marcysiaw1
30.01.09, 05:07
Moze nie streszcze tego w 2 zdaniach ale sie postaram: A wiec tak,
mam kolezanke, ktora jest citizen of Usa, ma meza, ktory papierow
nie ma i nie ma (podobno na nie szans - nie wnikam dlaczego i prosze
nie komentowac bo nie o to w pytaniu chodzi), maja wspolnie dziecko
urodzone tutaj w Stanach i teraz tak: maz wlasnie dzisiaj spakowal
walizy i sie wyprowadzil z domu, na pytanie zony odnosnie pozwolenia
na podrozowanie syna z matka (syn ma nazwisko ojca a jego matka
zostala przy swoim panienskim) po Stanach i Europie (czy takowe
podpisze bo miec takie na lotnisku musi) odpowiedzial, zeby go w
d...e pocalowala, nic nie podpisze. Moja kolezanka nie wie czy bez
jego zgody majac akt malzenstwa moze ruszyc sie gdzies z dzieckiem
czy ma z nim walczyc o ten papier? Moze jest jakas luka w prawie,
moze nie musi miec nic takiego na lotnisku przy wylocie? Jest w
kropce...
dzieki za wszelaka odpowiedz i podpowiedz
Marta