Wierzycie w tajnosc medical records?

29.01.09, 23:24
Uwazam, ze pytania na kwestionariuszach u lekarza sa czesto
bezpodstawne, zbyt prywatne. Nasze akta widzi nie tylko lekarz, ale
jego asystent, rejestratorka tez moze zajrzec. Gdy wprowadzi sie je
do komputera, to lepiej nie myslec ile osob moze miec do nich dostep.
Warto o tym pomyslec zanim sie wypelni kwestionariusz.
    • inletka Re: Wierzycie w tajnosc medical records? 29.01.09, 23:57
      > Warto o tym pomyslec zanim sie wypelni kwestionariusz.

      Ja mysle, dlatego podaje minimum lub nie podaje wcale zwlaszcza jak
      ide z problemem z palcem u nogi to bole glowy pomijam.
      • rhodeisland Re: Wierzycie w tajnosc medical records? 30.01.09, 00:29
        Zartujesz, ale tu chodzi o powazne rzeczy, np. ktos cierpi na
        depresje, ale nie szuka pomocy u lekarza ze strachu przed tym, ze do
        konca zycia bedzie mial etykietke kogos z "mental illness" i nie
        znajdzie pracy.
        • beatamc Re: Wierzycie w tajnosc medical records? 30.01.09, 01:29
          nie przesadzaj, pol manhatanu, LA itp chodzi do psychiatryka i nic sobie z tego
          nie robi...wprost przeciwnie. Znam faceta, ktory wizyty u psychiatry traktuje
          rownorzednie z silownia.
        • klaudona Re: Wierzycie w tajnosc medical records? 30.01.09, 02:15
          Rhod, poczytaj sobie na temat HIPAA i przestan siac panike.
          www.hhs.gov/ocr/privacy/index.html
          • marcysiaw1 Re: Wierzycie w tajnosc medical records? 30.01.09, 05:10
            dokladnie, jak sie mowi "nie sraj ogniem" (sorki za zwrot ale tu
            pasuje jak ulal. 3/4 Amerykanow (jak napisala Beata) chodzi na
            terapie, jedzie na psychotropach a mimo to nikt za przyglupow ich
            nie ma, nie ma w tym nic tez zlego (moze tak lubia albo musza) i
            jakos pracuja. Ja uwazam, ze tam gdzie nie musisz lepiej podac min.
            informacji ale czasem niestety nie ukryjesz
    • rhodeisland Re: Wierzycie w tajnosc medical records? 30.01.09, 03:33
      Mysle, ze naiwne jest wierzyc, ze medical records sa tajne. Za duzo
      ludzi moze je po prostu przeczytac na papierze, a do tego dochodzi
      komputeryzacja. Niedlugo obejmie wszystkie akta medyczne w calym
      kraju. Sa tego plusy, ale z drugiej strony...
      • inletka Re: Wierzycie w tajnosc medical records? 31.01.09, 21:01
        Ja juz dawno stracilam nadzieje na anonimosc tutaj czyli USA.
        Znajac czyjs SS i jeszcze do tego numer prawa jazdy mozesz uzyskac
        prawie wszystkie wiadomosci o osobie. Jest mnostwo firm ktore maja
        do tego dostep, nawet landlord moze sprawdzic twoj rekord, zaklad
        pracy itd. To tylko takie niewinne przyklady.
        Jako ze rozmowy telefoniczne sa tez sluchane - oczywiscie wybranych
        ludzi bo wszystkich byloby nudne, dostep do twojego komputera mozna
        miec nie widzac go nawet i ja bym sie przejmowala ze wszyscy wiedza
        ze np. mam wysoki cholesterol albo wycieta slepa kiszke czy sztuczne
        oko czy implanty czy brakuje mi palca u nogi albo ze mam platfusa?!
        Neeee!
    • monie_pl 2 aspekty tych rozwazan... 31.01.09, 06:34
      ...
      1. HIPPA - to juz wpisano, a tez rzeczywiscie wiele osob moze miec
      wglad w takie informacje, tyle ze pracujac z nimi na codzien musisz
      sie "uodpornic"
      2. etykietka "mental illness" moze miec nawet swoje plusy, bo jestes
      w kategorii ADA i jesli beda robic problemy w pracy wlasnie z tego
      powodu to jestes dyskryminowana, a tego wszyscy rpacodawcy sie boja
      jak ognia

      Ludzie zawsze chcieli i wiedzieli duzo o rodzinie, sasiadach,
      znajomych i znajomych znajomych, a do tego etykietkowanie jest
      rzecza naturalna, wiec coz jakos tam trzeba z tym zyc...

      Monia
      • zyta2003 Re: 2 aspekty tych rozwazan... 31.01.09, 22:48
        Nie wiem dlaczego uwazacie, ze Ameryka przoduje w posiadaniu
        najwiekszej ilosci prywatnych informacji o obywatelu. W czasach,
        kiedy jeszcze nie bylo terroryzmy w cudnej i spokojnej Szwecji
        panstwo wiedzialo wszystko o obywatelu. I jakos Szwedom to nie
        przeszkadzalo i nie przeszkadza. Podobnie wszystko wiedza w
        Anglii, a w dzisiejszych czasach to chyba we wiekszosci krajow. Mnie
        osobiscie nie przeszkadza - zwlaszcza po 11 wrzesnia - swiadomosc,
        ze ktos moze podsluchiwac moje rozmowy telefoniczne, jesli to ma
        uratowac bezpieczenstwo publiczne. Co kogos obcego obchodzi, ze nie
        cierpie Zoski, a Janek jest swinia?
        Dzieki inwigilacji, podsluchom udaremniono wysadzenie mostu
        Brooklynskiego, czy Lincoln Tunnel, udalo sie zapobiec wielu
        zamachom w UK.
        A co do rekordow lekarskich? Nie mozna uogolniac, ze wszyscy
        przestrzegaja procedury tajnosci, lub nikt jej nie przestrzega. Tak
        sie sklada, ze o ile w Polsce zazywanie srodkow psychotropowych, czy
        tez przeciwdepresyjnych jest bardzo wstydliwe, o tyle tutaj nie
        budzi wrazenia. Nie przypominam, sobie, zebym miala jakies
        informacje o swoim zdrowiu, ktore upublicznione utrudnily by mi
        zycie. jesli cos nie podaje,to dkatego, ze mi sie nie chce wysilac
        reki przy pisaniu. A moze nie przeceniam waznosci swojej osoby, ze
        kogos moze to zainteresowac? Oczywiscie moje doswiadczenie nie jest
        regula, np problem AIDS - jednym nie zalezy, a drudzy potrzebuja
        dyskrecji, ale w tym przypadkuz reguly tajnosci sa zachowane.
        • iamhotep Re: 2 aspekty tych rozwazan... 01.02.09, 00:03
          Zyto, you are egging us on, right?

          >Mnie osobiscie nie przeszkadza - zwlaszcza po 11 wrzesnia -
          >swiadomosc, ze ktos moze podsluchiwac moje rozmowy telefoniczne,
          >jesli to ma uratowac bezpieczenstwo publiczne. Co kogos obcego
          >obchodzi, ze nie cierpie Zoski, a Janek jest swinia?

          Jak za starych dobrych feudalnych czasow, co zyta? Krol i jego swita
          mogli wszystkich podsluchiwac, porywac, katowac .... bo krol byl
          panem.

          Zyto, my nie zyjemy w feudalnych czasach i nie krol jest panem a
          prawo! Na milosc Boga sprobuj zrobic ta dystynkcje!

          Podsluchiwac bylo mozna przed 9-11. Jeszcze raz, podsluchiwanie nie
          bylo zabronione przed 9-11. Jedyny wymog - NAKAZ PRAWNY! Mozna nawet
          bylo zaczac podsluchiwac bez nakazu jesli byla tego porzeba.
          Podsluchujacy mieli 72 godziny by ten nakaz uzyskac po fakcie!

          Junta Busha doszla do wniosku, ze prawa przestrzegac nie musza bo
          oni sa panami. Trzeba tylko bylo przekonac o slusznosci ich
          ideologii publike i widac na tobie, ze przekonali. Tak wiec zyta,
          jestes za bezprawiem.


    • aniutek Re: Wierzycie w tajnosc medical records? 01.02.09, 01:49
      tak wierze. kazdy kto ma wglad w medical records pozostawia po sobie
      elektroniczny slad, wszyscy jestesmy zobowiazani zachowac tajemnice
      i nie wolno zagladac w records " nie twojego" pacjenta. jasne, ze sa
      przecieki glownie dotyczy to celebrities, na dostarczeniu
      ciekawostek z ich zycia mozna sporo kasy trafic ale tez na zawsze
      stracic swoje licencje wykonywania zawodu ( lekarza, pielegniarki
      etc)
      • i.p.freely Re: Wierzycie w tajnosc medical records? 01.02.09, 02:57
        To fakt, ze pielegniarka, lekarz, laborant itd. moga stracic prace
        za wgladanie do elektronicznych kartotek "nie swoich" pacjentow.
        Ale np. "oczy i uszy" szukajace przyslowiowego "haka" na kogos, komu
        trzeba dokopac pod np. plaszczykiem "bezpieczenstwa narodowego" tego
        prawa nie musza przestrzegac. Malo tego, podsluchiwacze/podgladacze
        zaltwili sobie wsteczne ulaskawienie dzieki ktoremu nie tylko nikt
        nie moze sie ich czepiac ale i nigdy sie nie dowiemy kogo, dlaczego
        i jak dlugo podgladali. Tak wiec, moi mili, mamy sytuacje w ktorej
        aniutek czy ja mozemy starcic prace za "podlgadanie", my jestesmy
        pilnowane. Kto pilnuje tych co nas pilnuja?
        • zyta2003 Re: Wierzycie w tajnosc medical records? 01.02.09, 06:59
          Dlaczego Iamhotep uzywasz pan feudalny i poddany (czy cos takiego),
          kiedy w modzie jest mowic bigh brother. (A kto czytal ksiazke, czy
          chociaz ogladal film na jej podstawie, z ktorego sie to powiedzenie
          wzielo?)
          Widocznie mam nizsze poczucie godnosci, czy potrzeby
          prywatnosci, czy nawet mam dusze chlopa panszczyznianego - bo tak
          jak pisalam poprzednio wazniejsze dla mnie jest poczucie
          bezpieczenstwa najblizszych i nawet dalszych niz pozwalanie
          wszystkim zloczyncom na swobodne przygotowywanie sie do kolejnego
          szalenstwa w imie praw czlowieka.
          I nieciekawam historyjek jak to FBI, czy CIA.....
          • iamhotep Re: Alez zyto 01.02.09, 08:06
            twojemu poczuci bezpieczenstwa nic nie ujmie jesli ci ktorzy twojego
            bezpieczenstwa strzec maja tez przestrzegaja prawa. Czy ty tego nie
            widzisz???? Ty chcesz by ich prawo nie obowiazywalo?
          • aniutek Re: Wierzycie w tajnosc medical records? 03.02.09, 00:39
            Zyto naprawde tak nisko nas oceniasz?? nie czytaci, nie pisaci....
            a pamietasz jak Tina Turner spiewala 1984 www.lyricsfreak.com/t/tina+turner/1984_20137646.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja