Plesn w wynajmowanym domu

24.01.09, 17:48
Czy ktoras z WAs zna lepiej prawo stanowe Illinois dotyczace
wynajmu? Mamy plesn w wynajmowanym domu, dotarlo do mnie, ze pewnie
przez to moja corka jest ciagle chora i chce zerwac umowe wynajmu.
Nie moge znalezc jednoznacznych sformulowan na ten temat w sieci.
Czy myslicie, ze moge oprzec sie na tym, ze wynajmujacy nie
zniszczyl plesni -opierac sie na "repairs-fix the problem'? tylko
jak interpretowac wyrazenie "fix the problem", bo umyc plesn moge
sama ( odrasta po dwoch tygodniach). czy jesli alergolog stwierdzi,
ze corka ma alergie na plesn (umowilam wlasnie wizyte), to moge
zerwac umowe na tej podstawie? Czy wiecie ile kosztowalo by mnie
zerwanie umowy przez prawnika? Bylabym wdzieczna za jakiekolwiek
sugestie :-))
    • ladybug Re: Plesn w wynajmowanym domu 24.01.09, 20:41
      Kilka linkow:

      www.tenant.org/index.php
      articles.directorym.com/Landlord_Liability_for_Tenant_Exposure_to_Mold_Illinois-r935208-Illinois.html
      wiki.answers.com/Q/Is_it_legal_to_rent_a_house_infested_with_black_mold_and_can_the_renter_break_the_lease_because_it_is_causing_health_problems
      realestate.about.com/od/realestateinvesting/qt/mold_exposure.htm
    • miskidomleka Re: Plesn w wynajmowanym domu 25.01.09, 21:54
      Twój powiat (county) powinien mieć biuro zajmujące się ochroną
      interesów osób wynajmujących mieszkania. Najplepiej zadzwonić do nich.
    • artremi Re: Plesn w wynajmowanym domu 25.01.09, 22:09
      Uwazam, ze powinno byc bardzo latwo zerwac umowe ze wzgledu na plesn. Plesn jest trudna lub niemozliwa do zlikwidowania. Slyszalam o wielu przypadkach, ze developerzy decydowali sie spalac nowe domy w ktorych byla plesn, gdyz nikt takiego domu by nie kupil a trudno z plesnia walczyc. Najlepiej skontaktowac sie z landlordem, i jesli on nie chce dobrowolnie zerwac umowy, dopiero wtedy fatygowac sie z szukaniem paragrafow prawnych.
      • szymina Re: Plesn w wynajmowanym domu 26.01.09, 03:59
        Dziekuje za wsparcie i pomysly. Do county zadzwonie- wczesniej
        wymyslilam tylko health dep- gdzie mnie totalnie olali. Z landlordem
        gadalam oczywiscie na poczatku-wlasnie dlatego, ze go to nie
        obchodzi szukam gdzie indziej. Ze spokojem stwierdzil, ze moge sie
        w kazdym momencie wyprowadzic. I dodal - ale musisz mi i tak
        placic...
        Problem w tym, ze grzebalam w necie, tylko na takich stronach
        pisza: "With a few exceptions, landlord responsibilities regarding
        mold have not been clearly spelled out in building codes,
        ordinances, statutes, or regulations" te wyjatki to kilka stanow-
        niestety nie moj.
        Biedronko- dzieki serdecznie za linki, ale wlasnie w tym problem, ze
        tam bardzo wszystko ogolne i rozmyte. Jedyna nadzieja w Illinois
        tenants union", choc juz kilka dni temu zostawialam im wiadomosc, a
        w piatek wypelnilam dodatkowo zgloszenie on-line i ciagle czekam z
        nadzieja.
        Artemi- chcialabym, zeby swiat byl taki w porzadku, ja tez tak sobie
        to wyobrazalam na poczatku i tez to dla mnie nie do pomyslenia!!!
        Jutro zadzwonie do prawnika i zapytam ile kosztuje takie zerwanie
        umowy- moze nie tak duzo?

        • foxie777 Re: Plesn w wynajmowanym domu 26.01.09, 06:46
          Ten landlord jest zwykla swinia, a Ty koniecznie zadzwon do
          departamentu Building and Zoning, juz oni sie z nim rozprawia.
          Plesn jest bardzo niebiezpieczna [pluca]i musisz sie szybko
          wyprowadzic.Nie daj sie zastraszyc temu facetowi.
          Zycze powodzenia.
          pozdr
          • edytkus Re: Plesn w wynajmowanym domu 26.01.09, 07:01
            foxie777 napisała:

            > Ten landlord jest zwykla swinia,

            a to niby dlaczego? skad wiesz ze Szymina sama nie doprowadzila do
            powstania plesni (Sorry Szymina, nie bierz tego do siebie, to tylko
            przyklad). Moja siostra rok temu wynajela swiezo wyremontowane
            mieszkanie (Polakom), bylo wymienione wszystko: beams, drywalls,
            rury, elekryka etc. etc. Juz nie bede wchodzic w szczegolu jak
            tragicznie wyglada to mieszkanie po roku ale np. w lazience robi sie
            plesn na scianach: lokatorka nie otworzy okna bo sie jeszcze
            przeziebi a sciany oplucze co najwyzej woda z mydlem - silniejszymi
            srodkami moglaby sie przeciez zatruc :O Jak na kogos z "obsesja
            czystosci i zdrowego odzywiania" niesamowity z niej brudas.
            • foxie777 Re: Plesn w wynajmowanym domu 26.01.09, 16:06
              Edytkus,jak zwykle masz jakies "dziwne" skojarzenia.
              Ja zakladam, ze ludzie tu piszacy mowia prawde i w ten sposob
              odpowiadam.Dziewczyna pisze ,ze ma klopoty ze zdrowiem dziecka, a Ty
              sugerujesz ze jest brudasem .
              Ciekawe skad u Ciebie tak podejrzliwosc?.
              pozdr
              • beatamc Re: Plesn w wynajmowanym domu 26.01.09, 18:10
                tak, juz to widze, jak matka doprowadza do zagrzybienia domu tylko dlatego zeby
                sie z niego wydostac. Przy okazji naraza zycie swojego dziecka i swoje , zeby
                'zaoszczedzic', ile ? tysiac, dwa?
                Szymina ile bedzie Cie kosztowac zerwanie umowy? Ja jestem uczulona na plesn
                (smiertelnie, jezeli moge tak to ujac) wolalabym stracic $ niz sie powoli
                usmiercac. Otwieraj okna jak najczesciej mozesz. Nie susz niczego na grzejnikach
                itp. Jak gotujesz staraj sie wlaczac wentylator, otwierac okna. Tyle
                przynajmniej mozesz zrobic narazie. Tez wynajmowalam mieszkanie, ktore bylo
                idealne do chodowli grzybow. Wlasciciel jednak nie zrobil mi najmniejszego
                problemu , jak chcielismy sie wyprowadzic. Zwrocil kaucje, mimo ze nie musial.
                • tamsin Re: Plesn w wynajmowanym domu 26.01.09, 18:18
                  beatamc napisała:
                  Wlasciciel jednak nie zrobil mi najmniejszego
                  > problemu , jak chcielismy sie wyprowadzic. Zwrocil kaucje, mimo ze
                  nie musial.

                  moze mial jeszcze na sumieniu farbe olowiowa i azbest?
                • edytkus Re: Plesn w wynajmowanym domu 26.01.09, 19:15
                  beatamc napisała:

                  > tak, juz to widze, jak matka doprowadza do zagrzybienia domu tylko
                  dlatego zeby
                  > sie z niego wydostac. Przy okazji naraza zycie swojego dziecka i
                  swoje , zeby
                  > 'zaoszczedzic', ile ? tysiac, dwa?


                  przeciez nie o tym pisalam :O


                  Szymina, plesnie sa rozne, ta ktora prawo uwaza za szkodliwa dla
                  zdrowia jest black mold, jesli udowodnisz ze masz taka sa szanse na
                  wygranie sprawy z landlord'em. Ale jak sama przyznalas uzywasz
                  nawilzacza wiec wg prawa wina lezy calkowicie po Twojej stronie
                  (nawet jesli plesn byla juz zanim sie wprowadzilas). Mozesz jednak
                  ubiegac sie u landlorda o zainstalowanie odwilzacza. Nie napisalas
                  gdzie masz plesn, jesli w lazience to landlord nie jest liable.
                  Mozesz zatrudnic city inspector, jesli on stwierdzi ze jest powazne
                  zaplesnienie wtedy bedziesz musiala sie wyprowadzic czyli to
                  landlord zerwie umowe.
                  • szymina Re: Plesn w wynajmowanym domu 26.01.09, 23:09
                    Dzieki Edytkus za odzew (choc nie brzmi pocieszajaco dla mnie).
                    Czy moglabys mi podac jakies strony internetowe(publikacje) skad
                    masz takie info?
                    Nie mam plesni w lazience i oczywiscie nie mam Stachybotrys, ale dla
                    lekarzy nie jest takie oczywiste, ktore gatunki plesni (poza
                    Stachybotrys) sa szkodliwe. Tym bardziej dla mnie, ktora widzi ta
                    szkodliwosc na wlasne oczy.
                    Co do nawilzacza- wychodze z zalozenia, ze jest on stworzony dla
                    ludzi. Poleca go wielu lekarzy. Moim zdaniem wazniejsze byloby
                    udowodnienie jak wysoka wilgotnosc utrzymuje w domu (a jest ona
              • szymina Re: Plesn w wynajmowanym domu 26.01.09, 18:16
                Wiesz, jak najbardziej rozumiem Edytkus. Po pierwsze zawsze sa dwie
                strony medalu, Po drugie, ja juz sama zaczynam podejrzewac wszystko
                wymyslajac setna wersje :-)).
                Plesn zreszta nie bierze sie przeciez z brudu tylko z wilgoci+braku
                cyrkulacji powietrza (czasami +zimna) i ja ja w pewnym sensie
                dokarmiam (nawilzaczami). Tylko gdyby jej nie bylo, to bym jej nie
                wyhodowala!!! Nawilzacze mam w pokojach dzieci. Uzywalam jednak
                nawilzaczy w 2 poprzednich domach i nigdy nie mialam problemu! To
                honeywell- maja funkcje automatycznego wylaczania, gdy powietrze
                osiagnie okreslona wilgotnosc (ale nigdy nie widzialam, zeby sie
                same wylaczyly). To niemurowany dom, gdzie piec teraz chodzi prawie
                na okraglo- powietrze jest strasznie suche. Zreszta plesn jest tez w
                mojej sypialni i salonie, gdzie nawilzaczy brak. POszukam dzis
                jakiegos miernika wilgotnosci, zeby sie sprawdzic, i tez miec
                jakakolwiek linie obrony...
                Wydaje mi sie tylko, ze gdybym ja spowodowola zaplesnienie domu LL
                powinien sie zezloscic/zmartwic a nie z obojetna mina stwirdzic, ze
                i tak mam mu placic...
                • artremi Re: Plesn w wynajmowanym domu 27.01.09, 01:14
                  Edytkus ma racje ze landlord tez ma prawa. Uwazam ze nie powinien sie wtracac jesli ktos ma balagan w domu, ale szkody wyrzadzone przez wynajmujacego - np karaluchy, czy jesli plesn zostala spowodowana przez wynajmujacych - nie mozna obwiniac landlorda.

                  Wiem ze z plesnia jest wielki problem w Stanach. Kiedys w moim mieszkaniu przeciekala rura w lazience i bylo duze zniszczenie u sasiadow na dole. U mnie nie bylo sladu przeciekania. Gdy zadzwonilam do mojej ubezpieczalni z pytaniem, to musialam wysluchac z 15 min nagrania o mold i ze ubezpieczalnia nie pokrywa strat.

                  Teoretycznie w kazdym domu jest plesn, ale jesli jest to zauwazalne dla oka, to jest to problem zdrowotny. Jesli ten landlord jest Amerykaninem, to powinien od razu zrozumiec i nie robic problemy, jesli mu sie powie o alergii dziecka.

                  Jesli kiedykolwiek w tym domu byla powodz lub byla dlugo rozlana woda, to nawet po zmianie "carpetow" i "drywalls", ta plesn moze byc w duzych ilosciach. Dlatego przy kupowaniu domu trzeba miec inspektora, ktory powinien wykryc taki problem. Sprzedajacy maja tez obowiazek powiedziec czy byla kiedys powodz.
          • szymina Re: Plesn w wynajmowanym domu 26.01.09, 18:25
            W Building and Zoning pomogliby mi, gdyby plesn byla wynikiem
            naruszenia jakiegos kodu budowlanego ( a przez to np. przeciekania
            dachu). Ale nie wydaje mi sie, ze w tym lezy problem
            • foxie777 Re: Plesn w wynajmowanym domu 27.01.09, 00:49
              Ty sie nie przejmuj co sobie Building and Zoning pomysli tylko
              dzwon i przedstaw sprawe.Na pewno zakonczenie bedzie dla Ciebie
              pomyslne czego Ci serdecznie zycze.
              pozd
              • artremi Re: Plesn w wynajmowanym domu 27.01.09, 01:22
                Najlepiej jest bardzo dramatycznie przedstawic stan zdrowia dziecka
                (w mily sposob oczywiscie).
                Kiedys musialam dojezdzac pociagiem do pracy i parkowalam samochod
                przy stacji. Niestety zeby parkowac przy stacji potrzebny byl
                "permit" i czas czekania byl ponad 1/2 roku. Musialam parkowac
                samochod z 1/2 mili lub wiecej od stacji, a po drodze widzialam wiele
                pustych miejsc do parkowania na permity. Pytalam sie na stacji,
                dlaczego nie moge dostac permitu skoro tyle osob je ma i nie
                wykorzystuje. Nic nie pomoglo.
                W koncu zadzwonilam do managera stacji i powiedzialam ze jestem po
                operacji i lakarz mi zabronil tyle chodzic. Facet od razu mi dal
                permit i przeprosil ze mialam taki problem zeby go uzyskac. :-)
                • szymina Re: Plesn w wynajmowanym domu 27.01.09, 03:30
                  Dzieki Artemi. Wydaje mi sie, ze umiem patrzec z punktu widzenia LL.
                  Zreszta dwa poprzednie domy byly nasze-o ten dbamy tak samo. Przez
                  pol roku (tyle tu mieszkamy) kupilismy i zamatowalismy zmywarke (bo
                  nie bylo), maz wyszlifowal i polakierowal podloge w salonie, bo byla
                  bardzo zniszczona. Wydawalo mi sie tez, Ze Amerykanie sa w porzadku
                  i potrafia dostrzec czyjes problemy i z ufnoscia poszlam gadac z LL.
                  Wiesz, tylko to jednak chodzi o tysiace... Chyba ciezko wynajac dom
                  w srodku zimy i facet nie chce tracic. Zreszta w lecie tej plesni
                  nie widac- wiec wynajmowac musi w srodku lata...
                  Jutro zadzwonie jednak do prawnika
              • szymina Re: Plesn w wynajmowanym domu 27.01.09, 03:32
                Dzieki! Peewnie, ze zadzwone, zawsze sprawdzic trzeba, co oni moga.
                Moze gorzej, ze mieszkam na unircorporated- to chyba moje BZ jest w
                Township.
                Duzo zdrowia!
                • beatamc Re: Plesn w wynajmowanym domu 27.01.09, 03:44
                  zrob wyrazne zdjecia, najlepiej z data.
                  • edytkus Re: Plesn w wynajmowanym domu 27.01.09, 16:46
                    beatamc napisała:

                    > zrob wyrazne zdjecia, najlepiej z data.

                    tzn. na zdjeciu powinna byc gazeta z aktualna data bo takie tam
                    cyferki mozna sobie latwo wygenerowac. I zapisz przebieg wydarzen:
                    kiedy, co, jak, rozmowy z wlascicielem etc. Czytalam ze w takich
                    sprawach koszty wynajecia prawnika bedziesz musiala pokryc sama, bo
                    jesli sprawa trafi do sadu bedzie to small claims court a oni nie
                    chca zawracac sobie glowy, wiec zastanow sie czy mniej stracisz na
                    zerwaniu umowy czy wynajeciu prawnika. Ze wsyzstkich informacji
                    jakie znalazlam nie oplaca sie zawracac sobie glowy - szanse na
                    udowodnienie ze plesn spowodowala u Was problemy zdrowotne sa nikle
                    a calosc kosztowna (testy, prawnik etc.) IMO jezeli nic Wam nie jest
                    gra nie jest warta swieczki, albo zalatwisz z wlascicielem ze
                    pozbecie sie zrodla plesni (moze cos gdzies przecieka?) albo
                    zerwiesz umowe o wynajem. Najlepiej zeby odezwala sie nasza forumowa
                    prawniczka Doris-ek ale widocznie nie zaglada tu zbyt czesto.
                    • szymina Re: Plesn w wynajmowanym domu 28.01.09, 05:43
                      Za zdjeciami mnie nie pocieszacie... Juz zrobilam (bez dat!!), plesn
                      umylam, dezynfekuje teraz te miejsca ciagle, nie chce mi sie hodowac
                      plesni, zeby zrobic zdjecia!
                      Edytkus-wlasnie o to chodzi, ze LL ma mnie gdzies i a moja corka
                      jest ciagle chora od wrzesnia trzy razy antybiotyki(syn ma
                      chroniczny kaszel w nocy, teraz i katar)... Czy umialabys mi podac
                      skad wzielas info o tych nawilzaczach? Bo jestem pewna, ze to nasza
                      wina. Kupilam dzis wskaznik wilgotnisci (profesjonalny) i wskazuje
                      19-20% w salonie. Wloze go na noc do sypialni corki z nawilzaczem-
                      ciekawe, co odczytam rano (bo rejestruje caly trend). No i poszukam
                      przecietnej/akceptowalnej/sredniej wilgotnosci w necie.


                      • beatamc Re: Plesn w wynajmowanym domu 28.01.09, 06:03
                        popros lekarza o test czy dziecko ma alergie na penicyline (lub inne alergeny)
                      • edytkus Re: Plesn w wynajmowanym domu 28.01.09, 06:26
                        ja pozbieralam informacje z rozncyh stron, nie pamietam juz jakie
                        byly a w history nie mam wyszczegolnionych wszystkich

                        injury-law.freeadvice.com/injury-law/toxic_mold_and_renters.htm

                        real-estate-law.freeadvice.com/landlord_tenant/landlord_maintain_property.htm

                        www.idph.state.il.us//envhealth/factsheets/mold.htm
                        www.idph.state.il.us//envhealth/factsheets/moisture.htm
                        www.epa.gov/iaq/molds/moldresources.html
                        articles.directorym.com/Landlord_Liability_for_Tenant_Exposure_to_Mold-a935208.html



                        >plesn
                        > umylam, dezynfekuje teraz te miejsca ciagle, n

                        przykro mi, ale jesli to sie daje umyc to nie masz szans. Ja mialam
                        ten sam problem w poprzednim mieszkaniu - juz na drugi dzien po
                        myciu robily sie przy prysznicu bure plamy, rama okienna tak tym
                        swinstwem przesiakla ze kiedys drewniane okno po prostu sie
                        rozpadlo. Moja tesciowa (wlascicielka) oczywiscie od razu
                        stweirdzila ze na pewno rozmyslnie je wypchnelam (oj co ja sie
                        mialam z ta kobieta), ale wstawila nowe, juz nie drewniane :)
                        Chorych dzieci szkoda (tez na Twoim miejscu podejrzewalabym plesn),
                        ale o ile nie maja trwalych ciezkich zmian (fuj tfuj tfuj) tez nic
                        nie wywalczysz. Tez uzywalam nawilzacza, tez nigdy sie sam nie
                        wylaczyl chociaz okna czasem byly od niego zaparowane. W koncu sie
                        go pozbylam gdy na oknach (z tworzywa) zaczela wychodzc plesn a
                        wkuchni zaczal odklejac sie laminat na meblach. Najwiekszy problem
                        mialam w lazience, kafelki musialam ciagle myc silnym srodkiem
                        (mysle ze przytrulam sie nim bardziej niz plesnia), ale na scianach
                        pomogla farba typu mildew resistant - najpierw umylam grzyba
                        bleach'em i pozwolilam wyschnac. Matko, ile jak klotni z mezem
                        mialam o ta plesn, tak nie chcial sie od mamusi wyprowadzic. Strach
                        pomyslec co sie dzieje pod plesniejacymi kafelkami :O
                        • szymina Re: Plesn w wynajmowanym domu 29.01.09, 06:07
                          Dzieki Edytkus za te linki. Jutro poczytam, bo teraz musze do lozka.
                          Z plesnia wiem , ze szans nie mam. Nawet nie probowalam rozwazac
                          pozbywania sie jej. Tylko myslalam, ze latwiej sie bedzie
                          wyprowadzic.
                          Wczoraj i dzis za to rozmawialam z kims z Tenants Union, ciekawe czy
                          mi pomoga. Mam nadzieje!! Przez to odkladam na razie prawnikow, ale
                          i tez z innego powodu- od dwoch tygodni sledze domy na wynajem i
                          poza trzema (!!) ciagle tymi samymi nie ma nic... Chyba jednak w
                          zimie nikt sie nie przeprowadza :_((
                          Kupiony higrometr wskazywal po calej nocy z nawilzaczami 33/34% w
                          pokoju moim i corki, ale u syna bylo 41%. I nagle zaczynam miec
                          watpliwosci, czy to jednak nie za wysoka wilgotnosc? Moze to jednak
                          moja wina?!!! Musze jutro poczytac i o tej wilgotnosci!!!
                          Beata:
                          Z pediatra rozmawialam dwa tyg. temu, kiedy odkrylam te plesn-
                          dostalam skierowanie do alergologa. Do wizyty oczywiscie kolejka-
                          ale w te srode w koncu ide, wiec jakie testy- zdecyduje alergolog.
                          Iza brala amoxycyline (bez problemow), wiec pewnie na penicyline
                          uczulenia nie ma. Ale Mam nadzieje, ze trafie na dobrego doktora i
                          wymysli odpowiednie testy.


                          Dziekuje Wam znowu za rady i wsparcie!!
                          • edytkus Re: Plesn w wynajmowanym domu 29.01.09, 08:30
                            nie no, prawidlowe nawilzenie to 45-50% czyli Twoj problem nie ma
                            nic wspolnego z nawilzaczem, moze tam gdzie jest plesn dom ma jakas
                            wade? Plesn najbardziej lubi miejsca ciemne, mokre i zimne (np.
                            nieogrzewana lazienka). Czy w takich wlasnie wychodzi?
                            www.usatoday.com/weather/resources/basics/2004-02-01-home-
                            humidity_x.htm - ja sie dla odmiany dowiedzialam ze mam zbyt suche
                            mieskzanie, mam wszystkie wymienione symptomy, z wyladowaniami
                            elektr. i suchymi palcami wlacznie, a na dodatek w pralni, ze
                            strachu przed plesnia, co i rusz wlaczam wyciag. Kurde, i tak zle i
                            tak nie dobrze :O
                            • foxie777 Re: Plesn w wynajmowanym domu 29.01.09, 16:46
                              Nareszcie zrozumialam powod Twojej Edytkus zlosliwosci.
                              Co do plesni, to absolutnie nie mozna tego ryzykowac kosztem
                              zdrowia.Szymina, nie napisalas czy rozmawialas w tej sprawie z
                              Building and Zoning.To najlepszy sposob.
                              pozdr
                              • edytkus Re: Plesn w wynajmowanym domu 30.01.09, 03:03
                                foxie777 napisała:

                                > Nareszcie zrozumialam powod Twojej Edytkus zlosliwosci.

                                zastanawiam sie o co Tobie chodzi, najwyrazniej piszesz o sobie
                            • szymina Re: Plesn w wynajmowanym domu 29.01.09, 21:51
                              To teraz ty kupisz wilgotnosciomierz i nawilzacz ? :-))) Lepiej tak,
                              bo Ci sie drzwi wypacza, i jakies drewniane czesci domu/mieszkania
                              wyschna i popekaja?
                              Wlasnie nie jestem pewna tej prawidlowej wilgotnosci, bo gdzies
                              natknelam sie na info, ze wilgotnosc w zimie musi byc duzo nizsza,
                              przez roznice temperatur. Problem ten widze na oknach (na ktorych
                              przede wszystkim mam plesn), zewnetrzne okna sa bardzo nieszczelne,
                              czyli ta jedyna szyba, ktora zastaje poddana roznicy temp. paruje od
                              srodka (tak jak np. okulary, kiedy z cieplego pomieszczenia
                              wyjdziemy na zimny dwor). To jest wiec bezposrednim powodem
                              zaplesnienia moim zdaniem. Tez to, ze ostatni wlasciciel-samotnik
                              oszczedzal tu na wszystkim. "Manager" informowal mnie na poczatku
                              zimy (ku mojemu niezlemu zaskoczeniu!), ze gdyby zamarzly rury-mam
                              po niego dzwonic. Podobno ostatniemu wlascicielowi zamarzaly... "ale
                              Wam pewnie nie zamarzna, bo macie cieplo". Wyobrazilam wiec sobie
                              dziada-zgrede, ktory oszczedza na wszystkim, a ze mieszkal sam w
                              domu, to pewnie pozamykal kratki grzejne w "sypialniach" i drzwi do
                              nich, zeby nie ogrzewac calego domu. Ale to juz moje domysly.
                              Prawnik od ugod (litigation) mowi tylko ile bierze za godzine (wiec
                              skad mam wiedziec, czy mi warto go wynajac?), Drugi, ze moge sobie
                              zrywac umowe-jego bede potrzebowala dopiero, kiedyLL wytoczy mi
                              sprawe... Tylko jak mam zabezpieczyc dowody rzeczowe (np. udowodnic
                              jaka utrzymuje wilgotnosc w domu?!!)
                              Ciagle wierze, ze znajdzie sie ktos inny-chetny na ten dom- dalam
                              wlasnie ogloszenie do Daily Herald...

                              Foxy- W BZ pytali, czy mi dach/rury przeciekaja, czy mam jakas
                              wade konstrukcyjna. Przy odpiwiedzi nie-olali mnie. Ale wiedzialam
                              juz ze sa do kitu z innego forum (free legal advice)- gdzie ktos z
                              pobliza tez opisywal swoj problem...

                              No i ciagle tak naprawde nie ma jakis fajnych domow na wynajem- wiec
                              nie mam sie gdzie przeprowadzic!
                              • edytkus Re: Plesn w wynajmowanym domu 30.01.09, 03:02
                                szymina napisała:

                                > To teraz ty kupisz wilgotnosciomierz i nawilzacz ? :-)))

                                za duzy dom na jeden nawilzacz

                                Lepiej tak,
                                > bo Ci sie drzwi wypacza, i jakies drewniane czesci domu/mieszkania
                                > wyschna i popekaja?

                                dom na gwarancji, przyjda i naprawia :) mam nadzieje :O


                                > Problem ten widze na oknach (na ktorych
                                > przede wszystkim mam plesn)
                                zewnetrzne okna sa bardzo nieszczelne,
                                > czyli ta jedyna szyba, ktora zastaje poddana roznicy temp. paruje
                                od
                                > srodka (tak jak np. okulary, kiedy z cieplego pomieszczenia
                                > wyjdziemy na zimny dwor). To jest wiec bezposrednim powodem
                                > zaplesnienia moim zdaniem.

                                czyli idealne warunki dla plesni: zimne i mokre okna. Czy poziom
                                wilgotnosci jaki podalas to z czy bez nawilzacza?



                                > Prawnik od ugod (litigation)

                                IMO nie zawracaj sobie glowy, taniej wyjdzie zerwac umowe, a o ile
                                nie macie ciezkich schorzen drog oddechowych, brain damage, i polaci
                                czarnej plesni na scianach nic w sadzie nie wskorasz.



                                > Ciagle wierze, ze znajdzie sie ktos inny-chetny na ten dom- dalam
                                > wlasnie ogloszenie do Daily Herald...


                                powodzenia
                                • szymina Re: Plesn w wynajmowanym domu 30.01.09, 06:26
                                  Sa nawilzacze matowane do pieca-starczajace na caly dom
                                  (przymierzalam sie do takiego), ale jak Ci suche powietrze nie
                                  przeszkadza... Ja tam sie czulam sucha jak wiorek! No i suche
                                  [powietrze zabojczo wplywa na cere! :-)
                                  Wilgotnosc podawalam z nawilzaczami, ale i tak na pewno przez to
                                  jestem podejrzana.
                                  "zerwac umowe"-wlasnie nie wiem, tak naprawde, co to znaczy. Wydaje
                                  mi sie, ze LL ma prawo do "collection"(nawet nie wiem, jak to sie
                                  pisze), czyli sciagac pieniadze do konca umowy! To wcale niemiale
                                  pieniadze...
                                  Dzis rozmawialam z facetem z Tenants Union. Gdybym mieszkala w
                                  Chicago (ktore ma swoje ustawy)- LL moglby mnie pocalowac-
                                  wygralabym bez problemu. Ale na przedmiesciach obowiazuje juz prawo
                                  stanowe-ktore nic nie mowi o plesni. I praw nie mam zadnych. Czyli
                                  niewazne kto ma racje, tylko gdzie sie mieszka!!!
                                  Juz ucieka ze mnie powietrze...
                                  • edytkus Re: Plesn w wynajmowanym domu 30.01.09, 17:18
                                    szymina napisała:

                                    > Sa nawilzacze matowane do pieca-starczajace na caly dom
                                    > (przymierzalam sie do takiego),

                                    migdy nie slyszalam, zaraz sobie poszukam

                                    I praw nie mam zadnych. Czyli
                                    > niewazne kto ma racje, tylko gdzie sie mieszka!!!
                                    > Juz ucieka ze mnie powietrze...

                                    no i wlasnie dlatego pewnie taniej wyjdzie zerwac umowe niz tracic
                                    nerwy i kase na sprawe ktorej pewnie i tak nie wygrasz. Na dlugo
                                    masz podpisana umowe?
                                  • edytkus Re: Plesn w wynajmowanym domu 30.01.09, 17:23
                                    dzieki, juz znalazlam :) ale przypomnialo mi sie cos, probowalas
                                    uzywac damprid? IMO to niezly produkt, kupisz chociazby w Home
                                    Depot.

                                    www.damprid.com/
                                    • foxie777 Re: Plesn w wynajmowanym domu 31.01.09, 01:25
                                      Przykro mi,ze BZ Ci nie pomogly.Ja mam z nimi pozytywne
                                      doswiadczenie i dlatego napisalam.Zycze powodzenia w tej sprawie.
                                      pozdr
                                      • szymina Re: Plesn w wynajmowanym domu 31.01.09, 06:04
                                        Edyta-nie myslalam wczesniej o wysuszaniu domu, ale mysle, ze ten
                                        damprid moge wykorzystac tylko w okolicy okien-super pomysl-
                                        dziekuje! Umowe mam do polowy czerwca. Boje sie tylko, ze facet ma
                                        prawo po zerwaniu umowy sciagac ze mnie comiesieczny czynsz do tego
                                        czasu- to niemale pieniadze. Ale widzac zimowy rynek nieruchomosci
                                        na wynajem wezme chyba na przeczekanie i znajde kogos na podmiane
                                        gdzies w marcu (kiedy i ja bede miala sie gdzie przeprowadzic).
                                        Pytalam z ciekawosci meza-stolarza jak wyglada taka naprawa domu na
                                        gwarancji. Naciagna, podkleja, podmaluja na tyle, zeby starczylo bo
                                        konca okresu gwarancyjnego (tu to zwykle rok), a pozniej to juz TY
                                        zostajesz z problemem. Wiec moze jednak dbaj o ten swoj dom :-)

                                        foxie777-Juz dotarlo do mnie, ze kiedy prawo nic nie mowi o plesni,
                                        to BZ nie ma czego egzekwowac. Gdybym mieszkala w sasiednim
                                        miasteczku(ktore ma swoje dodatkowe ustawy) -pewnie by pomoglo.
                                        Ciesz sie zatem, ze mieszkasz w porzadnej okolicy:-)))
                                        • edytkus Re: Plesn w wynajmowanym domu 01.02.09, 01:05
                                          szymina napisała:

                                          > Edyta-nie myslalam wczesniej o wysuszaniu domu, ale mysle, ze ten
                                          > damprid moge wykorzystac tylko w okolicy okien-super pomysl-
                                          > dziekuje!


                                          Ja nie mialam gdzie postawic przy oknach (dziecko, kot), ale w
                                          lazience sporo pomogl, nie wyeliminowal problemu ale spowolnil
                                          powstawanie plesni.

                                          Umowe mam do polowy czerwca. Boje sie tylko, ze facet ma
                                          > prawo po zerwaniu umowy sciagac ze mnie comiesieczny czynsz do
                                          tego
                                          > czasu- to niemale pieniadze.

                                          nie masz w umowie jakiejs jendorazowej kary?



                                          > Pytalam z ciekawosci meza-stolarza jak wyglada taka naprawa domu
                                          na
                                          > gwarancji. Naciagna, podkleja, podmaluja na tyle, zeby starczylo
                                          bo
                                          > konca okresu gwarancyjnego (tu to zwykle rok), a pozniej to juz TY
                                          > zostajesz z problemem. Wiec moze jednak dbaj o ten swoj dom :-)


                                          wiem o tym, ale nie mam przeciez wyboru
                                          • szymina Re: Plesn w wynajmowanym domu 02.02.09, 05:36
                                            Dzieki za wszystkie rady, porady, wsparcie!! Juz pogodzilam sie z
                                            tym, ze prawo nie stoi po mojej stronie. Mysle, ze w marcu, kiedy
                                            ruszy sie rynek nieruchomosci na wynajem- znajde kogos tu na
                                            podmiane i sie bede mogla wyprowadzic. Bo teraz nie mialabym sie
                                            sama gdzie wyprowadzic. Kary jednorazowej nie mam.
                                            Pochwale sie na pewno, kiedy uda mi sie przeprowadzic!
    • miskidomleka Re: Plesn w wynajmowanym domu 02.02.09, 01:49
      Nie żeby to coś konkretnie pomogło, ale chyba możesz się cieszyć, że
      to w wynajmowanym.

      www.washingtonpost.com/wp-dyn/content/article/2009/01/31/AR2009013100796.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja