szpitalach nieporownywalne. Iamhotep, ciagle Polska w porownaniu z Ameryka, jesli chodzi o prawa biologiczne kobiet - to kraj talibow. Tez zauwazam wielce niebezpieczne tendencje w Ameryce. O ile nie watpie, ze fundusze panstwowe na badania nad komorkami macierzystymi zostana natychmiast przywrocone, a tyle ciagle nalezy sie obawiac lokalnych stanowych inicjatyw w pozostalych sprawach jak np. aborcji. Dlatego tak wazne jest kogo wytypuje Obama do Sadu Najwyzszego i oczywiscie na ile to bedzie strawny dla konserwatystow kandydat, zeby go zaaprobowali, bo sama czujnosci dzialaczek kobiecych, organizacji bez poparcia legislatury - na nic sie zda. Odpowiedz Link
zyta2003 Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 19.12.08, 17:26 Inletko, nie rozumiesz. Lekarz ma prawo decydowac, komu co dac, ale nie komu za darmo, a komu za pieniadze!!!!!!!! I tu jest pies pogrzebany. Odpowiedz Link
inletka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 19.12.08, 17:32 Juz tak jest w zyciu ze jednym sie cos udaje a innym nie. Tutaj takze lekarz moze nie pobrac oplaty od pacjenta za cos za co powinien bo podciagnie to pod rozne plany o czym my nie mamy pojecia. I tez niby my wszyscy za to placimy. Odpowiedz Link
miskidomleka Re: Sytuacja Kobiet w Polsce - Karta Praw 19.12.08, 17:42 zyta2003 napisała: > Inletko, nie rozumiesz. Lekarz ma prawo decydowac, komu co dac, > ale nie komu za darmo, a komu za pieniadze!!!!!!!! I tu jest pies > pogrzebany. Wydaje mi się, że żeby się do psa dogrzebać, potrzeba znać więcej szczegółów. Czym innym jest, gdy lekarz decyduje, że "dziś" panie z sal parzystych płacą, a nieparzystych nie płacą. A czym innym, gdy ordynator lub dyrektor szpitala decyduje "u nas za to się nie płaci", a pacjentka swobodnie wybiera ten lub inny szpital. Bo dyrektor wie, że szpital na to stac - może dzięki temu, że ściąga do siebie więcej pacjentek i przez to dostaje więcej pieniędzy z państwowej kiesy. Odpowiedz Link
fogito Re: zyta 19.12.08, 17:43 Duzo piszesz, ale obawiam sie, ze caly czas nie rozumiesz. Kazdy szpital ma swoj budzet i dyrekcja ma prawo decydowac jak sie rozporzadzac pieniedzmi NFZ. Nie wiem, czy wtedy nie pobierano oplat przez miesiac, dwa czy przez rok i z jakiego powodu. Nawet nie wiem czy teraz sa pobierane, bo mnie to nie interesuje. Wazne jest, ze wszystkie kobiety w tym czasie skorzystaly ze znieczulenia za darmo i kropka. Nie ma tutaj zadnego ukrytego dna. Jest wiele szpitali, ktore poberaja oplaty za wszystko 'dodatkowe' i wiel szpitali, ktore tych oplat nie pobiera. Decyzje podejmuje dyrekcja. Odpowiedz Link
miskidomleka Re: zyta 19.12.08, 17:45 fogito napisała: > Kazdy > szpital ma swoj budzet i dyrekcja ma prawo decydowac jak sie > rozporzadzac pieniedzmi NFZ. O to mi chodziło. Odpowiedz Link