zyta2003
04.01.09, 21:24
Po amerykansku Srodkowy Wschod. Trudno calkiem zatkac uszy na
informacje o tym co sie tam dzieje i trudno tez nie miec jakiegos
zdania na ten temat.
Bylam w tym roku (o, juz w zeszlym) wprawdzie nie w Gazie, ale w
Autonomicznej Palestynie. Krotko, ale zdolalam zauwazyc, ze tam tez
sa zwyczajni ludzie, ktorzy staraja sie zwyczajnie zyc, a ktorym to
nie jest dane. Z powodu tych, ktorzy bawia sie w rzadzenie,
decydowanie, wojenki, podstepy.... - po kazdej stronie kazdego
konfliktu. Zreszta tak jest nie tylko tam. Codziennie morduja sie
Irakijczycy - nawzajem, w imie "lepszej" religii. W imie
omal "najlepszej" religii gloszonej przez talibow - w Afganistanie
jest tak jak jest.
Dla mnie sa dwa glowne powody konfliktow na swiecie. Pierwszym -
to co zawsze mowie - religie. Drugim powodem jest to, ze do wladzy
dostaja sie ludzie o pewnych cechach charakteru. Te cechy maja
glownie mezczyzni, kobiety, ktore biora udzial w tym wyscigu, azeby
wygrac, utrzymac sie - dostosowuja sie do regul stworzonych przez
mezczyzn, albo od razu ich psychika odpowiada meskim wzorcom.