Pomozecie? - pytanie

30.01.09, 05:07
Moze nie streszcze tego w 2 zdaniach ale sie postaram: A wiec tak,
mam kolezanke, ktora jest citizen of Usa, ma meza, ktory papierow
nie ma i nie ma (podobno na nie szans - nie wnikam dlaczego i prosze
nie komentowac bo nie o to w pytaniu chodzi), maja wspolnie dziecko
urodzone tutaj w Stanach i teraz tak: maz wlasnie dzisiaj spakowal
walizy i sie wyprowadzil z domu, na pytanie zony odnosnie pozwolenia
na podrozowanie syna z matka (syn ma nazwisko ojca a jego matka
zostala przy swoim panienskim) po Stanach i Europie (czy takowe
podpisze bo miec takie na lotnisku musi) odpowiedzial, zeby go w
d...e pocalowala, nic nie podpisze. Moja kolezanka nie wie czy bez
jego zgody majac akt malzenstwa moze ruszyc sie gdzies z dzieckiem
czy ma z nim walczyc o ten papier? Moze jest jakas luka w prawie,
moze nie musi miec nic takiego na lotnisku przy wylocie? Jest w
kropce...
dzieki za wszelaka odpowiedz i podpowiedz
Marta
    • szymina Re: Pomozecie? - pytanie 30.01.09, 06:13
      Moze niech zadzwoni po prostu do biura paszportowego i zapyta?
      Ja niedawno wyrabialam paszporty dla dzieci- musza byc przy tym
      oboje rodzice, wiec moze podpisem- na zgode wyrobienia paszportu
      (=zgode na podrozowanie za granice) zezwalaja na podroze?
    • zosiunia53 Re: Pomozecie? - pytanie 30.01.09, 14:59
      Najlepiej aby kolezanka skontaktowala sie z adwokatem. Czy tak, czy
      tak bedzie musiala wiele rzeczy wyjasnic odnosnie malzenstwa,
      alimentow na dziecko i napewno wiele innych spraw.
      • aneta05 Re: Pomozecie? - pytanie 30.01.09, 16:23
        Z tego co ja sie orientuje to do wyrobienia paszportow (polskiego i
        amerykanskiego) potrzebna jest zgoda obojga rodzicow albo pismo z
        sadu, ze jeden z rodzicow ma calkowita opieke na dzieckiem. Chyba
        najlepsza bedzie porada u adwokata bo moze sa jakies kruczki na
        ominecie tego przepisu.
        • marcysiaw1 Re: Pomozecie? - pytanie 30.01.09, 18:44
          dziecko ma juz paszport chodzi tylko o to, ze ma inne nazwisko jak
          matka (ma nazwisko ojca) i gdy wyjezdzala z dzieckiem 2 lata temu z
          Usa na lotnisku poproszono ja o pisemna zgode ojca na opuszczenie
          przez dziecko kraju. Teraz sie zastanawia jak to bedzie jesli takiej
          zgody na papierku miec nie bedzie
          • aneta05 Re: Pomozecie? - pytanie 30.01.09, 19:53
            marcysiaw1 napisała:

            > dziecko ma juz paszport chodzi tylko o to, ze ma inne nazwisko jak
            > matka (ma nazwisko ojca) i gdy wyjezdzala z dzieckiem 2 lata temu
            z
            > Usa na lotnisku poproszono ja o pisemna zgode ojca na opuszczenie
            > przez dziecko kraju. Teraz sie zastanawia jak to bedzie jesli
            takiej
            > zgody na papierku miec nie bedzie

            a to zmienia postac rzeczy.
            Szczerze mowiac zdziwilam sie, ze na lotnisku poproszono ja o
            papierek od ojca bo zalozenie jest takie, ze jesli dziecko ma
            paszport to oboje rodzice wyrazili zgode na to. Ja na razie
            podrozowalam i z corka i z ojcem wiec nie mielismy takiej sytuacji,
            moze nie sie wypowiedza dziewczyny podrozujace bez ojca dziecka.
            Aniutek pisala, ze miala problem bo corka ma inne nazwisko niz ona i
            urzednik chcial akt urodzenia dziecka na potwierdzenie zgodnosci, ze
            corka to naprawde jej corka, ale nie bylo pytania o pozwolenie ojca
            na podroz.
    • rhodeisland Re: Pomozecie? - pytanie 30.01.09, 17:46
      A kolezanka nie chce sie z takim mezem rozwiesc? Sad przyznalby jej
      prawdopodbnie dziecko.
      • marcysiaw1 Re: Pomozecie? - pytanie 30.01.09, 18:47
        wiesz co, nie wnikam a ni tez nie wnikaj, po prostu zadalam pytanie
        i dostalam odpiwedzi (prosilam zeby nie rozdlubywac problemu
        malzenskiego ale nie, Ty musialas wcisnac swoje 5 groszy - jak
        zawsze), wiesz czy nie co w takiej sytuacji bedzie
        pozdrawiam
        marta
        • rhodeisland Re: Pomozecie? - pytanie 30.01.09, 19:40
          Nieprawda, prosilas o niekomentowanie jego nielegalnego statusu.
          Kolezanka chce kontynuowac malzenstwo z czlowiekiem, ktory ja tak
          traktuje?
          Jesli tak Cie moj komentarz dotknal, to moze nie piszesz o kolezance.
          Zycze powodzenia w rozwiazaniu problemu.
          • marcysiaw1 Re: Pomozecie? - pytanie 30.01.09, 20:34
            wyobraz sobie, ze ja z takim facetem bym nie zyla ani sekundy a
            dotknal mnie ten komentarz poniewaz jest to ktos dla mnie bardzo
            bliski!
            • szymina Re: Pomozecie? - pytanie 30.01.09, 21:35
              Moze niepotrzebnie sie wtracam- ale Marcysiu, ja tez nie widzialam
              zadnej zlosliwosci w poscie RI, tylko jakis sposob na rozwiazanie
              problemu. Czasami wypowiada sie raniace slowa bardzo nieswiadomie.
              To Ty juz sie unioslas. Zreszta, ja tez pomyslalam, ze to o Ciebie
              chodzi. Zamiast sie sprzeczac pogoogluj- moze cos znajdziesz?
              Ja w sekunde znalazlam to-
              The rules applying to travel by a child accompanied by only one
              parent, or by someone who is not a parent, are summarized by a State
              Department Web site, travel.state .gov.

              RhodeI- jesli to o nia chodzi, to tym bardziej daj jej spokoj. Ma
              wystarczajaco swoich problemow.
              • szymina Re: Pomozecie? - pytanie 30.01.09, 23:12
                Masz tu jeszcze caly watek z innego forum. Za dlugi, wiec nie wiem,
                czy sa tak jakies konkretne info, ale moze ci sie przyda
                www.netmums.com/coffeehouse/advice-support-523/advice-support-40/single-parents-support-45/195389-travelling-abroad-do-i-need-
                fathers-permission.html
              • zyta2003 Re: Pomozecie? - pytanie 30.01.09, 23:14
                Forum nie jest najlepszym miejscem do uzyskiwania wiarygodnych
                porad prawnych. Juz lepiej postudiowac zrodla, a najlepiej pojsc do
                adwokata. Logiczne, a nie zlosliwe byla zapytanie RI, czy nie
                najprosciej sie rozwiesc? Bo jesli ojciec dziecka bedzie chcial
                sie "zabawic" - to ma bardzo duzo mozliwosci - wlasnie w tym
                zakresie.
                I jescze jedno - lepiej nie mowic: "Ja bym nigdy....", bo tego
                wlasnie nigdy nie wiadomo.
    • rhodeisland Re: Pomozecie? - pytanie 31.01.09, 06:28
      Nie chcialam urazic marcysi jak zauwazylo pare osob.
      Marcysiu, los kolezanki i jej dziecka bardzo Cie obchodzi, chcesz
      jej pomoc. Mam nadzieje, ze znajdzie sie rozwiazanie.
      • marcysiaw1 Re: Pomozecie? - pytanie 31.01.09, 14:57
        Przepraszam RI ze sie unioslam, faktycznie za bardzo sie przejmuje
        czyims losem ale taka juz jestem, sorki, ze tak zareagowalam.
        Powiedzialam kolezankce to wszystko o czym tutaj mi pisalyscie,
        podziekowala i tyle, niech dalej robi juz cos z tym sama!
        Dzieki za wszelakie odpowiedzi i pozdrawiam
        marta
        • oliv2 Re: Pomozecie? - pytanie 02.02.09, 22:17
          jak juz ktos pisal z takim problemem najlepiej do prawnika lub samemu poszukac u
          zrodel. ja z tego co sie orientuje wiem ze zgoda na wyjazd z kraju dziecka z
          jednym rodzicem jest potrzebna w przypadku gdy rodzice sa rozwiedzeni (gdy jeden
          z rodzicow ma prawo odwiedzac dziecko).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja